Dodaj do ulubionych

Mam dzis proszona kolacje

04.09.09, 17:07
coroczne powakacyjne spotkanie z najbardziej zaprzyjaznionymi z naszych sasiadow.
Bedzie zapewwne na luzie, bo takie sa w ogole nasze wspolne imprezy, wszak nie
pozbawione uroczysciejszej nuty - Matka Sasiadki obchodzi urodziny. 92. W
dobrej formie i humorze.
Jak pomysle, ile w Niej wigoru, poczucia humoru i radosci z kazdego dnia (mimo
wielu niedogodnosci zwiazanych z tak podeszlym wiekiem) to...zazdroszcze i
ubolewam.
A na sama impreze mam podwojna chrapke: sasiadka rewelacyjnie gotuje potrawy
marokanskie (gdzie przezyla 10 lat) a Pan Domu (wakacyjna "niania" Pitki)
stawia rewelacyjne wina.
O! que la vie est belle!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • metodiw Re: Mam dzis proszona kolacje 04.09.09, 17:34
      No to życzę, żebyś się doskonale bawiła i smacznie najadła smile
      • felinecaline W samiutka pore 04.09.09, 18:22
        sie ta okazja trafila, bo zmusila mnie do zadbania o siebie.
        Po wakacjach nie bardzo mialam czas na cokolwiek i zrobilam sie mocno
        "zdziczala".
        Wczoraj udalo mi sie wykorzystac przerwe obiadowa na senns fryzjerski i
        zauwazylam w sobie absolutnie nieprzewidywalna a ogromna zmiane.
        Do tej pory tego rodzaju seanse byly dla mnie ...gorsze od dentystycznych.
        Wczoraj skorzystalam z uslug zakladu na terenie mojej roboty, ktorego klientami
        sa ludzie sposrod personelu a takze i pacjenci.
        Sam lokal superwygodny i dyskretny - nie znosze fryzjerni osiedlowych, gdzie
        ZAWSZE spotyka sie grono dzielnicowych klemp - plotkar.
        Jakos udalo mi sie wrecz idealnie odprezyc, wpasc w stan niemal nirwanowaty,
        wyszlam nie tylko z fajna nowa glowka ale i "dopieszczona" i wypoczeta i z
        niesamowitym ladunkiem energii na reszte dnia. Chyba bede powtarzac to
        "cwiczenie" czesciej. Zdecydowanie dosc mam mojej dotychczasowej wersji "malego
        dzielnego zolnierzyka". Czy to druga mlodosc czy...oznaka przyspieszonego
        starzenia? ;-D
        • metodiw Re: W samiutka pore 04.09.09, 18:27
          Ciągle ta sama pierwsza młodość smile
          • felinecaline Re: W samiutka pore 04.09.09, 19:15
            Hia, hja, hia!!!! oczywista oczywistosc ;-P
            • felinecaline Re: W samiutka pore 05.09.09, 00:01
              Ufff, wlasnie wrocilam, obzarta, przynapita i w swietnym nastroju, ide
              szybciutko w kimonko, bo do wendu mam jeszcze pol dnia do przerobienia. No a
              wendy nawet powakacyjne bywaja brzemienne w wypadki i przypadki wszelkie, wiec
              musze wytrzezwiec, by powstac rano w calkowitej zdolnosci do dzialania.
              Dobranoc zycze.
              Acha, wypilam Wasze zdrowie bablowczykiem Buvet - Ladubay produktem okolicznych
              winnic i piwnic.
              W powakaxcyjnym prezencie dostalam cos w sam raz na watek na wnetrzach a do
              mojej "nowej" kuchni.

              Do jutra, niech Wam sie cos milego przysni.
              • metodiw Re: W samiutka pore 05.09.09, 10:22
                No, to dziękuję za wypite zdrowie smile
                I napisz coś więcej o prezencie...

                Mnie się w ostatnich dniach przewartościowują priorytety, ale nie mogę zdradzić nic więcej...
                • azalijazaza Re: W samiutka pore 05.09.09, 13:40
                  Ano, dostalam bardzo "stylowa" sciereczke kuchenna, ekologiczna, z prawdziwego baskijskiego plotna z haftowanym monogramem -O!

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/cSJWPCzkrnhpEhxLxB.jpg
                  Zaraz wydlubie watek we wnetrzach i wkleje, ale sie zacznie jaaaaazgot! Przeciez mamy wlasnie pelnie ksiezyca ;-P
                  • azalijazaza A tak bylo pite zdrowie 05.09.09, 13:49
                    W menu tym razem nie bylo nic marokanskiego, mielismy swietna raclette popijana
                    Rosé de Provence a do deseru Bouvet - LKadoubay - wytrawne, musujace wino
                    produkowane metoda tradycyjna (wynalazek Dom Perignon stary, ale zawsze jary),
                    nie w Szampanii, ale ciut w gore Loary w stosunku do nas, musze odgrzebac
                    zdjecia z tej przzeslicznej okolicy.
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/gi/yakb/GHM2ABYRg4tEx9dsiB.jpg
                    • azalijazaza Re: A tak bylo pite zdrowie 05.09.09, 13:50
                      errata: Bouvet - Ladoubay
                    • metodiw Re: A tak bylo pite zdrowie 05.09.09, 14:26
                      Ładny kolorek winka smile

                      A ściereczka powinna się podobać. Wisząca szafeczka też spoko smile
                      • felinecaline Re: A tak bylo pite zdrowie 05.09.09, 23:48
                        Na odmiane w planie na jutro w ramaach powolnego ale nieodwolalnego pozegnania z
                        sezonem letnim zaplanowalismy sobie wyjazd w plenerek i piknik w poludnie, dla
                        mnie idealne wyjscie, bo to byla propozycja przyjaciolki, ktora rowniez
                        zaofiarowala sie przygotowac cale zarciucho (gwoli przyzwoitosci zabiore
                        zgrzewke kabanosow)
                        Dzis jestem rooozkosznie objedzona po kolacyjce ze swiezych "sardynek po
                        mlynarsku".
                        Dla tych uroczych rybek jestem gotowa na wszelkie poswiecenia, z ich
                        patroszeniem wlacznie).
                        Na robienie fotek nie bylo czasu.
                        I Pitka sie delektowala - jeszcze na surowo ;-D))))
                        • metodiw Re: A tak bylo pite zdrowie 06.09.09, 09:56
                          Nasze lato nie czekało na pożegnania, tylko samo odeszło sad Jeden dzień z załamaniem pogody, deszczem i już po letnich upałach! 12 stopni rano na termometrze i dużo chłodniej w mieszkaniu sad

                          Mieszkając z dala od mórz i oceanów, planujemy dziś z córką solę z Auchana w szpinaku, z sosem serowym i bukietem jarzyn . Córka robi oczywiście, bo ona lepiej gotuje smile Tę zaletę odziedziczyła po teściowej, która ogólnie charakterek miała taki, że - no, no! Ale gotować umiała smile Polskie, tradycyjne dania (kluski śląskie te z surowych, tartych ziemniaków i tzw. kluski z dziurką smile), do tego dużo jarzyn, surówek, dobrze przyprawione; ciasto na deser, np. drożdżowe z kruszonką i rabarbarem smile
                          My z drugą córką, niestety, mamy talenty kulinarne po mojej rodzinie, czyli takie sobie sad Chociaż ona przynajmniej nauczyła się od własnej teściowej robić gołąbki, bo zięć bardzo lubi smile
                          Inna rzecz, że ciężko się z nią teraz dogadać, bo rok szkolny się zaczął, pracy powyżej uszu i jeszcze od razu ta awaria wody sad Skończyło się zalaniem salonu sąsiadów i rozwaleniem niedawno robionych płytek przy baterii, bo tam w niej się jakiś wichajster posypał sad
                          Do tego jeszcze trochę innych zmartwień sad
                          To już wiadomo, że lato się skończyło i trzeba stawić czoło codzienności uncertain
                          • felinecaline Solka to pyyysznosci 06.09.09, 10:09
                            A w towarzystwie ...ziemniaczanych klusz k podwojne pysznosci z odrobina
                            akrobacji ;èD.
                            Te z gotowanych (na slasku zwane "gumowymi" od czasu do czasu sobie robie,
                            zazwyczaj w wiekszych ilosciach na raz i nadmiar zamrazam w porcjach
                            2-osobowego posilku.
                            Wlasnie ogladam "domo", jak tylko Kicur skonczy ablucje zajrzymy jeszcze po
                            drodze na "pchli targ" w okolicy i lecimy po kumpele (i przygotowane przez Nia
                            zarciuszko) i jedziemy na glucha nadloarska prowincje sie piknikowac.
                            Zabieram 3 aparaty, jak sie nie przejem to przywiowe fotki.
    • a74-7 Re: Mam dzis proszona kolacje 05.09.09, 09:48
      a ja znowu musze na lezak ;PPP
      Za duzo jedzenia ,cieplutkie morze, ponad 30 stopni w cieniu,upalne
      wieczory. zeby odreagowac wpadlam tu na cvhwileczke do
      klimatyzowanej kafejki internetowej ...i jeszcze za dlugie czerwone
      paznokcie przeszkadzaja w pisaniu ....Pozdrawiam wakacyjnie big_grinDDD
    • a74-7 Re: Mam dzis proszona kolacje 05.09.09, 20:31

      no, my tez mielismy dzis kolacyjke galowa ,moze wrzuce zdjecia po
      powrocie....pokaze troche majorkanskiego menu big_grinDDDD
      Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia
    • tralalumpek Re: Mam dzis proszona kolacje 06.09.09, 10:49
      wczoraj u nas tez byla proszona kolacja, 50-tka z 60-tkiem
      obchodzili urodziny (malzenstwo)
      z polski dojechaly kielbasy swojskie, szynki, salatka
      jarzynowa,ogorki malosolne, bigos,ciasta.... a impreza odbywala sie
      w GARAZU! zeby przypomniec dawne polskie wesela organizowane w
      domach kultury



      *garaz nowiutenki, olbrzymi i z podlogi mozna by jesc -tak dla
      info smile
      • metodiw Re: Mam dzis proszona kolacje 06.09.09, 11:03
        Żeby to w domach kultury smile W remizach strazackich po wsiach i miasteczkach smile

        A jedzonko - tysiąc procent polskości!
        Chociaż jak robiłam niedawno imprezę, wszyscy zajadali się łososiem z makaronem
        włoskim (wstążki) ze szpinakiem w sosie serowym lub pomidorowym (oczywiście
        córka smile). Surówki i grzybki zmietli, a wędlin najwięcej zostało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka