Dodaj do ulubionych

Carl Bederman w Gliwicach?

IP: *.gigasoft.pl 11.05.03, 21:37
Słyszałem, że w Gliwicach w Ratuszu ma być spotkanie z Carlem Bedermanem?
Znacie jakies szczegóły?
Konkretnie kiedy,, dzin. godzina, czy kazdy ma wstep?
Obserwuj wątek
    • Gość: pepe Re: Carl Bederman w Gliwicach? IP: *.necik.pl 12.05.03, 21:29
      Gdyby nie przyjechał, to swoje poglądy przedstawia na stronie:
      infoeuropa.take.to/
      • Gość: kumys Re: Carl Bederman w Gliwicach? IP: *.gigasoft.pl 12.05.03, 23:46
        Gość portalu: pepe napisał(a):

        > Gdyby nie przyjechał, to swoje poglądy przedstawia na stronie:
        > infoeuropa.take.to/
        dzieki za dobry adres
        • Gość: Szwager do tych co miglancujom IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.03, 06:12
          Poglondy, hm? No ja idzie i tak (Polokom i inkszym tysz) myslec, ale
          pomysleliscie co bydzie z wami jak niy wleziecie do EU?

          EU mo mocka zwolynnikow i mocka przeciwnikow, to fakt, ale je tysz mocka tych
          kere chcom EU ino wykorzystac a ani niy myslom nic robic na rzecz EU - tych
          bych se wybiyrou jak rodzynki ze kouocza(bo niylubia rodzynkow) i wyciepywou na
          bok.

          Pyrsk!
          • Gość: Szwager Re: do tych co miglancujom/ps - bez niydomowiyn IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.03, 06:27

            "... został powołany na stanowisko eksperta unijnego jako doradca do spraw
            integracji z Unią Europejską w Polsce. Jego zadaniem miała być pomoc władzom
            polskim we wdrażaniu unijnego(niemiec kiego) projektu "Twinning Projekt", który
            dotyczy ochrony środowiska.
            Po załatwieniu wszelkich formalności w Brukseli i Berlinie Carl Beddermann
            pełen zapału i szczerych chęci do pracy przyjechał do Polski. Wybór właśnie
            jego osoby na to stanowisko nie był przypadkowy, ponieważ- oprócz niemieckiego -
            zna język angielski i polski. Często przebywał w naszym kraju i to zarówno
            służbowo, jak i prywatnie. Bardzo dobrze zna Polskę, tutejsze zwyczaje, a co
            najważniejsze zawsze (o czym z dumą mówi do dzisiaj) wyrażał się o Polsce z
            wielkim sentymentem. Za jego nominacją przemawiał także fakt, iż jest wybitnym
            fachowcem i wieloletnim pracownikiem ministerstwa rolnictwa w Hanowerze.
            Prace nad projektem prowadzonym przez Beddermanna przebiegały bardzo sprawnie,
            zadowoleni byli zarówno jego pracodawcy z Brukseli, jak i władze polskie. Tylko
            sam doradca przedakcesyjny z tygodnia na tydzień nabierał coraz więcej
            wątpliwości co do sensu i celu swej misji. Coraz częściej zaczęły trapić go
            pytania - czy jego praca i praca jego unijnych kolegów rzeczywiście przynosi
            (lub przyniesie w przyszłości) korzyści Polsce.
            Zaczął wątpić. Zorientował się, że olbrzymie sumy pieniędzy wydawane są na
            zbędne cele: liczne bankiety, przyjęcia i niepotrzebne konferencje. Ponadto
            przekonał się, że unijni pracownicy zarabiają ogromne sumy pieniędzy za...
            często nieproporcjonaln ą do ich zarobków pracę. Swoimi wątpliwościami
            podzielił się z jednym z polskich dzienników. Reakcja Brukseli była
            natychmiastowa. W ciągu kilku dni dostał wymówienie z pracy.
            Waldemar Maszewski, Hamgurg Nasz Dziennik 14-15.09.2002

            WARUNKI NIE DO PRZYJĘCIA
            O efektach dotychczasowych negocjacji Polski z Unią Europejską z Carlem
            Beddermannem rozmawia Waldemar Maszewski
            W wywiadzie dla polskiej gazety ujawnił Pan ogromne marnotrawienie pieniędzy w
            Unii Europejskiej. Czy to było oficjalnym powodem zdymisjonowania Pana?
            - Nie przedstawiono mi do dziś oficjalnego powodu. Jedno jest pewne: polska
            opinia publiczna nie ma prawa dowiedzieć się o gigantycznych zarobkach unijnych
            ekspertów w porównaniu z wynagrodzeniem polskich specjalistów tej samej klasy
            ani o zagrożeniach dla Polski, jakie płyną z Brukseli. Wystarczy porównać
            zarobki szefa unijnej delegacji w Polsce. Bruno Dethomas zarabia kilka razy
            tyle, co prezydent waszego kraju. Unijny ekspert w czasie pobytu w Polsce
            pobiera cały czas swoją krajową pensję - ok. 18 tys. zł netto, ponadto dostaje
            wynagrodzenie eksperta - przeciętnie około 840 zł dziennie, i zwrot kosztów
            podróży plus diety - 1.500 zł dziennie. W sumie codziennie zarabia ponad 3.100
            złotych. Polski ekspert z tym samym doświadczeniem i wykształceniem za miesiąc
            pracy dostaje przeciętnie 3 tyś. złotych. Jak w takim razie można mówić o
            sprawiedliwości czy równości?
            Co wzbudziło Pana sceptycyzm wobec postępowania UE?
            - Zaproponowali wam warunki nie do przyjęcia, jakich nie wolno wam
            zaakceptować. Lepiej byłoby dla was poczekać kilka lat, aby uzyskać
            sprawiedliwe porozumienia, o których dzisiaj nawet nie możecie marzyć. Co się
            stanie z waszym rolnictwem? Na to, aby osiągnęło ono standardy zachodnie,
            trzeba by poczekać 15 lat, a do tego czasu polscy rolnicy przestaną egzystować.
            Musicie zachować swój własny rynek i przede wszystkim zamknąć granicę dla
            zalewającego was towaru - często wątpliwej jakości - produkcji zachodniej.
            Władze w Warszawie przekonują, że po wstąpieniu do UE otworzy ona granice dla
            naszego eksportu.
            - Nie liczcie na wzrost eksportu. Już teraz kraje Unii nie mają gdzie
            sprzedawać swoich towarów. Więc co by zrobiły jeszcze z importem z Polski?
            Owszem, zwiększy się import, ale towarów zachodnich na wasz rynek.
            Społeczeństwo musi nareszcie uwierzyć, że na obecnych warunkach wejście do
            struktur unijnych nie jest dla was żadnym interesem. Jedyna wasza nadzieja to
            powiedzieć w referendum wyraźnie: NIE. Na takich warunkach - NIE, dziękujemy. A
            warunki już teraz się nie zmienią, jest już za późno. Nie chcę przez to
            powiedzieć, że za wszelką cenę należy odrzucić wizję wspólnej Europy. Ale na
            obecnych zasadach należy powiedzieć tej "integracji" zdecydowanie NIE! Polska
            nie powinna wejść do struktur unijnych na zasadach kolonialnych i
            niewolniczych, lecz na zasadach partnerskich, a przy obecnie prowadzonych
            negocjacjach jest to nie możliwe. Brukseli bardziej zależy na waszym wejściu,
            niż wam się zdaje. A wy nie potrwficie tego wykorzystać. Ja nie mam żadnego
            interesu, aby was zrażać do UE. Lubię wasz kraj i życzę mu jak najlepiej.
            Dlatego nie nogę się pogodzić z jawną niesprawiedliwoś cią i wykorzystywaniem
            was przez urzędników brukselskich. Będziecie całkowicie uzależnieni od władz
            Unii. Nie liczcie na wielkie inwestycje w waszym kraju. Unia przede wszystkim
            zamierza rozbudować w Europie Wschodniej i Środkowej swoje rynki zbytu.
            Jak wytłumaczy Pan fakt usilnego wciągania naszego kraju do Unii przez tzw.
            elity polityczne?
            - Właśnie one skorzystają najbardziej,szcz ególnie ci, którzy znajdą się w
            grupie oddelegowanej do pracy w Brukseli. Otrzymają wynagrodzenie miesięczna po
            około 10 tyś. euro (ok. 40 tyś. zł) i będą zachwyceni, a reszta? Co na tym
            zyska reszta społeczeństwa? Nic! Podczas referendum będziecie mieli ostatnią
            szansę sami zadecydować o swoim losie, później będzie rządzić Bruksela.
            Dzisiejsza Unia to już nie raj - niski wzrost gospodarczy, duże bezrobocie i
            niesprawiedliwoś ć społeczna. Straszą was, że jak nie Unia, to zacofanie, brak
            kompetencji i korupcja. Tak naprawdę, to korupcja w krajach unijnych nie jest
            mniejsza od tej w Polsce, tylko o tym u was się nie mówi. Nie ufajcie
            bezgranicznie politykom unijnym. Oni mają w przyjęciu was do Unii wielki
            interes.
            Co zamierza Pan robić obecnie?
            - Najchętniej wziąbym bezpłatny urlop w ministerstwie i pojechałbym do Polski,
            by spotkać się z rolnikami i innymi grupami społecznymi i otwierać im oczy na
            wiele rzeczy, o których nie mają pojęcia i o których tendencyjnie milczą
            zarówno wasz rząd, jak i w Brukseli.
            Dziękuję za rozmowę. Nasz Dziennik 14-15.09.2002 "


            • Gość: Szwager reakcje na akcje - i dalyj nic IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.03, 06:34
              Carl Bederman, zdymisjonowany za szczerosc przedakcesyjny doradca UE na
              Polske, ujawnil, ze ekspert przyslany do Polski z Pietnastki "otrzymuje
              27 (slownie: dwadziescia siedem) razy wyzsze wynagrodzenie od swojego
              polskiego kolegi".

              Ekspert unijny podczas swojego pobytu w Polsce otrzymuje dziennie netto
              ca 3.154 zlote (slownie: trzy tysiace sto piecdziesiat cztery zlote),
              podczas gdy jego polski odpowiednik o porównywalnych kwalifikacjach i
              wyksztalceniu zarabia 2.500 zlotych netto miesiecznie, co daje "dniówke"
              w wysokosci 114 zlotych netto.

              "Nie bardzo pasuje to do wyobrazenia o altruistycznej, solidarnej pomocy
              Unii (...). Pasuje natomiast do rosnacego ostatnio w Polsce przekonania,
              ze na przystapieniu Polski do Unii najbardziej skorzysta nie Polska, ale
              sama Unia" - napisal Bederman w liscie otwartym do Bruna Dethomasa,
              kierownika Delegacji Unii Europejskiej na Polske.

              Carl Bederman to oczywiscie sabotazysta, wróg ustroju (europejskiego),
              naslany byc moze przez NAFTA, oraz (widac to golym okiem) uwsteczniony
              oszolom, który chcac wywolac antyeuropejskie fobie, straszy perfidnie
              kolonializmem.

              • Gość: Szwager Re: reakcje na akcje - Radio Maryja i inksze jaja IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.03, 07:13
                www.rodzinywyborcow.net/IV%20Carl%20Beddermann.htm
                • macpor Re: reakcje na akcje - Radio Maryja i inksze jaja 13.05.03, 16:22
                  Szwager albo człowieku, który się za niego podajesz.
                  Jak widać z adresiku mieszkasz w obrębie tej okropnej UE. To dla czego albo z
                  niej nie wyjedziesz albo nie przestaniesz jej potępiać w czambuł. Dlaczego dla
                  ciebie UE ma być dobra a dla mnie zła? A może problem w tym, że boisz się
                  konkurencji innych polaków w przyszłej rozszerzonej Unii? ;)
                  Eurosocjalizm nie wszystkim się podoba - ale co w zamian?
                  • Gość: kumys . Kiedy??? IP: *.gigasoft.pl 14.05.03, 00:28
                    uciekacie od tematu. Kiedy to spotkanie w Ratuszu?
                    czy każdy ma wolny wstęp?
                  • Gość: kumys Re: reakcje na akcje - Radio Maryja i inksze jaja IP: *.gigasoft.pl 14.05.03, 00:30
                    aha, szwagier lubi sam se zadawac pytania i sam na nie odpowiadac/
                    czyz nie???
                    • Gość: Szwager Re: reakcje na akcje - Radio Maryja i inksze jaja IP: *.dip.t-dialin.net 14.05.03, 08:37
                      Zodyn z Wos niyzgod, jo sie poprostu dobrze bawia. Ale faktym je ze liczouech
                      na konkretne wypowiedzi a niy napasci osobiste.
                      • macpor Re: reakcje na akcje - Radio Maryja i inksze jaja 14.05.03, 22:07
                        Gość portalu: Szwager napisał(a):

                        > Zodyn z Wos niyzgod, jo sie poprostu dobrze bawia. Ale faktym je ze liczouech
                        > na konkretne wypowiedzi a niy napasci osobiste.

                        Co rozumiesz przez konkretne wypowiedzi?

                        Możesz mi więc konkretnie odpowiedzieć UE ci się podoba czy nie? Chciałbyś żeby
                        Polska do niej weszła czy nie? Możesz to też jakoś ładnie umotywować?
                        • Gość: Szwager ? IP: *.dip.t-dialin.net 14.05.03, 22:33
                          Czymu niy niyma problymu - cos za cos.
                          • Gość: Szwager Re: ?/PS IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.03, 08:18
                            A sam mosz adresa kaj se mogesz cosik juzas poczytac. Styknie abo niy?

                            www.regiopolis.net/lublin/politics/03/Gwiazda_NARASTASPRZECIWWOBECUE.htm
                            • Gość: KUMYS NIE TYLKO CARL BEDDERMAN IP: *.gigasoft.pl 19.05.03, 00:42


                              Bylem dzis w Gliwicach i sam sie dowiedzialem ze:

                              XII Gliwicki Kongres Ludzi Pracy odbedzie sie
                              w dniach 22-24 w Ratuszu - Sala Herbowa

                              program:
                              22.05.czwartek
                              godz 17:00 prof W. Bojarski
                              godz 19:00 Carl Bedderman

                              23.o5 piatek
                              g. 17:00 ks. Bajda
                              g. 19:00 Antoni Macierewicz

                              24.05sobota
                              10:00 prof Henryk Nowik
                              12:00 prof Dakowski
                              wszystkie wyklady poswiecone Polsce i Unii Europejskiej

                              poza tym modlitwa i Msza swieta. Sa w Gliwicach przy parafiach ogloszenia.
                              Trzeba samemu zobaczyc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka