ballest
30.01.02, 21:57
Duzo ludzi uwaza , ze Slazacy nic nie potrafia, ( skryflac so wie so nie) ale
jednej rzeczy nikt nie zaprzeczy, ze najlepszy wurszt robiom.(choc moze trocha
czosnku – knoblauchu za duzo)
Z opowiadan znam kilku gliwickich masorzy w tej chwili mi sie trzech przypomina.
W RFN bardzo slawny
GMYREK no i
LANGER oraz
KROLIK,
znacie innych?