28.02.11, 12:13
Mam nastepujace pytanie.
Wykryto u mnie chorobe autoimmunologiczna (ktorej nie nazwano) na podstawie wyników fT3, fT4, TSH, badania fizykalnego, wywiadu i zapalenia tarczycy w usg. Nie robilam natomiast badania na p/ciala.

Od tygodnia biore Letrox 25 (przez 20 dni) potem 30 dni mam brac na zmiane z 50, po 50 dniach na stałe 50mg.
Po jakim czasie powinam zrobic anty TPO aby wyszlo wiarygodne. Slyszalam ze na poczatku przyjmowania lekow anty TPO sie zmniejsza.
Obserwuj wątek
    • harmoniak Re: anty TPO 28.02.11, 18:52
      Tę chorobę nazywa się Hashimoto. Nie trzeba koniecznie robić przeciwciał, żeby ją zdiagnozować. Czasami wystarczy USG i tak było u Ciebie. Zatem możesz w ogóle nie robić antyTPO, chyba, że z ciekawości. Prawdą jest, że może się zmniejszać wraz z leczeniem. Z drugiej strony przeciwciała raz są, a czasem ich nie ma. Darowałabym sobie ich badanie, bo nic nie wniosą do leczenia.
      • gathaja Re: anty TPO 28.02.11, 21:28
        pewnie pytanie zabrzmi głupio ale...
        wiec istnieje tylko jedna choroba autoimmunologiczna zwiazana z tarczyca?
        ostatnio (moze zle zrozumialam) od lekarza internisty ze jest ich sporo. moze chodzilo mu o to ze w ogole jest sporo chorob autoimmunologicznych.
        czy stan zapalny tarczycy i zwiazana z nim niedoczynnosc to zawsze choroba autoimmunologiczna?
        sa przeciez tez stany zapalne tarczycy wywolane przez bakterie, wirusy. ale wtedy nie poglebia sie niedoczynnosc?
        nigdy do tej pory mnie to specjalnie nie interesowalo. a lekarz nie nazwal tego haszimoto dlatego pytam czy istnieje jakas inna mozliwosc.
        dzekuje za odpowiedz.
        • anka.83 Re: anty TPO 01.03.11, 10:15
          Jest kilka chorób auto zw z tarczycą, ale fakt, że bierzesz tyroksynę sugeruje hashimoto a nie np. Graves-Basedowa.

          Stany zapalne wywołane przez mikroorganizmy to nie jest choroba autoimmunologiczna. Auto immunologiczna - to znaczy taka, gdzie Twój własny organizm za wroga obiersa sam siebie (wybraną tkankę Twojego organizmu, przy Hashi/Basedowie to tarczyca, przy RZS stawy, itp). Bakterie to organizmy obce.

          • gathaja Re: anty TPO 01.03.11, 14:13
            Wiem co to jest choroba autoimmunologiczna, pytalam o to skad wiadomo ze stan zapalny ktory sie toczy nie jest zwiazany np z bakteriami czy wirusami? Tym bardziej jesli lekarz robi usg po raz pierwszy. i mowi ze to - najprawdopodobniej - jest choroba autoimmunologiczna.
            Liczy sie zapewne doswiadczenie lekarza, ogledziny i fakt ze sa objawy niedoczynnosci.
            Ja mialam dosyc dziwne wyniki wiec sama jestem ciekawa jak to po lekach sie pozmienia i stad tez wynikaja moje watpliwosci. Juz sie nie moge doczekac tej wiekszej dawki bo nadal czuje sie fatalnie, niby po 2-3 tyg ma sie poprawic ale narazie podchodze do tego sceptycznie. Niedoczynnosc wieloletnia wyrzadza przeciez w organizmie duze szkody, tego wydaje mi sie nie da sie ot tak zalagodzic tym bardziej wg mnie jak ktos ma jedna chorobe autoimmunologiczna (ja mam juz zdiadnozowane dwie) skad wiadomo ilu wlasnych tkanek ten organizm sam nie niszczy, moze sa jeszcze inne narzady. I stad te zle samopoczucie, a przyczna nie jest tylko tarczyca.
            Na pewno trzeba sie wyluzowac. Ja sie najgorzej czuje jak jestem w stresie. I to jest akurat udowodnione. Kazdy z was pewnie zreszta wie jak to jest.....
            • anka.83 Re: anty TPO 01.03.11, 15:45
              Z tego, co czytałam, zapalenie bakteryjne tarczycy jest bolesne. Hashimoto zwykle przebiega bez jakichś nieprzyjemnych sensacji ze strony tarczycy, czasem jest to lekkie wole i uczucie ucisku, drapania w gardle, dusznosci... Natomiast nie jest to aż tak intensywne, jak przy bakteryjnym (bardzo intesywne) czy podostrym. Miałaś kiedykolwiek objaw gorączki połączony z bólem tarczycy?

              Inna sprawa, że masz już jakieś choroby z autoagresji. Masz predyspozycje, że się tak wyrażę, do tych chorób, co jeszcze bardziej wskazuje, że to raczej hashimoto.

              Oczywiście możesz być jakimś bardzo nietypowym, jeżeli chodzi o objawy, przypadkiem, i może to nie hashi - ale raczej wszystko na to wskazuje...

              Uważaj, bo na początku leczenia możesz poczuć się gorzej nawet (bo np. za duża dawka na raz wprowadzona) albo najpierw będzie ok, a później znów gorzej (czasem organizm euforycznie reaguje na początku suplementacji i zachęcony świeżą dostawą hormonów, rozkręca się i szybko zużywa zapasy i znów ma potrzebę - ale już na więcej). Niestety, tu potrzeba cierpliwości. Ale ogólnie choróbsko należy do tych mało problematycznych przewlekłych.
              • gathaja Re: anty TPO 03.03.11, 17:43
                Z tego co tutaj czytam to chyba nie tak zupelnie nieproblematyczna choroba smile
                Niedoczynnosc bez rewelacji jest chyba mniej denerwujaca. Nie ma az takiej hustawki hormonalnej.
                Kazda choroba zmieniajsza w jakims stopniu jakosc zycia (chocby to ze codziennie trzeba pamietac o tabletce, ze trzeba to kontrolowac, ze objawy czasem wracaja) i nie oklamujmy sie samo zycie. Na wstepie juz jestesmy troszke uszkodzeni smile Caly organizm przeciez na tym cierpi. I jeszcze moze nam sie doplatac caly szereg innych paskudztw pierwotnie i wtornie wynikajacy z choroby bo jestesmy podatni.
                Czy to nie powod zeby sie depresjonowac? smile
                Po 10 dniach przyjmowania polowy dawki potrafie jakos funkcjonowac na 2 nocce z rzedu nawet w 12 godzinie pracy. To jest w tym pocieszajace.
                Z tym, ze to jednoczesnie ostateczne potwierdzenie choroby.
                Serdecznie zatem witam.
                • anka.83 Re: anty TPO 04.03.11, 09:12
                  Z tego co tutaj czytam to chyba nie tak zupelnie nieproblematyczna choroba smile

                  Z worka wszystkich chorób z autoagresji Hashi (mam to, więc wiem, co mówię) należy do tych przyjemniejszych. Do mniej przyjemnych - toczeń, stwardnienie rozsiane, RZS...
                  Hashimoto jest upierdliwa - to się zgodzę. Ale można z nią żyć długo i szczęśliwie. Są gorsze schorzenia w życiusmile

                  Musisz uzbroić się w cierpliwość, ustawianie dawki i powrót organizmu do stanu równowagi dużo czasu zajmuje (mi ok półtora roku) - tym dłużej, im dłużej organizm był w niedoczynności. Huśtawka hormonalna to tylko krótki początek hashi, potem już jest stabilna niedoczynność.

                  Tak więc - tableteczki, obserwacja objawów (z czasem dojdziesz do wprawy) no i co okresowe badania (coś jak kontrola u dentysty). Finito.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka