Dodaj do ulubionych

Cholerna opuncja

22.11.10, 21:40
cholerne opatulanie na zimę

cholerne małe igiełki
Obserwuj wątek
    • dorkasz1 Re: Cholerna opuncja 22.11.10, 21:42
      Yoma, nie wstrzymuj emocji! Bo Cię zablokuje nie daj Boże...
      • yoma Re: Cholerna opuncja 22.11.10, 21:47
        A to bardzo niezdrowe :) No to właśnie wypluwam... igiełki...
        • newill6 Re: Cholerna opuncja 22.11.10, 21:57
          dostałem kiedyś opuncję w krzyż,dośc grubą igiełką:)))
    • newill6 Re: Cholerna opuncja 22.11.10, 21:51
      a mnie szlag trafia brak informacji sklepach ,nigdy nie wiem z ktorej strony stanąc gdy przy kasie jest jedna osoba.....:)
      • yoma Re: Cholerna opuncja 22.11.10, 22:14
        ?
        • bakali Re: Cholerna opuncja 23.11.10, 09:45
          yoma, a co ty za opuncję zimujesz? Ogrodową zostawiasz na zime na zewnątrz?
          Jesli tak, to wielki szacunek i daj znać wiosną czy się udało.
          Ale na pewno musisz jej zrobić absolutnie sucho, nie wiem czy opatulanie jest w tej suszy konieczne. A może owiń luźno włókniną i do środka między włókninę a opuncję wsyp suche liście.
          • yoma Re: Cholerna opuncja 23.11.10, 11:11
            Ogrodową, ale na balkonie, stąd opatulanie. Suszy się od września. Zamiast suchych liści wystąpiła stara gazeta. Sama jestem bardzo ciekawa, co z tego wyjdzie.

            Igiełki chyba wszystkie wyssałam. Teraz wiem, skąd się wzięło powiedzenie wyssane z palca...
            • bakali Re: Cholerna opuncja 23.11.10, 11:16
              A zrobiłaś jej jakąś szklarenkę? Bo jesienią przecież nawet z powietrza wyssa wilgoć, o zimowym śniegu zawiewającym wszedzie już nie wspominając.
              Zaintrygowałąś mnie, dasz jakieś zdjęcia?
              • yoma Re: Cholerna opuncja 23.11.10, 11:23
                Śnieg raczej nie dojdzie. to jest loggia, ma trzy ściany, a opuncja w kącie. Bardziej ta wilgoć z powietrza, też już o tym myślałam. Ale przecież i na pustyni jak jest zimno, to też jest wilgotno...

                Zdjęcie mogę spróbować zrobić, chociaż ciemno dzisiaj jak cholera
                • yoma Re: Cholerna opuncja 23.11.10, 11:33
                  Zdjęcia

                  yfrog.com/jypb230001j
                  yfrog.com/0tpb230002j

                  to z prawej to jest słynny modrzew bonsai, w którym rosło to coś, co nikt nie wie, co to to :)
                  • bakali Re: Cholerna opuncja 23.11.10, 11:53
                    Ojoj... :) koleżanka opuncja kwitnąco nie wygląda, to pewne :)
                    mój patent: te boki od kartonu podnieś w górę i zlep taśmą, obwiąz sznurkiem, żeby sie trzymało w kupie, ochroni to przed wiatrem. Chociaż musiałabyś ruszyć opuncję, a jak ją teraz ruszysz, to pewnie się rozsypie, taka jest wyschnieta.... Ja bym jednak czymś ją jeszcze okryła, baniak jakiś jej szklany załozyła albo przezroczyste pudło plastikowe? Albo chociaż wykorzystaj że stoi w rogu, jakąs taflą przezroczystą ten róg nakryj.
                    hmmmm....
                    • yoma Re: Cholerna opuncja 23.11.10, 12:00
                      Hmmm. Leloop sąsiad ma w ogrodzie i żyje... Leloop jak tam u was z mrozami? Bo wiatry to macie :)

                      Tak sobie myślę, że pod baniakiem jej się właśnie zrobi wilgotno, jak zacznie wypacać z siebie te resztki wilgoci... Teraz ma jaką taką równowagę w przyrodzie, nie?
                      • leloop Re: Cholerna opuncja 23.11.10, 17:29
                        Leloop jak tam u was z mrozami?
                        wiesz, u nas te zimy takie bardziej naciągane są, jak spadnie temperatura do zera to "lomatkobosko" a jak do -7 to klęska żywiołowa, szkoły zamykają ;) nie daj Boże, śnieg spadnie :/ u nas szybciej będzie padać 10 tygodni z rzędu, w sensie deszcz, niż mrozić.
                        ta po sąsiedzku to nigdy nie była taka sflaczała, ona sobie rośnie normarnie w ogrodzie, w ziemi, chyba się przyzwyczaiła :} i jest duuuża !
                        • yoma Re: Cholerna opuncja 23.11.10, 18:05
                          Nie była sflaczała, bo nie macie mrozu; tę kazali zasuszyć, żeby mróz przeżyła. No dobrze, pażywiom uwidim...
                • leloop Re: Cholerna opuncja 23.11.10, 11:49
                  z tym wilgotnym zimnem na pustyni to nie byłabym taka pewna, przecież i u nas w mróz potrafi być sucho. u mnie jeden sąsiad ma opuncje w ogrodzie, w ziemi, stara chyba jest i żywa a przecież u nas wilgoć zima ...
                  już sama nie wiem :}
                  • yoma Re: Cholerna opuncja 23.11.10, 11:55
                    Na pustyni nocą skrapla się woda, podobno...

                    Chodzi mi o to, że taka opuncja powinna mieć sucho, ale jak w naturze ma tę wodę na pustyni, albo twoja sąsiadowa, to i mojej wilgoć w powietrzu nie powinna zaszkodzić, raczej mróz, no to opatuliłam...
                    • bakali Re: Cholerna opuncja 23.11.10, 12:06
                      Dla mnie to wyższa szkoła jazdy i jestem pełna podziwu :)
                      Myślę, że skoro roślina jest mrozoodporna (wiesz, ile mrozu teoretycznie wytrzymuje?), to mróz jej nie zaszkodzi. Chociaż jeśli rośnie w doniczce, a nie w gruncie, lepiej rzeczywiście tę doniczkę opatulić. Ja zabezpieczyłabym raczej przed zimnym wiatrem i zacinającym deszczem, stąd właśnie przydałby się jakiś ekran. Ewentualne napadanie śniegu chyba też nie byłoby dobre, bo przed zimnem chronić nie musi, a jeśli stopnieje w cieplejszy dzień, całe zasuszanie pójdzie na marne i roślina się rozhartuje.
                      Aha, myślisz, ze w tym miejscu gdzie stoi będzie bezpieczna? Nie ruszy kartonu wiatr? W moim klimacie takie coś by nie przeszło, wiatr hula wszystkim na balkonie, takimi samotnymi kartonami szczególnie.
                      • yoma Re: Cholerna opuncja 23.11.10, 12:16
                        Nie ruszy, właśnie dlatego, że to jest ten najbardziej zaciszny kąt loggi. Z jednej strony ma szybę okienną, z drugiej ścianę, wiatr jej nic nie zrobi. W ostateczności dopchnie ją do ściany :) Zacinającego śniegu/deszczu też się nie boję, tam nie dojdzie. Pytanie tylko, co z tą mrozoodpornością, podobno do -20 wytrzymuje pod warunkiem zasuszenia.

                        No mówię, sama jestem ciekawa :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka