yoma 16.12.10, 17:53 zaprezentować kogoś = kupić mu prezenty Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yoma Re: Słoworództwo 16.12.10, 19:47 A tak z refleksji przedświątecznych to ja brońciepanieboże nie uważam się za feministkę, jeśli już, to anty, ale jak widzę fartuszeczek kuchenieńki z napisem Gotuję z Babcią dla Dziadzia, to mi się coś robi. Odpowiedz Link
lellapolella Re: Słoworództwo 16.12.10, 20:00 ja się też nie uważam, głównie przez szacunek dla prekursorek feminizmu, szczególnie, gdy pomyślę, ile te bidule musiały znieść wcale nie tak dawno temu, żebyśmy mogły głosować i studiować... albo pracować... albo pisać książki i wydawać je pod kobiecym nazwiskiem...albo nie wychodzić za mąż, żeby mieć za co żyć, ale tu to już jedno z drugiego wynika:)ech. Odpowiedz Link
lellapolella Re: Słoworództwo 16.12.10, 20:23 Albo chodzić bez staników :P ...no i masz, o najważniejszym zapomniałam:D Odpowiedz Link
yoma Re: Słoworództwo 16.12.10, 20:24 Tak BTW kiedy wynaleziono to chomąto? Chyba jakoś względnie niedawno, jakoś nie widzę Marii Antoniny w staniku :) Odpowiedz Link
leloop Re: Słoworództwo 16.12.10, 20:26 moja kumpela szuka prezentu dla dwulatka oto co przykładowo znalazła : 1. brokatującą szafę barbie, 2. nowego interaktywnego kota lulę, 3. konika odpychacza, 4. dwujęzyczną uczącą kuchenkę, 5. ucieczkę ze zgniatarki śmieci, 6. v- tech mikserek do klocków i owocków 7. pana kartoflaną głowę, z fartuszkiem zgadzam się również jako i z feminizmem Odpowiedz Link
yoma Re: Słoworództwo 16.12.10, 20:37 A ja szukałam książeczek dla bardzo małych dzieci. Dziwne jakieś. Jest np. narysowane drzewo i podpisane: drzewo. To ja nie wiem, to rodzic nie może pokazać dziecku drzewa na spacerze i powiedzieć, że to jest drzewo? Ja bym wolała jakąś historyjkę o tym drzewie, do przeczytania przez rodzica. No ale ja się w końcu nie znam. Odpowiedz Link
leloop Re: Słoworództwo 16.12.10, 20:42 książeczka dla bardzo małych bardzo dzieci powinna być głównie szczęko- i ślino-odporna, na tym się skup ;) Odpowiedz Link
leloop Re: Słoworództwo 16.12.10, 20:47 dla bardzo małego dziecka fajne są takie materiałowe książeczki z wszytymi różnymi szeleszczącymi foliami, piszczącymi guzikami czy różnymi fakturami materiału, to co narysowane jest mniej ważne, może być generalnie kontrastowy bazgrol Odpowiedz Link
yoma Re: Słoworództwo 16.12.10, 20:54 Mam. Drogie to jak 150 :) Za moich czasów były takie książeczki do kąpieli... Odpowiedz Link
leloop Re: Słoworództwo 16.12.10, 21:13 Drogie to jak 150 drogie ale warto, to były ukochane książeczki moich dzieciaków, te papierowe (kartonowe) zostały pożarte ;) Odpowiedz Link
lellapolella Re: Słoworództwo 16.12.10, 20:48 ..."No bo która albo który z Was nie marzy by mieć w domu „prawie” prawdziwego KOTKA :-))))..." allegro.pl/nowy-kot-interaktywny-lulu-odhasbro-furreal-2wzory-i1358436841.html tyż byłam ciekawa... Odpowiedz Link
leloop Re: Słoworództwo 16.12.10, 21:11 Cześć. Jesteśmy Juleczka Karolek i Damianek. Juleczka to oczywiścia ja, czyli starsza siostra Karolka i Damianka. AAAAAAAA ......!!!!!! NOWY DUŻY normalnie JAK ŻYWY leżący KOT INTERAKTYWNY LULU ponowne AAAAAAA....!!!!!! to są okrzyki przerażenia i porażenia Odpowiedz Link
leloop Re: Słoworództwo 16.12.10, 21:16 a swoja droga jak kot może być bardziej realistyczny od prawdziwego :} Odpowiedz Link
bakali Re: Słoworództwo 17.12.10, 09:23 A propos słoworództwa, pożyczyć = złożyc życzenia Odpowiedz Link
lellapolella Re: Słoworództwo 17.12.10, 11:32 a propos kota Lulu i słoworództwa: obiecać, że się zakupi kota= wysyczeć Budyniowi w zasmarkaną gębę, że jeszcze raz nawali na górze, to wytarza się go w kupie i wywali bez litości na mróz Odpowiedz Link
yoma Re: Słoworództwo 17.12.10, 12:50 Aaaa, to ja miałam odkupić coś = wyczyścić zabrudzone kupą ew. odkupić coś = sprzątnąć kupę czegoś (gazet, ciuchów) z czegoś Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Słoworództwo 17.12.10, 13:02 A wiesz, co to znaczy "skupiać się"? Jak masz w rodzinie niemowlaka, to powinnaś wiedzieć... Określenie o tyle dobre, że związane z pewnym wysiłkiem malującym się na buźce. Odpowiedz Link
yoma Re: Słoworództwo 17.12.10, 13:03 No nie mieszkam przecież z tym niemowlakiem :) Ale podam dalej zainteresowanym... Niemowlak jak niemowlak, ale przecież własnie tak wygląda kot w kuwecie. Odpowiedz Link
bakali Re: Słoworództwo 17.12.10, 13:06 > Niemowlak jak niemowlak, ale przecież własnie tak wygląda kot w kuwecie. Tak, tak, tak!!!! :D :D :D Odpowiedz Link
leloop Re: Słoworództwo 17.12.10, 13:24 Niemowlak jak niemowlak, ale przecież właśnie tak wygląda kot w kuwecie. Tak, tak, tak!!!! :D :D :D ha, ha, ha otóż to :) Odpowiedz Link
dorkasz1 Re: Słoworództwo 18.12.10, 09:03 Lellapolella, z tą górą to coś jest. Moje koty (nie odkryłam zbrodniarza) od czasu do czasu idą na górę i za szafką robią pięęęękną kupeńkę. Nie wiem którego tarzać, bo koty są dwa, a kupa jedna. W końcu postawiliśmy za tą szafką dodatkową kuwetę :( Odpowiedz Link
leloop Re: Słoworództwo 18.12.10, 10:07 to jest taka kupa demonstracyjna, przypominająca Ci, ze masz kota i go zaniedbujesz (pół godziny przytulanek dziennie to kocie minimum). moja osobista kotka Jogurt vel Titi gdy pierwszy raz została na dwa tygodnie (sąsiedzi dopieszczali), po naszym powrocie demonstracyjnie wlazła na moje łóżko i wykonała cudnie śmierdzącą, rzadka kupę :}, potem "nie odzywała się" do mnie cale 24 godziny Odpowiedz Link
yoma Re: Słoworództwo 18.12.10, 11:07 Marcel jest jednak święta jak jej się coś nie podoba, to tylko leje. I jeszcze uczy chłopa porządku, żeby ciuchów nie rozwalał :) Odpowiedz Link
lellapolella Re: Słoworództwo 18.12.10, 15:21 nie wiem, nad jakim problemem skupia się Budyń ale ledwo usiądę, już ucapi się moich kolan:) Robię co w mojej mocy ale ten facet to studnia bez dna... Żarcie i pieszczoty wpadają w niego bez echa..a...a...a.....aaaa Odpowiedz Link