lellapolella
11.04.11, 20:14
zawsze, gdy siałam mix, wychodził mi niebieski, więc się zeźliłam i kupiłam odmianowe: czerwone, żółte i białe z angielska brzmiącymi nazwami. Łubin, jak wiadomo, najlepiej wygląda w kupie, a na taką( com po czasie odkryła), nie mam miejsca. Postanowiłam zatem wylać się na zewnątrz, a co? Sąsiedzi mogą ze śmieciami, to i mnie wolno z kwiatami:) Mam wzdłuż płotu całkiem długi pas, może nawet ze 20m i zamierzam go załubinować. Śnieg tam mogą odgarniać zimą, nie stanowi, a jak nawet jakaś menda z gminy się pojawi i wytnie, to odrośnie;) Widzę ten szpaler oczami duszy i gęba mi się śmieje ale, droga redakcjo, muszę przygotować miliony rozsad łubinu, który nie lubi być przesadzany. Siać nie mogę, bo mi smarkacze zadepczą, muszę wetknąć gotowe. Jak to, kurka, zrobić? Wielodoniczki? Torfowe?Myślałam nawet o wydmuszkach ale za małe...Każda sugestia mile widziana:)