leloop 16.10.11, 09:57 wczoraj przypadkiem zgadałam się z sąsiadką, która ma konie. na wiosnę będzie potrzebowała więcej miejsca, źrebaki w drodze :) nasze pol hektara trawy graniczy z ich terenem. nic dodać nic ująć, korzyść obopólna :D Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
se_nka0 Re: upchnęłam łąkę :) 16.10.11, 10:19 Znam to, u mojej Mam łąk do skoszenia mnóstwo, chętnych brak. I co rok pytanie - co z tym zrobić. Fajnie, że się zgadalaś z sąsiadką, będzie z korzyścią dla wszystkich. Odpowiedz Link
hesperia1 Re: upchnęłam łąkę :) 16.10.11, 11:22 I fajnie będzie na źrebaki popatrzeć:) Odpowiedz Link
leloop Re: upchnęłam łąkę :) 16.10.11, 18:46 > świeżutkie, jeszcze cieplutkie :D właśnie przed chwila wróciłam z pastwiska z wiadrem świeżynek :) konie kazały się drapać za uszami, co się schyliłam, żeby nałożyć pączki do wiadra to dostawałam nosem w tyły ;) Odpowiedz Link
andziaos Re: upchnęłam łąkę :) 16.10.11, 21:29 :D :D Pączusie to chcesz a z drapaniem się ociągasz ? To w tyły i już :) Po cichu wyznam, że też próbuję dogadać się z bliskimi sąsiadami hodującymi kilka koni na bezpłatne koszenie działkowej łąki przy pomocy bydlątek. Tfu, tfu żeby tylko nie zapeszyć - więc na razie sza! Odpowiedz Link
leloop Re: upchnęłam łąkę :) 17.10.11, 12:25 koza niebezpieczna, zjada co podleci, pranie np. Odpowiedz Link
yoma Re: upchnęłam łąkę :) 17.10.11, 12:44 Wczoraj widziałam fajny film o kozie. Z którego płynął morał, że jeśli żądasz od tych, których kochasz, żeby spełniali twoje oczekiwania, to możesz od tego zwariować. Odpowiedz Link