Warzywnik w lipcu

06.07.12, 18:00
https://lh5.googleusercontent.com/-zqvOlF30Oqw/T_cKYkXj0dI/AAAAAAAAIk8/n3Nj5idmUTY/s600/DSC07346.JPG
https://lh4.googleusercontent.com/-7MvmaS9G20o/T_cKZhi-wPI/AAAAAAAAIk8/MPLZcIm4Hjs/s600/DSC07347.JPG
https://lh5.googleusercontent.com/-1qjomGFFhYQ/T_cKctiriRI/AAAAAAAAIk8/A9ZKLr6g8HY/s600/DSC07348.JPG
    • dorkasz1 Klimaty śródziemnomorskie :) 06.07.12, 18:01
      https://lh6.googleusercontent.com/-Jolf0NpiW5E/T_cKmTnBu6I/AAAAAAAAIk8/TH-IysJ_KP8/s600/DSC07364.JPG
      • se_nka0 Re: Klimaty śródziemnomorskie :) 06.07.12, 18:23
        Cytryna?
        Busz, aż miło :)
        • dorkasz1 Re: Klimaty śródziemnomorskie :) 06.07.12, 18:50
          Oleander, cytryna, laur i rozmaryn.
          • lellapolella Re: Klimaty śródziemnomorskie :) 06.07.12, 19:02
            pięknie, Dorkasz:) najbardziej Ci kopru zazdroszczę, mój w maleńkości został przysypany trawą z koszenia i drugi rzut dochodzi- tak brakuje tych baldachów w ogrodzie!
            • yoma Re: Klimaty śródziemnomorskie :) 06.07.12, 19:06
              A mój w ogóle zszedł, fenkułu chcę sobie teraz nasiać. Pięknie, Dorkaszku, pięknie.
              • dorkasz1 Re: Klimaty śródziemnomorskie :) 06.07.12, 20:52
                A ja sieję koper wiosną jak rolnik na polu. Przechodzę przez cały warzywnik i sieję raz na lewo raz na prawo. Później w pierwszej kolejności wyrywam ten, który przeszkadza. Zwykle mam bardziej rozrzucony, teraz wyszło tak bardziej w kupie, bo cebula nie powschodziła i koper został.
                • horpyna4 Re: Klimaty śródziemnomorskie :) 07.07.12, 07:59
                  W wiejskich ogródkach koper często bywał wsiewany między kwiaty. I użytkowy, i ozdobny - dwa w jednym.
                  • yoma Re: Klimaty śródziemnomorskie :) 07.07.12, 09:28
                    Takoż czyniłam, ale wziął i zszedł.
                    • hesperia1 Re: Klimaty śródziemnomorskie :) 08.07.12, 09:22
                      Pięknie,mogłabym kroczyć tymi ścieżynkami i podziwiać.
                      Kwiaty kopru uwielbiam w bukietach.
    • leloop Re: Warzywnik w lipcu 06.07.12, 21:11
      Dorkasz, warzywniczek - wzór z Sevres, mogę tylko pozazdrościć :)
    • niebieska.kokardka Re: Warzywnik w lipcu 06.07.12, 21:25
      Ale ładnie.. aż miło popatrzeć:)
    • andziaos Re: Warzywnik w lipcu 08.07.12, 12:16
      pięknie. Aż nie chce się wychodzić z tego warzywnika...
      • asta6265 Re: Warzywnik w lipcu 08.07.12, 18:59
        Piękny warzywniczek, samo zdrowie.Fajnie tak podejść, urwać i do gara:) Zazdraszczam bo nie mam warzywniaczka:(
        • dorkasz1 Re: Warzywnik w lipcu 08.07.12, 19:43
          Pięknie, tylko mam taki sam problem jak Lella... szkoda mi kapusty wycinać :) Wyszła mi z koprem taka fajna kompozycja, że aż szkoda ją naruszać :)
          Asta, przecież Ty też masz miejsce i możesz mieć warzywniczek. Tylko musisz trochę powalczyć ze swoim perfekcjonizmem i dążeniem do ideału. A kret Ci w tym przeszkadza. Trzeba się pogodzić z tym, że to my weszliśmy na jego teren i on czasem musi sobie poryć.
          • lellapolella Re: Warzywnik w lipcu 08.07.12, 20:19
            Pewnie, ze możesz, Asta, przynajmniej spróbuj, tym bardziej, że lubisz jednoroczne;) A Błażej jaką będzie miał frajdę przy podżeraniu, chłopak Ci rośnie, trzeba go zmotywować do pomocy;)
            Dorkasz, święta prawda, no, szkoda mi i w sumie doszłam do wniosku, że nawet za kapustą nie przepadam. Tyle, ze i tak ją zeżrą, jak motyle wylecą, no ale jak tu się rozstać?
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mb/mc/xb7f/zDFTbJfXDKHX35WjTX.jpg
            • newill6 Re: Warzywnik w lipcu 08.07.12, 20:45
              ..i mój warzywniaczek.....co by w markecie nie kupować:).
              fotoforum.gazeta.pl/photo/3/nf/fi/tb1u/va8qgYHa0TpttGiLtB.jpg
              fotoforum.gazeta.pl/photo/3/nf/fi/tb1u/5GOlHY3nUQW0bx9xuB.jpg
              fotoforum.gazeta.pl/photo/3/nf/fi/tb1u/HOZxa0mbGGrnG84kDB.jpg
              fotoforum.gazeta.pl/photo/3/nf/fi/tb1u/an1Kk4faU3nVtqdO0B.jpg
              • dorkasz1 Re: Warzywnik w lipcu 08.07.12, 21:05
                Uwielbiam warzywniki. Są takie malownicze :) Moja Mamcia nie może zrozumieć, że nie traktuję nagietków i aksamitek jak chwastów, a one przecież dodają tyle uroku.
                Zazdraszczam Wam świetnej ziemi i takich dorodnych warzyw. Na moim piachu, aby cokolwiek urosło w miarę dobrze, muszę podlewać kupą po każdym deszczu, inaczej wszystko robi się głodne. 7 lat zajęło mi doprowadzenie ziemi do takiego stanu, aby kapusta chciała urosnąć.
                Perfekcjonistka Asta nie może się pogodzić z obecnością kretów :))) Patrząc na jej wymuskane rabatki, w sumie trudno się dziwić. Choć ja bym się tak łatwo nie poddała. Asta, przemyśl to.
                Lella, czy masz jakieś miejsce, gdzie nie rosną róże? :)))
                • leloop Re: Warzywnik w lipcu 08.07.12, 21:45
                  a ja ciągle powtarzam jak mantrę, na chwasty rosnące z prędkością światła, na niedostatki glebowe, na krety najlepsze są podwyższone grządki. mam i sama sobie zazdroszczę. nie muszę się tak schylać, chwasty już nie włażą ze ścieżki, dzieciarnia nie przebiega na szagę, nawet koty nie przysposobiły sobie jako toalety. moje zrobione są z dech szalunkowych (20 cm), kwadrat circa about 120x120. na wyrównana i odchwaszczona po łebkach ziemie kładę gruby karton (taki w jaki się meble pakuje np), potem kwadrat z dech i do niego mieszankę ziemi, piachu i kompostu po brzegi. karton zatrzymuje wilgoć i nie pozwala chwastom spod spodu wyrosnąć, krety tez maja długi czas utrudniony żywot. można pod karton podłożyć siatkę taka do kurników, wtedy już na pewno nie przelezą.
                  przemyślcie, zróbcie jedna grzędę na probe.
                • lellapolella Re: Warzywnik w lipcu 08.07.12, 23:13
                  Lella, czy masz jakieś miejsce, gdzie nie rosną róże? :)))
                  myślę i myślę ale chyba nie:)
                  bo to jest tak: gdy miałam fioła warzywnego, to rabaty kwiatowe szły pod kapuchę, tym bardziej, że wcale nie chciało mi się ich plewić, bo nie były ważne;) Żeby było kolorowo, zaczęłam sadzić kwiaty w warzywach a teraz, od kilku lat, mi się odwyrtło i sadzę warzywa wśród kwiatów. Miejsca na róże nie mam absolutnie ale w burakach czy kapuście zawsze się przytulą a potem, powolutku, jakiś przetacznik im się podrzuci albo inną szałwię;) Pytanie na teraz powinno brzmieć: Lella czy jest miejsce, gdzie nie masz warzyw? Mam!

                  Newill, jak ty uchowałeś bób na baczność po tych ostatnich wiatrach?! U mnie jak po tajfunie, nawet nie włażę, czekam na zbiór:) Chyba to już niedługo...
                  • newill6 Re: Warzywnik w lipcu 09.07.12, 06:58
                    Mnie tu wiatry i gradobicia jakoś minęły,jedynie 2dni temu była prawie powodziowa ulewa,kratki uliczne nie odbierały wody,a ta wlewała się do piwnic za którą znowu podażali strażacy z pąpami....jakoś skończyło się szczęśliwie.......a bób ,jemu ta ulewa nie przeszkodziła... już go zrywam,był bardzo wcześnie sadzony.Bób to nic ...ale mam już od 2tyg ogórki w foliaku,zaraz gdzie ta fotka......
                    fotoforum.gazeta.pl/photo/3/nf/fi/tb1u/b8PWaD6VsBoaoxK3JB.jpg
                    po groszku ,który juz dobry tydzień zerwany wysieje marchew póżna,do jesieni wyrośnie i to bez robaka który tak chetnie atakuje marchew wczesną....
                • yoma Re: Warzywnik w lipcu 09.07.12, 20:14
                  > muszę podlewać kupą po każdym deszczu,

                  Poważnie? To jak u mnie codziennie pada...
                  • dorkasz1 Re: Warzywnik w lipcu 09.07.12, 20:51
                    No dobra, przeciętnie raz w tygodniu. Ale zdarza mi się w poniedziałek i w sobotę, jeśli np. w piątek jest ulewa.
                    • yoma Re: Warzywnik w lipcu 10.07.12, 09:28
                      Powiedz gupiej, jak podlewasz kupą... rozcieńczasz obornik?
                      • dorkasz1 Re: Warzywnik w lipcu 10.07.12, 10:28
                        Robię to tak:
                        mam w workach kurzak, wywalam zawartość worka do dużego wiadra (20l), zalewam wodą, przykrywam i jak przestaje się pienić (10-14 dni) używam To znaczy, mam garnek z uchem 1 litrowy, więc zawartość takiego garnka przelewam do konewki (mam taką z dużym wlotem, ocynkowaną), uzupełniam wodą i podlewam punktowo. Żadnej precyzji w tym nie ma, bo jak wyciągnę z wiadra to co rzadkie, to znów dolewam wody i wtedy do konewki wlewam dwa 1 litrowe garnki.
                        Jak nie miałam kurzaka robiłam tak z suszonym obornikiem (takim jaki się kupuje w ogrodniczych). Zauważyłam, że nawet jak się zrobi taki wyciąg z kompostu, to też świetnie robi na urodę warzyw i kwiatów. Wsypuję pół wiaderka kompostu, zalewam wodą i później podlewam takim błotkiem.
                        • yoma Re: Warzywnik w lipcu 10.07.12, 10:35
                          Bardzo dziękuję.
            • asta6265 Re: Warzywnik w lipcu 09.07.12, 08:16
              Lella, a myślisz, że nie próbowałam. Mam taki kawałek za domem,przy łące gdzie był strasznie zapuszczony. Doprowadziłam go do porządku. Dbałam, chuchałam, pielęgnowałam i wraz z tym z każdym wejściem do ogródka zapadałam się coraz bardziej pod ziemię. Wszystko przekopane przez krety. Nic nie pomagało. Sąsiadka się śmiała, że mam ten warzywniaczek naminowany od bomb przeciwkretowych. W tym roku już jest jej mniej do śmiechu. Dotarły i na jej warzywniak. Przeklina, i zapewnia, że to już ostatni rok. No dziadoki te krety. To nie na moje nerwy. Serce mi pęka, jak widzę, że cała moja ciężka praca idzie na marne:(
              • dorkasz1 Re: Warzywnik w lipcu 09.07.12, 11:06
                A nie spróbowałabyś tak jak radzi Leloop?
                • lellapolella Re: Warzywnik w lipcu 09.07.12, 12:10
                  Kurka, może mój bób też już jest? Newill, mylisz,że późna marchew jeszcze zdąży? też wczoraj sprzątałam a została mi jeszcze paczka Flaccoro...
                  • yoma Re: Warzywnik w lipcu 09.07.12, 12:13
                    mój bób ulągł latoś 1 strąk :) ale groszek miałam piękny, to się wyrównalo.
                    • newill6 Re: Warzywnik w lipcu 09.07.12, 17:18
                      ..Siej Lella,siej........w ubiegłym roku tak zrobiłem,zdazyła wyrosnąc ,była ładniutka i zdrowiutka.....
                      • dorkasz1 Re: Warzywnik w lipcu 09.07.12, 19:50
                        Jakieś 2 albo 3 lata temu też tak późno wysiałam (zwykle robię to w terminie od Dnia Matki do połowy czerwca), przyszła szybko zimna jesień i nie za bardzo zdążyła urosnąć. Gdy zapowiadali przymrozki, obudowałam ją deskami i zasypałam suchymi liśćmi. Na wiosnę odgrzebałam i przez kwiecień zdążyła dorosnąć. Zwykle robię tak jak moi Rodzice, to znaczy: na wiosnę sadzę szerzej cebulę (30 cm) i czosnek, a później (jeszcze w trakcie dorastania cebuli i czosnku) robię wsiewkę marchewkową. Później wyrywam cebulę i czosnek, nawożę marchew i dalej rośnie sobie sama. Teraz też tak mam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja