sroki vol. któryś tam

25.07.12, 11:22
one jednak są zdrowo walnięte;) wiem, że uważają ogród za swój, ok, jakoś zniosę to przekładanie etykiet i inne porządki ale tym razem naprawdę się zbulwersowałam. Kiedy były deszcze, skrzynki z najmniejszymi sadzonkami przeniosłam do foliaka, żeby ich nie utłukło i cud nad cuda, coś się zaczęło dziać z codonopsami: zostawały same łodyżki. Wyrzuciłam kilka, myślałam, że może się jednak nie przyjęły po pikowaniu. Aż tu w folii srocze piórko:O Zaczaiłam się i proszę- wkracza cała rodzinka i młóci ale tylko codonopsy. No, masz, babo, placek- faktycznie muszą mieć działanie lecznicze, choć na moje nerwy akurat odwrotnie;) Wyniosłam i wczoraj cały wieczór sroki szukały przysmaku. Z całej skrzynki zostały dwie doniczki, nakryłam butelkami ale kiedyś w końcu będę musiała odkryć...
    • yoma Re: sroki vol. któryś tam 25.07.12, 11:53
      Ups. To może to, co mojej mamusi młóci plektrantusy na balkonie, to wcale nie ślimory?

      Współczuwam.
    • leloop Re: sroki vol. któryś tam 25.07.12, 12:23
      kocham sroki i wybaczam im te hece :)
      • yoma Re: sroki vol. któryś tam 25.07.12, 12:47
        No ale żeby żarły kodonopsy?

        Ja sie tylko zastanawiam, kto gwizdnął mojego pendraczka, sroka czy sójka :)
        • lellapolella Re: sroki vol. któryś tam 25.07.12, 13:39
          ja też je kocham, no i w dodatku znów się okazało, jakie są inteligentne;) taki gust!
    • leloop Re: sroki vol. któryś tam 25.07.12, 14:20
      > ie doniczki, nakryłam butelkami ale kiedyś w końcu będę musiała odkryć...
      może większych już nie będą chciały :)
      wieki temu moi rodzice mieli skrzynki na balkonie i ja próbowałam w tych skrzynkach swoich ogrodniczych talentów wysiewając co popadnie, kiedyś padło na mak. wyrósł i owszem, jednego wieczora jeszcze był a rano już nie. oberwało się mojemu ojcu pedantowi, ze powyrywał siewki i otóż dupa, posiałam drugi raz, wyrosło i natychmiast pojawiły się wróble-degeneraty i wmlocily cały wysiew :)
      • yoma Re: sroki vol. któryś tam 25.07.12, 14:59
        a potem lataaaaały :)
Pełna wersja