yoma 10.12.12, 18:00 słońce przestało zachodzić coraz wcześniej. Teraz aż do przesilenia już tak zostanie :) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
yoma Re: Ku pocieszeniu serc 10.12.12, 18:15 Kokardka, ty weź coś zeznaj, jak Mała Kokardka i w ogóle :) Odpowiedz Link
niebieska.kokardka Re: Ku pocieszeniu serc 10.12.12, 19:34 Hehehe.. Nie było mnie chwilę, bo Tatuś był na tatusiowym i miał 3 tygodnie wolnego, także rodzinnie trochę było, w międzyczasie ochrzciliśmy Małą na podkarpaciu, dzielnie zniosła podróż, wytrzęsło ją, że hoho.. Ale chyba to polubiła:D generalnie rośnie jak na drożdżach, dzisiaj w sumie kończy nawet dwa miesiące a rozmiar z metki 0-3 miesiące jest za mały:D chude to a długie, póki co zdrowa, także dajemy radę;) fajnie już gada po swojemu i nawet pozwoli matce obiad zrobić, bo sama sobą się zajmie. Ale towarzyska jest, bo jak z nią sama w domu siedzę to marudna jest a jak pojedziemy w gości to się rozkręca, hahahaha.. A w ogóle, to chyba przeprowadzka coraz bliżej:( tzn., przeprowadzka przeprowadzką, rozłąka rodzinna, bo niestety kwestia ekonomiczna naszej trójki troszeczkę się zmieni po moim macierzyńskim i trzeba mysleć juz o jakiejś stabilizacji pomału. Na razie kombinujemy jak jeszcze trochę pomieszkać razem;) A i moje kwiatki zaczęły odczuwac sezon grzewczy, pomimo tego, że nie jest w cale w mieszkaniu nagrzane ale te kaloryfery i cienkie parapety sa okropne,l nie nadążam podlewać, chyba przeniosę się na hydrouprawę, kupie szklane kulki w sklepie 'za 5 zł' i już.. Dorobiłam się trzeciego storczyka a jeden z nich, co to ze sklepu już chory był to odżył i puścił pęda kwiatowego:D zobaczymy co z tego wyjdzie. Chyba tyle, jakos się to pomalutku kręci;) Odpowiedz Link
yoma Re: Ku pocieszeniu serc 10.12.12, 19:42 Czyli generalnie sielanka rodzinna. No i fajnie :) Odpowiedz Link
niebieska.kokardka Re: Ku pocieszeniu serc 10.12.12, 20:40 Ja tam nie należę do tych narzekających, także jest git majonez;D Odpowiedz Link
lellapolella Re: Ku pocieszeniu serc 10.12.12, 19:20 mnie nie trzeba pocieszać:) Dostałam pięć dych od teściowej na Gwiazdkę i właśnie się przymierzam do rozkurzu, ajajaj... tak sobie myślę, że jak powiem, że wydałam na bodziszki to się ucieszy:P Odpowiedz Link
yoma Re: Ku pocieszeniu serc 10.12.12, 19:27 To teściowej chcesz sprawić przyjemność czy sobie? :P Odpowiedz Link
lellapolella Re: Ku pocieszeniu serc 10.12.12, 19:44 nie, no jasne, że teściowej! Po co mi bodziszki, juz i tak od groma i trochę ich mam;) Odpowiedz Link
iza1973 Re: Ku pocieszeniu serc 10.12.12, 20:22 dla mnie to dobra wiadomość, bo źle znoszę brak światła dziennego. wracałam wczoraj z działki i o 15.20 było już ponuro i się ściemniało. okropność. czyli z dnia na dzień będzie już lepiej. Odpowiedz Link
horpyna4 Re: Ku pocieszeniu serc 10.12.12, 20:35 No, niezupełnie. Teraz, w okolicy przesilenia, zmiany w długości dnia są bardzo niewielkie; dużo bardziej widoczne są efekty wynikające z mniejszego i większego zachmurzenia. Bo właśnie od nasłonecznienia/zachmurzenia zależy faktyczna długość dnia. Pamiętam, że kilkanaście (chyba) lat temu zdarzyło się, że grudzień był dość pochmurny, a już na pewno jego druga połowa. I nagle 22 grudnia pojawiło się słońce i dzień był zupełnie bezchmurny. Byłam zaskoczona, jak długi był ten teoretycznie najkrótszy dzień - było widno o takiej godzinie, o jakiej jeszcze poprzedniego dnia była ciemna noc. Istnieje takie ludowe porzekadło "od świenty Łucy noc się ze dniem tłuce". Odzwierciedla ono właśnie to zjawisko w okolicach przesilenia zimowego, że dzień nie skraca się w sposób ciągły, tylko raz skraca, a raz wydłuża. W zależności od zachmurzenia oczywiście. Odpowiedz Link
edziakrys Re: Ku pocieszeniu serc 10.12.12, 21:06 Też zwierzę ze mnie ciepło i słońcolubne i jak wstaję rano i widzę chmurzyska ciężkie, potem zmrok zapadający przed 16 to aż mam nerw i pocieszam się że jeszcze tylko parę dni bo 'na Nowy Rok przybywa dnia na barani skok". To ze szkoły jeszcze. Odpowiedz Link
yoma Re: Ku pocieszeniu serc 10.12.12, 21:46 No w każdym razie teraz się jeszcze skraca dzień, ale tylko o wschodzie, kiedy i tak ciemno :) za to przestało się robić coraz wcześniej ciemniej. I tego się trzymajmy. Cześć Edzia :) Odpowiedz Link