Dodaj do ulubionych

kiwano mam

24.07.13, 21:10
Wiszą dwa, paskudnie kolczaste i nie wiem co dalej z nimi. Liściorów mają pewnie tonę a kulków dwa. Może gdzieś w tym gąszczu jeszcze się znajdzie jeżyk ale starczy mi uprawy tego na następnych parę lat.
Obserwuj wątek
    • yoma Re: kiwano mam 24.07.13, 22:45
      Foto pliss :)
      • lellapolella Re: kiwano mam 24.07.13, 22:52
        Edzia, jak to rozkroisz i spróbujesz jeść, to Twoje teraźniejsze rozczarowanie okaże się czystym entuzjazmem;) Zostaw sobie to jako dekorację na szafie, nie psuje się za bardzo i zmienia barwę. Taki se gadżet, każdy będzie pytał: ooo, co to takie ładne? A ty na to, że szalenie zdrowa, plenna, egzotyczna roślina, nasionko po 2 zł;).
        • nieskorzanka Re: kiwano mam 24.07.13, 23:31
          Kiwano miałam :) Okrutny gąszcz pędów, liści. Nic nie było widać. Aż tu nagle pod koniec sierpnia chyba, albo we wrześniu, po zamarciu części liści, okazało się, ze jest tego niesamowita ilość. O ile pamiętam, amatorów konsumpcji tych owoców nie było. Smak, sory za wyrażenie, d.... nie urywa. Kilka owocków powędrowało do domu w charakterze ozdoby. Reszta zakończyła żywot na kompoście....
          • leloop Re: kiwano mam 25.07.13, 08:30
            > oców nie było. Smak, sorry za wyrażenie, d.... nie urywa.
            obawiam się, ze żeby to miało mieć smak musi rosnąć tam gdzie ojczyzna jego, za mało słońca, żeby przyzwoicie dojrzało. to tak jak z bananami czy ananasami, te które kupujemy, nawet "przejrzałe" nijak się maja do tych "prosto z drzewa". szwagier przysyła czasem paczkę z owocami z ogródka, przez krótką chwile pachniemy jak dojrzewalnia owoców ;)
            poza tym smak egzotycznych owoców jest często dość specyficzny, trzeba być amatorem. ja tam wole każde, dobre jabłko niż kaki, marakuje, papaje czy inny badziew. w okolicach Bożego Narodzenia, w tubylczych supermarketach jest "wysyp" egzotyki, jak kiedyś u nas pomarańcze, moje Francuzy się zajadają a ja marzę o porządnie ukiszonej kapuście ;)
        • dorka556 Re: kiwano mam 25.07.13, 08:09
          Lella dawno się tak nie uśmiałam.
          Czy to talent samorodny, czy jesteś po jakimś kursie biznesowym?
          • leloop Re: kiwano mam 25.07.13, 08:36
            > Lella dawno się tak nie uśmiałam.
            > Czy to talent samorodny, czy jesteś po jakimś kursie biznesowym?
            odpowiem za koleżankę, która w tej chwili gdzieś "między Szklarską Porębą a Gdynią".
            jaki kurs ? talent kochana, talent i 90% ciężkiej pracy, podrzucasz jej temat i masz opowieść :)
            • edziakrys Re: kiwano mam 25.07.13, 09:57
              Na życzenie:
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/dh/rh/u2jn/MToKDmGQxAf2PDLhOX.jpg

              Rzeczywiście, jak poszperałam między liśćmi to znalazłam następne okazy:
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/dh/rh/u2jn/guB8vTN7HZPm4d01MX.jpg

              A tu jeden wypaśny
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/dh/rh/u2jn/3haoQ2KClTSBpbZ5YX.jpg

              Rozpełzło się po całym narożniku. Dodam, że rośnie obok ogórków i jak widać dobrze się ma nawet w symbiozie z pomidorkami koktajlowymi, które co roku sieją się z uporem maniaka :)
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/dh/rh/u2jn/bO2oYotrDk5gaauYlX.jpg

              • yoma Re: kiwano mam 25.07.13, 12:23
                Ale gąszcz :)

                App: czy kolczurka, dojrzawszy, wygląda podobnie?
                • edziakrys Re: kiwano mam 25.07.13, 13:09
                  Kolczurka dojrzawszy jest miętka i mniejsza, a kolce nie tak kłujące. Kiwanowe są ostre jak diabli, twarde i sztywne. Moje dziecki po pierwszym pomacaniu straciły zainteresowanie, teraz wiedzą i czekają aż toto zpomarańczowieje.
                  • yoma Re: kiwano mam 25.07.13, 14:05
                    Dzięki. No to jest sposób na dziecki, dać się ukłuć organoleptycznie.
                  • yoma Re: kiwano mam 25.07.13, 22:15
                    Patrzcie, jeszcze wiosną nie wiedziałam, jak dana kolczurka wygląda :) a dzisiaj poszłam sobie w drugą stronę niż zwykle, czyli w kierunku Wisły, a nie w kierunku lasu, patrzę, a wszędzie pełno kolczurki. Zarośla kolczurki. Za sto lat nic na Ziemi nie będzie, tylko karaluchy i kolczurka :)

                    Kwitnie wlaśnie, to i rzuca się w oczy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka