Dodaj do ulubionych

Róże - prośba o radę

04.03.14, 14:25
Chciałabym posadzić trochę róż w ogrodzie.
Przestudiowałam ofertę sklepu RosaĆwik i dostałam oczopląsu.
Może mógłby ktoś życzliwie popatrzeć na to co wybrałam i doradzić które róże sobie darować albo jakie powinnam jeszcze koniecznie dołożyć.

Najbardziej lubię kwiaty w różnych odcieniach różu. W pobliżu posadzę dużo bukszpanu i trochę lawendy albo coś innego o niebiesko-fioletowych kwiatach.

Róże rabatowe:
Garden of Roses
Moin Moin
Rosenfee
Leonardo da Vinci

wielkokwiatowe:
La Perla
Sweet Parole
Beverly
Souvenir de Baden-Baden

Parkowe:
Alexandra - Princesse de Luxembourg
Schloss Eutin
Eifelzauber

Obserwuj wątek
    • leloop Re: Róże - prośba o radę 04.03.14, 14:37
      Wludyko, zorientuj się jak z ich mrozoodpornością, odpornością na choroby. zależy tez od stanowiska, które im wybierzesz oraz od tego gdzie mieszkasz.
      na stronie głównej forum, w stałych linkach (pod zdjęciem) masz kilka o różach. poszukaj najpierw tam informacji o Twoich wybrankach.
      • d.wludyka Re: Róże - prośba o radę 04.03.14, 14:56
        Zwracałam uwagę na mrozoodporność i podatność na choroby, wszystkie są OK, tzn. odporne.

        Wszystkie bardzo mi się podobają, tylko wydaje mi się, że lepiej posadzić mniej odmian, ale za to po kilka sztuk, a zbyt dużo miejsca już nie mam.

        Stanowisko słoneczne, przewiewne, Wrocław, więc w miarę ciepło.
        W ogrodzie ziemia 2 klasy + kompost.

        Sporo już czytałam i oglądałam, ale zrobił mi się mętlik w głowie.
        Sklep RosaCwik jest znany na forum (min. dlatego go wybrałam), dlatego mam nadzieję, że ktoś, kto ma ww odmiany w swoim ogrodzie, jeszcze coś podpowie.
        • newill6 Re: Róże - prośba o radę 04.03.14, 15:22
          ...co do wielkokwiatowych...
          La Perla...biała jak widzę..nie znam jej ale radzę zamienić na rózyczkę Chopin...sprawdzona u mnie w ogrodzie..długo trzyma kwiat i zdrowo rosnie..świetna odmiana...co do kolorów..to sprawa indywidualnego gustu...
          • d.wludyka Re: Róże - prośba o radę 04.03.14, 15:31
            Czytałam że Chopin jest bardzo ładną i zdrową polską odmianą, niestety w tym sklepie jej nie ma. Ale bardzo dziękuję za uwagę, może dokupię gdzie indziej.

            Problem w tym, że bardzo ładnie idzie mi dokładanie nowych odmian, a muszę kilka róż z listy wyrzucić (ta la Perla też jest bardzo ładna i wszyscy ją chwalą).
        • lellapolella Re: Róże - prośba o radę 04.03.14, 15:24
          Kupowałam w tamtym roku u Rosaćwik, sadzonki są ładne, fakt. Co do mrozoodporności, trzeba brać poprawkę. Strefa 6b u mnie przechodzi tylko u wielkokwiatowych i rabatówek, bo je i tak tnie się wiosną nisko, przy parkowych i pnących nie włażę powyżej piątej strefy. Strefy klimatyczne sprawdzasz tu:
          www.helpmefind.com/gardening/l.php?l=2.39388
          Odradzam Leonardo da Vinci, jest bardzo przereklamowana. Nie pachnie, nie ma w niej nic oryginalnego i przyciągającego wzrok, kwiaty wyglądają w naturze jak sztuczne. Plastic Fantastic. Żal wywalić, bo przyczepić się nie ma do czego - to podsumowanie tej róży.
          Alexandra - Princesse de Luxembourg - w tamtym roku kwitła pierwszy raz, więc nie chcę przesądzać ale wydaje się bardzo banalna w barwie. U mnie klasyczny róż majtkowy.
          Pozostałych nie mam.
          Jeżeli chcesz robić klasyczne rabaty różane, to niezły wybór. To tak jak w mrowisku- całe jest imponujące ale każda mrówka jest podobna do siebie. To nie jest krytyka gustu lecz tendencji w obecnej hodowli róż: nie znamy taty, nie znamy mamy, galanteria bez wyrazu.
          To samo można zarzucić takim różom kanadyjskim ale te chociaż są zdrowe i nie marzną.
          Ech, ulało mi się niemerytorycznie;)



          • d.wludyka Re: Róże - prośba o radę 04.03.14, 15:35
            Bardzo dziękuję, to mam już 2 na liście mniej.

            To nie będzie typowa różanka (muszę wkomponować róże w to co już rośnie) ale będą w miarę blisko siebie.
          • d.wludyka Re: Róże - prośba o radę 04.03.14, 20:11
            > Kupowałam w tamtym roku u Rosaćwik

            A mogłabyś napisać, z których odmian jesteś zadowolona?
            Jeszcze nie zamówiłam, z różami nie mam doświadczenia, może całkiem wszystko zmienię.
            • lellapolella Re: Róże - prośba o radę 04.03.14, 21:01
              To był taki zakup poza planem;) Dostałam na Gwiazdkę bon zakupowy do nich i musiałam go zrealizować. Wykorzystałam okazję, aby dokupić historyczną Louise Odier- jestem bardzo zadowolona, świetna róża, wyjątkowej urody i zapach! Do tego kanadyjka John Davis- jest ok, to róża na trudne miejsca. Nie pachnie ale długo kwitnie. Ma urok.
              Poza tym parkowa Zaide- zapowiada się obiecująco- kwiat o intrygującej barwie i fajnej woni, Hercules- zawsze mnie ta barwa fascynowała, chociaż ponoć nie sprawdza się w deszczu. Cóż, susza była, nie miałam powodu do zmartwień:D No i ta princeska- nic ciekawego.
              Wiosną kupowałam też tutaj
              www.rozarium.org/roze/
              Sadzonki świetne i jest sporo piżmówek i historycznych. Jakbym miała kasę a przede wszystkim miejsce, bo życie pokazuje, że forsa na chciejstwa znajdzie się zawsze, to tam bym wróciła po to i owo. Oferta jest dla mnie dużo ciekawsza.
              • edziakrys Re: Róże - prośba o radę 04.03.14, 22:02
                Kupiłam u Ćwika do klienckiego ogrodu 85 sztuk rewelacyjnej jakości; sadzone jesienią, więc wiele powiedzieć nie mogę. Mnie urzekła Novalis (dobrze znosi półcień) i Parole. Więcej coś na ten temat powiem jak zakwitną.
                Pan Ćwik jest skarbnicą wiedzy różanej, którą chętnie się dzieli. Można do niego zadzwonić i zawsze poradzi co do doboru odmian i pielęgnacji.
                Był na Gardenii i pogadaliśmy sobie jak badylarz z badylarzem i załapałam się nawet na jakies oficjalne foto :D (zdjęcie nr 4) Omal z krzesła nie spadłam!
                rosacwik-sklep.pl/pl/n/14
                • horpyna4 Re: Róże - prośba o radę 05.03.14, 07:37
                  Czyli zostałaś "twarzą Ćwika", hi, hi...
                • d.wludyka Re: Róże - prośba o radę 05.03.14, 08:46
                  Pamiętam Twój wątek z jesieni i zadowolenie z zakupów, właśnie dlatego zdecydowałam się na firmę Ćwik, wolę kupić mniej, ale za to sprawdzone, dobrej jakości sadzonki.
                  Z Panem Andrzejem rozmawiałam 2-krotnie, mówił, że dobry wybór, wszystkie odmiany bardzo ładne, odporne. Szczególnie polecał odmianę Moin Moin i La Perla.

                  Zastanawiam się jak to jest z tą jakością, Ćwik jest dosyć drogi 20-25zł za różę z gołym korzeniem, w innych szkółkach te same odmiany za 12-16zł. Mam nadzieję, że warto.

                  I trochę jestem przerażona tym, że na 1m2 potrzeba 4-5 roślin. Naprawdę tak gęsto sadzicie?
                  Kilka lat temu miałam po 3 krzaczki róż rabatowych i wielkokwiatowych za 3,5 z marketu, posadzone w marcu zakwitły jeszcze w tym samym roku, były zdrowe, pachnące i wyrosły z nich spore rośliny. Nie wyobrażam sobie żebym zmieściła ich 4-5 na 1m2.

                  Chyba wrócę do tematu za kilka dni, bo teraz mam chaos informacyjny i w tej chwili każdy wybór wydaje mi się zły.

                  Gdyby ktoś jeszcze zechciał podzielić się informacjami na temat rosnących w jej/jego/sąsiada/klienta ulubionych odmianach róż będę bardzo wdzięczna.

                  A zdjęcie bardzo ładne, pozostaje mieć nadzieję, że na wszystkich praca wśród roślin działa tak korzystnie.
                  • lellapolella Re: Róże - prośba o radę 05.03.14, 11:03
                    Zastanawiam się jak to jest z tą jakością, Ćwik jest dosyć drogi 20-25zł za różę z gołym korzeniem, w innych szkółkach te same odmiany za 12-16zł. Mam nadzieję, że warto.
                    myślę, że cena wynika z faktu, że pan Ćwik jest przedstawicielem Kordesa na Polskę. To, rzecz jasna, jest też wyznacznikiem jakości, ale nie tylko za to płacimy.
                    Naprawdę tak gęsto sadzicie?
                    nie mam rabat stricte różanych, więc nie, nie sadzę tak;) Prawdę mówiąc, nie wyobrażam sobie tego. Na mój chłopski rozum, odległość powinna wynosić przynajmniej 50 cm, nie tylko od innych róż ale i od bylin, przy mniejszych będą kłopoty z pielęgnacją.
                    Edzia, ale ty laska jesteś:))
                    • d.wludyka Re: Róże - prośba o radę 05.03.14, 14:23
                      Bardzo dziękuję za przydatne informacje i linki.

                      Mam jeszcze jedno pytanie - czy róże z gołym korzeniem posadzone, na wiosnę zakwitły jeszcze w tym samym roku?
                      • lellapolella Re: Róże - prośba o radę 05.03.14, 15:04
                        Tak, zakwitną i to wcale nieźle, o ile to nie są róże, które kwitną tylko na starszych pędach (większość historycznych i niektóre pnące)
                  • leloop Re: Róże - prośba o radę 06.03.14, 01:11
                    > Zastanawiam się jak to jest z tą jakością, Ćwik jest dosyć drogi 20-25zł za róż
                    > ę z gołym korzeniem, w innych szkółkach te same odmiany za 12-16zł. Mam nadziej
                    > ę, że warto
                    Wludyko, prawa autorskie. u mnie róży markowej nie kupisz poniżej 12 euro i rynek jest bardzo inwigilowany pod tym względem. nie znajdziesz tu na ebayu ofert typu "żółta róża rabatowa" a pod tym kryjąca się jakaś markowa róża, taki sprzedawca natychmiast jest przywoływany do porządku. chciałam kupić trochę nasion kwiatów na ebayu i okazało się, ze oferta bardzo się uszczupliła w porównaniu z latami ubiegłymi :( pewnie w PLu powoli będzie podobnie.
                    • newill6 Re: Róże - prośba o radę 06.03.14, 08:41
                      .zaraz...zaraz...z tego co wiem i praktykuję...zawsze w nowych różach..nie pozwalam im na kwitnienie...aby się krzew dobrze ukorzenił....
                      wczoraj spogladałem na swoje róże wielkokwiatowe..którym stworzyłem spore miejsce przed altaną...krzaki dośc spore i sadzone są ok 3 .na m2......wczesniej miały zbyt gęsto..nie dało się ich odpowiednio pielęgnować...
                      • d.wludyka Re: Róże - prośba o radę 06.03.14, 10:47
                        Nie wiem czy mam na tyle silną wolę, żeby nie pozwolić zakwitnąć różom w pierwszym roku...

                        Mam natomiast podobne odczucia jeżeli chodzi o gęstość sadzenia.
                        Zamierzam posadzić po 3 wielkokwiatowe z jednego koloru i na 1 m2.
                    • yoma Re: Róże - prośba o radę 06.03.14, 14:44
                      I chwała Bogu, wolę zapłacić drożej, a wiedzieć za co.
                      • d.wludyka Re: Róże - prośba o radę 06.03.14, 15:39
                        Na szczęście też już jestem na takim etapie, że mogę sobie pozwolić na zakupy z dobrego źródła. Zamówiłam dzisiaj pierwsze 20 sztuk - uwaga kończą się niektóre odmiany, jak ktoś chce zamawiać to trzeba się pospieszyć.
                        Najgorzej jak mnie te róże zauroczą, bo na stronie rosarium wypatrzyłam kolejne śliczne odmiany, a w ogrodzie niestety o miejsce coraz trudniej.

                        P.S. Życzę dużo zdrowia dla synka
                        • lellapolella Re: Róże - prośba o radę 06.03.14, 17:59
                          Najgorzej jak mnie te róże zauroczą, bo na stronie rosarium wypatrzyłam kolejne
                          > śliczne odmiany, a w ogrodzie niestety o miejsce coraz trudniej.

                          jak cię zauroczą, to się zdziwisz, ile miejsca jeszcze jest:D
                          • dorkasz1 Re: Róże - prośba o radę 06.03.14, 18:42
                            lellapolella napisała:


                            > jak cię zauroczą, to się zdziwisz, ile miejsca jeszcze jest:D

                            Kolejnym krokiem jest głębokie zastanowienie nad wielkością trawnika/warzywnika/rabaty innej niż z różami i szybka decyzja: przecież tutaj najlepiej wyglądałaby róża! I już ryjesz, przesadzasz i sadzisz swoje wymarzeńce. W czasie inwentaryzacji okazuje się, że masz ponad 100 odmian, a bynajmniej nie powiedziałaś jeszcze ostatniego słowa...
                            • lellapolella Re: Róże - prośba o radę 06.03.14, 18:52
                              okazuje się, że masz ponad 100 odmian, a bynajmniej nie powiedziałaś je
                              > szcze ostatniego słowa...

                              dokładnie:)
                              a potem łapiesz się za głowę i myślisz: na Boga, czemu kiedy uparłam się na róże i nakupiłam jak głupia, nie było tylu świetnych odmian co teraz?! Gdzie wrażę te, które naprawdę muszę mieć?!
                              • edziakrys Re: Róże - prośba o radę 06.03.14, 21:08
                                Dziewczyny, kocham Wasze teksty typu "wymarzeńce, chciejstwa"
                                Lela, jaka tam ze mnie laska jak tu strzyka, tam boli; u fryzjera przecie byłam i tyle ;)
                                Ja sadziłam róże co 50cm, ale zostawiałam szersze przejście między odmianami dla pielęgnacji. Właścicielka ma plan sama się nimi zajmować, ale kto ją tam wi. Więc przyszłościowo zrobiłam tak, że jakby ta pielęgnacja na mnie padła to się przecisnę.
                              • d.wludyka Re: Róże - prośba o radę 06.03.14, 22:06
                                > okazuje się, że masz ponad 100 odmian, a bynajmniej nie powiedziałaś je
                                > > szcze ostatniego słowa...

                                > dokładnie:)
                                > a potem łapiesz się za głowę i myślisz: na Boga, czemu kiedy uparłam się na róż
                                > e i nakupiłam jak głupia, nie było tylu świetnych odmian co teraz?! Gdzie wrażę
                                > te, które naprawdę muszę mieć?!

                                O matko, skąd mnie tak dobrze znacie?
                                A ja naiwna napisałam o tych kolejnych pięknych odmianach z nadzieją na zimny prysznic...

                                A co do chciejstw - mąż mnie ostatnio zapytał o czym marzę, a ja mu na to z rozanielonym wzrokiem (właśnie planowałam jak przygotować stanowisko pod róże) - ach, zdobyć chociaż taczkę obornika...
                                • edziakrys Re: Róże - prośba o radę 06.03.14, 22:24
                                  Mój brat ma gospodarstwo i zamówił kupę goowna, która przyjechała w niedzielę o 8 rano!!! Pod moimi oknami jeździli! Zaproponował, żebym się z nim zrzuciła na kolejną kupę goowna. Niezła spółka :) Goowniana ;/
                                  A przydałaby się...
                                  • d.wludyka Re: Róże - prośba o radę 07.03.14, 14:26
                                    Ciesz się, że masz z kim kupić na spółkę. Ja zawsze mam kłopot jak chcę zamówić coś z dostawą do domu, bo np. kory trzeba zamówić min. 50 worków, aż tyle mi nie potrzeba.
                                    Przy czym o wożenie kory samochodem mąż się nie czepia, ale pakowania do samochodu obornika zdecydowanie odmówił.

                                    Właśnie domówiłam kilka sadzonek róż, w tym słynną Nowalis. Na zdjęciu kolor wygląda jak ścierka do podłogi, ale p. Ćwik też strasznie zachwala.

                                    Mam jeszcze jedno pytanie - stosujecie mikoryzę przy sadzeniu?
                                    Ja stosowałam przy sadzeniu wrzosów i bardzo ładnie rosną (chociaż nie wiem jak rosłyby bez), dla róż też planuję kupić.

                                    Macie może jeszcze jakieś sprawdzone sposoby, żeby pomóc, zwłaszcza takim bidulkom z gołymi korzeniami, wystartować?

                                    • lellapolella Re: Róże - prośba o radę 11.03.14, 11:26
                                      Bardzo jestem ciekawa tej Novalis, widziałam ją w naturze w Dobrzycy i też wyglądała jak szmata ale większość tak wyglądała... Byłam świadkiem podlewania tych róż, z węża, pod dużym ciśnieniem w samo południe, więc lepiej się prezentować raczej nie mogły:(
                                      Mikoryzy nigdy nie używałam do niczego.
                                      Moja metoda się nie sprawdzi u Ciebie, bo masz za wiele na raz do posadzenia. Zawsze sadzę w donice a do gruntu dopiero jesienią, jak bryła korzeniowa jest dobrze przerośnięta. Przy takich suszach, jakie bywają ostatnimi laty, nie miałam nigdy pewności, że róże z gołym w gruncie będą miały dość wody, zwłaszcza, że gleba jest przepuszczalna.
                                      • dorkasz1 Re: Róże - prośba o radę 11.03.14, 14:21
                                        Ja kopię wielki dół, na dno daję przegniły obornik, a jak nie mam to granulowany, na to sypię kompost, trochę to mieszam i znów przysypuję kompostem. Stawiam różę, kładę deseczkę lub jakiś inny patyk (żeby sprawdzić, że miejsce szczepienia jest trochę pod ziemią)lekko obsypuję kompostem, zalewam wodą. Czekam aż woda sobie spokojnie wsiąknie i zamuli korzenie. Znów sypię trochę kompostu i znów leję wodę. Jak wsiąknie, dosypuję do końca kompostu i znów zalewam. Zwykle jeszcze wciąga trochę kompostu, wtedy dosypuję jeszcze trochę na wierzch. Mój kompost jest lekki, bo ziemia u mnie piaszczysta.
                                        • d.wludyka Re: Róże - prośba o radę 11.03.14, 15:19
                                          Dziękuję za cenne rady, nawet nie wiedziałam, że jest coś takiego jak obornik granulowany.
                                          A mikoryza sprawdziła mi się bardzo przy sadzeniu wrzosów - wszyscy mnie straszyli, że to rośliny jednoroczne, więc się dobrze do ich sadzenia przygotowałam. Pięknie rosną i bardzo ładnie im się rozrasta bryła korzeniowa.

                                          Mam w ogrodzie bardzo dobrą ziemię, dokupiłam też kilka worków ziemi do róż, a o mikoryzie pomyślałam ze względu na te gołe korzenie, żeby im pomóc na start.

                                          Do tej pory od zakupu róż odstraszały mnie rachityczne, chorujące egzemplarze, które widziałam u znajomych.W moich już jestem zakochana, już czuję ich zapach, więc muszę się postarać, żeby wyglądały lepiej.
                                          • yoma Re: Róże - prośba o radę 11.03.14, 15:39
                                            > wszyscy mnie strasz
                                            > yli, że to rośliny jednoroczne,

                                            Kogo pogięło?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka