szpilkaaa
19.05.05, 23:03
wydaje się być tak oczywistym, że jeśli znajduję się w szpitali to z
pewnością 100% mój stan będzie się poprawiał.
dostałam karteczkę ze skierowaniem do szpitala psychiatrycznego , gdyż mialam
objawy , których nie udało się przyporządkować do żadnej jednostki.Objawy
takie jak:
-regresja
-bardzo często zmiany nastroju ( od euforii po stany silnego przygnębienia)
-okaleczania siebie
-apatia
-napady szału
-odcięcie się od innych ludzi
-bycie samotnkiem
-strach przed ludźmi
-lek przed ciemnością
-bardzo złe kontakty z matką
-b. niska samoocena
-omamy
-urojenia
Dosyć dużo tego.oczywiście są okresy kiedy jestem przygnębiona i występują
wszystkie elementy zawarte w stanach depresyjnych , a sa okrsy podczas
których huśtawki nastroju to codzienny ''chleb'.Mój psychiatra podejrzewał
depresję.Potem doszło podejrzenie o zmianach schizoidalnych.Na razie diagnoza
brzmi:zmiany psychomatyczne.Czy ktokolwiek z Was mógłby mi powiedzieć na czym
one polegają?Coraz bardziej nastroje przygnębienia kłują mnie.Coraz częściej
natręctwa takie jak chociażby pocięcie się.gasnę. ;-(