lutecja4
10.03.11, 08:07
Zaczęłam właśnie czytać tę książkę.
Witold Bereś i Krzysztof Burnetko rozmawiali o Bogu i religii z człowiekiem niewierzącym, boleśnie doświadczonym przez życie, a jednocześnie uchodzącym za autorytet moralny.
Bardzo podoba mi się przedmowa:
"Kiedy siadamy naprzeciwko takiego człowieka jak Marek Edelman - niewierzącego, a będącego wzorem postępowania dla wielu ludzi, w tym wierzących - pojawia się pytanie:
Czy przykazania Dekalogu mogą dotyczyć również tych, którzy Boga odrzucają?
Czy i w jakim zakresie organizują one życie moralne ludzi innych wyznań, bądź w ogóle niewierzących? Czy Bóg potrzebny jest ludziom przyzwoitym, ale niewierzącym?