09.10.12, 11:53
Oprócz wątków około politycznych warto zatrzymać się chwilę nad bardzo ważnym wydarzeniem w życiu Koscioła jakim jest Synod Biskupów. Zwłaszcza nad treścią wystąpienia Benedykta XVI otwierającego obrady.

Wiara chrześcijańska domaga się żarliwości, ognia, musi wystrzegać się "letniości", dyskredytującej chrześcijaństwo - powiedział papież w swym rozważaniu, otwierając pierwszą poranną kongregację generalną XIII Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, poświęconego nowej ewangelizacji.


Ojciec Święty zaznaczył, że bycie letnim jest największym zagrożeniem dla współczesnego chrześcijaństwa - ogień jest światłem, ciepłem, przemieniającą mocą. Przypomniał, że kultura ludzka rozpoczyna się od odkrycia przez człowieka ognia, który niszczy, ale nade wszystko przemienia, odnawia i tworzy nowość człowieka, który staje się Bożym światłem. Podkreślił, że Kościół zrodził się nie z inicjatywy ludzi, lecz Boga, a apostołowie nie ustanowili Kościoła jako konstytuanty, która miała by wypracować jego konstytucję. Dlatego i dzisiaj inicjatywa musi wychodzić od Boga, który nie jest wielkim nieznanym, lecz ukazał samego siebie i mówi nam jak możemy wypełniać to, co do nas należy.

Właśnie letniość, traktowanie Kościoła jako instytucji ludzkiej, paradoksalnie nawet przez ludzi podających się za chrześcijan - to jest największe zagrożenie i czynnik który powoduje że łatwo znaleźć usprawiedliwienie, bo czyż zanegowanie Tradycji jako czegoś nienowoczesnego nie staje sie tym usprawiedliwieniem?
Światło przemienienia, owo światło z góry Tabor - jest niezbednym elementem aby odrzucić złudny świat złudnej wolności.
Obserwuj wątek
    • andrzej585858 Re: Synod 10.10.12, 11:42


      Biskupi uczestniczący w synodzie w Watykanie na temat nowej ewangelizacji alarmowali we wtorek, że Europa straciła swoją chrześcijańską pamięć. Mowa była też o dyskryminowaniu katolików, fałszywym obrazie wiary w mediach i nieskutecznym przekazie wiary.

      Przewodniczący Rady Konferencji Biskupich Europy kardynał Peter Erdo z Węgier oświadczył na forum zgromadzenia: - Europa musi być ewangelizowana. Potrzebuje tego. Hierarcha przytoczył adhortację apostolską "Ecclesia in Europa", w której Jan Paweł II wyraził zaniepokojenie z powodu "zatracenia pamięci o chrześcijańskim dziedzictwie".

      - Proces ten stał się jeszcze bardziej wyraźny w ostatnich latach. Mimo licznych radosnych doświadczeń, w większej części kontynentu szerzy się nieznajomość wiary chrześcijańskiej - powiedział kardynał Erdo.
      Następnie ocenił: - Wiele mass mediów rozpowszechnia obraz wiary chrześcijańskiej i historii, który niekiedy obfituje w kalumnie, dezinformując odbiorców zarówno w kwestii treści naszej wiary, jak i rzeczywistości Kościoła.

      - Dechrystanizacji towarzyszą stałe ataki prawne, a nawet fizyczne przeciwko widocznemu okazywaniu wiary - stwierdził Przewodniczący Rady Konferencji Biskupich Europy. Powołał się na dane Europejskiego Obserwatorium Chrystianofobii, mówiące o przypadkach "dyskryminacji i przemocy wobec chrześcijan w prawie wszystkich krajach" kontynentu.

      - Nierzadko zdarza się, że także sądy odmawiają pomocy chrześcijańskim ofiarom takich ataków - mówił kardynał Erdo. Tymczasem jego zdaniem Europejczycy "odczuwają głód i pragnienie wiary" z powodu niżu demograficznego i starzenia się populacji, a także w rezultacie kryzysu ekonomicznego oraz "osłabienia tożsamości kulturowej i religijnej".

      Radio Watykańskie poinformowało o wystąpieniu prefekta Kongregacji Wychowania Katolickiego kardynała Zenona Grocholewskiego na synodzie. Jego zdaniem ewangelizacyjny kryzys Kościoła wynika z nikłej skuteczności przekazu wiary w katechizacji i na katolickich uczelniach.

      - Trzeba postawić sobie pytanie, dlaczego wzrost liczby kościelnych instytucji oświatowych, w tym szkół wyższych, łączy się z kryzysem wiary. Dlaczego te ośrodki są tak mało skuteczne w przekazywaniu wiary, w ewangelizacji? - mówił kardynał Grocholewski. Wskazując przyczyny, powiedział między innymi: "Często budujemy naszą teologię tylko na studiach i wiedzy, a nie na kontakcie z Panem Bogiem".

      - Żeby rzeczywiście znać Pana Boga, nie wystarczą studia, nie wystarczą zdolności akademickie, ale potrzeba kontaktu z Panem Bogiem. Jest to niezbędne, aby stać się prawdziwym ewangelizatorem w dzisiejszym świecie. Myślę, że gdyby wszystkie kościelne instytucje zdawały sobie sprawę z ważności kontaktu z Bogiem, to byłyby one bardziej skuteczne w dziele ewangelizacji - dodał polski kardynał, cytowany przez papieską rozgłośnię.
      • andrzej585858 Re: Synod 11.10.12, 15:48
        Dzisiaj minęło 50 lat od dnia otwarcia obrad Vaticanum II. Na Mszę na Placu świętego Piotra przybyli ekumeniczny patriarcha Konstantynopola, formalny zwierzchnik prawosławia Bartłomiej I i zwierzchnik wspólnoty anglikańskiej, arcybiskup Canterbury Rowan Williams.

        W homilii wygłoszonej w czasie mszy papiez wypowiedzial znamienne zdanie:

        - Rozprzestrzeniła się pustka. Ale właśnie wychodząc od doświadczenia tej pustyni, od tej pustki, możemy odkryć na nowo radość wiary, jej życiowe znaczenie dla nas, mężczyzn i kobiet. Na pustyni odkrywa się wartość tego, co jest niezbędne do życia; w ten sposób we współczesnym świecie istnieją niezliczone znaki pragnienia Boga, ostatecznego sensu życia, często wyrażane w formie ukrytej czy negatywnej - podkreślił papież, nawiązując do zadania nowej ewangelizacji, która jest tematem trwającego w Watykanie synodu biskupów.

        Zdaniem papieża "na pustyni trzeba nade wszystko ludzi wiary, którzy swym własnym życiem wskazują drogą ku ziemi obiecanej".
        Problem polega własnie na tym że ta pustke tworzymy sami dla siebie, zabijając potrzebe równomiernego rozwoju. Takiego rozwoju którego symbolem jest właśnie Sobór i jego nauczanie zawarte w dokumentach:

        "- Odniesienie się do dokumentów chroni przed skrajnościami anachronicznych nostalgii i gonienia do przodu, i pozwala na uchwycenie nowości w ciągłości. Sobór nie wymyślił nic nowego jako przedmiotu wiary ani też nie chciał zastępować tego, co stare. Raczej troszczył się o to, aby ta sama wiara nadal była przeżywana w dniu dzisiejszym, nadal była wiarą żywą w zmieniającym się świecie - wyjaśnił papież Benedykt XVI.
        • andrzej585858 Re: Synod 16.10.12, 15:17
          "Jestem przekonany, że wiedza naukowa i wiara stanowią dwa wzajemnie uzupełniające się elementy naszej wiedzy ogólnej i tak to powinno pozostać - powiedział Werner Arber, szwajcarski mikrobiolog i przewodniczący Papieskiej Akademii Nauk podczas swojego piątkowego wystąpienia na Synodzie Biskupów w Watykanie poświęconemu nowej ewangelizacji. Szwajcarski naukowiec, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny" - bardzo ważne słowa wybitnego naukowca.
          Wbrew szerzonym opiniom wiara nie stoi w sprzeczności z nauką i rozwój nauki nie jest w stanie odpowiedzieć na wiele pytań.
          ." Nauki przyrodnicze do dzisiaj nie mogą pewnie - i z wielkim prawdopodobieństwem również w przyszłości - nie będą mogły udowodnić, czy Bóg istnieje, czy też nie." - tak mówi wybitny naukowiec.
          W wykładzie szwajcarski naukowiec wyraził przekonanie, że "świat istot żywych aktywnie troszczy się o biologiczną ewolucję przez swój naturalny potencjał zawarty w samej ewolucji biologicznej. Mówiąc innymi słowy, biologiczna ewolucja jest stale trwającym procesem i nieustannie krok za krokiem postępującą kreatywnością".



          - W związku z technicznymi innowacjami społeczeństwo obywatelskie i Kościół muszą być gotowe wraz z naukowcami i odpowiedzialnymi za gospodarkę do wzięcia wspólnej odpowiedzialności za kształtowanie przyszłości ze względu na pożytek dla ludzkości i środowiska. W relacji o stworzeniu zawartej w Księdze Genesis ukazuje się dobra zgodność między wiarą a wówczas zaobserwowaną ewolucją. I to musi być dalej prowadzone w dzisiejszych warunkach. Jestem przekonany, że wiedza naukowa i wiara stanowią dwa wzajemnie uzupełniające się elementy naszej wiedzy ogólnej i tak to powinno pozostać - mówił szwajcarski naukowiec.

          Jak widać trwający obecnie synod nie jest tlyko wydarzeniem wewnątrz kościelnym, ale jest przede wszystkim skierowany do wszystkich ludzi, zwłaszcza do tych poszukujących
          • andrzej585858 Re: Synod 29.10.12, 09:58
            Wczoraj tj. 28 października zakończył swoje prace synod biskupów. Synod umocnił wysiłek na rzecz odnowy duchowej samego Kościoła, aby mógł on odnowić duchowo zlaicyzowany świat - powiedział Benedykt XVI w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański w Watykanie.

            Papież odnosząc się do zakończonego rano XIII Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, który od 7 bm. obradował na temat "Nowa ewangelizacja dla przekazu wiary chrześcijańskiej" zaznaczył, że "odnowa ta dokona się poprzez odkrycie na nowo Jezusa Chrystusa, Jego prawdy i Jego łaski, Jego `oblicza`, tak bardzo ludzkiego, a jednocześnie tak bardzo boskiego, na którym jaśnieje transcendentna tajemnica Boga".

            Najważniejsze jest otwarcie się na przyszłość, przy jednoczesnym zakorzenieniu w przeszłości, w Tradycji. Bardzo dobrze podsumował obrady synodu abp Kondrusiewicz:

            "Nie jest to pierwszy Synod z moim udziałem, mam już więc pewne doświadczenia w tej dziedzinie. Mogę powiedzieć, że jest to Synod bardzo dynamiczny, na którym podejmowane są praktyczne zagadnienia, a nie sama tylko teoria. Ja osobiście zadałbym nieco szekspirowskie pytanie: być albo nie być dla chrześcijaństwa. W domu, w którym mieszkam w Rzymie, jest bardzo wielu biskupów z Ameryki Łacińskiej – są to kraje bardzo katolickie, a jednak potrzebują nowej ewangelizacji, bo doświadczają wielkiego kryzysu wiary, rodziny itd. Te problemy przyjdą też do nas, na Białoruś, bo jest tu bardzo podatny grunt dla laicyzacji i kryzysu moralnego po tylu dziesięcioleciach ateizacji i walki z religią. My też potrzebujemy nowej ewangelizacji. Wśród biskupów panuje wielkie zaniepokojenie i pytają: co robić?

            Ważne, aby biskup, ksiądz, zakonnica czy katechista świecki przed rozpoczęciem swej pracy sam głęboko przyjął Pana Jezusa. Czyli, mówiąc językiem Soboru Watykańskiego II, najpierw musi być ewangelizacja „ad intra”.

            Bardzo się cieszę, że tak mocno ojcowie synodalni przejęli się sprawami pobożności ludowej czy – jak się nieraz mówi – popularnej, bo przecież m.in. dzięki niej przetrwała wiara w b. ZSRR. Pamiętam jeszcze z czasów, gdy byłem w seminarium duchownym czy też młodym księdzem, jak mówiono z pewnym lekceważeniem, a może i pogardą: co to za wiara na Białorusi i w Związku Sowieckim – zacofana, „trydencka”, nie to, co na Zachodzie, gdzie wiara jest „nowoczesna”. W tym miejscu chciałbym przypomnieć stare przysłowie rosyjskie: „nowe to dobrze zapomniane stare”. Wyznaję pogląd, że te nowe rzeczy trzeba łączyć ze starymi –„nova et vetera”. I to też było widać na tym zgromadzeniu synodalnym."
    • tobiasza Re: Synod 05.11.12, 19:14
      mozna tez krytycznie-tu generał jezuitów, oprócz pozytwow dostrzegl powazne niedociagniecia synodu:
      www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/komentarze/art,893,o-synodzie-biskupow-krytycznie.html
      • andrzej585858 Re: Synod 06.11.12, 09:54
        tobiasza napisała:

        > mozna tez krytycznie-tu generał jezuitów, oprócz pozytwow dostrzegl powazne nie
        > dociagniecia synodu:
        > www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/komentarze/art,893,o-synodzie-biskupow-krytycznie.html

        Zgadzam się, wypowiedź przełozonego jezuitów jest niezwykle ciekawa. Zwłaszcza ten punkt:

        "Ciekawe, że w opinii o. Generała zabrakło też refleksji na temat czasów pierwszej ewangelizacji (apostołów i Ojców Kościoła), by nauczyć się czegoś z sukcesów i porażek naszych poprzedników. Pominięcie tej ważnej kwestii może mieć, jego zdaniem, bardzo negatywne konsekwencje. Wiązała się z tym również pojawiająca się w referatach nikła świadomość historii ewangelizacji i roli osób zakonnych w tym procesie, co wystawia Kościół na ryzyko utraty "swojej własnej pamięci"

        Pomimo wysiłków czynionych przez obecnego papieża, właśnie ten brak refleksji historycznej jest zwłaszcza w Kościele zastanawiający. Można w pewien sposób powiedzieć że ludzie KOscioła są dziećmi swojej epoki, ale właśnie KOściół powinien stać na straży pamięci historycznej. To, że za wszelką cenę chce się zniszczyć pamięć historyczną jest największą krzywdą jaka jest udziałem nowoczesnych społeczeństw.
        Niedobrze więc dzieje się, jeżeli także w KOściele świadomość znaczenia historii ulega zatarciu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka