Dodaj do ulubionych

Norwegia / Szwajcaria - Paszport / Dowod osobisty

18.06.06, 17:09
Czy moglibyscie potwierdzic:

Tak do Norwegii jak i do Szwajcarii wjade z dowodem osobistym. Oba panstwa
akceptuja ten dokument.

ALE z Polski do Norwegii lub do Szwajcarii nie wyjade z dowodem - Straz
Graniczna zazada ode mnie na lotnisku paszportu. Powod - "dowod osobisty
uprawnia do przekraczania granicy z panstwami Unii Europejskiej" a Norwegia i
Szwajcaria do UE nie naleza.

Strona Ambasady Norwegii:
www.amb-norwegia.pl/tourism/
(UWAGA! Ostatnio polskie wladze wymagaja paszportu przy wyjezdzie Polakow z
Polski - prosimy kontaktowac sie w tej sprawie z wladzami polskimi.)

Strona MSZ:
SZWAJCARIA
Strona: 1

PRZEPISY WJAZDOWE. Dokumentem podróży uprawniającym do bezwizowego wjazdu i
pobytu turystycznego do 90 dni jest paszport lub (od 1.04.2006 r.) dowód
osobisty. Uwaga: Należy zwrócić uwagę,iż zgodnie z art.1 ust.3 pkt.3 ustawy z
dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych (Dz.U. z
2001 r. Nr 87, poz. 960 z późn. zmianami, dowód osobisty jest dokumentem
"upraniającym obywateli polskich do przekraczania granic między państwami
członkowskimi Unii Europejskiej". Tak więc, jeśli cel podróży leży poza
terytorium państw UE, to polscy podróżni przy kontroli wyjazdowej na lotnisku
Okęcie muszą legitymować się paszportem, a nie dowodem osobistym.
Obserwuj wątek
    • starywiarus Koniec z łatwymi paszportami? 19.06.06, 11:39


      Cuś tu jakiś nowy wiatr zawiał w skrzydła bulbońskiej Straży Granicznej. Grzyb to kogo obchodzi
      właściwie, dokąd kto jedzie? I to w dodatku na takim mikropoziomie, jak rozróżnianie pomiędzy
      krajami do których podróż - w polskim prawie - wymaga paszportu, a krajami, do których wystarczy
      dowód osobisty?

      Skoro dowód osobisty upoważnia obywatela do wyjazdu z Polski, to dowód to jest wszystko, co ma
      interesować kaprala Ziutka na bramce na Okęciu. Jakie dokumenty inne kraje chcą od wjeżdżających na
      swoje terytorium - to ich sprawa, a nie Ziutka. Norwegia i Szwajcaria moga wpuszczać kogo zechcą,
      nawet na tzw. krzywy ryj, bez żadnych papierów, jeśli im się tak spodoba. A Warszawie do tego nic -
      nie ona decyduje kogo inne kraje mają do siebie wpuszczać, a kogo nie.

      Niepokojące jest zatem, że Bulbonii się nagle przypomniało, że przecie można reglamentować
      wypuszczanie. Jest w tej chwili tak, jakby sobie chłopaki na jakiś gwizdek z MSWiA ciupasem
      przypominali starą wiedzę, ćwiczyli się i szkolili nową kadrę w temacie jak się robi wstręty wyjazdowe,
      co się robi z zatrzymywaniem przy odprawie wyjazdowej, i w ogóle jak stawiać i obsługiwać jakieś
      dodatkowe sito na granicy dla wlasnych obywateli. No bo inaczej to skąd te nagłe wariacje na prawie
      już zapomniany temat: "jak nam się spodoba, to wypuścimy, a jak nam się nie spodoba, to nie
      wypuścimy, no i co nam zrobicie"?

      Że niby do Szwecji można na dowód, a do Norwegii teoretycznie trzeba na paszport?
      Że do Niemiec można na dowód, a do sąsiedniej Szwjacarii nielzia, tylko na paszport? I ch... z tego? Ani
      Norwegom, ani Szwajcarom polski dowód osobisty nie przeszkadza, akceptują go bez słowa przy
      wjeździe i wyjeździe. W jaki sposób zatem polskim władzom przeszkadza, że Polacy jeżdżą do
      Szwajcarii na niesłusznych ich zdaniem papierach?

      Kto wymyślił ten idiotyzm i po co? Że niby obywatel RP ma się opowiadać państwu dokąd jedzie, i nie
      jechać nigdzie indziej niż tam, gdzie powiedział, że jedzie? A po co? I na jakiej podstawie? A jak ktoś
      jedzie do Niemiec, zgodnie z pierwotnym zamiarem, a potem stamtąd jedzie do Szwajcarii, bo się
      rozmyślił i woli szwajcarski kirsch od niemieckiego piwa, albo szwajcarski ementaler lepiej mu smakuje
      od niemieckiego tylżyckiego? Albo jedzie do Danii, a stamtąd do Norwegii?

      Już nic innego nie macie w Polsce do roboty, tylko sobie robić wzajemnie wstręty i szukać dziury w
      całym?

      Ciekawe, że jednocześnie Straż Graniczna zaczęła równie energicznie egzekwować przepis - martwy od
      20 lat - , że kto wjeżdża do polskiej "strefy nadgranicznej" zdefiniowanej PRL-owskim dekretem o
      ochronie granic z 1947 roku, ten ma się w tej spec-zonie zameldowac w ciagu 24 godzin, a jak nie, to
      zbrodnia, sąd i grzywna! Na pytanie po co im to, Straż odpowiada dziarsko, że to jest rutynowa
      kontrola, ktorą prowadzą na granicach Ojczyzny od zakończenia II wojny światowej ("...a ja te pociągi
      tak wysadzam i wysadzam...")

      W związku z tym dzielne sołdaty SG robią naloty o trzeciej nad ranem na schroniska w Tatrach, depczą
      butami po głowach i świecą turystom latarką w oczy, żądając dokumentów, jak w stanie wojennym, i
      walą mandaty lub kierują sprawy do sądu grodzkiego jak ktoś jest "niezameldowany w strefie
      nadgranicznej" - ze Słowacją, państwem współczłonkowskim Unii, na granicy, na której w ogóle ma już
      niedługo nie być żadnych kontroli. Co następne? Bedą strzelać do wspinających się na Rysach, jak to
      już robili w 1950 roku?

      Wy lepiej wyjeżdżajcie dopóki was jeszcze w ogóle wypuszczają za granicę, droga młodzieży
      bulbońska!

      Wasza waadza państwowa wyraźnie zaczyna panikować z powodu nabierającej rozpędu fali
      emigracyjnej - wyjechało dwa miliony, a końca nie widać. To nagłe i niepodziewane prężenie
      kapralskich muskułów na granicy wyraźnie wygląda na podgotowkę do czegoś, wygląda na dyskretnie
      przeprowadzane ćwiczenia i szkolenie na temat "co zrobimy, jeśli pewnego dnia rząd zdecyduje
      zamknąć granicę albo reglamentować wyjazdy".

      Żeby nikt mi się potem nie żalił, jak się pewnego poranka w telewizji pokaże prezydent na tle flagi,
      godła, Szczerbca i portretu Trzech Wieszczów, a w gazecie bedzie stało, że od dzisiaj do wyjazdu za
      granicę trzeba mieć zaświadczenie z peiczątką ze skarbowki o zapłaceniu wszystkich przeszłych
      podatków, weksel gwarancyjny na sumę średniej pięcioletniej płacy - na zabezpieczenie przyszłych
      podatków, papier z WKU o uregulowaniu stosunku do służby wojskowej i przeniesieniu do rezerwy,
      obiegówkę ze szkoły ukończonej 20 lat wcześniej, zaświadczenie o zwrocie książek do gminnej
      biblioteki oraz kartkę z parafii o odbyciu rekolekcji wielkopostnych i przyjęciu księdza po kolędzie. A
      na lotniskach każdy będzie musiał zdawać przy odprawie wyjazdowej egzamin z wiedzy patriotycznej,
      żeby godnie reprezentował Ojczyznę w świecie.

      Pasażerowie podejrzani o homoseksualizm będą musieli dodatkowo przelecieć plutonową Ziutę
      (brunetka przy kości, 120 kg żywej wagi) na urzędowej kozetce, w obecności komisji pod
      przewodnictwem majora Zenka - naturalnie po Bożemu, bez gumki - żeby udowodnić namacalnie, że
      oni nie są homo tylko hetero. Podejrzani o bezbożnictwo będą musieli odmowić głośno pacierz. Kto nie
      ma kartki od ostatniej spowiedzi wielkanocnej, ten się wyspowiada na miejscu u kapelana Straży
      Granicznej. I już będzie można lecieć w szeroki świat. Naturalnie, tylko jeśli pasażer się wymeldował,
      bo jak nie, to będzie musiał wrócić z lotniska do miejsca stałego zamieszkania żeby się wymeldować.
      • _czosnek_ Re: Koniec z łatwymi paszportami? 19.06.06, 11:51
        Ty chyba sam jestes Bulbonczykiem.
        Bez paszportu, nie ma wjazdu dla nie-czlonkow Uni.
        • starywiarus Re: Koniec z łatwymi paszportami? 19.06.06, 12:07
          _czosnek_ napisała:

          > Ty chyba sam jestes Bulbonczykiem.
          > Bez paszportu, nie ma wjazdu dla nie-czlonkow Uni.

          Tylko Norwedzy o tym jakoś nie wiedzą, więc ich twoja Straź Graniczna musi przywoływać do porządku.
          najchętniej by pewnie ambasadora Norwegii obili pałą, tylko ten immunitet... No i kto tu jest nadętym
          Bulbonem?

          Odróżniasz WJAZD od WYJAZDU? Ch.. twoim Ziutkom do tego, kto na czym wyjeżdża, jeśli Norwegowie
          dopuszczają wjazd na dowodach?


          www.amb-norwegia.pl/tourism/
          Zasady wjazdu
          Co należy wiedzieć przed wjazdem do Norwegii?
          2006-06-12 :: Wizy dla Polaków są zniesione, ale należy wiedzieć, jakie przepisy nadal obowiązują.Przy
          wyjeździe turystycznym do Norwegii należy posiadać ważny paszport lub dowód osobisty wydany przez
          upoważnione władze polskie (UWAGA! Ostatnio polskie władze wymagają paszportu przy wyjeździe
          Polaków z Polski - prosimy kontaktować się w tej sprawie z władzami polskimi). [+] Więcej na ten temat
          • starywiarus Szwajcarzy też nie wiedzą, jak wjeżdżać do CH 19.06.06, 12:16
            www.swissemigration.ch/themen/schweizeu/00044/index.html?lang=en
            ....For the 10 new EU countries, the Agreement on the Free Movement of Persons entered into force on 1
            April 2006....

            Czyli potrzebny tylko dowód. Powiedz to Ziutkom z SG RP.

            No i co, buraku? I gdzie twój befsztyczek? Entliczek, pentliczek, okrągły stoliczek...
    • nadau Re: Norwegia / Szwajcaria - Paszport / Dowod osob 19.06.06, 15:57
      Powinieneś przejść do innego okienka i nie rozmawiać w ogóle z burakiem:

      "Na podstawie Umów zawartych z Islandią, Lichtensteinem, Norwegią i Szwajcarią
      obywatele tych krajów są traktowani w taki sam sposób jak obywatele UE i mogą
      poruszać się po terytorium UE z dowodem osobistym lub paszportem."

      Ale najważniejsze:

      "Dla obywateli państw spoza UE:
      Potrzebny jest ważny paszport (po 1 sierpnia najlepiej biometryczny - zalezy od
      humoru oficera SG).

      europa.eu/abc/travel/doc/index_pl.htm
      www.traveligo.pl/x.php/1,1289/Przepisy-wjazdowe-i-celne.html
      • caleb64 Re: Norwegia / Szwajcaria - Paszport / Dowod osob 19.06.06, 23:50
        Chyba niedokladnie sformulowalem pytanie.

        To, ze nie bede mial problemu z WJAZDEM do Szwajcarii na dowod osobisty juz
        wiem. Moje pytanie dotyczylo WYJAZDU z Polski - bo z informacji na stronie MSZ
        wynika, ze moge z tym miec problem. Tak samo w przypadku Norwegii.

        Czy ktos moze niedawno podrozowal z Polski do jednego z tych krajow samolotem i
        moglby potwierdzic czy mozna wyjechac tylko z dowodem osobistym?


      • tubajfor Re: Norwegia / Szwajcaria - Paszport / Dowod osob 23.06.06, 04:06
        ale i tak na widok polskiego dowodu osobistego lub nawet paszportu,niemiecki
        czy szwajcarski oficer strazy granicznej odruchowo reke kladzie na kaburze
        pistoletu i kaze otwierac bagaznik samochodu ,hahahahahahahahaha!!,nie zrobi
        tego natomaist w stosunku do innych cudzoziemcow.
        • tubajfor Re: Norwegia / Szwajcaria - Paszport / Dowod osob 27.06.06, 03:08
          albo na widok polskiego dowodu,pilnie przetrzepuja bagaze i bagazniki
        • nadau Re: Norwegia / Szwajcaria - Paszport / Dowod osob 27.06.06, 10:44
          Chyba na jakiejś innej planecie żyjesz.
          Od ponad 10 lat nie widzaiłem, by na granicy z Niemcami ktoś oglądał bagaż czy
          bagażnik samochodu polskiego czy innego z Unii.
          Widziałem natomiast jak trzepią bagaże polonusów na Okęciu na bramce "Rest of
          the World"
          • ontarian Re: Norwegia / Szwajcaria - Paszport / Dowod osob 27.06.06, 18:04
            nadau napisał:

            > Widziałem natomiast jak trzepią bagaże polonusów na Okęciu na bramce "Rest of
            > the World"
            tak jak i ty, skorkami sobie trzepia
            jakos jak przechodzilem z bagazami przez tom bramkem na okenciu
            to zadna kapralina nawet w moja strone nie zerknela
            widocznie trzepaniem zajeci byli, hehe
            • nadau Re: Norwegia / Szwajcaria - Paszport / Dowod osob 27.06.06, 19:37
              ontarian napisał:

              jakos jak przechodzilem z bagazami przez tom bramkem na okenciu
              to zadna kapralina nawet w moja strone nie zerknela
              widocznie trzepaniem zajeci byli, hehe


              Ty na Okęciu, dobre he, he
              Okęcie toś ty widział jak świnia niebo.
              Żeby się znaleźć na Okęciu kasę przódy trza posiadać.
              Przy rozbiórce azbestu ostatnio kiepsko płacą wyrobnikom, niestety.

              No, ale pomarzyć każdemu wolno.
              Jak nie pada, bo tylko wtedy marzenia szybują jak te ptaki.
              Gdybyś jednak jakimś cudem czy tanią linią się tam zanlazł to pamiętaj, nie pomyl:
              "Rest of the world".
              Tam ci skórkę przetrzepią. A właściwie skai, bo skąd u azbeściaka skórka.

              • ontarian Re: Norwegia / Szwajcaria - Paszport / Dowod osob 27.06.06, 20:01
                nadau napisał:

                > Ty na Okęciu, dobre he, he
                fakt, staram sie tam jak najrzadziej bywac

                > Okęcie toś ty widział jak świnia niebo.
                znaczy sie tys nieba nie widzial?

                > Żeby się znaleźć na Okęciu kasę przódy trza posiadać.
                a mnie sie wydawalo ze bilecik i paszporcik wystarczy
                czyzby bulandczycy na jakis nowy genialny pomysl wpadli
                wyciagania od polonii kasy?
                za wizy juz kasa nie leci, to jakies wjazdowe chyba, co?

                > Przy rozbiórce azbestu ostatnio kiepsko płacą wyrobnikom, niestety.
                ano kiepsko, caly miesiac chlopaki zrywac azbest musza
                zeby wyciagnac tyle co ty za rok jalmuzny dostaniesz

                > No, ale pomarzyć każdemu wolno.
                wolno, zwlaszcza o wizow zniesieniu

                > Jak nie pada, bo tylko wtedy marzenia szybują jak te ptaki.
                tobie na leb cus wiecznie pada

                > Gdybyś jednak jakimś cudem czy tanią linią się tam zanlazł to pamiętaj,
                no popatrz, to jednak cuda sie zdarzaja

                > nie pomyl:
                > "Rest of the world".
                z czym tego nie pomylic? z narodem wybranym?
                nie boj zaby, nie pomyle

                > Tam ci skórkę przetrzepią.
                na skorke to te kaprale mi skoczyc mogom

                > A właściwie skai, bo skąd u azbeściaka skórka.
                no wlasnie, pomysl skad
                albo nie, lepiej nie probuj myslec
                zebys se krzywdy nie zrobil
                lepiej sie palkom w leb walnij
                moze wtedy cus ci zaskoczy i bedziesz wiedzial skad
                • lambda100 Re: Norwegia / Szwajcaria - Paszport / Dowod osob 02.07.06, 08:34
                  Z Norwegia nie wiem jak jest,ale do Szwajcarji wizy dla Polakow sa zniesione,ale
                  paszport musisz miec(nie wbijaja ci stepla do paszportu).samochody trzepia na
                  wyrywki.Jak wtacam ze szwajcarji (przejscie graniczne Basel)dalam paszport i
                  uslyszalam:"pani z Polski?"-na przejsciu granicznym Niemcy-Szwajcarja pracuje Polak.
                  • undocumented.alien Re: Norwegia / Szwajcaria - Paszport / Dowod osob 03.07.06, 18:19
                    Ok 2 miesiące temu polskie media podały, ze z granicy polsko-niemieckiej zawrócono autokary z dziećmi ze szkół, jadącymi do parku rozrywkowego pod Berlinem. Nauczycielki miały listy zbiorowe uczniów jadących na te wycieczkę.
                    Ale, straz graniczna nie wypusciła ich. Jeszcze poprzedniego dnia mogliby wyjechac. Teraz SG żąda dowodu osobistego lub paszportu. Okazalo sie, ze ktos z centrali SG w Warszawie dokladniej przyjrzal się przepisom i stwierdzil, ze zostały źle zinterpretowane i na liste zbiorową wyjeżdżac nie można. Momentalnie wyslano fax na przejscia graniczne i dzieci juz wyjechac nie mogły. Oczywiscie, szkół o tym nie powiadomiono. Nauczycielka błagała SG, ale... nie pomogło. Co więcej, Niemcy z Bundesgrenzschtz powiedzieli, ze dla nich bez różnicy, oni wpuszczą polskie dzieci, ale niech najpierw Polacy je wypuszczą. Ale Polacy z SG nie ugieli się i szlabanów nie podnieśli. Caly incydent trwal ponad 3 godziny.
                    Ot, Polska....
                    • starywiarus Ynterpretacja 04.07.06, 13:00
                      undocumented.alien napisał:

                      Teraz SG żąda dowodu osobistego lub paszportu. Okazalo sie, ze ktos z cent
                      > rali SG w Warszawie dokladniej przyjrzal się przepisom i stwierdzil, ze zostały
                      > źle zinterpretowane i na liste zbiorową wyjeżdżac nie można. Momentalnie wysla
                      > no fax na przejscia graniczne i dzieci juz wyjechac nie mogły. Oczywiscie, szkó
                      > ł o tym nie powiadomiono. Nauczycielka błagała SG, ale... nie pomogło. Co więce
                      > j, Niemcy z Bundesgrenzschtz powiedzieli, ze dla nich bez różnicy, oni wpuszczą
                      > polskie dzieci, ale niech najpierw Polacy je wypuszczą. Ale Polacy z SG nie u
                      > gieli się i szlabanów nie podnieśli. Caly incydent trwal ponad 3 godziny.
                      > Ot, Polska....


                      Tjaa, przyjrzeli się ynterpretacji i zdecydowali że ta stara jest, wicie, niesuuuszna, i potrzebna jest
                      ynterpretacja nowa, w bardziej stalinowskim duchu. Według nowej ynterpretacji, będzie się teraz na
                      granicy szukało dziury w całym, żeby w miarę możności nie wypuścić.

                      Na początek dzieci się nie wypuści. Dzieci muszom sie nauczyć, czyje na wierzchu, a im wcześniej, tym
                      lepiej. Dzieci bendom bardziej kochać Ojczyznę, jak bendom wiedzieć, że jak Ojczyżnie się spodoba, to
                      w ogóle nikogo do nikąd nie wypuści, i żadna Unia jej nic nie zrobi. W dalszej perspektywie, następnym
                      razem, z przyczyn wychowawczych konieczne będzie lanie żołnierskim pasem w gołą pupę, jak które
                      dziecko nie będzie miało papierów. Jak dzieci przyjadą zapłakane do domu, to i starzy się wiencej
                      państwa bać bendom.

                      Tak w ogóle, to dzieci majom zamknonć mordy i w drodze powrotnej z granicy do domu radośnie
                      śpiewać "Wszystko tobie, ukochana ziemio" bo ważniejsze jest wychowanie patriotyczne, niż włóczenie
                      się po jakichś miemieckich parkach tak zwanej rozrywki!

                      Zastanawiające to jest, n'est ce pas, że intelektualna awangarda Straży Granicznej nagle się puściła na
                      ambitne zadanie ynterpretowania:

                      - a to dekretu z 1947 roku o strefie nadgranicznej ... bo wicie, ta strategiczna granica ze Słowacją ...
                      (wsiem nużno w spec-zonie się meldować w ciągu 24 godzin, a u kogo meldunku niet, tego w tiurmu!),
                      całkiem jakby turyści w Tatrach się wybierali przez Słowację uciekać do Austrii, przez pola minowe i
                      zasieki pod prądem 5000 V, jak za dawnych dobrych czasów;

                      - a to dyrektywy unijnej w sprawie tej jakiejś tam wolności podróżowania... (każde dziecko przecież
                      wie, że do Szwajcarii i Norwegii na dowód osobisty nielzia, nie nużno i nie nada!) ... pomimo że to
                      żaden zas..ny interes państwa, dokąd kto jedzie, a Norwegom ani Szwajcarom polski dowód zamiast
                      paszportu wcale nie przeszkadza;

                      - a to wytycznych dla wycieczek zbiorowych (ruki wwierch! dokumienty dawaj!).

                      Oni sobie tego sezonu na ynterpretacje sami nie wymyślili, ktoś musiał wydać dyrektywę. Zapewne pod
                      jakimś dziarskim, mobilizującym tytułem z serii "o wzmożonej ochronie granic w dobie zwiększonego
                      zagrożenia Przedmurza".Wyraźnie zawiał nowy wiatr w przywiędłe przedtem żagle Straży Granicznej.
                      Coraz bardziej tak to wygląda, jakby w tajnej spec-dyrektywie z Warszawy stało: "ćwiczyć wstręty z
                      niewypuszczaniem, niedługo się przydadzą" .

                      Zwłaszcza, że to się wszystko odbywa na granicach wewnątrzunijnych, których podobno już, już,
                      prawie tuż ma nie być, sensu zatem w tej działalności nie ma żadnego, za wyjatkiem pokazywania
                      rozbestwionym wolnością obywatelom, żeby nie byli tacy mądrzy, bo w Polsce kto ma czapkę z
                      daszkiem, ten jest mądry i ten jest boss.

                      Myślę, że Polanezji po prostu pomału puszczają nerwy, jak patrzą na wzbierajacą falę głosowania
                      nogami i czują, że niedługo najbliższy lekarz będzie w Berlinie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka