Dodaj do ulubionych

Jako doradca laktacyjny wybrałam się na konferencj

06.06.09, 14:30
Dot laktacji. Jak wrócę i będę miała normalny net, to Wam napiszę
rewelacje smoczkowe. W randomizowanej grupie niemowląt zdrowych
donoszonych nie udowodniono niekorzystnego wpływu dokarmiania skoczkiem
na długość KP jeśli dokarmien na dobę nie jest więcej niż dwa i nie
dot. dzieci urodzonych cc.
Obawiam się tylko że podanie najpierw jednej, potem dwóch porcji mleka
w butli powoduje wprowadzenie kolejnych dokarmien.
Reszta wieczorem lub jutro.
Obserwuj wątek
    • basiak36 Re: Jako doradca laktacyjny wybrałam się na konfe 06.06.09, 15:09
      W randomizowanej grupie niemowląt zdrowych
      > donoszonych nie udowodniono niekorzystnego wpływu dokarmiania skoczkiem
      > na długość KP jeśli dokarmien na dobę nie jest więcej niż dwa i nie
      > dot. dzieci urodzonych cc.

      Bardzo wiele badan w tym samym temacie pokazuje cos wrecz odwrotnego. I w
      zwiazku z tym ze sa badania ktore wykazuja ze jest wplyw lub ze nie ma -jako
      ogolne zalecenie postepowania zaleca sie ostroznosc w stosowaniu smoczkow, i
      wybor dokarmiania po palcu, sns itp, jako o wiele bezpieczniejsze. Nigdy z gory
      nie wiadomo jak dziecko zareaguje.
      Moge podac linki do badan jesli chcesz.
    • kropkaa Re: Jako doradca laktacyjny wybrałam się na konfe 07.06.09, 13:15
      Nie tylko Ty tam byłaś... ;)
      "W randomizowanej grupie niemowląt..." - czy my skądś tego zwrotu nie znamy?
      • 987ania Re: Jako doradca laktacyjny wybrałam się na konfe 07.06.09, 16:23
        Ja tam wczoraj mało zawału nie dostałam jak to usłyszałam. Myślałam, że nie
        tylko basiak się wypowie :(
        • bluebebe Re: Jako doradca laktacyjny wybrałam się na konfe 07.06.09, 19:14
          Było nas więcej:)
          Ania,
          spokojnie.
          Mam jakieś niejasne przeczucie, że będzie to jeszcze odwoływane:)
          Pamiętasz, po tych rewelacjach głos zabrała jedna z IBCLC, wg której opacznie
          zinterpretowano cudowne odkrycie nowego mechanizmu ssania.
          Ponoć to odkrycie miało za zadanie pokazanie nam jakie mogą być przyczyny
          wczesnych ran brodawek mimo prawidłowej techniki. Podobno na premierze
          publikacji tych badań (Manchester?) nie było słowa o butelce!
          Zresztą... temat ten absolutnie nie został zamknięty, co też zostało
          powiedziane. Więc warto wziąć głęboki oddech i nie wycofywać wszystkiego co się
          mówiło do tej pory:)
          • 987ania Re: Jako doradca laktacyjny wybrałam się na konfe 07.06.09, 23:15
            dlatego na długim karmieniu piersią, gdzie głos zabrała też P. Zawitkowski
            napisałam co ja o tym myślę.
            Czekam na kolejne badania. Boję się tylko, że przez tą polską interpretację może
            być więcej szkody niż pożytku.

            P.S. Tamta konferencja była w Manchesterze.
            • w_isienka Re: Jako doradca laktacyjny wybrałam się na konfe 08.06.09, 15:17
              Przepraszam, ale p. Zwitkowski (jest z tego co mi wiadomo)
              fizjoterapeutą, a nie doradca laktacyjnym (!!!)
              :-O
              Jak obejrzałam jego porady w DDTVN na temat karmienia mieszanego u blizniakow to
              o mało z krzesła nie spadłam...
              • orinoko130 Re: Jako doradca laktacyjny wybrałam się na konfe 08.06.09, 16:28
                A ile znamy mam które dłuższy czas z powodzeniem karmią systemem mieszanym -
                pierś + butelka? Szczerze mówiąc ja nie znam chyba ani jednej. Zresztą, co już
                niejednokrotnie pisałam - sama jestem najlepszym przykładem, że podanie butelki
                = odrzucenie piersi. Karmiłam tak może miesiąc, dwa i też zaczynałam od jednego,
                góra dwóch dokarmień butlą. Nie wiem, może moje córy wyjątkowo leniwe były, ale
                jak tylko zorientowały się, że z butelki można łatwo i przyjemnie, a z piersi to
                się trzeba natrudzić, od razu wybrały butlę, podanie piersi to był gwałtowny
                sprzeciw. Dlatego teraz karmiąc synka - wiedziałam - zero smoczków, zero
                butelki, bo zależało mi na karmieniu piersią i nawet jeśli myślałam o
                dokarmianiu, to na pewno nie butelką, gdyż wiedziałam, że jeśli podam butelkę,
                to najprawdopodobniej po miesiącu (a może i krócej), pierś będzie tylko
                wspomnieniem. I doradcy wszelcy mogą w tej kwestii mówić swoje, ja i tak wolę
                korzystać ze swojego życiowego doświadczenia :))
                • fiamma75 Re: Jako doradca laktacyjny wybrałam się na konfe 08.06.09, 18:10
                  orinoko130 napisała:

                  > A ile znamy mam które dłuższy czas z powodzeniem karmią systemem
                  mieszanym -
                  > pierś + butelka? Szczerze mówiąc ja nie znam chyba ani jednej.

                  Osobiście znam co najmniej 2 - i do tego dzieci były długo karmione
                  (piersią rzecz jasna), bo ponad 2 lat.
                  Ponadto moja córka 1-2 x dziennie dostawała moje mleko z butli od 5
                  mies., wcześniej sporadycznie - w żaden sposób nie zakłóciło to
                  karmienia piersią.
                  Wszystko zależy od dziecka. Są dzieci, którym nic nie zaburzy ssania
                  jak zdążą się już porządnie nauczyć i są takie, którym wystarczy 1 x
                  podać smoczek i jest tragedia.
                • mamaoli21 Re: Jako doradca laktacyjny wybrałam się na konfe 08.06.09, 18:29
                  Ja karmiłam systemem mieszanym do 11- miesiąca (po macierzyńskim wróciłam do
                  pracy więc butla była koniecznością), smoczek też był w użyciu. Potem córa sama
                  się odstawiła, ale wcześniej cycuś był witany radośnie, czasem to był jedyny
                  sposób żeby ją uspokoić i wyciszyć. Może to rzeczywiście zależy od dziecka.
                  Pozdrawiam
                • igawroc82 Re: Jako doradca laktacyjny wybrałam się na konfe 08.06.09, 18:31
                  Mój synek przez pierwszy miesiąc jadł z butelki ale nadal pięknie ssie :) Ma
                  teraz 3 miesiące
    • orinoko130 Re: Jako doradca laktacyjny wybrałam się na konfe 08.06.09, 18:53
      No widzicie, to pewnie faktycznie zależy od dziecka, ani mi ani moim znajomym
      nie udało się, wolałam z synkiem nie ryzykować, ale cieszę się, że komuś innemu
      się udało :))
      • w_isienka Re: Jako doradca laktacyjny wybrałam się na konfe 08.06.09, 20:03
        Ja mam podobne doświadczenie jak to, o którym orinoko130 pisała w jednym z
        wczeniejszych postów więc właściwie mogłabym się pod tym co ona napisała tylko
        podpisać.
        A co do innych mam, które karmiły mieszanie -> chyba duzo zalezy od tego kiedy
        tą butle sie poda - jesli dziecko ma już prawidłową technike ssania i jest
        przyzwyczajone do piersi, ma ponad 3 m-ce,a do tego butla jest sporadycznie - to
        niebezpieczeństwo zakończenia karmienia chyba nie jest duże. Mogę się mylić
        oczywiście...
        • orinoko130 Re: Jako doradca laktacyjny wybrałam się na konfe 08.06.09, 23:49
          No właśnie w_isienko, też mi się wydaje, że dziecku przywykłemu do ssania
          piersi butla być może tak bardzo nie zaszkodzi, jak maluszkowi co dopiero
          przygodę ze ssaniem zaczyna. Ale moim zdaniem problem butelki zamyka się w
          jednym zdaniu - "NIE POWINNA zaszkodzić, ale MOŻE". Ja nauczona doświadczeniem
          wolałam nie sprawdzać, czy "nie powinna zaszkodzić"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka