yanga
24.01.04, 13:21
W podziękowaniu za przyjęcie na forum opowiem Wam o kotce, która umiała
czytać. A było to tak: Kotka nasza (Natalia Mruńczykowska vel Mruńczyk z domu
Ferguson) mądra była nad wyraz i rozumiała każde słowo, jednakowoż na
polecenia reagowała raczej wybiórczo, co w końcu normalne. Ponieważ z uporem
maniaka dopominała się, by ją wpuszczać do domu przez drzwi balkonowe (które
trudno się otwierały), a nie przez okno, powiesiliśmy na wysokości jej oczu
napis "koty tędy -->". Kiedy po raz kolejny zaczęła walić pięścią w szybę
drzwi, mąż wykrzyknął z oburzeniem: "Natalio, czytać nie umiesz?!" No i
poskutkowało. Kocura, jak zmyta, pobiegła do okna.