mrumru81
23.01.09, 14:16
Na Starym Mieście w bramie zamieszkał od paru miesięcy pręgowany,
roczny kocurek. W głębi podwórka jest solidny domek dla kotów.
Kocurek tam nie wchodzi, cały czas siedzi w bramie. Ktoś postawił mu
prowizoryczną budkę. Śpi tam. Od trzech dni jest chory, leży w tym
posłaniu, pojadę z nim dzisiaj do weta. Nie mogę wziąć go do domu
(mam tam już kilka) i strasznie się martwię, co z nim zrobić. Czy w
Warszawie można gdzieś oddać kota do płatnego hotelu, na
przetrzymanie. Co zrobić. On może mieć jakąś wirusową chorobę. Może
ktoś mi podpowie.