-
Gdyby ktos mnie spytal kiedy, w moim dlugim juz zyciu, zylam
najbardziej intensywnie, musialabym powiedziec - wlasnie teraz, w
tym roku.
Wydarzylo sie tyle, rozwod, nowe mieszkanie, wlasne auto, wiecej
pracy i finansowa niezaleznosc, wolnosc na chwile i nowa, zupelnie
niespodziewana, nieplanowana milosc.
Kobiety w moim wieku dziergaja wnukom skarpety lub moherowe bereciki
a ja z glowa pelna planow przeprowadzam sie do dopiero co poznanego
mezczyzny (mija akurat pol roku).
Pomy...
-
To naprawde musi minac, ten zimny koniec lata - jeszcze nadejda dni
sloneczne, w zlocie i czerwieni. narazie ogrzewajmy sie wakacyjnymi
wspomnieniami :)
-
Kwiecien placien wciaz przeplata...itd. moze wiec bedzie tez troche
tego lata, bo juz czas, juz czas! czas na slonce!!!!!
-
Poniewaz Fedorczyk wysiedziala prawie dziury w kozetce wiercac sie w napadzie
frustracji i niezadowolenia,przynioslam poduchy do podpierania
sie,przytulania i ewentualnej krotkiej drzemki.
Uprasza sie o nie wycieranie w poduchy lez,oraz innych plynow ustrojowych.
Milego polegiwania:)
-
Tak, juz dosyc tych zawieji i posypywania na bialo! Tak czy inaczej, przyjdzie!
-
czy ktos wie gdzie w Warszawie i Krakowie mozna potanczyc majac 40
lat /niekoniecznie w parze/ i nie budząc sensacji?
-
Uslyszalam ostatnio - "ze wszystkich moich stanow psychicznych najbardziej
nie lubie nadzieji. Zawsze mnie zawiedzie i jestem tym bardziej
nieszczesliwy". Tez strasznie boje sie nadziei i boje sie jej nie miec, bo to
(wiadomo!) daje zle prady, czy co tam i podwojnie jestem w beznadziei, kiedy
mnie ona zawiedzie. A jak u was z nadzieja? lece zajrzec do mojej "ulbionej"
ksiazki z przyslowiami, co rzece o nadziei.
-
GW: dopiero 23 lekarz uchronił pacjenta przed zawałem serca. Wcześniejszych
22 upierało się, że ma raka. Dawali środki przeciwbólowe (morfinę) i szukali
przerzutów raka prostaty.
pacjent krzyczał z bólu, wydał kilkaset złotych na leczenie i nikt nie ulżył
mu w cierpieniu.
Kolejne badania - rentgen, scyntygrafia, tomografia - a tu dalej raka nie ma.
mijał trzeci tydzień choroby i dopiero lekarz na drugim krańcu Polski na
podstawie tylko rozmowy telefonicznej podpowiedział: "A ...
-
Wiajcie! Minęły święta, minął Nowy Rok.Jak czujecie się teraz?Czy pełni
nadziei i sił do życia? Jak z noworocznymi postanowieniami? Czy nowy rok może
być sposobnością do zmian w naszym życiu? Wasze odpowiedzi mogą być dla mnie
ważne.Pozdrawiam wszystkich forumowiczów .T.