nas

(995 wyników)
  • "... Była sobie pewnego razu kobieta, która bardzo, bardzo pragnęła mieć malutkie dziecko, ale nie wiedziała skąd je wziąć. Poszła więc do starej czarownicy i powiedziała jej: - Pragnęłabym z całego serca mieć małe dziecko, czy mogłabyś mi powiedzieć, skąd je mogę wziąć?..." (Hans Christian Andersen "Calineczka") Życzę Wam Dziewczyny, żebyście odnalazły drogę do Maleństwa, a tym, które już podążają tą niełatwą ścieżką- aby moment, w którym rozchylicie płatki baśni...
  • zaczynam nowy wątek i mam nadzieje ze dołaczycie sie do mnie.wierze ze bedzie nam lżej,może łatwiej...ze nawzajem tu na tej stronie jakos sobie pomożemy.wiem jak to jest...sama walcze...są chwile zupełnego doła,poddania sie,płaczu-lecą łzy-a są i takie ze mam mnóstwo sił i znów probuje.opowiem wam swoją historie. 9 lat temu urodziłam synka,po porodzie musiałam miec łyzeczkowanie.potem czas leciał,człowiek układał sobie życie aż wkońcu decyzjia-kochanie staramy sie o drugie? i ta...
  • Moze ktoras z Was jest w podobnej sytuacji i moze cos podpowiedziec... U nas problem lezy po stronie meza - kiepskie wyniki nasienia. Maz jest po badaniach, konsultacjach u urologa, androloga. Usg ok, poziom hormonow w normie, inne podstawowe badania rowniez (w tym tarczyca, cukier, cisnienie, inne). Przyczyna wciaz nie jest znana. Co nas teraz czeka? Co moze miec wplyw na takie wyniki meza? Zaznaczam, ze maz nie ma nalogow, zdrowo sie powadzi. W tym tygodniu mamy pierwsza wizyte w k...
  • pojęły decyzje o adopcji? Jestem ciekawa ile jet nas. Mysmy zrezygnowali ze starań, ze wzgledu m.in. na finanse, i psychikę i jestesmy w połowie procedury adopcyjnej. Nie żałujemy naszej decyzji:-)
  • stwierdzam ze jestesmy silne i damy rade jestem 1 dzien po iui, z 7 % szansa, bez poprawek naturalnych (po prostu seksu po iui nie bylo, a zalecil to lekarz) a moj maz (ktory wogole to jest w pracy) przyslal mi sms z pytaniem "czy paczus juz jest w moim brzyszku" ? Damy rade ! to my kobiety musimy z tym walczyc, bo mezczyzni by sie poddali po pierwszym nie udanym cyklu pozdrawiam!
  • dziewczynki zdarzaja sie cuda ...czasem i nam.2 nieudane inseminacj ehsg, histeroskopia , mięśniak jeden jajowód niedrożny, 1ciąża biochemiczna .....jedyne wyjście in vitro ....kupiliśmy leki przgotujące do in vitro ..(2,5 tys.zł.)trzymamy w lodówce i czakam na @ żeby zacząć sie wyciszać antykami ....@ opóżnia sie denerwuje sie ..bo mój gin idzie na urlop niebawem-mysle nie zdążymy z tym in vitro.....czekam i czekam ..w 40 dc robie test płytkowy ......dwie krechy ..jedna jaśniej...
  • po prostu musi, kiedy czytam posty typu "udało się" to najpierw bardzo się cieszę a później zadaję sobie pytanie "dlaczego nie ja?", później wchodzę w historię postów tych dziewczyn które zaciążyły i widzę że one też miały różne chwile, i te lepsze i te gorsze. Dlatego nie możemy się poddawać. Poza tym musi być źle żeby mogło być dobrze. Wszystkim Wam tego życzę. I wspomnicie moje słowa NAM TEŻ SIĘ UDA!!!
  • Dziewczyny, W Polsce nikt do in vitro Wam nie doklada. Bierzecie ogromne kredyty, czesto kosztem Waszej i tak trudnej sytuacji zyciowej, chociaz w wiekszosci panstw UE jest ono refundowane czesciowo lub nawet w 100%. Teraz panstwo, ktore do tej pory nie kiwnelo palcem w Waszej sprawie chce odebrac ta jedyna, czesto, szanse na posiadanie wlasnego dziecka, pod zarzutem, ze procedura odbywa sie kosztem "setek istnien ludzkich". Jednoczesnie papierosy i alkohol, ktore zabijaja setki...
  • sliczne kwiaty dostalam od mojego m i dal mi taka ciezka (chyba metalowa) figurke rozbrajajacego losia z przywieszka na szyi "łosmiechnij się" hehehehehehe!!!a ode mnei dostal zboczone gatki i naszyjnik z krowek-on uwielbia krowki :-)))))) ehhh wlasnie w tym roku kiedy wypada nasza 4 rocznica zaczelismy sie starac- mam nadzieje ze juz w przyszlym roku z brzucholem bede chodzila
  • My tez z mezem mielismy Maluszka, przez szesc tygodni siedzial sobie we mnie, ale widac cos Mu sie tam nie podobalo i sie wymeldowal; teraz czekamy na Jego rodzenstwo:)Mamy nadzieje, ze nie bedzie takie kaprysne jak nasz Maluszek:) Justyna
  • bylam na malym przyjeciu i wlasnie takie pytanie padlo ze strony jednej mamy malego niemowlaczka, chociaz niby ukrywamy to z mezem, lubie ta dziewczyne i nie chcialam jej odpowiedziec ze jeszcze trzeba kupic to lub tamto, ze jeszcze czas i powiedzialam ze to nie jest takie proste.. i wiecie co, on mi odpowiedziala ze wie o czym mowie, miala @ 3 razy w roku i tez sie dlugo starala, a jej siostra mimo tego ze ma obecnie 2 dzieci, ma tez za soba 2 poronienia niestety milo mi sie...
  • senyszyn.blog.onet.pl/2,ID341493553,index.html
  • Czy jest w tym jakas wielka tajemnica przyrody ze kobiety ktore nie chca wcale zajsc w ciaze jakos zachodza? Mam na mysli 15 latki, kobiety z problemami alkoholowymi, te ktorych materilanie nie stac na dziecko? Niby tez sie zabezpieczaja a jednak....Moze zamiast chciec dziecka wmawiajmy sobie ze go absolutnie nie chcemy? My w koncu mamy pecha prwada? Wiec skoro nam sie nie udaje zajsc kiedy chcemy to moze nie chciejmy a sie uda? Wiem ze pisze bzdury ale czlowiekowi juz rozne rzecz...
  • czesc dziewczyny podzielmy sie tym co nas boli jakie problemy mamy z krakowskimi lekarzami ,z badaniami ,i tak wogóle co nas dreczy w czasie oczekiwania na maluszka.
  • Babeczki , przepraszam, że znów wracam do tematu, ale muszę się wygadać i gdzieś wyładowac złość. Właśnie to znalazłam na portalu gazety: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4773220.html I nawet nie chodzi mi o wypowiedź biskupów sprzeciwiającej się in-vitro (w końcu poglądy KK są mi znane), choć to, że piszą do paralemtu zakrawa na kpinę. Poraziła mnie natomiast wypowiedź pani Gronkiewicz- Waltz (zobacz video - pod tekstem). Nie dosyć, że mówi bzdury to jeszcze twierdzi, ż...
  • forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=29365568&a=29401340
  • gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90444,8339586,Ciaza_to_nie_choroba.html?utm_source=praca&utm_medium=AuropromoWew&utm_content=News_txt_2&utm_campaign=a_newsletter Udało się, zaszłam po 5 latach walki. A niedawno lekarze mi powiedzieli że już tylko adopcja. Od poczatku mialam plamienia i bóle. Muszę siedziec w domku. Szef jak się dowiedział nawrzeszczał na mnie. Nie moglam się uspokoić przez kilka godzin po tym. A teraz czytam takie bzdury. I to w miejscu gdzie jest nasze forum .... Kobiety...
  • Ciągle zadaję pytanie - dlaczego? Udało nam się i stałysmy sie obiektem zawisci i zazdrości ze strony tak nam bliskich osób, które były dla nas oparciem ,które jak nikt rozumiały nasze problemy i rozterki.Jak możecie dziewczyny byc tak bezwzgledne wobec Nas. Że nam sie udało , to przeciez nie jest koniec starań-dowodem tego może maretina, która mimo ,że jest w ciązy ciągle walczy o dzidzie !Ja dłuzej tak nie moge. Chciałam pomóc wielu dziewczynom ,dać im nadzieje, rozwiewać watpli...
  • 2005 - przyszlam na forum 2006 - bylam czesto i duzo, moze nawet za duzo 2007 - wiem ze juz tylko ivf - moje pcos, insulinoopornosc, meza bardzo slabe wyniki (3mln, 2-3% w ruchu A i B) 2007 - ciaza biochemiczna 2008 - strata w 6/7 tc 2009 - lato - ivf w bocianie w bialymstoku 2010 - w wielkanocny poniedzialek, po bardzo trudnej ciazy, urodzilam w 37tc nasza bociania coreczke:) dzieci przynosi tez np kriobank, artemida, novum, invimed, macierzynstwo. nie bojcie sie leczenia dziew...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się