-
"Przykład dajemy przede wszystkim własnym swoim życiem. [i]Im lepiej
siebie znamy, rozumiemy własne lęki, uczucia, pragnienia, tym
mniejsze ryzyko, że będziemy na siłę wciskać dziecko w jakąś formę
lub przenosić na nie swoje obawy[/i]."
Czytuję ostatnio magazyn psychologiczny "Sens" i w marcowym numerze
znalazłam te oto słowa. Wieszam na forum, bo rodziców wśród nas
wielu. Kto lepiej niż my, chadowcy zna swoje lęki, uczucia,
pragnienia? Podoba mi się powyższa myśl.
-
Beczę.
Dlaczego zdrowy czlowiek nie jest w stanie zrozumieć depresji. Nie jest zdrowy, fizycznie bardzo choruje i podziwiam go, że nie wpadł w depresję. Tak, urządzam teraz cyrki, masę lęków, potrzeba ciagłego potwierdzania, a on potrzebuje mniej stresu, więcej ciszy.
"Kocham Cie i prosze nie zniszcz nas, po raz ktorys to mowie, mam nadzieje ze przetrwamy"
Idę do lekarza. Chcę silnych leków.
P.S. Nie czekam na komentarz, obrazek. Chcę wyjść z depresji.
-
odpowiem za siebie: krzywdzę, i to dotkliwie, gdy ktoś
skrzywdził mnie
jestem dobra dla dobrych
i wiem, że czasem budzę strach. czemu? ludzie się boją,
że oberwą za wcale nie wydumaną niegodziwość?
-
olanzapina i kwetiapina.
Nie wiem tylko od kiedy, pewnie od stycznia.
Wiem, że był już o tym wątek, ale chyba nie było jeszcze, które to będą leki.
-
Jak myslicie, czy dla postronnego obserwatora nasze nastroje moga wydawac sie
dziwne?Mam kolege,nazwijmy go A., ktorego przyjaciel ma chad.A. czasem
zachowuje sie tak, jakby mnie bacznie obserwowal.Moze widzi,ze cos jest nie
tak?Mam nadzieje,ze to nie jest az tak oczywiste.
-
No i stało się. Wczoraj o 19 zmarła moja Babcia. przez ostatnie dwa tygodnie
była nieprzytomna, byliśmy na to przygotowani, a jednak...
Zmarł też kolega, 29-letni chłopak, po przedawkowaniu leków. Często go
spotykałem, nie wiedząc, że też choruje psychicznie. On też nie wiedział o
mnie. A może gdybyśmy się tak nie ukrywali jeden przed drugim, byłbym w
stanie jakoś Mu pomóc? Ilu ludzi co dzień mijamy, nie wiedząc jakie problemy
niosą? Co zrobić, żeby schorzenia psychiczne przestały ...
-
Mnie w depresji kusiła pani smierc non stop.Topiłam sie parokrotnie,podcinałam
nieudolnie zyły.jak jechałam z tata samochodem to modliłam sie o
wypadek.Poprostu chciałam umrzec,ale znalazłam na to sposób...bo pomyślałam
sobie,aco jesli umre i Bóg pokaze mi jak mogłoby byc pieknie gdybym tego nie
zrobiła...obejrzałabym film mojego przyszłego zycia,cudownego i co?,a potem
patrzyłabym na zapłakana rodzine przyjaciół itd,wiec...Ci którzy maja takie
mysli,niech zajmuja sie w tym czasie czyms...
-
Ja tak się czasem czuję,szczególnie jak mnie nawiedza mania.
-
* moja ukochana Mała (siostrzenica, 6-latka) powiedziała wczoraj:
"wiesz? Ty nie jesteś moja ciocia, Ty jesteś moja przyjaciółka,
taka śmieszna, a nawet zabawna"
wymyślam teraz dla niej prezenty i radość ogromna (prezenty wymyślam
nie od wczoraj, już z tydzień:-)
-
Często ich krzywdzimy na różne sposoby,a pomimo to nie chcą odchodzić.Wydaje
mi się to nienormalne,że to jest jakiś zespół uzależnienia od partnera chadowca...
-
Jezeli nie to moze by taki zorganizowac w gronie specjalistow. P.S. co do mojej wiedzy na temat tej choroby to nie jest ona bogata.
-
Dyskretnie zapodaję, że zapewne z braku miłosci. Tak szłem szłem mi doszłem
do tego. Jak się kto nie zgadza, to zawsze może mi zarzucić nieprawdę, ja
jako wariat zawieszony na dwóch biegunach mogę co najwyżej odbić pałeczkę.
Ale nie o grę mi chodzi, do cholery.Mam pretensje do Świata, Boga i Rodziny.
Za Brak Miłości.
-
Mam za zadanie ulozyc rodzaj Dekalogu dla Osoby Bliskiej - Jak moze mi pomoc w depresji. Hihi, dzis rano mial pierwsze zetkniecie z depresja. Mowilam wolno, cicho. I nagle slysze: "Ty, w Tobie sa 2 osoby?!". Hahhaha. Wyspalam sie, przeszlo. Poczul sie jednak odrzucony, gdy powiedzialam "nie czuje nic".
Tworzymy? Jakies gotowe szablony mozna gdzies znalezc? Ale ciekawszy bedzie stworzony tu, przez nas.
* jesli odwracam sie twarza do sciany, nie znaczy, ze odrzucam Ciebie (hm...?)
* moj...
-
Zdarza mi się czasem przeglądać nie za mądre strony i taki jest tego skutek:
-
Niedawno był wątek o zaletach. Taki zachęcający do poprawienia sobie
nastroju.
Może zastanowienie się nad motywacją do życia spowoduje, że raz,
jednak coś znajdziemy :-), dwa, da nam to jeszcze większą motywację
i trzy, zrobi się cieplej na duszy.
To może ja pierwszy.
Moja 6-letnia córeczka jest absolutną gwiazdeczką nadziei dla mnie.
Mam po prostu wielką przyjemność z bycia z nią.
Wiem, że depresje się kończą, za dużo ich miałem.
-
Wiecznie marudzimy, ciągła depresja mimo tego, że żremy tony leków,
w kółko wysłuchujemu "weź się w garśc". Ale jak się nie ma celu w
życiu, to po prostu kur** marnujemy tylko czas sobie i innym.
-
Cześć, tu wodnik.
Chodzi o scenę opowieści o akcji nad Macho Grande, która (scena) ma
miejsce w samolocie rejsowym (czy też na promie kosmicznym, bo mi
się te dwa filmy mieszają).
Czy wy też macie czasem taką trudną do opanowania potrzebę wygadania
się? Kiedy czujecie, że dalsza kumulacja wspomnień i emocji
przekroczy masę krytyczną i po prostu eksplodujecie, jak z kimś nie
pogadacie? A w zasadzie nie wygłosicie monologu na temat swój i
świata widzianego własnymi oczami? Czy od ...
-
...rodzinnie na forum. Nie wiem, jak Wy , ale mi dobrze od czasu do
czasu wyżalić się tu, na łamach forum nie tylko "chadowo", ale
zwyczajnie "ludzko". Wydaje mi się też, że ChAD mamy wpisany w
nasze "ludzkie" życie, jest on cząstką nas, prawda? W związku z tym
nic chyba się takiego nie stanie , jeśli podyskutujemy od czasu do
czasu o "dupach marynach", jak np. w wątku obok: "Co robicie w
sobotę"? To działa odprężająco i relaksująco, a o to przecież chodzi
na tym forum, aby poma...
-
Dlaczego świat jest taki zły?
Panują choroby,
kataklizmy
a zwierzeta pożeraja się nawzajem?
Że ludzie wyrządzają sobie krzywdy nawzajem to już inna sprawa.
Pomyślcie małą chwilkę o tych wielkich sprawach i odpowiedzcie jak uważacie osobiście,proszę.
-
Ależ Wy tu macie zimno! Cholernie zimno!
Pozdrowienia - tym razem z Polski :)
P.S. Pamiętacie, jak pytałam Was, jak nauczyć mego ojca życia? Zaraz po śmierci Mamy? Otóż melduję, że mój tato sobie świetnie poradził podczas mojej nieobecności. W domu czyściutko. Tata brudny, głodny nie chodzi. Kwiatki podlane - jak ładnie mu rosną! A i nawet dał radę SAM kupić nowe auto. Wodę, prąd w domu nadal mamy - czyli z rachunkami sobie też radzi. DUMNA jestem z niego!!!
Tylko ja niestety po podr...