Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
      nas

    nas

    (39 wyników)
    • POSŁANIE DLA NADWRAŻLIWYCH Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi za Waszą czułość w nieczułości świata, za niepewność wśród jego pewności, za to, że odczuwacie innych jak siebie samych, zarażając się każdym bólem, za lęk przed światem, jego ślepą pewnością, która nie ma dna, za potrzebę oczyszczenia rąk z niewidzialnego nawet brudu ziemi bądźcie pozdrowieni. Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi za Wasz lęk przed absurdem istnienia i delikatność nie mówienia innym tego co w nich widzicie, ...
    • Broken home All alone Broken home All alone I can't seem to fight these feelings I'm caught in the middle of this My wounds are not healing I'm stuck in between my parents I wish I had someone to talk to Someone I could confide in I just want to know the truth I just want to know the truth Want to know the truth Broken home All alone I know my mother loves me But does my father even care If I'm sad or angry You were never ever there When I needed you I hope you regre...
    • Hej mam propozycję-pytanie,czy ktoś z Was byłby zainteresowany uczestniczeniem w spotkaniach grupowych u psychologa-logopedy( takie 2 w 1 na których moglibyśmy w bezpiecznej, przyjaznej atmosferze poodgrywać scenki ( przepracować sytuacje z życia wzięte które nas stresują), przełamać bariery nieśmiałości, poćwiczyć komunikację, przeróżne techniki ekspresji werbalnej, relaksacje, wymienić się spostrzeżeniami, emocjami, problemami itp. Czemu taka propozycja? Mam w niedalekiej przyszłości ...
    • Witam Wszystkich! Jestem początkującym forumowiczem i przyznam szczerze że mam tremę. Zalogowałam się, bo chyba muszę uzyskać odpowiedzi na wiele nurtujących mnie pytań. Od prawie ośmiu lat jestem żona DDA. O tym że mój mąż jest DDA domyślałam się od pewnego czasu, jednakże dopiero tydzień temu on mi to osobiście oświadczył. Ktoś z internetowych "przyjaciół" otworzył mu oczy. Nasze życie nigdy nie było "nudne". Emocje w związku zobrazowałabym graficznie sinusoidą. Wzloty i upadki poniżej norm...
    • emocje(9)

      Kochani, wielu z nas przechodzi bądź przeszło przez piekło. Ja już byłam u kresu wytrzymałości psychicznej, wydawało mi się, że więcej już nie zniosę, emocje tak mnie dognębiły, że wydawało mi się, iż kolejnym etapem może być jedynie choroba psychiczna. Sięgnęłam dna. Nie wiedziałam, jak sobie pomóc. Ale to dno też było potrzebne - właśnie po to,aby się od niego odbić, uwolnić i iść dalej. Nie chcę idealizować, ale wydaje mi się, że powoli zaczynam się odradzać. To taka forma zm...
    • nas. No wlasnie.
    • Pochodze z rodziny w której ojciec pił i bardzo nas bił. miałam zawsze problemy z nawiązaniem relaji z innymi ludźmi. cztery lata temu wyszłam za mąż, za człowieka blisko zwązanego z kościołem i jak i się wydawało uczciwego i opiekuńczego. 7 września tego roku przed wyjazdem na długotrwałą daleką delegację powiedział mi, że chyba mnie to zaboli ale już mnie nie kocha. na moje pytanie czy jest ktoś inny powiedział że tak. od 2 lat spotykał sie niby na hebatce z 40-letnią (on ma 30 ...
    • "TV4 i wrocławski producent ATM pracują nad formułą nowatorskiego programu typu 'reality', którego motywem przewodnim jest złamanie tabu dotyczącego problemu alkoholizmu. Pierwsza seria, pod roboczą nazwą C2H5OH, pojawi się jesienią- podano w komunikacie przesłanym wortalowi Wirtualnemedia.pl. Program jest wspólnym pomysłem stacji i producenta. Trwają już poszu­kiwania uczestników. Nie będzie castingu ani ogło­szeń w prasie, producenci nawiązali kontakt z klubami anonimowych alkoholik...
    • Jestem DDA bez terapii. W ogóle, DDA jestem... Jestem niedoskonała, "chora", nie do końca normalna. I zastanawiam się, czy mam prawo funkcjonować w społeczeństwie. A ponieważ jestem bez terapii - tym bardziej. Czy mogę nawiązywać kontakty z ludźmi. Czy mogę pakować ich w chorą znajomość ze mną. W sumie znam odpowiedzi. Dlatego nie stawiam znaków zapytania. Zastanawia mnie tylko, jak wypchnąć siebie z mieszkania i podążyć w kierunku poradni. Czy w ogóle...
    • wpadłam, co prawda nie sama, ale jednak, na to co znaczy zrozumieć naszych rodziców. Do tej pory myślałam że trzeba im wybaczyć aby zrozumieć, i w ogóle jakoś to do mnie nie przemawiało. i nie dawno właśnie wpadłam że to może znaczyć to że zrozumiem np. dlaczego wpędzano we mnie poczucie winy za chorobę jednego z nich, i zrozumiałam że nie robiono tak bo była to prawda tylko dlatego że są słabi, głupi (?), że musieli mieć kozła ofiarnego, a ja byłam zawsze pod ręką, bezbronna. I jak to ...
    • Ogłaszam konkurs na wymienianie pozytywów DDA:))) Nagrodą będzie zebranie wszystkich naszych dobrych cech w jednym wątku;) Zaczynam: - pracowitość i dokładność - jesteśmy doskonałym materiałem na kandydatów do przyjaźni - rozwinięta opiekuńczość - mamy bogate życie wewnętrzne - ogromna siła woli życia - dziecko w nas nigdy nie umiera;) doskonale czujemy się zarówno w pracy jak i na huśtawce:) dopisujcie:) Wszak jesteśmy jednostkami nieprzeciętnymi i nie brak nam pomysłów:))...
    • ... że boicie się wyzdrowieć, bo prawda zaszkodzi Waszym rodzicom? Bo to oznacza, że będziecie ich widzieć takimi, jacy są naprawdę, będzicie silnymi osobami i to moze zniszczyć Waszych rodziców, bo nie będą mieli władzy nad Wami? Może to trochę zakręcone, co piszę, ale moi rodzice prawdy boją się jak ognia!!! Czują się okropnie zagrożeni! Boją się że jak będę zdrowa, to ich zniszczę, bo urosnę w taką siłę. Ja się co prawda buntuję na zewnątrz, ale wewnątrz moje uczucia są miesz...
    • No to już po zbiórce. Spocznij i tak dalej. Trochę nas jest i dlatego myślę, że po tym wielkim odkryciu może warto byłoby, żeby każdy, kto ma problem ze "złymi emocjami", a sporo DDA je ma, w tym ja z pewnością, skrótowo je opisał. Pozwoli to zacząć pewien proces wewnętrznego oczyszczania, a jednocześnie inni będą mogli skonfrontować się z tymi opisami i dodać coś od siebie. Oczywiście nie chodzi mi tu o coś w rodzaju: "Oo, a ja to, panie dziejku, jestem taki biedny/taka biedna, nikt mn...
    • jak czytam to forum. Wiem teraz skad sie biora niektore moje zachowania. Jakos sie lzej robi, ze nie jestem dziwolagiem z dziwactwami, tylko maja one konkretna przyczyny z przeszlosci.
    • Przedstawiamy sie troche jako tacy skrzywdzeni i nieskalani, a jestem ciekawa, czy to sie przedklada na sposob, w jaki odnosimy sie do innych? Wrazliwosc moze znaczyc wiele rzeczy. To moze znaczyc tyle, ze jest sie samemu tak jakby bez warstwy ochronnej wobec doznan jakie dostarcza otoczenie i odbiera sie wszystko silniej. Kazde niedopatrzenie, kazda obraze, kazdy nietakt. Czy ktokolwiek kiedykolwiek postrzegal swoje otoczenie jako osoby po prostu zle wychowane? Czy my w ogole je...
    • Chodzę na terapię parę miesięcy. Zawsze czułam się tam dobrze, a teraz czuję strach i to tylko sama sobie zawdzięczam. Namówiłam swoją koleżankę, żeby też zaczęła chodzić. Chciałam jej pomóc a teraz kiedy wiem, że będzie chodzić na tę samą grupę co ja czuję się źle, aż mnie żołądek rozbolał. Nienawidzę tego uczucia.
    • najbardziej w tym wszystkim wkurzające jest to, czego nie można przekroczyć ot-tak, bez zastanowienia, jakby to było naturalne i nie wymagające wysiłku. Jestem w towarzystwie ludzi usposobieniem wyluzowanych. Naprawdę czy grają-jak ja? nie wiem.. jeśli już-niezła jest to gra, nie do zdemaskowania. W przeciwienstwie do mojej. Uśmiech na twarzy, a wewnatrz parszywe uczucie upokorzenia, przed samą soba.. Tak mi wstyd.. Gdy chwila ta trwa zbyt długo, zrywam się i uciekam, jade tramwajem, na...
    • Dzisiaj zadzwoniła do mnie babcia i poprosiła aby być miłym dla mojej mamy bo ona ma myśli samobójcze, a dokładniej od wielu lat choruje na depresje i jesienią się nasila, więc teraz się kłóci z tatem, obraża się na wszystkich, i powinna iść do szpitala- i pewnie w krótce to zrobi. Nie przejełam się tym, nie wierzę aby to zrobiła, pewnie dlatego że kiedyś miała jakieś próby samobójcze ale nauczyłam się od taty żeby o tym nie mówić, udawać że się nic nie stało (dokładnie tak jak awanturą...
    • hej możecie coś wiecej na ten temat napisać? o granicach, stawianiu granic itp itd??? zauważyłam ze wspomnieliście o tym przy okazji wątku samotności; no i chyba to jest mój główny problem z racji bycia dda tak mi sie wydaje,bo myśle ze niewiele zeleży ode mnie nie mam wpływu na ludzi w moich relacjach z innymi,ze to czego ja chce jest najmniej wazne...i nie bardzo umiem walczyc o swoje, do tego problem z uczuciami z ich wyrażaniem...ze innym to sie udaje a ja jestem jakby za jakimś murem......
    • Witam! Czy ktoś z Was był w związku w którym oboje są DDA z tym że jedno typem osoby odnoszącej sukcesy a drugie niedowartościowane? Czy można sobie poradzić z takimi osobowościami? Do niedawna byłam w takim związku, ja jestem tą druga osobą, po 8 latach mój partner odszedł do innej, wiedzieliśmy o tym że mamy problemy ale nie wiedzieliśmy że aż takie,że tak wiele nas poróżni, praktycznie ostatnie 0,5 roku.Dziś wiem że wymagało to z naszej strony większego zrozumienia i cierpliwości,...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się