-
Próbuję schudnąć. Żadne delikatne metody nie działają więc postanowiłam
ograniczyć mocno kalorie. A więc dziś zjadłam: rano szklanke soku 100%
pomarańczowego i 3 suszone śliwki, potem szklanke soku warzywnego, potem
jogurt owocowy + trochę musli, szklankę soku owocowego, 1 nektarynka, potem
mieszanka warzywna ok 400 g kalafior z fasolką żółtą gotowana podana z dipem
czosnkowym, na kolację serek biały taki z domkiem wymieszany z 2 palstrami
pomidora skrojonego i koperkiem, do tego szklan...
-
No właśnie. W poniedziałek miną 3 tygodnie od początku mojej diety. Trzymam
się dość dzielnie :) efekty umiarkowane widzę. Ale..... u mnie jest tak, że
mam "fazy": potrafię długi czas panować nad apetytem, jeść zdrowe rzeczy,
czasem owszem popełniam jakiś żywieniowy grzeszek, ale w rozsądnych granicach.
Po czym... zmieniam się diametralnie, jem dużo, nie wyobrażam sobie dnia bez
paczki żółtych M&Msów, Marsa, albo innego Twixa, jem mnóstwo grzanek z
gigantyczną ilością MASŁA czosnkowego,...
-
w poniedzialek mam duo checi i jest OK ale potem z dnai na dzien coraz
gorzej!! nie jem ton jedzenia jak kiedys ale o wiele wiecej niz 1000 kcal!
nie wiem jzu co mam zrobic!! najpierw jem a potem sie wkurzam juz to kiedys
przerabialam ale w koncu schudlam!! a teraz prztylam te 3 kg i nwi moge sobie
dac rady!!sne!! wystarczykyby 2 tygodnie i bylo by po sprawie!!!
ah.... szkoda slow!!
jestem pelna podziwu dla tych wytrwalych!!
-
czesc dziewczyny :)
dzisiaj sniadanie- 2 kromki chleba jakiegos co sie fitnes zowie
jedna posmarowana lyzeczka serka bialego bieluch, druga taka sama iloscia
serka topionego
narazie to tyle
słoneczko świeci i jest ok :)) niestety moja waga stoi w miejscu caly czas
a co tam u Was słychac?
-
Witam, długo mnie tu nie bylo.. przez ten czas objadalam się, że hej! I teraz
jest mnie 3 kg więcej... przyjmiecie mnie z powrotem??? ;)
Dzisiaj pierwszy dzień kopenhagi w celu powrotu do poprzedniej wagi :)).
Pozdrawiam :)
-
ja wypilam kawusie:)
potem wypije druga i pocwicze tradycyjnie:)
ja walcze ze soba bo z nudow bym jadla non stop!! :(
jzu zrobilam w domu wszystko co moglam i na spacerek tez chodze ale i
tak...chce do pracy!!!! zazdroszcze wam jak piszecie ze nie macie czasu jesc
bo tak najlatwiej schudnac nawet o tym nie myslac!
ach....
pozdrawiam!! :)