-
Jestem DDA, ale przede wszystkim (przez wiekszosc lat to moj brat gotowal mi
pieklo)siostra narkomana i alkoholika. Nie ma grup dla takich osob, prawda? A
przeciez chyba przezywa sie inaczej chorobe brata niz ojaca? Sa tutaj inni z
"rodzenstwa"?
-
Mam prosbe do tych ktorzy sa w trakcie terapii indywidualnej lub po
niej. Chcialabym sie dowiedziec jak ona przebiegala, czy mieliscie
jakis plan, ktory realizowaliscie, tzn czy terapeuta mial jakis
program i razem go realizowaliscie? Pytam sie dlatego poniewaz od
prawie 2 miesiecy jestem na terapii indywidualnej, i w sumie
niewiele z niej na razie wynosze. Terapeutka zadaje mi czasem
pytania ja odpowiadam bardzo krotko i zwiezle jakbym czula sie winna
ze jej zawracam glowe a to...
-
z pozoru moze i glupi topik, ale wg mnie interesujacy. przed podjeciem
terapii nic, ale to NIC mi sie nie snilo- tzn. nie pamietalam.
Pozniej zaczelam upuszczac emocje, wowczas i sny sie pojawily. Moja
terapeutka nawet zacheca mnie do ich opowiadania, by uswiadomic sobie problem.
Może dzieki analizie (wspolnej, czy tez nie)szerzej popatrzymy na siebie?
Szczerze napisze, ze moje sny są baaardzo monotematyczne: mianowicie wciaz mi
sie snia srodki transportu- poczatkowo pociagi(do domu-...
-
Witajcie
tak się zastanawiam, czy też macie takie wrażenie, że gdyby nie rewolucja internetowa lat 90tych nasze życie wyglądałoby zupełnie inaczej. To znaczy, wiem, że wyglądałoby inaczej, ale mnie chodzi konkretnie o to, że np. ja ze swoimi problemami świetnie odnalazłam się w świecie internetu - pasowała mi anonimowość, brak bezpośredniego kontaktu. Wszystko staram się załatwiać mailem, a zrozumienia szukam u Was - czyli nieznajomych z sieci :)
Czy sądzicie, że brak internetu (to znaczy...
-
cierpi z Was ktos na bezsenosc? Ja w dziecinstwie mialem mogreny a po jakichs
wydarzeniach juz w dorosłym zyciu zapadłem na koszmarna bezsennosc ktora trwa
juz od lat i w zasadzie juz sie z nia pogodzilem.
Bezsennosc koszmarna bo z wybudzaniem sie i fatalnym nastepnym dniem.
Szczegolnie wtedy gdy nast dnia musze wstac wczesnie i byc swiezy, wtedy nie
spie. POtem otepienie, niechec do zycia, zwolnienie, pamiec, katastrofa. Na
szczescie nie jest tak codziennie ale wystarczy CO JAKIS CZAS...
-
Ale jakoś tak mam ochote wygdać sie dziś bo już dłużej nie omgę w sobie tłumić
emocji :P
-
Właśnie miałam telefon, że znaleźli dla mnie miejsce na Belottiego. Najpierw
ucieszyłam się, oczywiście, ale potem nadszedł lęk. Wiem, że to nie będzie
łatwe, nastawiłam się na to, że rozgrzebywanie tego, co starałam się
zapomnieć będzie bardzo bolesne, nie nastawiam się na sielankę. Chciałabym
tylko wiedzieć czego mam się spodziewać po pierwszym spotkaniu. Wogóle nie
wiem, co będzie i to zwiększa mój lęk.
Jeżeli byliście na terapii to napiszcie co tam może mnie spotkać. Naprawdę
...
-
że lepiej nic już nie będę pisał...Jakaś taka agresja we mnie siedzi, nie mogę się na niczym skupić, najchętniej to bym komuś podokuczał, dokopał, albo się pochlastał....
Chyba mi się pić znowu chce.....To też mnie denerwuje, mam ochotę się zapić w trupa, ale wiem, że to nic mi nie pomoże....
Kurcze, to jakieś piprzone science-fiction...
GRRRRRR
-
ktorych nie dotrzymywali.
przeczytalam w ksiazce, ze to jets duzym problemem dda- obietnice bez
pokrycia. moja byly facet na tym bazowal. zastanawiam sie czy to byl jego rys
osobowosci zwiazany z dda, czy jego zachowanie bylo celowe.
zdawal sobie z tego sprawe czy nie?