-
Chyba już nie mam depresji, ale parę problemów pozostało:
1) nadwaga - wzrost 166, waga 67 kg,
2) popołudniowy brak energii,
3) nikotynizm,
4) niewiara, że te trywialne problemy mogę szybko rozwiązać.
-
Myślę , że kiedy nie myślimy o wszystkich tych problemach , które pogrążają naszą psychikę w otchłani depresji czujemy się lepiej . Lecz te problemy nie rozwiążą się same .
Dopuki nie zaczniemy działać , problemy będą tyko narastać , przesuwają się w przyszłość .
Jednak jak tylko zaczniemy się tymi problemami zajmować , od razu powiększa się depresja ,
od razu uświadamiamy sobie jak jest źle .
Jak wyrwać się z tego błędnego koła ?
I co było/jest pierwsze : problemy , czy depresja ...
-
Pisanie (ręczne) sprawia mi coraz większy problem. Tak jakby drżała
mi ręka podczas pisania. Jakaś wewnętrzna blokada. A jak ktoś się na
mnie patrzy (jak piszę), to już blokuję się tak, że nie mogę nic
napisać, albo jakieś bazgroły pisze. Jakaś niemoc w ręce. Wcześniej
nie miałem takich problemów. Czy to jest jakaś fobia? Czy to jest
coś z nieprawidłowym funkcjonowaniem ręki?
-
Od pol roku biore paroksetyne - dokladnie Paroxetinehydrochloride 20
mg marka -Paroxetine Sandoz( mieszkam w nl). W poniedzialek
odebralam nowe opakowania, uprzedzili mnie, ze opakowanie jest inne
ale to to samo. Ok, wiem, ze sa rozne zamienniki, w przeszlosci
bralam Seroxat. We wtorek poczumam lekkie zawroty glowy, dzis
znacznie sie nasilily, kreci mi sie w glowie i mam trzesawki. Z
poczatku nie skojarzylam, ale teraz jestem pewna , ze to ten
zamiennik - Paroxetine hydrochlor...
-
witam...
nie wiem czy jest to wlasciwe forum na moje pytania...
pisze do Was, postaram sie krotko i zwiezle chociaz trudno mi pozbierac mysli...
otoz chodzi o mezczyzne, z ktorym jestem od 9 miesiecy. na poczatku nie
mieszkalismy w tyl samym miescie, wiec przeprowadzil sie do mnie, tzn do
mojego miasta i mieszka razem ze mna. jest to sredniej wielkosci miasto, w
ktorym jez kiedys ieszka, ma paru znajomych, ale jakos sie z nimi nie
dogaduje. i w tym sek.
ja pracuje, czasem do pozna (...
-
Ostatnio zmienilem doktora i co oto dowiedziałem się że nie mam
depresji a objawy ktore mi towarzyszą-senność,zmęczenie,apatia,
klopoty z koncetracja to problemy osobowościowe. To że śpie po 12
godzin dziennie to objaw tego że "przesypiam problemy". Jakoś nie
chce mi się w to wierzyć bo twierdzi on również że osoby ktore maja
wsparcie najblizszych nie potrzebują pomocy psychologa i psychiatry,
psychoterapia jest jedynym rozwiazaniem w chorobach psychicznych
najlepej grupowa bo i...
-
witam!
potrzebuję rady - a moze innego spojrzenia na moja sytuacje, nie wiem.
Chodzi o to że od dwóch i pół roku mieszkam w środowisku męża blisko jego
rodziny, ale nie w tym samym mieszkaniu.
Pochodzę z daleka, nie mam tu rodziny ani przyjacił, kilkoro znajomych jedynie.
Wpojono mi w domu że teściowa to wróg numer jeden, że ważna jest kariera. A tu
realia są inne, próbowałam pracować na stanowisku które by było ciekawe, ale
po pierwsze to była lipa, pensja minimalna, dojazd 70km w o...
-
Witam,
tworząc ten wątek liczę na to, że uzyskam jakieś dobre rady lub
pomoc dla mojej siostry.
Dziewczyna ma lat 19. około 1 rok temu dowiedzieliśmy się, że ma
problemy - przyznała się do tego. Problemy, które opisała to:
- przejadanie się. Jak twierdzi je do momentu, kiedy więcej już nie
zmieści.
- wydaje jej się, że ludzie się jej brzydzą, że patrzą na nią
dziwnie i postrzegają ja jak jakiegoś potwora. Dodam, że rodzina i
nawet obcy ludzie uważają ją za piękną dziewczynę.
...
-
Nie wiem jak postępować z mężem, obawiam się że potrzebuje fachowej pomocy, ale On nie chce o tym słyszeć. Sama nie wiem może to ja przesadzam ale coraz trudniej mi żyć:(
Problem zaczął się na przełomie roku, było tu u niego lekkie "sklapcenie" tzn zaczął po pracy przesiadywać przy grach sieciowych, do tego w pracy spędza 8 godz przy kompie. Po kilku dniach zaczelam sie na to wkurzac, bo cale wieczory spedzalam z dzieckiem i obowiazkami domowymi. Ograniczyl granie. Potem w styczniu doszły p...
-
Czy przy nerwicach i depresjach odmowil wam kiedys lekarz dluzszego
(2-3 miesiace) zwolnienia lekarskiego z pracy? Czy to choroba
przewlekla i nie powinno byc problemu?
-
Cześć jestem tutaj nowy,Mam na imie Tomek,mam 25 lat i choruje na schizofrenie
paranoidalną+depresje(a konkretnie na anchedonie).
Anchedonia to odmiana depresji polegająca na niemożność przeżywania
szczęśćia.Po prostu mnie nic nie cieszy.Kompletnie nic.Cokolwiek bym zrobił co
teoretycznie powinno sprawić radość to mnie to nic nie cieszy.Biore takie leki
jak sulpiryd,zolafren,anizepim,cital,lorafen,propranodol.
Wiecie ja już nie mam siły.Cital biore od 5 miesięcy i nie czuje żadnej
...
-
Jeśli macie problemy z rozpoznawaniem twarzy, zapraszam na forum o tej
tematyce: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49878
Wiadomo, że takie problemy mogą prowadzić do fobii i depresji.
Przepraszam za taką "reklamę", ale prozopagnozja (tak właśnie nazywa się to
powszechne schorzenie, które podobno dotyczy nawet 3% populacji) jest tematem
mało znanym, a w Polsce prawie wcale.
-
Mieszkam z rodzicami, mężem i dzieckiem. Nigdy nie miałam problemu w
kontaktach z moją mamą, ale od pewnego czasu nasze relacje tak się
pogorszyły, że jest mi z tym ciężko. Mama jest osobą problemową, narzeka na
wszystko, wszystkich, i to mnie męczy. Do tego jej nastawienie udziela się
również mi i stałam się straszną zrzędzącą marudą, wszystko zawsze widzę od
złej strony. Np.: kupowaliśmy mieszkanie-najpierw panicznie bałam się,że nie
dostaniemy kredytu, jak dostaliśmy, to jestem...
-
Właściwie nie wiem jak zacząć. Mam problem. To chyba najlepsze
określenie.
Nie potrafię rozmawiać o tym, co mnie gryzie. Głównie przez to, że
przez swoją nadwrażliwość zawsze odbieram wszystko nie tak jak
powinnam. Jestem tego świadoma, nie potrafię jednak tego zmienić.
Chyba dlatego piszę właśnie tutaj. Mam nadzieję na życzliwość.
Jestem osobą młodą. Tak, to problem miłosny. Wiem, że pewnie
przejdzie, że każdy to kiedyś przechodził. Kocham. Kocham tak mocno,
jak najbardziej mo...
-
Wiecie co zaczynam myslec, ze albo jestem chora psychicznie albo sama
znajduje sobie problemy albo juz nie wiem co.
Mam ojca pijaka, 25 lat sie z nim mecze, ostatnio to jedna wielka droga przez
meke: w domu smierdzi sikami,bo jest tak nachlany, ze nei da rady isc do
lazienki, wstyd ludzi przyprowadzic, drze morde, ze spac nie mozna itd.
Jestem juz tak chuda,ze wygladam jak anorektyczka, laze z kata w kat i wyje.
W porywach gniewu szukam ogloszen z mieszkaniami choc i tak mnie ni...
-
Sprawa mianowicie wygląda tak. Mam 22 lata, jestem studentką. Moje
życie nigdy nie było zbyt udane, ponieważ na tle dzieci zawsze
uchodziłam za dziwne, przewrazliwione dziecko, które nieustannie
robi coś inaczej niż inne dzieci. Byłam płaczliwa, zalękniona, a
efekty były takie, jak można się spodziewać : stałam się obiektem
plotek, kpin, odrzucona już w przedszkolu przez inne maluchy.
Pójście do szkoły jeszcze mocniej pogorszyło moją sytuację, bo
szybko okazało się, że nie pasuj...
-
czy w związku z depresją zauważyliście u siebie problemy ze słuchem bądź
rozumieniem tego ludzie mówią?
-
Mam straszny problem z podejmowaniem decyzji,jest na to jakis lek;))?? mam do
wyboru ciagniecie 2 magisterek jednoczesnie -fil angielska i marketing,ale
dodatkowo zarabiam na dom,poniewaz umarl jedyny żywiciel rodziny-mama.Nie
wiem czy sobie poradze i czy warto.Jeszcze dochodzi do wyboru oferta pracy w
dziale marketinu w duzej firmie.Tez myslalem o konczeniu studiow w UK. Czy
cos ze mna nie tak czy to tylko tudna sytuacja zyciowa? Pozdrawiam i prosze o
opinie co byście radzili
-
Nie wiem, czy pisze na odpowiednim forum.Chcialabym pomoc swojemu
partenrowi.On strasznie stresuje sie przed kontaktami z
ludzmi.Tzn.nigdy nie wypije kawy z kims, nie poczestuje sie
niczym.Mowi, ze nie da rady, bo rece mu sie beda trzesly, porozrzuca
jedzenie, porozlewa kawe.Najpierw myslalam,ze zartuje, zgrywa
sie.Potem zaczal opowiadac, ze wtedy łomocze mu strasznie
serce,denerwuje sie.Z ludzmi normalnie porozmawia na kazdy
temat.Tylko z tym jedzeniem jest problem.Boi sie coko...
-
Facet, wiek 27 lat, studia, mało płatna praca do tego nerwowa, stresująca.
Od jakiegoś czasu mam stany płaczu nawet w pracy, smutek, brak sensu. Chwilami
życie przyniesie euforie. Moja radość to pies, wszystko inne przygnębienie,
nie mam kolegów, ani w pracy, w ogóle. Zwierzyłem się mojej siostrze, twierdzi
że mam zaniedbane ciało, więcej ruchu, koniec z czekoladkami, co zrobić że mam
silną pokusę.
Czy z takimi objawami chodzicie do psychiatry czy psychologa ?
Może jest ktoś na foru...