-
Ciesze sie że moge już pisać na tym forum i mam pytanie, czy moglibyście mi
polecic jakąś dobrą stadninę na południu Warszawy jak najbliżej Ursynowa?
Jeżdziłam kiedyś konno i chciałabym wrócić do tego... Mój problem polega
głownie na strachu - boję sie stac z koniem w boksie, boje sie jego
płochliwosci. Dlatego zależy mi na stadninie z dobra atmosferą, gdzie i konie
i ludzie czują sie dobrze. Gdzie konie nie są przemęczone, nie mieszkają w
brudnych boksach, a trenerzy są profesjonalni i...
-
Prowadzenie konia to nie lada sztuka, jak sie o tym wiele razy juz
przekonalam. Najprosciej jest "wozic sie" za innym koniem, ale przeciez nie o
to chodzi. Zwrot w galopie, zwrot w klusie, jazda para z rowna linia glow
konskich, polwolty para w galopie i klusie - to caly czas jest dla mnie
umiejetnoscia do zdobycia. Ile czasu zajelo Wam opanowanie umiejetnosci
pelnej kontroli konia? Tzn. np. ze skreca kiedy WY chcecie i tam gdzie WY
chcecie. Ja niereguralnie jezdze od 2,5 roku i w...
-
Cześć
Mam dziwaczny problem i proszę o poradę.
Od niedawna zaczęłam się uczyć jeździć konno. Jak na razie największy problem
stanowi dla mnie wsiadanie. Już kilka razy było OK ale czasami nie potrafię
się dobrze odbić i nie daje rady samodzielnie wsiąść. A najgorsze jest to że
im bardziej się staram to gorzej wychodzi. Obawiam się że problem już jest w
mojej psychice i po prostu wmówiłam sobie że na pewno mi się to nie uda. Czy
ktoś z was się spotkał z takim problemem. Jak się go ...
-
Cześć!
No właśnie, mam konia - i co dalej? Koń jest właściwie nieplanowany - znajomy
znajomego kupił go, ale okazało się, że nie może się nim zajmować, bo
wyjeżdża i koń stał chyba dwa miesiące. W końcu znajomy się zlitował i ,
można powiedzieć - wręczył mi kluczyki. Problem w tym, że jeżdżę - owszem,
ale o prawdziwej opiece nad koniem mam mgliste pojęcie. Oczywiscie konika
czyszczę, ma świeżo zrobione kopytka, ale co dalej? O karmę, wybieg i
sprzątanie boksu nie muszę się mart...
-
Przede wszystkim do tego, żeby ruszył z miejsca. Wiem, że muszę mocno
przycisnąć łydkami jego boki, ale po pierwsze to mocno nie bardzo mi
wychodzi, po drugie qnik na to jakoś nie reaguje. Potrafi stać 20 minut na
środku ujeżdżalni i nie ruszyć, ani o milimetr, jak przyklejony do ziemi.
Myślę, że wielu początkujących ma z tym problemy, więc jak sobie z tym
poradziliście? Czy odkryliście w czym popełnialiście błąd? Ja cały czas mam
wrażenie, że docisk łydkami nie robi na koniku żad...