-
TU straszy.
Znikają całe wątki.
Ten pewnie też zniknie. Kochani, będę o Was myślała. Jednak nie przyjdę już.
Nie mogę zrozumieć jak człowiek z depresja może TU poczuć ulgę, wsparcie, czy
choćby wygadać się, uciec od samotności czy niezrozumienia w chorobie dość w
końcu up..dliwej.
Czy nie można z całą "rodziną" depresiaków przenieść się w takie miejsce,
gdzie nikt nie włazi z nożem, gdzie nie trzeba? Zaś, gdy coś rzeczywiście
zagniwa, to w sposób naturalny zostanie usunięte z organiz...
-
...i tak dolujaco, ze wynosze sie na forum humorum ( Na Luzie - tak samo
smieszne).
Przeciez tu od samego czytania wpisow mozna sie zalamac.
I zaczac brac antydepresanty...
:(((
-
tak naprawde to zaglądają tu jedynie jacys fanatycy ktorzy piszą monologi
albo zakladaja wlasne fora na temat lekow. Prawda jest taka że temat depresji
jest juz wyczerpany i czas zmienic temat forum na forum rozrywkum
-
Od jakiegoś czasu forum służy kilku jego uczestnikom jako pole walki.
Koszmarne pyskówki, dłupie komentarze i jeszcze wiele dziwnych rzeczy.
Opanujcie się albo zmieńcie forum. Tu ludzie chorzy szukają wsparcia a Wy na
każdy nowy wątek wpisujecie idiotyczne komentrze. chwilami nie wiem kto tu
jest chory. Czytajac niektóre wypowiedzi zastanawiam się czy to napewno ja
potrzebuję pomocy. Jesteście podli. Robicie sobie jaja z cudzego nieszczęscia.
-
No i wieku 31 lat dopadła mnie depresja.Zaczęło się niewinnie-
totalne problemy ze snem -po 2 godziny!!!A potem były juz zjazdy w
dół tylko-zmienność nastrojów doprowadzająca do szału,płaczliwośc i
niepokój dręczący na okrągło,brak chęci do życia,koncentracji....
lęki.Do tego stopnia że az wyszłam w pracy bo nie mogłam
wytrzymac.Po 2 miesiącach takich męk diagnoza-depresja.Dostałam leki
i teraz po 2 kolejnych miesiacach jest dużo lepiej ale... Zostały
lęki.Do pracy nie chodzę bo ...
-
forum.gazeta.pl/forum/w,681,140549535,140549535,Kazimierz_Karst_doswiadczenia.html
-
i chcę się przywitać z forumowiczami. A jestem tu bo...nie mogę sobie
poradzić z wiadomym problemem i jest to dla mnie bardzo trudne gdyż do tej
pory radziłam sobie ze wszystkim sama. Uważałam, że tak będzie
zawsze...jednak - nie. Pozdrawiam wszystkich
-
Tak się zastanawiałam, bo co i rusz ,jeden drugiemu wytyka że sam ze sobą pod różnymi nickami pisze, albo że na innym forum to lepiej podokazywać pod innym nickiem itd itp.
A mnie to jakimś relatywizmem zalatuje.No i jak to się ma do chęci uświadamiania ogółu społeczeństwa że depresja to taka choroba z którą da się żyć, ale trudno żyć.To tak jakby depresyjna babka nie mogła sobie na Allegro kostiumów kąpielowych na poprawę humoru kupować, a depresyjny facet, nie mógł mieć za hobby fotografow...
-
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=154&w=60054212&a=60054212?
myślałam, że odezwą się osoby,
które pokonały lęk przed kółkiem
i powiedzmy po dłuższej przerwie
odważyły się wyruszyć w trasę,
a t u l i p a ;-)
pytanie było skierowane do depresyjnych!!!!
gdybym chciała to bym weszła na inne forum!!!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
z długoletniej depresji, albo znacie może takie przypadki? Zastanawiam się, czy jest to w ogóle możliwe. Ja znam tylko osoby, wśród nich i lekarze po fachu, trwające w nieustannym leczeniu.
-
Czy jest szansa, aby jeden dzień w tygodniu, przez kilka godzin Był tu z nami
psychiatra? Loo? I uściski tak w ogóle dla Ciebie.
-
Podejrzewam, że to sprawka firm od marketingu zatrudnionych przez koncerny?
Taaak, może nie wierzycie, ale firmy zatrudniają ludzi do pisania na forach o
swoich produktach.
Paroksetyna - jeden z najtrudniejszych specyfików do odstawienia,
wykorzystywany przez urologów do leczenia przedwczesnego wytrysku (z racji
super-zabrzeń w sferze seksualnej), z wieloma innymi efektami ubocznymi.
Nawet Zoloft, choć na libido działa identycznie, jest już lepszy.. więc skąd
tu tyle o seroxaci...
-
Mam teraz cholerny dół.
-
To jest tekst z tego konińskiego portaliku, skąd mi usuwają moje posty na ,
chyba, żądanie, nie moje wszak. Napisałam tam ostatni tekst- zaraz pewno
zniknie, więc umieszczam go tu. Może ON przeczyta jednak.
"Mialam w głowie i lata w niej jeszcze, pomiędzy jedną falą rozpaczy i
beznadziei, a kolejną, pomysł na książkę. Zaczęłam nawet coś skrobać - łatwo
mi to przychodzi, gdy jest choć odrobina wewnętrznego, zewnętrznego spokoju.
Nie mam jej od lat paru.
I jeszcze laptop. Mój maż...
-
Dopadło mnie, nie mogę uwierzyć, że tu zaglądam ale sama już sobię
nie poradzę.Widzę, ze krzywdze swoja rodzinę i osobę którą kocham.
Postanowiłam szukac pomocy u specjalisty bo nie chcę do końca
zniszczyć mojego związku. Wiem, że jestem nie do wytrzymania, nigdy
sie nie usmiecham ( byłam kiedyś radosna i pogodna )nigdy nic mi się
nie podoba nie potrafię byś szczęśliwa jak kiedyś. Nie mam ochoty w
ogóle ruszać z domu. Każdy dzień jest dla mnie szary i ponuty jak
ja.
-
Psychiatria – nauka czy mitologia?
------------------
Kiedy w naszym życiu dzieje się coś złego - tracimy pracę, rozpada się nam
małżeństwo, psują relacje z innymi ludźmi - udajemy się do psychiatry lub
psychologa. Takie postępowanie wydaje się logiczne, ponieważ oczekujemy pomocy
i zrozumienia. Jednak swoją decyzję powinniśmy głęboko przemyśleć.
Mój pierwszy kontakt z psychiatrią nie wypadł najlepiej. Jako student medycyny
podważyłem diagnozę jednego z lekarzy twierdząc, że os...
-
Ludzie, co tu tak ponuro ;-). Nikt tu Was jeszcze nie rozruszał ;-). Ciekawy
jestem, ilu z Was ma jakieś zainteresowania i jakie one są. Może każdy, kto
zajrzy do tego wątku przynajmniej je wymieni. Oczywiście, bardzo mile będą
widziane dłuższe opisy.
Pozdrawiam serdecznie, andrzej głowacki
www.glowacki.art.pl
-
Myslalem duzo o tym. Nie pasuje tu. Zreszta nie tylko tu.
Jestescie mili, djecie ciekawe rady, ale nic to nie zmienia...
Tak jak samotnie musze siedziec i myslec o moim calym spier... zyciu, tak
nadal siedze...
Chcialem sie pozegnac...
Czas przestac zyc zludzeniami, ze znajde przyjazn i milosc...
Nie mam z kim pogadac, nie moge sie oderwac od tego wszystkiego..
Jedyne co mnie trzyma to zwierzeca wola przezycia...Nic wiecej.
Mam nadzieje, ze to moj ostatni glupi list tutaj.
Wszystkim...
-
Jestem u was dopiero od tygodnia a już czuję się jak ryba w wodzie .Nie
myślałem że jest tak duuuuuuuuuuuuuuuuużo ludzi z tymi samymi problemami co
mam ja. Tak prawdę powiedziawszy to czuję się psychicznie lepiej czytając was
bo w końcu wiem że nie jestem odludkiem i głupolem. To forum bardzo mnie
dowartościowało i podbudowało.
<na zawsze z wami>
< pozdrawiam >
-
Witam, czy bliscy osob z depresja itp zaburzen tez tu zagladaja, ja wlasnie jestem tu z tej pozycji, mam wrazenie ze raczej sa tu sami cierpiacy, choc przeciez ich drugim polowkom tez nielekko:(, jesli ktos taki tu jest to prosze dac znac. Debris.