-
Znalazlam Was, bo jestescie mi potrzebni.
Moje zycie zatoczylo krag i znow jestem w punkcie wyjscia.
Mam 29 lat i jestem DDD.
Tysiace razy zaczynalam od nowa, funkcjonujac nienajgorzej az nagle ktoregos
dnia niespodziewanie budzilam sie z reka w nocniku i dopadaly mnie te
wszystkie rzeczy, ktorych chcialabym sie pozbyc na zawsze. Za kazdym razem
silniejsze.
Jakbym wdrapywala sie wyzej a potem spadala z coraz wiekszej wyskosci.
Doszlam do momentu kiedy czuje ze nie ma mnie. Zawsze mia...
-
Wprawdzie to on sam powinien się tym raczej pochwalić, ale widocznie jeszcze
nie doszedł do siebie po wielkim sukcesie... :)
Jazz ma prawo jazdy na "motocykiel"!
Serdeczne gratulacje! Kto się przyłączy? :)
-
Znaja wasze nicki? Bynajmniej nie jest to prowokacja, ani pytanie do
nastolatkow.
Zastanawiam sie wlasnie, czyby mojego rodzica nie uswiadomic, tylko niestety,
z jej podejsciem, tylko by tu trollowala... Ech...
-
Witam!Podczytuje forum od jakiegoś czasu i myślę,że jestem gotowa aby od czasu
do czasu coś napisać, poszukać wsparcia ale też pomóc w miarę możliwości innym
zagubionym. Dorosła ze mnie baba ale przecież z DDA tak łatwo się nie
rozstaje.Pozdrawiam!
-
Ja wychodzę ze związku z osobą DDA od dwóch tygodni. Trwał On
połtorej roku i czuję się odarta z resztek pewnosci siebie, bez
poczucia wlasnej wartosci. Troche to jak wychodzenie z jakiegos
nałogu. Sama nie jestem DDA ale naczytalam sie troche , po kilku
probach pomocy Partnerowi - nieudanych, postanowiłam odejść. Nie
mogla dlugo dojsc do mnie wiadomosc, ze On jest DDA, myslalam ze
jestem ta wyjatkowa, ktorej sie to nie przytrafi i ze On nie jest
DDA. Nie chcial podjac terpaii-...
-
jestem siostra uzaleznionego brata. studiuje, pracuje, ale mama ciagle mowi,ze
jestem taka sama jak on. jak taka sama, jak nie mam nalogow. on jest
hazardzista i alkoholikiem. mam tego dosyc. dla czego traktuje mnie jak jego
jak ja nie pije, nie pale, nie laze po casynach? nie pojmuje tego. pozdrawiam
serdecznie. ps. moze Wy tak mieliscie i moze wiecie o co chodzi. nie jestem
taka jak moj brat i nie powinna mnie tak traktowac!!!
-
własnie mi się skasowała niemalże ukonczona praca magisterska(ok 60 stron)-
mialam ja oddac w przyszłym tygodniu, a tu złośliwość rzeczy martwych- komp
nawalił cos zle zapisał i teraz nie nadaje sie do odczytu. koszmar.
w sumie uda mi sie odzyskac z połowe, ale i tak jestem zniechecona.
jestem zła, wsciekla. to sie nazywa zlosliwosc rzecy martwych.:(
-
Ja codziennie.
-
Mój ojciec pije od kiedy pamiętam. Wpada w 1-2 tygodniowe ciągi raz na kilka
miesięcy. Kiedyś, gdy byłam jeszcze w podstawówce, leczył się, przeszedł przez
zamkniętą terapię a później chodził na spotkania AA. Tak było przez kilka
miesięcy. Wyjechał za granicę, po powrocie nie wytrzymał długo i znów zaczął
pić. Tak jest do teraz, zaczynam już wątpić, że jeszcze raz podejmie się leczenia.
Od 3 lat mieszkam poza rodzinnym domem, najpierw 100 km, teraz prawie 300.
Pretekstem były studia, ...
-
Kurde, wlasnie dzis, wlasnie teraz. byc moze to moj ostatni post, z
tego wzgledu, ze naowym mieszkaniu nie ma neta. Czuje sie dziwnie,
bo tak dlugo czekalam na ten dzien, cieszylam sie ogromnie gdy sie
zdecydowalam, a gdy to sie dzieje...jest ogromny, lek, przesuwam
moment pakowania i wogole, robie wszystko wolno. tu mam SWOJE
lozeczko, MOJ kubeczek, wszystko mam, niby o nic wiekszego martwic
sie nie musze, pensja szla na moj rozwoj, a teraz obawiam sie, ze
szkola artystyczna mo...
-
czy ktoś wogóle to foru przegląda?
bo wygląda ono na strzasznie opuszczone...
-
Zostałem sam odeszła po prawie 20 latach te forum mi jest najbliższe
dlatego pozwalam sobie tu pisać i proszę o pomoc. Moja żona jest DDA
ja natomiast chyba należy do DDD lub też DDA w domu ojciec pił a
mama starała przekazać mi co najlepsze tak naprawde życie mnie
samego ukształtowało. Wiem że ponosze wielka winę za rozpadek
małżeństwa ale czy to można naprawić. Nadmieniam iz żona chodziłą na
terapie grupowa a teraz indywidualną wiem że czerpie z tego moc ale
ja sie połapałem z...
-
Zdawałam sobie sprawę że picie mojego ojca zostawiło trwały slad na mojej
psychice...ale po przejrzeniu tu kilku wątków włos mi się zjerzył na głowie
bo nie miałam pojęcia że mogło to mieć wpływ na tyle sfer mojego życia...
w związku z tym posiedze sobie z boku i poczytam może wyciągnę jakieś
konstruktywne wnioski dla siebie.
mogę?
-
Ciekawa jestem, czy ono raczej dodaje otuchy i nadziei, czy ja troche odbiera
przez serie nadal nieszczesc, jakie sie nam przytrafiaja.
Ja jestem z niego dumna, choc obejmuje mnie czasem poczucie ciezkosci, ze to
doswiadczenie okazuje sie jest nadaj jednym z dominujacych, zeby nie
powiedziec formacyjnych w moim zyciu.
-
Bardzo potrzebuję kontaktu z DDA, którzy poradzili sobie z cechami DDA.
Proszę pisać na adres gazetowy.
-
Ostatnio przez przypadek natknęłam się na artykuł o DDA. Zaczełam sie
zastanawiam czy ja też się "zaliczam". Nie miałam ojca alkoholika czy też
matki, wychowywali mnie dziadkowie, bo mama musiała wyjechać za chlebem, a
ojciec nigdy się mną nie interesował. Mieszkałam dłuższy czas na wsi z
dziadkami i wujkiem alkoholikiem i jego dziećmi. Byłam najstarsza z
rodzeństwa i byłam dzieckim "na posyłki". Cały czas musiała ściągać pijanego
wujka do domu, wysłuchiwać lamentów babci, narzeka...
-
Pomimo kontrowersji jakie wzbudzasz na tym forum, uważam Twoje
wypowiedzi za ciekawe, odważne i orginalne. Chętnie przeczytałabym
więcej, więc proszę o kontakt. Gdzie Cię szukać? Może przeniesiemy
się na inne forum lub odezwij się na moją skrzynkę.
Pozdr:)
Ps.Miło było zapoznać się z niebanalnymi opiniami.
-
witam,w skrocie powiem tak,
babcia ,dziadek,ojciec , maz mamy zmarli na skutek alkoholizmu,moja
zyjaca mama jest rowniez alkoholiczka,tutaj chyle przed nia czolo
ale od ok.5-6 lat epizody alkoholowe zdarzyly jej sie moze ze 3-4
razy,niestety ostatni pare dni temu i calokwicie rozwalil mnie
psychicznie-jak zorientowalam sie ze jest podpita to dostalam
takiego szalu wscieklosci,ze z perspektywy czasu uwazam ze chyba
jestem walnieta,ale doprowadzilam do tego ze na podpiciu sie
sko...
-
mam 27 lat,żonę, śliczne diwe córki (jedna, 8 lat, niestety z poprzedniego
związku) i rozwydrzonego 16sto letniego brata któym sie opiekuje)
z zawodu jestem nikim, pracuje gdzie popadnie i gdzie są akurat pienize.
nie osiągnąłem w życiu nic i do niczego nie doszedłem poza kupą długów
(sporych).
Moje życie wygląda straszliwie, od życia moich rodziców różni się tylko tym,
że nie piję, cała reszta się zgadza....
Jestem DDA, wychowałem się w melinie (takiej prawdziwej), od ponad pół rok...
-
cześć, jestem tu nowa, ale bardzo się cieszę, że znalazłam to forum.
chciałabym zapytać, czy wśród was są tacy/takie (w ogóle to chyba tu jest
więcej dziewczyn, nie ?) jak ja - czyli dda uzależnione.
bo u mnie się sprawy zawiązały w szereg supłów i widzę że bez terapii ani
rusz. chcialabym poznać wasze doswiadczenia.
ściskam.