-
Dziewczyny, pierwsze pytanie jakie nasuwa mi się czytając wątki o dzieciach.
Czy widziałyście kiedyś wpisy tatusiów że martwią się ilością kupek, że męczy ich usypianie na rękach albo męczące skoki rozwojowe? Czy są tutaj jacyś mężczyźni?
Jak u Was wygląda pomoc ojców w wychowaniu maluchów? Czy pomagają czy wychowują razem z Wami? Czy chętnie po powrocie bawią się z maluchami czy raczej zmęczeni czekają aż dzieciaki pójdą spać? Czy czujecie, że mogliby więcej Wam pomagać czy jesteście zad...
-
Ciekawi mnie co o tym myślicie. O wychowywaniu dzieci bez klapsa, podniesionego tonu i "strzelenia po łapkach" kiedy na to naprawdę zasłuży. Moim zdaniem można, a nawet trzeba dziecku spokojnie tłumaczyć, że tego nie wolno, tamtego nie wolno, ale jeśli raz, drugi o kolejnych 20 nie posłucha to trzeba poczęstować klapsem po to aby zapamiętało, że za takie zachowanie będzie kara, że rodzice są źli. Moja przyjaciółka stosowała owo bezstresowe wychowanie przez 2 lata, dopóki dopóty jej córka nie ...
-
Od początku, i to zawsze !
Dziecko wyczuwa uległość rodzica,i po pewnym czasie znając słabości, terroryzuje rodziców.
Pomijam sytuacje,gdy małe dziecko jest chore,kolka, temperatura,czy sapka.
Dalej to nic innego tylko nabyte umiejętności korzystania z szantażu,na skutek wycia, kopania,a w starszym wieku, terroru w postaci rzucania się na ziemię, drgawek i innych wymyślonych sytuacji,przerwanych kiedyś stwierdzeniem.......
bo w tym dom nikt mnie nie rozumie.
A chodziło tylko o to, że nie...
-
Trochę z innej beczki! Czy Wy kochane mamuśki jesteście tak samo uzależnione
od tego forum jak ja??? To chyba nienormalne, ja muszę tu codziennie ( lub
kilka razy dziennie) być. Ja się zastanawiam jak ja dałam radę wychować moją
pierwszą sześcioletnią córkę bez tego forum? Też przecież miałam wiele lęków i
obaw, tym bardziej że pierwsze dziecko. Chociaż szczerze mówiąc przy drugim
wariuję bardziej niż poprzednio. Pozdrawiam kochane doradczynie - Grażyna.
-
Uwielbiam ten tekst...
Przykryj dziecko bo mu zimno, załóż czapkę bo przeziębisz, nakarm bo jest
głodne, przewiń, nie jedz tego i nie jedz tamtego bo zaszkodzi
dziecku...UWIELBIAM TAKIE TEKSTY!!! A jak tłumacze że teraz się dzieci w
betach nie chowa, że mała nie jest głodna bo pół godziny temu wsunęła pełną
butlę, a przewijać nie trzeba bo przed chwilą sprawdzałam, to jakoś nie
przemawia...Czemu nasze matki ciotki i babcie zawsze wiedzą lepiej??!!
A w tytule ulubione powiedzonko mojej ...
-
Witajcie,
...zastanawiam się czy istnieje coś takiego i czy jest to w ogóle możliwe.
Boję się, żeby moje dziecko, obecnie 10,5 miesięczne, nie wyrosło na
nieznośnego dzieciaka, który robi co chce i kiedy chce, wymusza na rodzicach
pewne zachowania a oni dla świętego spokoju, ustępują mu we wszystkim.
A w tej chwili nasze dziecko tak właśnie się zachowuje.
Kiedy go przewijam, muszę się mocno namęczyć, żeby go czymś zainteresować na
tyle długo, żebym zdążyła zmienić mu pieluchę. Inac...
-
Słyszałam, że przez pierwsze tygodnie należy być na każde zawołanie dziecka -
to nie rozpieszczanie tylko dawanie poczucia bezpieczeństwa.
Zgadzam sie z tym. Mój synek kończy jutro 5 tygodni. Znam go już dosć dobrze -
rodzaje płaczu, pory, o których łapie go kolka i kiedy czuje się dobrze.
Do tej pory podbiegałam na każde zawołanie. Mały śpi z nami cały czas, bo nie
bardzo daje sie odkładać do kołyski.
Dwa dni temu zauważyłam, że są pory - mniej wiecej koło południa, kiedy mam
pew...
-
Tak mi przyszło do głowy w kontekście wątków o zasypianiu, że jeszcze chyba
ani razu nie zdarzyło się, by mama wychowująca w bliskości(karmiąca na
żądanie, śpiaca z dzieckiem, nosząca, nie próbujaca na siłę usamodzielniać
dziecka) pisała, że dziecko ciągle płacze, wyje przed zasnięciem przez dwie
godziny, że jest udreczona, umęczona, że nie daje sobie rady i bycie mamą to
katorga. Natomiast wątków w tym duchu rozpoczętych przez mamy zmuszające do
samodzielności, walczace z dziećmi, twie...
-
Będąc w ciąży miałam wizje, snułam plany dotyczące wychowania mojego dziecka.
Przeczytałam mnóstwo poradników, for, wysłuchałam tysiące rad. Chciałam być
alfą i omegą, zasługiwać co najmniej na miano "matki roku".
Obecnie mój syn ma 10 m-cy a ja stwierdziłam, że wszystko co wydawało mi się
taaakie oczywiste można między bajki włożyć. I tak:
[b]Mit 1 - Nigdy nie zabiorę do hipermarketu![/b]
Nawet tu na forum się zarzekałam, że do 3 roku życia dziecka po marketach
ciągać nie będę. Ocz...
-
Witam,
mam pytanie do mam starszych niemowlaków, takich właśnie powyżej 10
miesiąca. Czy stosujecie już jakieś metody/działania wychowawcze? Co
właściwie da się zrobić w takim wieku? Widzę, że mój chłopak już
dużo rozumie i czasem mam wrażenie, że próbuje mnie testować, na ile
mu pozwolę. Jego ulubionym psikusem jest pakowanie łapek do
kontaktów. Oczywiście są pozabezpieczane ale tak dla zasady nie
pozwalam mu wkładać tam palców. Póki co, mówię mu spokojnie ale
zdecydowanie, ...
-
Dziewczyny mam kilka pytan odnosnie zycia z 6 miesiecznym
malenstwem :>
Generalnie moja coreczka to bardzo grzeczne dziecko - jest na
piersi, przybiera prawidlowo, nie choruje od 3 miesiaca przesypia
wiekszosc nocy, ale jest kilka nurtujacych mnie problemikow:
1. zaczynamy od jakiegos miesiaca rozszerzac diete - mala je ze
smakiem, nie ma zadnych problemow z brzuszkiem, ale niestety ciagle
rzadzi cycek - nowy pokarm zje, ale nie traktuje go jak obiadu -
zaraz dopomina si...
-
witam Was Mamy:) powiedzcie mi czy tak samo wychowywałyście córeczki jak i
synków? czy jednak inaczej? chodzi mi przede wszystkim o zakazy i nakazy. Moje
pytanie bierze się stąd, że mój 9 m-czny synek jest na etapie wymuszania...i
niestety nie pozwalam mu na wszystko co niejednokrotnie kończy się płaczem,
czego z kolei moja siostra mająca córkę nie rozumie, bo mała jej takich cyrków
nie robi. No i wychodzę na matkę, która nic tylko strofuje biedne dziecko ;/
i tak się zastanawiam które...
-
mam pytanie do wszystkich mam niemowlaków i starszych dzieci czy żałują jakiś
nawyków które uczyły swoje maluchy a od których ciężko odzwyczaić je teraz gdy
są starsze lub czy są rzeczy których nie powtórzyłyby w wychowaniu 2
dziecka?Jestem bardzo ciekawa gdyż to moje pierwsze dziecko i może uda mi się
uniknąć jakiś błędów:)korzystając z waszych rad.
-
Jestem ciekawa, czy jest duzo mam, ktore "programowo" nie daja
dzieciom smoczka i jak sobie radza w chwilach kryzysu;)
-
Czy są tutaj mamy wychowujące swoje pociechy bez smoczka? my chceilibysmy
sprobowac, ale moze ktos ma juz doswiadczenie w tym temacie i moglby cos doradzic.
-
Całe życie niepokorna (zawsze w opozycji;) zostałam matką. I od
początku wymaga się odemnie tysiaca róznych rzeczy, presja jest tak
duża że czuje że ulegam, a jeżeli tego nie robie to mam ogromne
wyrzuty sumienia że powinnam inaczej.
Moja lista mitów n/t macierzyństwa
-karmienie piersią
-niepodawanie smoczka
-spacery tylko do parku i tam gdzie jest spokój
-niechodzenie z dzieckiem do sklepu, nie wspomne o centrach
handlowych zwanych dumnie galeriami
-niechodzenie do kawiarni na ...
-
Witam wszystkie mamy!
Zdecydowalam sie nie podawac mojej coreczce smoczka. Ma teraz 8
tygodni i szczerze mowiac mam chwile zwatpienia, czy oby to byla
dobra decyzja. Mala placze bardzo duzo i uspokaja sie tylko przy
cycu....
Chcialam zapytac mamy, ktore nie dawaly smoczka: kiedy dziecko
przestaje odczuwac tak silna potrzebe ssania? Czy jest szansa, ze
wkrotce ta sytuacja sie poprawi? Boje sie tez, ze tak sie
przyzwyczai do wisienia na cycu, ze nie bede mogla juz nic zrobic...
-
Mój synek od urodzenia jest na butli,jest bardzo płaczliwym dzieckiem.W wielu
sytuacjach do dziś smok jest dla niego uspokajaczem (ma 5,5m).Do usypiania
również uzywam smoka, choć czasem zaśnie bez - ale to rzadkość .A dziś właśnie
zaczęłam zastanawiać się, czy uspokajanie smoczkiem to dobry pomysł?Chyba
poszłam na łatwiznę...Jak jest u was,drogie mamy?
-
-
Mam problem. Odkąd poszłam do pracy moim sykiem - w tej chwili 8 m-cy -
zajmuje sie moja mama. Mąż sam nie jest w stanie sam zaopiekować sie
dzieckiem - brakuje mu cierpliwości, ale za to potrafi krytykowac moją mamę
we wszystkim co robi. Pomału dostaje szału. SAm go nie przewinie , nie
nakarmi,nie zostanie z nim dłużej niż 1 godzine, ale krytykuje innych ze
robia żle. Moja mama tez pomału ma dosyć - a ja nie wiem co robic Niemam juz
siły. Niechcę kolejnej rodzinnej wojny. POMOŻCI...