wychowanie

(11 wyników)
  • dopoki bylam bezrobotna dbanie o mieszkanie, gotowanie itp., itd. bylo moim zadaniem i nie mialam zupelnie nic przeciwko temu. Zaczelam prace, od 8 do 17, czasem tez w nocy. A, kurna, jesli chodzi o dbanie mieszkanie, zakupy, itp., itd . NIC sie nie zmienilo. Dalej wszystko na mojej glowie. Maz czasem wyjezdza na delegacje, nie ma go w tygodniu, przyjezdza tylko na weekend - dobra, wtedy rozumiem, robie wszystko. Ale jak jest w domu i tak nic mi nie pomaga, bo nie ma czasu!!!A co robi??...
  • Da się :) czy nie?
  • Czytam sobie Wasze posty o tym jacy źli są Wasi mężowie i postanowiłam założyć watek, w którym będziemy mogły się wymieniać metodami wychowawczymi i tym samym pomóc koleżankom z forum, które nie maja juz siły mieszkać z własnymi mężami. :) Dodatkowo można wymienic w punktach różne rady i przestrogi. Niech powstanie "Encyklopedia Wychowania Męża". :D To moze ja zacznę. :) Odkurzanie dywanu - mój Jeszcze-Nie-Mąż odkurzał tylko jak go o to poprosiłam i zawsze niedokładnie. Mam na t...
  • Ostatnio byłam swiadkiem jak siostra mojego mężą z furią zlała swoja córką pasem.Spokój był na chwilę, ale nie o to mi chodzi. Czy wam również zdarza się sięgnąć po taką pomoc?Wychowacze lanie? Ja osbiście nie wyobrażam abym mogła uderzyć swoje dziecko( jeszcze nie mam)
  • Słuchajcie, moja teściowa jest "najmadrzejsza i najukochańsza" przynajmniej w swoich oczach i oczach jej syna - mojego męza. Ona ma prawo wydzwaniac do niego na komórkę 2-3 razy dziennie, bo się martwi a moja osoba jej nie interesuje. Ode mnie oczekuje tylko, że będę dbała o jej syneczka i zapraszała ją na obiadki, organizowała święta, itp uroczystosci. Mój mąż kocha mne ale mamusię bardziej, ją zawsze zrozumie a mi nie da słowa na nią poiedzieć a najgorsze jest to, że tez uważa...
  • Jesteśmy razem już ładnych parę lat i, póki żadne z nas nie pracowało "na serio", on twierdził, że WSZYSTKO dla NAS, najważniejsi jestesmy MY, a celem było wspólne zycie i mieszkanie razem. Później ja zaczęłam pracę- wtedy zmienił optykę: wspólne życie, mieszkanie razem itd. odsunęło się na czas, kiedy on też będzie pracował (do czego wcale się nie spieszył btw), no i kiedy skończymy studia. Niedawno dostał pracę- najpierw umowy czasowe, więc "jakiekolwiek decyzje" należy odsunąć...
  • Mam znajoma. Ma syna rozpuszczonego jak dziadowksi bicz i jeszcze sie z tego cieszy. Ale moim zdaniem wcale nie ma sie z czego tak cieszyc. Dziecko ma 2 lata i uwaga..............pociag do alkoholu. Potrafi wziac i wypic puszke piwa, albo pic wino z kieliszka. Nalanie mu czerwonego soku np. z wisni konczy sie wrzaskiem. Rodzice na to nic. Jeszcze zadowoleni ze dziecko bezblednie rozpoznaje smak alkoholu. Znaczy towarzyski bedzie w przyszlosci. W koncu to ich dziecko i ich sprawa, ...
  • Pewnie nie tylko ja jedna mam ten problem, kiedy facet nie pomaga w czynnościach domowych albo się od nich wykręca jak może. Ja po dwóch latach wspólnego życia mam już tego zwyczajnie dość i nastał kryzys. Oboje pracujemy, choć szczerze przyzanm, że mój facet znacznie więcej. Ja kończąc pracę wcześniej za naturalne uważałam, że więcej zajmuję się domem. Jednak zaczęło dochodzić do tego, że mój facet nie raczył umyć szklanki i talerza po (przygotowanym przeze mnie) śniadaniu, układ...
  • W ramach moderowania sledze wasze posty, wypowiedzi. Po lekturze wielu z nich odnosze wrazenie, ze wypowiadajace sie tutaj panie traktuja swoich facetow/mezow/chlopakow jak dzieci uzywajac sformulowan typu: trzeba go wychowac trzeba mu pokazac palcem trzeba mu wyrazenie powiedziec trzeba go wyraznie poprosic ... Zastanawia mnie jedno: czy niektore z kobiet wziely sobie za meza rzeczywiscie dziecko, ktore trzeba traktowac jak glupiutka istote a nawet jak debila?? czy to panuj...
  • ...żeby stworzyć udany związek.Musiałam się jednak sama o tym przekonać. Bardzo kochałam mojego partnera.On mnie również kochał...i kocha dalej.A jednak nie jesteśmy już razem. Myślę,że było nam ze sobą dobrze. Kochałam go,bo...bo był całkiem inny niż ja.Subtelny,delikatny i bardzo wrażliwy.Zawsze chciałam byc dla niego dobra-a i on sie starał. Problem istniał od początku-ale wcześniej go nie dostrzegaliśmy.Była nim religia. Mój partner był katolikiem.Ja-ateistką. Odmowiłam wzięci...
  • Jak interpretować obowiązki chrzestnego? Bo mówi się przy chrzcie, że chrzestni mają "pomagać rodzicom w wychowaniu dziecka". Rozumiemy to z mężem tak: pamiętamy o dziecku, odwiedzamy go, bawimy się z nim, co nie znaczy, że swoją rodzinę, siebie nawzajem i swoje sprawy zostawiamy samym sobie. Od pośiwęceń to są chyba rodzice. Usłyszeliśmy, że mój mąż ma psi obowiązek zastępować dziecku ojca, bo ojciec dużo pracuje... A chrzestny to nie? Z tym że to zastępowanie miałoby polegać na dosłow...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się