-
Ja dzis zakładam wątek poweekendowy, powstały na podstawie licznych moich
przemyslen związanych z dziećmi. Swoje w brzuchu, Mała co weekend na naszej
głowie.
Dochodze do wniosku, ze wychowanie to jest tak strasznie skomplikowana rzecz,
którą można przyrównać do jazdy samochodem z prędkośćią 200km/H na dodatek
pod prąd. Trzeba non stop uwazac. Nie mozna na chwile zamknąć oczu. Trzeba
non stop uzywać określonych przycisków, kierunkowskazow... Jak sie straci na
chwile kontakt z rzec...
-
44 dzień z pasierbami...
Zebrałam się w sobie i porozmawiałam z chłopem o wychowaniu chłopaków.
Chwilami odnoszę wrażenie że gen ojca (poczucie winy) przejęło nad nim
totalnie kontrolę i zatracił umiejętność obiektywnego oceniania sytuacji.
moje wnioski z rozmowy ( moje stanowisko)
- wpajanie zasad wychowania, zachowania i obyczajów nie leży w mojej gestii
tylko w gestii chłopa,
- nawet weekendowe wychowanie z czasem przyniesie skutki,
- odwlekanie rozmów o ich zachowaniu na późn...
-
Skoro już zacząłem, to od razu założę drugi wątek :)
Drogie macochy, od jakiegoś czasu zastanawiam się nad pewną sprawą... Otóż -
zostałem wychowany przez męża mojej matki. Biologicznego ojca nie pamiętam -
zostawił nas, kiedy mój brat bliźniak i ja byliśmy niemowlętami. Gdy mama
zaczęła się spotykać ze swoim kolegą z pracy, zarówno brat, jak i ja
reagowaliśmy bardzo entuzjastycznie, bo zazdrościliśmy kolegom ojców. Z
absztyfikantem mamy, który później został jej mężem, mieliśmy do...
-
HMMM nawiązujac do wczorajszego wątku o wychowaniu pasierbów piszecie ze tym
powinien zająć sie tatus ..Ja to wiem ale jak tego dokonać .Męża nie ma
doścczesto tygodniami i wszystko spada na mnie ..M uważa iz od czegoś mnie
ma .Owszem nie raz problemy wychowawcze rozwiązujemy przez telefon ale potem
młoda ma pretensje do mnie ze potrafie tylko dzwonic do taty i na nia
naskarzyc ..A c za tym idzie sa docinki i złośliwosci .Widze jak meżato boli
ze ja i córka nie możemy sie dogadać...
-
Witam,
mój partner kilkakrotnie nakrył EX na kłamstwie w sprawie właściwej opieki
nad dzieckiem. Oto kilka krotkich przykładów:
- dziecko wymagało hospitalizacji natomiast EX wcisnęła kit o tym,że dziecko
w sumie niepotrzebnie trafiło do szpitala i po niecałej dobie już w tym
szpitalu nie było na żądanie EX
- prośba o wzięcie dziecka z powodu niby nadgodzin w pracy a w rezultacie
pracą było zabawianie się w pubach
- prośby o notoryczne kupowanie ubrań dziecku bo nie ma pieniędzy t...
-
Wklejam Wam watek znaleziony na wychowaniu
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=53341160
Jakos po pobieznym czytaniu wydaje mi sie, ze dziewczyny "wsiadly" na
autorke, nie majac zadnych doswiadczen...
zobaczcie...
-
Chyba juz jestem Stara Dupa. Stuknie mi trzydziestka w tym roku i po raz
pierwszy w zyciu pomyslam (na szczescie ugryzlam sie w jezyk i mysl nie stala
sie slowem) "a ja w Twoim wieku......sprzatalam, potrafilam przyrzadzic
nieskaplikowany posilek, wychodzilam z 10 lat mlodszym bratem na sacery i sama
bawilam sie na podworku".
Naczytalam sie na forum, ze to rodzice sa od wychowania, ze macocha ma byc
milym, najlepiej wspierajacym tlem, albo ma jej nie byc w ogole. Ja wszytko
teoreczyc...
-
Tak, zgadzam się z tym, że to rodzice są od wychowania, więc staram się
pozostawiać moje myśli na poziomie myśli właśnie (czasem delikatnych
propozycji), ale jest coś, na co patrzę z przerażeniem. Jak np tyjące dziecko
("babcia dwa obiadki", "mama patologiczne pięć przemian", lizaczki na
pocieszenie, brak ruchu). Niby partner widzi problem...a ja mam ochotę dać
"kopa na rozpęd". Z grubych dzieci wyrastają grube nastolatki i otyli dorośli
ze złymi nawykami. nie rozumiem jak dwójka szczup...
-
Kiedys Konstancja zapytala jaki jest zakres wychowywania nie swojego
dziecka. Wiele odpowiedzi bylo takich (z czym sie zgadzam), ze to
ojciec i matka ma wychowywac a macocha moze pomoc, ale nie musi.
A co w sytuacji, gdy ojciec wyjezdza zawodowo na kilka dni.
Nie moze tego przelozyc, zrezygnowac, bo to nalezy do jego
obowiazkow i kropka. Co wtedy, gdy takie wyjazdy sa raz na 2
miesiace czy czesciej?
Gdzie w tym czasie powinno przebywac waszym zdaniem dziecko?
Powinno zostac w dom...
-
Witam wszystkich :-). Czytam Was od niedawna i postanowiłam dziś dołączyć
również na piśmie. Występuję w dwóch rolach - matki i macochy. Mam syna (16
lat) z pierwszego małżeństwa, którego wychowuję wspólnie z obecnym mężem oraz
pasierbicę (też 16 lat), która mieszka ze swoją mamą a u nas bywa w weekendy,
kawałki świąt, ferii lub wakacji. Spędza z nami coraz mniej czasu i coraz
rzadziej, ma swoje sprawy i coraz trudniej jej znaleźć czas dla ojca, chyba że
trzeba pojechać na zakupy ciucho...
-
Witam. Mam 29 lat, jestem 4 miesiace po slubie a od dwoch miesiecy
pelnoetatowa macocha 15-latki. Zdecydowalismy zabrac ja do siebie,
poniewaz jaj mama niezbyt sie nia interesowala, delikatnie mowiac.
Mala wychowywala praktycznie babcia, poniewaz mama byla zbyt zajeta
robieniem sobie nowych dzieci (3). Zeby bylo weselej, nie mieszkamy
w Polsce. Wiec do rzeczy; po prostu czuje, ze nie dajemy sobie
rady... Mloda jest rozpuszczona do granic mozliwosci, nie jest
nauczona podstawowyc...
-
Tata dziecka na siłownię lubi biegać...a mama dziecka na fitness- piękna i
usportowiona.....a czarofffffffnica z bólem menstruacyjnym uczy dziecko
godzinami skakać na skakance- by miało lepszą ocenkę z kultury fiz......
..................................
-
Mój facet jest świeżo po rozwodzie - mieszka z 13-letnim synem, młodszy został
z matką. Wcześniej planowaliśmy, że obydwoje dzieci będzie z nią mieszkać, a
my zaczniemy normalne, wspólne życie. Tymczasem bach! on mieszka z synem, a
kiedy pytam, kiedy powie mu o nas, słyszę, że chłopak jest po bardzo trudnych
przejściach (co akurat jest prawdą), jest w trudnym wieku i trzeba poczekać aż
się wszystko uspokoi. Niby w porządku, mogę w sumie poczekać kolejną masę
czasu, ale z jednym nie potr...
-
Czesc dziewczyny!!
Dawno mnie tu nie było!!
Ale jak trwoga to do Boga!
Czy wiecie jak napisac pozew o ustalenie miejsca pobytu dziecka u ojca?!
Chodzi nam o to, ze chcemy uzyskac opieke nad corka mojego meza i za bardzo
nie wiemy jak ugryzc ten temat.
-
Czytam Wasze wątki i nasunęło mi się pewne skojarzenie. Takie olśnienie
jakieś, czy co...
Otóż czytając wątek o obecności dzieci na ślubie ich ojca z niematką
spróbowałam sobie wyobrazić co sama bym czuła będąc takim dzieckiem. I wiecie
co? Szlag by mnie trafił, jakby mój ojciec zostawił nas (moją rodzinę i mnie)
dla innej kobiety. Nie teraz, ale właśnie kiedy byłam dzieckiem- powiedzmy
między 7 a 14 rokiem życia. Później i wcześniej by mi było obojętne. Ja bym
chyba tę kobietę z...
-
przyznam, ze troche balam sie tych swiat (juz trzecich wspolnych),
ale jak sie okazalo zupelnie niepotrzebnie.
a balam sie, bo rok byl dla mnie wyczerpujacy i mialam malo czasu i
zapalu do spedzania z dzieckiem. ale postanowilam sobie, ze w
swieta poswiece sie troche rodzinnie i spedze je pod Malego,
cierpliwie i wyrozumiale. I musze przyznac, ze to podejscie
zaprocentowalo. A moze to nie moje podejscie tylko fart zwykly?
Pal licho, najwazniejsze ze dosc OK bylo u nas.
...
-
12letnie dziewcze pozazlo sie z macocha. Tatus oswiadczyl, ze w
takim razie dziewcze nie pojedzie na wycieczke szkolna.
Na to dziewcze wystapilo do sadu, wygralo i wlasnie przebywa na
wycieczce, podczas gdy tatus sklada apelacje.
-
Mimo wcześniejszej nagonki na mnie za dwa nicki pozranowiłam założyć ponownie
nowy wątek.Na marginesie zainteresowanych informuję że od tamtej pory na
forum istnieję tylko i wyłącznie pod nickiem -monikaj1980,żeby nie było
nieporozumień.
Mianowicie piszę dlatego że pojawiła się np annaz-11 która głosi poglądy za
które dostaje baty jak ja wcześniej za opisanie moich odczuć w stosunku do
pasierba.
Dlatego chcę Wam uzmysłowić że tak samo jak macochy mogą być różne - złe i
dobre tak...
-
Widze,ze duzo jest tu osob ktore maja jakies problemy z pasierbami,ale czy sa
tez osoby,ktore od samego niemal poczatku nie mialy wiekszych problemow (
pasierb lub pasierbica byli od poczatku przyjaznie nastawieni i ten stan trwa
nadal),pasierb ich akceptuje,lubi,moze nawet kocha?
-
Mój M.spotyka się z dzieckiem zazwyczaj raz w tyg. Czasami jestem przy tym,
nie zawsze chcę,nie zawszę mogę., Dziecko jest,uwierzcie mi, małym
potworkiem...
Wolno mu dosłownie wszystko,rozbrykany, krzyczący, nierzadko-agresywny.
Ojciec pozwala mu na wszystko,a kiedy poprosiłam,żeby go uspokoił
odpowiedział kiedyś "nie będę dla twojej przyjemności wrzeszczeć na moje
dziecko" poczułam się jak szmata.. naprawdę,do dziś to pamiętam,strasznie
zabolało.
Dzieciak potrafi się po pros...