jacklosi 06.01.04, 09:51 Radio Bis wczoraj podało w audycji dla dziatwy szkolnej, że bułgarski jest językiem wschodniosłowiańskim. Za moich czasów on był południowosłowiański. Kto go przeniósł? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ja22ek Re: Bułgarski 06.01.04, 13:00 Bo z tym podziałem to nie tak prosto jest. Na pierwotny podział wschód-zachód nałożył się średniowieczny podział północ-południe, będący wynikiem najazdów Węgrów i Rumunów Wskutek tradycyjnej przyjaźni między narodami południowej Słowiańszczyzny doszło do znacznego upodobnienia sąsiednich gwar, tak że od Chorwacji do Bułgarii język zmienia się w sposób ciągły, bez uskoków takich jak między Słowenią a Chorwacją. Poniał? Pozdrawiam Jazzek Odpowiedz Link
baloo Re: Bułgarski 07.01.04, 00:17 aha, obawiam sie, ze mozna tez dac prostsze wytlumaczenie. Zapewne wspolczesni erudyci i gwiazdy zurnalistyki dziela Slowian na zachodnich (tych prawie przyjetych do Unii) i wschodnich (tych, co to jeszcze dlugo dlugo nie) ;oD B. PS : klaniam sie wszystkim w pas, juz w Sim Roku i skladam spoznione zyczenia poswiateczne. Odpowiedz Link
emka_1 Re: Bułgarski 07.01.04, 00:57 anienie, w mrokach historii grzebiąc, w pamięci mają plemiona bułgarskie na wschodnich terenach przebywające Odpowiedz Link
baloo Re: Bułgarski 07.01.04, 02:06 tja, akurat nie wiem, czy nie przeceniasz naszych erudytow ;o) Chociaz moze wlasnie nalezaloby ich przecenic i jakos wyprzedac gdzie badz, nawet ponizej kosztow ? Tak swoja droga, to ci "dalekowschodniostepowi" Bulgarzy, to Ci dopiero Slowianie calom gembom byli ;o) Odpowiedz Link
yashoo Re: Bułgarski 08.01.04, 11:53 baloo napisał: (...) obawiam sie, ze mozna tez dac prostsze wytlumaczenie. Zapewne wspolczesni erudyci i gwiazdy zurnalistyki dziela Slowian na zachodnich (tych prawie przyjetych do Unii) i wschodnich (tych, co to jeszcze dlugo dlugo nie) Stawiałbym prędzej na to, że dziennikarz rozumował następująca: cyrylica - wschodni, łaciński - zachodni... Smutne to, ale większość moich znajomych (nie jestem filologiem) słysząc, że znam język bułgarki, stwierdza: "to taki podobny do rosyjskiego, tak?". Więc już mnie nie dziwi, że cyrylica laikowi od razu kojarzy się z mateczką rossiją. Odpowiedz Link
stefan4 Re: Bułgarski 08.01.04, 12:58 yashoo: > Smutne to, ale większość moich znajomych (nie jestem filologiem) słysząc, że > znam język bułgarki, stwierdza: "to taki podobny do rosyjskiego, tak?". A nie jest podobny? Kiedyś spędziłem kilka dni w towarzystwie Bułgarki i Rosjanina, językiem urzędowym był oczywiście rosyjski. Wg mnie Bułgarka mówiła bardzo niegramatycznie, to znaczy używała rosyjskiej fleksji dość przypadkowo. W pewnym momencie dyskretnie zapytałem Rosjanina o jego opinię na temat naszej znajomości języka rosyjskiego. Okazało się, że on wcale nie uważał mojego rosyjskiego za lepszy i że ocenia nas na mniej więcej równo. Wprawdzie moja gramatyka była lepsza, ale robiłem jakieś inne kiksy, chyba głównie w akcencie. Trudno było dowiedzieć się szczegółowo, bo Rosjanin był zbyt grzeczny i zamiast mówić rzeczowo co kto skopał, cały się rozpływał w komplementach, że my tak mówimy obcym językiem i że on nie umie ani po bułgarsku ani po polsku. Bułgarom rosyjski akcent nie sprawia trudności. I okazało się ku mojemu zdumieniu, że jego prawidłowe użycie może skompensować braki gramatyczne. Może więc te języki istotnie są podobne mimo całkiem różnej gramatyki? - Stefan Odpowiedz Link
yashoo Re: Bułgarski 09.01.04, 09:18 stefan4 napisał: (...)A nie jest podobny? Moim zdaniem - nie. Ale chętnie poczekam na opienię fachowców, ponieważ moja znajomość języka rosyjskiego jest, co tu dużo mówić - ograniczona (cztery lata nauki w szkole podst. i kilka wjazdów na ukrainę), a bułgarskiego dość dobra, jednak nabyta w drodze samouctwa a nie studiów filologicznych. Niemniej - większość spośród moich bułgarskich znajomych twierdzi, że ich zdaniem do rosyjskiego znacznie podobniejszy jest polski... Najistotniejsze różnice ros/bg można ująć w kilku punktach: bg - brak (własciwie zanik) przypadkow, - typowy dla bałkanow rodzajnik postpozycyjny, - zachowanie czasów przeszłych prostych- imperfectum i aorystu, - czas przyszły złożony budowany przy użyciu czasownika posiłkowego "chcieć", - no i najwyraźniejsza dla laika - wymowa - zbliżona twardością do czeskiego chyba najbardziej (choć we wschodniej bg już mówią bardziej miękko). (...) Może więc te języki istotnie są podobne mimo całkiem różnej gramatyki? A czy nie jest też tak, że przy odrobinie dobrej woli i gestykulacji wszystkie języki słowiańskie stają się podobne? Pozdr. Odpowiedz Link
emka_1 Re: Bułgarski 09.01.04, 12:48 yashoo napisał: > A czy nie jest też tak, że przy odrobinie dobrej woli i gestykulacji wszystkie > języki słowiańskie stają się podobne? > tak, można się o tym przekonać np.prosząc brata czecha zeby poszedł do sklepu poszukać ulubionej herbaty Odpowiedz Link
stefan4 Re: Bułgarski 09.01.04, 13:18 emka_1 : > tak, można się o tym przekonać np.prosząc brata czecha zeby poszedł do sklepu > poszukać ulubionej herbaty Nie rozumieć. Że ,,sklep'' zrozumie opacznie, to jasne. Ale ,,herbatę''? Albo w ogóle nie zrozumie, albo kiedyś już miał do czynienia z Polakami i zrozumie prawidłowo. Czy może coś złego sobie zrobi na dźwięk słowa ,,ulubiona''? - Stefan Odpowiedz Link
emka_1 Re: Bułgarski 09.01.04, 14:27 sklep zrozumie po polsku tyle,że polszczyzna mocno archaiczna 'herbata' brzmi podobnie jak 'garbata'. to akurat sprawdzone doświadczalnie. naleśniki z serem też nie są bezpieczne Odpowiedz Link
stefan4 Re: Bułgarski 09.01.04, 15:19 emka_1: > 'herbata' brzmi podobnie jak 'garbata'. No bo co za pomysł, żeby ten napój tak nazywać? I to w jedynym słowiańskim kraju, w którym NIE ROBI SIĘ go z trawy. emka_1: > naleśniki z serem też nie są bezpieczne ,,Nalezinec''? Czyli sierociniec, tak? Ale ,,sýr'' chyba nie grozi konsekwencjami? Ja w każdym razie zwyklem zamawiać ,,knedlíký z vajíčkom''. - Stefan Odpowiedz Link
emka_1 Re: Bułgarski 09.01.04, 15:39 stefan4 napisał: > No bo co za pomysł, żeby ten napój tak nazywać? I to w jedynym słowiańskim > kraju, w którym NIE ROBI SIĘ go z trawy. bo kluki inne takie specjalisty za niezłe ziółko uznały > ,,Nalezinec''? Czyli sierociniec, tak? Ale ,,sýr'' chyba nie grozi > konsekwencjami? czech tłumaczył inaczej 'defekowac się na leśniczego' w wersji zwulgaryzowanej. > > Ja w każdym razie zwyklem zamawiać ,,knedlíký z vajíčkom''. można, jak sie lubi Odpowiedz Link
jacklosi Re: Bułgarski 07.01.04, 09:30 ja22ek napisał: > Bo z tym podziałem to nie tak prosto jest. Na pierwotny podział wschód-zachód > nałożył się średniowieczny podział północ-południe, będący wynikiem najazdów > Węgrów i Rumunów > > Wskutek tradycyjnej przyjaźni między narodami południowej Słowiańszczyzny > doszło do znacznego upodobnienia sąsiednich gwar, tak że od Chorwacji do > Bułgarii język zmienia się w sposób ciągły, bez uskoków takich jak między > Słowenią a Chorwacją. > > Poniał? > > Pozdrawiam > Jazzek Tak naprawdę, to pomieszany jestem bardziej niż byłem. Jeżeli chorwacki (serbochorwacki?) jest południowy i nie ma przeskoków, to bułgarski może też jest jednak południowy. O przeskoku między słoweńskim i serbochorwackim pierwsze słyszę. I czy naprawdę różnica między bułgarskim (z jego brakiem fleksji) a serbochorwackim jjest mniejsza niż między słoweńskim a serbochorwackim??? Pozdrawiam, JK Odpowiedz Link
ja22ek Re: Bułgarski 07.01.04, 11:55 > Tak naprawdę, to pomieszany jestem bardziej niż byłem. Jeżeli chorwacki > (serbochorwacki?) jest południowy i nie ma przeskoków, to bułgarski może też > jest jednak południowy. Opisałem, jak z wschodniego stał się południowym. > O przeskoku między słoweńskim i serbochorwackim pierwsze słyszę. Ale różnica naprawdę jest duża. > I czy naprawdę różnica między bułgarskim (z jego brakiem fleksji) a > serbochorwackim jest mniejsza niż między słoweńskim a serbochorwackim??? Jeśli idziesz od Istrii do Bułgarii, to zauważasz stopniowy zanik fleksji. Między sąsiednimi gwarami na tej drodze róznice są znikome. Ale oczywiście skrajne gwary (zachodniochorwackie i wschodniobułgarskie) różnią się bardzo. Czy bardziej niz chorwackie od słoweńskich? Nie wiem. Pozdrawiam Jazzek Odpowiedz Link
stefan4 Re: Bułgarski 07.01.04, 12:39 jacklosi: > I czy naprawdę różnica między bułgarskim (z jego brakiem fleksji) a > serbochorwackim jest mniejsza niż między słoweńskim a serbochorwackim??? Gdyby za jedyne kryterium brać obecność/brak fleksji, to bułgarski wschodni też by nie był. Fleksji nie ma jeszcze macedoński (Bułgarzy nie uznają go za odrębny język) i pewnie niektóre z gwar, jakie wspomina Ja22ek. Czy jeszcze jakiś? ja22ek: > Jeśli idziesz od Istrii do Bułgarii, to zauważasz stopniowy zanik fleksji. > Między sąsiednimi gwarami na tej drodze róznice są znikome. Czy coś podobnego dzieje się w drodze z północy na południe z czasami złożonymi? W polskim, rosyjskim czy ukraińskim nie ma ich (prawie) wcale. Ale już w czeskim to ich ,,pošel sem'' (nie jestem pewien, czy dokładnie tak) wygląda mi na coś pomiędzy ,,poszedł żem'' a ,,ich bin gegangen''. W bułgarskim czasy złożone istnieją już pełną gębą (to znaczy Bułgarzy mają ich pełne gęby). Czy mówię do rzeczy, czy też podlegam jakiemuś złudzeniu? A czy rodzajniki też włażą w języki w sposób ciągły? I w drodze skąd dokąd? - Stefan Odpowiedz Link
yashoo Re: Bułgarski 13.01.04, 11:09 stefan4 napisał: (...) Czy coś podobnego dzieje się w drodze z północy na południe z czasami złożonymi? W polskim, rosyjskim czy ukraińskim nie ma ich (prawie) wcale. Ale już w czeskim to ich ,,pošel sem'' (...) W bułgarskim czasy złożone istnieją już pełną gębą (to znaczy Bułgarzy mają ich pełne gęby). Nie wiem, jak wygląda to w rosyjskim i ukraińskim, ale w polskim jest dokładnie na odwrót - zanikowi uległy czasy przeszłe proste, a obecnie przez nas używany czas przeszły złożony doznał swoistej "zbitki" i przez to łatwo o pomyłkę: /czes./ "posel sem" = /pol./ poszedłem (poszedł jestem) itp. Ostatnie przykłady stosowania w polskim czasów przeszłych prostych występują w najstarszych zabytkach piśmiennictwa - i to już w wyraźnej fazie zaniku, podobnie jak np. liczba podwójna. Czasy przeszłe proste zachowały się natomiast chyba już tylko w jęzkach bułgarskim (+macedońskim), serbskim i chorwackim (rzadko używane) - i pomiędzy sobą różnią się kryterium dokonalności, zaś od przeszłego złożonego - dokładnością określenia przeszłości. Odpowiedz Link
stefan4 Prosty czy złożony? 13.01.04, 15:39 yashoo: > w polskim jest dokładnie na odwrót - zanikowi uległy czasy przeszłe proste, a > obecnie przez nas używany czas przeszły złożony doznał swoistej "zbitki" i > przez to łatwo o pomyłkę O pomyłkę czego z czym? Polski czas przeszły, taki jak w ,,poszedłem'', jest czasem PROSTYM pomimo swojej złożonej przeszłości. Polscy nejtiwi (z wyjątkiem filologów historycznych) nie odczuwają w tym słowie obecności żadnego czasownika posiłkowego. A już na przykład w czasie przyszłym ,,będę szedł'' oraz w trybie warunkowym ,,poszedł bym'' a także w ludowej formie ,,poszedł żem'' odczuwają. Te czasy (w przeciwieństwie do przeszłego) są naprawdę złożone. Czas przeszły prosty kiedyś tam zanikł a potem w czasie przeszłym złożonym słowo posiłkowe zbiło się z imiesłowem i w ten sposób powstał nowy czas przeszły prosty. A teraz czasu przeszłego złożonego w języku polskim już nie ma. yashoo: > Nie wiem, jak wygląda to w rosyjskim i ukraińskim ,,Ja, ty, on sdiełał; my, wy, oni sdiełali'' Odpowiedz Link
stefan4 Re: Prosty czy złożony? 13.01.04, 19:32 stefan4: > w rosyjskim prawie nie ma czasownika ,,być'' (istnieje tylko bardzo ułomna i > rzadko używana forma ,,jest' '' służąca wszystkim osobom i czasom) No, zagalopowałem się. Nie wszystkim czasom, tylko wszystkim osobom czasu teraźniejszego. Przepraszam. - Stefan Odpowiedz Link
yashoo nadal twierdzę, że złożony. 14.01.04, 10:17 stefan4 napisał: (...) O pomyłkę czego z czym? Z tym co właśnie mylisz. (...) Polski czas przeszły, taki jak w ,,poszedłem'', jest czasem PROSTYM pomimo swojej złożonej przeszłości. Polscy nejtiwi (z wyjątkiem filologów historycznych) nie odczuwają w tym słowie obecności żadnego czasownika posiłkowego. Nie uświadamiają sobie, być może, a nie nie odczuwają. przykład: Gdzie byliŚCIE = GdzieŚCIE byli ewidentnie dowodzi,ze szczątkowa forma czasownika posiłkowego "być" nadal istnieje a w dodatku jest ruchoma - co absolutnie obala twierdzenie, że "nasz" czas przeszły jest czasem prostym. (...) Czas przeszły prosty kiedyś tam zanikł a potem w czasie przeszłym złożonym słowo posiłkowe zbiło się z imiesłowem i w ten sposób powstał nowy czas przeszły prosty. A teraz czasu przeszłego złożonego w języku polskim już nie ma. Jakoś cały czas nie przekonuje mnie twoja argumentacja. Traktując tą kwestię w ujęciu gramatyki porównawczej języków słowiańskich nie można moim zdaniem dporowadzać do sytuacji, w której jeden, wspólny dla wszystkich jęz. słowiańskich, niemalże identycznie skonstruowany czas przeszły złożony (perfectum) akurat w jęz. polskim umieścimy po stronie przeszłych prostych (aoryst, imperfectum), martwych wprawdzie, jednak tworzonych zupełnie inaczej. (...) Tak się zastanawiam, czy to nie ma związku z faktem, że w rosyjskim prawie nie ma czasownika ,,być'' Być może. (...) Więc może ten archaiczny imiesłów nie miał z czym się zrosnąć i dlatego pozostał samotny. Nie znam na tyle rosyjskiego, ani tym bardziej starocerkiewnego, żeby mieć pewność. Niemniej podejrzewam, że to raczej stopniowe "umieranie" czasownika "być" spowodowało jego "zniknęcie" z konstrukcji czasu perfectum - i stosowanie dziś "gołego" imiesłowu w tej fukcji. Niemniej dzięki za ciekawą dyskusję. Pozdr. Odpowiedz Link
stefan4 Re: nadal twierdzę, że złożony. 14.01.04, 12:15 stefan4: > O pomyłkę czego z czym? yashoo: > Z tym co właśnie mylisz. Muszę się nauczyć tego chwytu erystycznego. Dzięki. yashoo: > przykład: > Gdzie byliŚCIE = GdzieŚCIE byli > ewidentnie dowodzi,ze szczątkowa forma czasownika posiłkowego "być" nadal > istnieje a w dodatku jest ruchoma - co absolutnie obala twierdzenie, że "nasz" > czas przeszły jest czasem prostym. Nie przesadzałbym z tą ABSOLUTNOŚCIĄ. Migracja różnych kawałków słów wewnątrz zdania nie jest czymś niespotykanym. Np. niemieckie: ,,Hör auf!'' == ,,przestań!''. Samo ,,hören'' oznacza ,,słuchać'' a ,,auf'' oznacza ,,na'', a więc nie o te dwa oddzielne słowa chodzi. Całe słowo ,,aufhören'' oznacza coś kompletnie innego niż te dwa. Jednak potrafi podzielić się na dwie części, które mogą zmienić kolejność i oddalić się od siebie na nieprzyzwoitą odległość. Twój agument wskazuje raczej, że rozróżnienie między czasami złożonymi a prostymi nie jest ostre i może istnieć wiele form pośrednich. yashoo: > Traktując tą kwestię w ujęciu gramatyki porównawczej języków słowiańskich nie > można moim zdaniem dporowadzać do sytuacji, w której jeden, wspólny dla > wszystkich jęz. słowiańskich, niemalże identycznie skonstruowany czas > przeszły złożony (perfectum) akurat w jęz. polskim umieścimy po stronie > przeszłych prostych (aoryst, imperfectum), martwych wprawdzie, jednak > tworzonych zupełnie inaczej. Nie ,,akurat w języku polskim'', bo tak samo jest w rosyjskim i ukraińskim (tyle że bez końcówki osobowej). O białoruskim nie wiem, ale przypuszczam, że jest tak samo. yashoo: > Nie znam na tyle rosyjskiego, ani tym bardziej starocerkiewnego, żeby mieć > pewność. Niemniej podejrzewam, że to raczej stopniowe "umieranie" czasownika > "być" spowodowało jego "zniknęcie" z konstrukcji czasu perfectum - i > stosowanie dziś "gołego" imiesłowu w tej fukcji. ,,Diełał'' nie jest imiesłowem tylko formą osobową czasu przeszłego. Nawet jeśli był imiesłowem zanim Starorosjanie zeszli z drzew. Język rosyjski ma dość prawdziwych imiesłowów, więcej niż polski (,,diełajuszczij'', ,,dieławszij'', ,,diełajemyj'', ,,sdiełannyj''), nie ma więc powodu sztucznie nadawać tej godności innym formom. Trzeba by wiedzieć, co pierwsze się wykształciło: czy najpierw zanikł czas teraźniejszy czasownika ,,być'', czy najpierw ,,diełał'' przestało byc imiesłowem. Ja tego nie wiem. - Stefan Odpowiedz Link
szarykot Re: Bułgarski 09.01.04, 20:14 > Radio Bis wczoraj podało w audycji dla dziatwy szkolnej, że bułgarski jest > językiem wschodniosłowiańskim. Za moich czasów on był południowosłowiański. > Kto go przeniósł? Pianka i Tokarz (nie pamietam imion). zaproponowali oni nowy podział języków słowiańskich, który wyglada tak: ZACHODNIE - grupa języków łużyckich (dolno- i górnołużycki) - gr. jęz. lechickich (polski i kaszubszczyzna) - gr. czesko-słowacka (czeski i słowacki) - gr. słoweńsko-chorwacka (słoweński, chorwacki, chorwacki-gradiščina) WSCHODNIE - gr.jęz. ruskich (rosyjski, ukrainski, białoruski, język rusinów wojwodzińskich i zakarpackich) - gr. serbsko-bośniacka (serbski i bośniacki) - gr. bułgarsko-macedońska (bułgarski i macedońśki) jeśli ktoś będzie chciał wykorzystać tę klasyfikację to bardzo proszę o sprawdzenie, bo pisałem ją z pamięci i nie gwarantuję, że czegoś nie namieszałem. Odpowiedz Link
jacklosi Re: Bułgarski 12.01.04, 09:45 szarykot napisał: > > Radio Bis wczoraj podało w audycji dla dziatwy szkolnej, że bułgarski jest > > > językiem wschodniosłowiańskim. Za moich czasów on był południowosłowiański > . > > Kto go przeniósł? > > Pianka i Tokarz (nie pamietam imion). zaproponowali oni nowy podział języków > słowiańskich, który wyglada tak: > > ZACHODNIE > - grupa języków łużyckich (dolno- i górnołużycki) > - gr. jęz. lechickich (polski i kaszubszczyzna) > - gr. czesko-słowacka (czeski i słowacki) > - gr. słoweńsko-chorwacka (słoweński, chorwacki, chorwacki-gradiščina) > > WSCHODNIE > - gr.jęz. ruskich (rosyjski, ukrainski, białoruski, język rusinów > wojwodzińskich i zakarpackich) > - gr. serbsko-bośniacka (serbski i bośniacki) > - gr. bułgarsko-macedońska (bułgarski i macedońśki) > > jeśli ktoś będzie chciał wykorzystać tę klasyfikację to bardzo proszę o > sprawdzenie, bo pisałem ją z pamięci i nie gwarantuję, że czegoś nie > namieszałem. > > To jest bardzo ciekawy podział, dzielący język serbochorwacki na trzy. Dlaczego mnie uczyli o języku serbochorwackim? Czy on jest czy go nie ma, czy on się rozdzielił w 1990 r.? Odpowiedz Link
szarykot Re: Bułgarski 12.01.04, 17:15 > To jest bardzo ciekawy podział, dzielący język serbochorwacki na trzy. > Dlaczego > mnie uczyli o języku serbochorwackim? Czy on jest czy go nie ma, czy on się > rozdzielił w 1990 r.? podział języków jest bardzo umowny. według różnych źródeł mamy od 12 do 19 języków słowiańskich. najbardziej dyskusyjny jest wspomniany język serbo- chorwacki, który w porywach dzieli się aż na pięć różnych (serbski, chorwacki, chorwack-gradiščiański, bośniacki i czarnogórski). dodam w ramach ciekawostki, że swego czasu były teorie kwalifikujące język białoruski jako... gwarę języka polskiego Odpowiedz Link
skarbek-mm Re: Bułgarski 21.01.04, 10:44 Ja słyszałam o innym podziale. Na trzy grupy: Wschodnią, Zachodnią i Południową. Słoweński by się kwalifikował do Południowej, z wieloma cechami Zachodniej, a Bułgarski... cóż nie jestem pewna, ale pamiętam dobrze, że posiadał cechy obu grup, no i że należy do Ligi Bałkańskiej, o której już wcześniej ktoś wspominał /brak fleksji, postpozycja rodzajnika,i in., razem z rumuńskim, arumuńskim i macedońskim/. A polski przeszły? Według mnie jest złożony. Wskazuje na to choćby akcent. Byliście, byliśmy, bylibyśmy mają akcent na "by", a nie na przedostatniej. Oczywiście oprócz argumentów, już wcześniej przytoczonych. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
ja22ek Re: Bułgarski 21.01.04, 11:57 skarbek-mm napisała: > Ja słyszałam o innym podziale. Na trzy grupy: Wschodnią, Zachodnią i > Południową. W rzeczywistości chodzi tu o problem zasady klasyfikacji. Jedna klasyfikacja nie wyklucza innej, zwracającej uwagę na co innego. To trochę tak, jakbyśmy się sprzeczali, czy forumowicze dzielą się na kobiety i mężczyzn, czy na starych i młodych. Klasyfikacja wschód-zachód bierze pod uwagę przypuszczalną genezę języków słowiańskich, powstałych z postulowanych dwóch dialektów. Klasyfikacja wschód- zachód-południe opiera się z kolei na związkach, które powstały w ramach poszczególnych zgrupowań Słowian w ostatnim tysiącleciu. I obie są w jakimś tam zakresie słuszne. > Słoweński by się kwalifikował do Południowej, z wieloma cechami > Zachodniej, a Bułgarski... cóż nie jestem pewna, ale pamiętam dobrze, że > posiadał cechy obu grup, Podobne wątpliwości można mieć przy klasyfikacji białoruskiego. > no i że należy do Ligi Bałkańskiej, o której już > wcześniej ktoś wspominał /brak fleksji, postpozycja rodzajnika,i in., razem z > rumuńskim, arumuńskim i macedońskim/. Właśnie liga jest przykładem jeszcze jednej podstawy klasyfikacji - nie genetycznej, nie leksykalnej, a gramatycznej. > A polski przeszły? Według mnie jest złożony. Wskazuje na to choćby akcent. > Byliście, byliśmy, bylibyśmy mają akcent na "by", a nie na przedostatniej. Ja (i mnogo innych) akcentuję te formy na sylabę przedostatnią, więc ten argument zaczyna upadać. > Oczywiście oprócz argumentów, już wcześniej przytoczonych. Chodzi o oddzielanie końcówek czasu przeszłego. Przed długi czas ich nie rozdzielałem. Zatem dla mnie czas przeszły był faktycznie prosty. Wskazuje to, że czas ten staje się prosty, a jego złożoność wędruje do gramatyk historycznych. J22 Odpowiedz Link
stefan4 Re: Bułgarski 21.01.04, 12:13 skarbek-mm: > a Bułgarski... cóż nie jestem pewna, ale pamiętam dobrze, że posiadał cechy > obu grup, no i że należy do Ligi Bałkańskiej, o której już wcześniej ktoś > wspominał /brak fleksji, postpozycja rodzajnika,i in., razem z rumuńskim, > arumuńskim i macedońskim/. Zaraz, z rumuńskim? Myślałem, że rozmawiamy o językach słowiańskich. A co to jest arumuński? skarbek-mm: > A polski przeszły? Według mnie jest złożony. Wskazuje na to choćby akcent. > Byliście, byliśmy, bylibyśmy mają akcent na "by", a nie na przedostatniej. A więc o złożoności czasu ma decydować ten snobi..., tfu, ,,ładny'' sposób akcentowania na trzecią od końca? W takim razie w liczbie pojedynczej czas przeszły jest prosty, bo chyba nawet najwięksi esteci językowi nie mówią ,,POszedłem'' ani ,,PRZYniosłem''. - Stefan Odpowiedz Link
skarbek-mm Akcent 21.01.04, 13:46 Ja też nie lubię jak zwykłe słowa akcentują na trzeciej, ale w tym wypadku to czasem nawet wypada na czwartej, np. bylibyśmy, na trzecią wypada też czasem w postaci "rozłączonej" gdybyśmy byli. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
tawananna Re: Bułgarski 30.05.04, 04:38 > Zaraz, z rumuńskim? Myślałem, że rozmawiamy o językach słowiańskich. A czy ktoś mówi, że rozmawiamy o czymś innym? Liga Bałkańska to przykład tego, jak mogą upodabniać się przez sąsiedztwo języki niespokrewnione ze sobą blisko. Przynależność do Ligi - o ile dobrze pamiętam - miała właśnie spowodować zaniknięcie w bułgarskim fleksji. Ale o tym niech się już wypowiedzą znawcy . Co do polskiego czasu przeszłego - wydaje mi się, że cała dyskusja potoczyła się w trochę innym kierunku . Moim zdaniem kluczowa nie jest kwestia, czy czas przeszły jest prosty czy złożony. Chodziło tu raczej o porównanie tego elementu gramatyki polskiej z gramatyką innych języków słowiańskich. To, że nazwalibyśmy sobie polski przeszły prostym jeszcze nie uprawnia do mówienia: "Wspólną cechą języka polskiego i bułgarskiego jest występowanie prostego czasu przeszłego!", skoro gołym okiem widać, że ów polski "prosty" to odpowiednik złożonego czasu przeszłego w czeskim. Przyszła mi do głowy mała analogia - to tak jak z ewolucją w biologii. Bywa, że z tego samego narządu wykształcą się różne - ale nadal dane zwierzęta należą do tej samej grupy. Może też się zdarzyć, że z różnych narządów wykształci się podobny (jak skrzydła u ptaków i u nietoperza... chyba;D). To tak jak z tymi nieszczęsnymi czasami . A jeśli chodzi o ów prosty/złożony - moim zdaniem obecnie (nie zwracając uwagi na genezę) jest to raczej coś pośredniego. W wielu formach - np. malowałem, rysowała odczuwany jest jako prosty, ale ciągle pojawiają się sytuacje, kiedy zaznacza się jego złożoność (jak z ruchomymi końcówkami - tyś zrobił), więc jeszcze nie zdążyło się to całkowicie połączyć, ujednolicić. I nie muszę chyba przekonywać, że tendencje prowadzą do uproszczenia - coraz popularniejsze przesunięcie akcentu i odczuwanie przez niektóre osoby form z "doczepioną" końcówką jako archaiczne/śmieszne/dziwne/rzadkie. I pytanko do Szarykota/Szarego kota (właśnie, jak Cię odmieniać ) - naprawdę serbski i chorwacki były w dwóch różnych grupach (zachodnie i wschodnie). Ja nie znam się na tym, ale spotkałam się z opiniami, że to naprawdę podobne języki - mniej więcej tak, jakby były dialektami tego samego języka. O ile serbskochorwacki mógł wynikać (i wynikał, jeśli dobrze czytałam) ze względów politycznych, to jednak - intuicyjnie sobie tak rozumuję - nie dałoby się chyba zrobić jednego języka z dwóch tak odległych, że aż należących do dwóch odrębnych grup języków słowiańskich. Dziwne to dla mnie . Odpowiedz Link
szarykot Re: Bułgarski 30.05.04, 16:28 > I pytanko do Szarykota/Szarego kota (właśnie, jak Cię odmieniać ) pierwszy człon odmieniamy ) > - naprawdę > serbski i chorwacki były w dwóch różnych grupach (zachodnie i wschodnie). Ja > nie znam się na tym, ale spotkałam się z opiniami, że to naprawdę podobne > języki - mniej więcej tak, jakby były dialektami tego samego języka. O ile > serbskochorwacki mógł wynikać (i wynikał, jeśli dobrze czytałam) ze względów > politycznych, to jednak - intuicyjnie sobie tak rozumuję - nie dałoby się chyba > > zrobić jednego języka z dwóch tak odległych, że aż należących do dwóch > odrębnych grup języków słowiańskich. Dziwne to dla mnie . naprawdę tak było nie mam pojęcia, jakimi dokładnie kryteriami kierowali się panowie Pianka i Tokarz. zajęcia ze Słowotwórstwa konfrontatywnego języków słowiańskich bede miał za rok, to może się czegoś dowiem. Odpowiedz Link
tawananna Re: Bułgarski 30.05.04, 17:36 > pierwszy człon odmieniamy ) Odmieniamy... ale czy po odmienieniu mam Cię pisać razem czy oddzielnie? > naprawdę tak było nie mam pojęcia, jakimi dokładnie kryteriami kierowali się > panowie Pianka i Tokarz. A gdzie trafiłeś na te rewelacje? Strasznie mnie to nurtuje, bo naprawdę mi się to w głowie nie mieści . Jestem ciekawa, co ich skłoniło do takiego zakwalifikowania obu języków. zajęcia ze Słowotwórstwa konfrontatywnego języków > słowiańskich bede miał za rok, to może się czegoś dowiem. Zatem czekam na relację za rok - i trzymam za słowo! Odpowiedz Link
ladyblue Re: Bułgarski 30.05.04, 22:05 tawananna napisała: > A gdzie trafiłeś na te rewelacje? Strasznie mnie to nurtuje, bo naprawdę mi > się to w głowie nie mieści . Włodzimierz Pianka, Emil Tokarz, Gramatyka konfrontatywna języków słowiańskich. Tom I. Katowice 2000, 307 s. > Jestem ciekawa, co ich skłoniło do takiego > zakwalifikowania obu języków. nie tylko ty moze warto osobiście zapytać? moim skromnym zdaniem mogły tu przeważyć motywy polityczno-historyczne (też uważam serbski i chorwacki za zbyt podobne by je tak ostrym kryterium rozdzielać) Odpowiedz Link
tawananna Re: Bułgarski 31.05.04, 19:16 Dziękuję bardzo za odpowiedź, muszę wybrać się do biblioteki i zobaczyć to na własne oczy . A może wypowiedziałby się ktoś, kto zna serbski lub chorwacki? Dla mnie to ciągle niezrozumiałe. > nie tylko ty moze warto osobiście zapytać? Jak? Odpowiedz Link
ladyblue Re: Bułgarski 31.05.04, 20:04 tawananna napisała: > Dziękuję bardzo za odpowiedź, muszę wybrać się do biblioteki i zobaczyć to na > własne oczy . A może wypowiedziałby się ktoś, kto zna serbski lub > chorwacki? > Dla mnie to ciągle niezrozumiałe. ja bym sie tu dopatrywała przyczyn polityczno-historycznych trochę, choć przyznam że zarówno w językach jak i historii tego regionu mało obeznana jestem. 1) jakoś musieli pogrupować słoweński, chorwacki, serbski, bośniacki i czarnogórski i tak im wyszło różnice między serbskim a chorwackim nie są duże, nie wiem jak to jest w wypadku dwóch ostatnich. moze są na tyle blisko serbskiego że wypadało je w jednej grupie dać, a od chorwackiego (o te rożnice między serbskim i chorwackim) dalej ? 2) umieszczenie w tej klasyfikacji w jednej grupie podgrup czesko-słowackiej i słoweńsko-chorwackiej podkreśla ich wspólny przez pewien czas rozwój i pewne zjawiska tym językom wspólne. może to jest klucz, moze słoweński i chorwacki były w innej strefie wpływów językowych niż serbski, bośniacki i czarnogórski i stąd taki a nie inny podział? > > nie tylko ty moze warto osobiście zapytać? > Jak? www.iszip.uw.edu.pl/ to strona instytutu w którym obaj panowie pracują może im by tak mailika albo co? ciekawe czy by sie ucieszyli... pozdrowionka Odpowiedz Link
szarykot Re: Bułgarski 01.06.04, 13:45 > nie znam się na tym, ale spotkałam się z opiniami, że to naprawdę podobne > języki - mniej więcej tak, jakby były dialektami tego samego języka. O ile > serbskochorwacki mógł wynikać (i wynikał, jeśli dobrze czytałam) > ze względów > politycznych, to jednak - intuicyjnie sobie tak rozumuję - nie dałoby się > chyba > zrobić jednego języka z dwóch tak odległych, że aż należących do dwóch > odrębnych grup języków słowiańskich. Dziwne to dla mnie . trop numer jeden : Chorwaci są katoliccy, a Serbowie prawosławni. Chorwaci używają tylko łacinki, a Serbowie m.in. grażdanki. Odpowiedz Link
yashoo Re: Bułgarski 01.06.04, 13:49 I wracamy do pokutującego stereotypu: cyrylica - wschodni, łaciński - zachodni... Odpowiedz Link
szarykot Re: Bułgarski 02.06.04, 00:19 > I wracamy do pokutującego stereotypu: cyrylica - wschodni, łaciński - > zachodni... stereotyp? grażdanka-Wschód-slavia bizantina, łacinka-Zachód-slavia romana. znaczy się coś w tym jest... Odpowiedz Link
yashoo Re: Bułgarski 02.06.04, 07:30 szarykot napisał: (...) stereotyp? grażdanka-Wschód-slavia bizantina, łacinka-Zachód-slavia romana. znaczy się coś w tym jest... W sensie kulturowym - można się zgodzić. W sensie gramatyki porównawczej - już niekoniecznie /zwłaszcza w kwestii serbskiego i chorwackiego/. Niemniej uważam, że język jest elementem kultury, więc może faktycznie taki "stereotypowy" (w dobrym znaczeniu tego słowa) byłby do zaakceptowania. Odpowiedz Link
przypadkowo Re: Bułgarski 31.05.04, 17:43 Wspomniane "pokrewieństwo" między rosyjskim a bułgarskim może wynikać z faktu, że staro-cerkiewno-słowiański jest niejako przodkiem bułgarskiego i dodatkowo jest związany z liturgią prawosławną. Odpowiedz Link
szarykot Re: Bułgarski 02.06.04, 00:22 > Wspomniane "pokrewieństwo" między rosyjskim a bułgarskim może wynikać z faktu, > że staro-cerkiewno-słowiański jest niejako przodkiem bułgarskiego i dodatkowo > jest związany z liturgią prawosławną. SCS jest _bardzo_ niejako przodkiem bułgarskiego. zaś w rosyjskim faktycznie jest sporo wyrazów pochodzenia SCS, ale wpływów gramatycznych nie ma albo jest ich bardzo mało. Odpowiedz Link
stefan4 Re: Bułgarski 03.06.04, 10:56 szarykot: > SCS jest _bardzo_ niejako przodkiem bułgarskiego. zaś w rosyjskim faktycznie > jest sporo wyrazów pochodzenia SCS, ale wpływów gramatycznych nie ma albo jest > ich bardzo mało. Przepraszam za pytanie laika, ale czy to znaczy, że gramatyka bułgarskiego jest bliska gramatyce SCS? - Stefan Odpowiedz Link
przypadkowo Re: Bułgarski 03.06.04, 13:35 Dzisiejsza gramatyka bułgarskiego odeszła daleko od SCS. Tu chodzi raczej o pokrewieństwo na zasadzie obecnosci grup spółgłoskowych typu szt, żd etc. Odpowiedz Link
szarykot Re: Bułgarski 03.06.04, 15:04 > Przepraszam za pytanie laika, ale czy to znaczy, że gramatyka bułgarskiego > jest bliska gramatyce SCS? nie mam pojęcia o gramatyce bułgarskiej. rzecz w tym, iż SCS oraz współczesny bułgarski wywodzą się z pokrewnych gwar jednego języka - SCS z gwar sołuńskich a bułgarski nie pamietam (tarnawskich?), nie chcę tu skłamać są więc, rzec by można, kuzynami (dlatego określenie "starobułgarski" na SCS jest pewnym nadużyciem) Odpowiedz Link
stefan4 Re: Bułgarski 03.06.04, 18:08 szarykot: > nie mam pojęcia o gramatyce bułgarskiej. rzecz w tym, iż SCS oraz współczesny > bułgarski wywodzą się z pokrewnych gwar jednego języka - SCS z gwar sołuńskich > a bułgarski nie pamietam (tarnawskich?), nie chcę tu skłamać są więc, rzec > by można, kuzynami Wszystkie języki słowiańskie są kuzynami. Ale podkreśliłeś poprzednio jako różnicę między bułgarskim a rosyjskim, że w rosyjskim jest mało wpływów SCS. Dlatego myślałem, że uważasz, że gramatyka bułgarska jest bliższa SCS niż rosyjska. A to mi się wydało dziwne. SCS miał fleksję, nie? - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak Odpowiedz Link