Dodaj do ulubionych

'Jeszcze nidz nie zrobiłem.'

01.09.13, 19:30
Skąd to denerwujące udźwięcznianie i czy grasuje jedynie na Południu Najjaśniejszej?
Obserwuj wątek
    • dar61 nidz nie zrobił, nic nie słyszał 01.09.13, 20:54
      Naprawdę nie słyszy {Zbyfauch} w następnym po 'nic' wyrazie dźwięcznego startu, skażającego/ wzbogacającego fonię wyrazu poprzedzającego dzwięczność?
      Kilka dziesiątek lat temu podobne sensacje [ale tylko fonetycznie] dotknęły wymowę detektywa - w jego starciu z dedektywem. Sylaba poprzedzająca: -de-, naciekała na po niej następną, na -te-. Nawet to zaczynało wpływać na zapis słowa detektyw, ale zostało to - starannym zapewne ściganiem przez rzesze dbaczy i dbaczek - wykorzenione. Czy szkoda, czy dobrze, że wykorzenione, niech sądzą inni tu i inne, niż ja, forumianki. W tę kanikułę mnie się po prostu taki jeden dedektyw, z podwójną literką w swym nazwisku, napatoczył i wrył, choć byłyby lepsze na udźwięcznianie przygłady.

      Co do dokładnej przyczyny nidzowania, nie szukałnym tu większych wpływów regionalnych, a wglądnąłbym w gardziel ziomków i przyjrzał się wiotkości ich tam gardlanych mięśni, trzepotaniu krtannych błon i powiewaniu uścianych naszych warg. Co, zdaje się, czyni fonetyka.
      Podobne niuanse nieźle tu w forum niedawno {Randybvain} rozjaśniał.
      • zbyfauch Re: nidz nie zrobił, nic nie słyszał 01.09.13, 21:34
        Słyszy, niemniej stawia słuszny opór terrorowi dźwięczności głoski następującej.
        Naprawdę nie idzie udźwięcznianie w towarzystwie przedłużania niektórych samogłosek, kiedy wiadomo, że cywilizowana polszczyzna jeno krótkie zna?
        • dar61 Re: nidz nie zrobił, nic nie słyszał 01.09.13, 21:54
          Terror?
          Od kiedy niżej podpisanemu zdarzyło się niedawno we wpisie poszczącym forumowym wpisać dźwięczną zgłoskę w miejscu słownikowo niedźwięcznym - i się temu potem głęboko zdziwić - nie stawiam się w roli mentora wymowy i zapisu.
          Ale kojarzy mi się kpinka pewnego autora parasłownika etymologicznego, jaki podkreśla tam w swym dziele, że starannie dźwięczne wymawianie jabłko to wg niego wpływ ukraińskiej wymowy, bo typowo polskie powinno być, jak on sądzi, wymawianie owego słowa jako japko.
          W tym świetle żal mi nieco lektorów Polskiego Radia, szczególnie tych Sznukopodobnych.
          Bo wymierają, bo się nie spieszą, bo cyzelują.
          • zbyfauch Re: nidz nie zrobił, nic nie słyszał 01.09.13, 22:04
            Terror nie terror, nadanie wątkowi niechby nawet nieco przesadnego dramatyzmu ( tu, w przeciwieństwie do pyskówek politycznych, nieszkodliwego ), ożywia ów.

            Na dobranoc nawiążę do wspomnianej przy innej okazji pani Burdulescu i powiem, że mówi się [teszładnie], nie [teżładnie].
            • arana A właśnie, że słyszał!... 02.09.13, 06:51
              zbyfauch napisał:

              > Terror nie terror, nadanie wątkowi niechby nawet nieco przesadnego dramatyzmu (
              > tu, w przeciwieństwie do pyskówek politycznych, nieszkodliwego ), ożywia ów.

              Pewnie, sama lubię hiperbole!

              zbyfauch:
              > Na dobranoc nawiążę do wspomnianej przy innej okazji pani Burdulescu i powiem,
              > że mówi się [teszładnie], nie [teżładnie].

              Prześlicznie! A czy nawiązuje do jakiegoś rzeczownika? Bo sieciowy tłumacz dziwnie się jąka w tym względzie.
              • stefan4 Hip, hip, hiper! 11.09.13, 11:52
                arana:
                > Pewnie, sama lubię hiperbole!

                W takim razie tu jedna dla Ciebie:

                https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/12/Drini-conjugatehyperbolas.svg/375px-Drini-conjugatehyperbolas.svg.png

                - Stefan
                • arana Zaliczka na hiper! 11.09.13, 12:58
                  Jak Księżyc w nowiu?
                • stefan4 Re: Hip, hip, hiper! 11.09.13, 14:39
                  stefan4:
                  > W takim razie tu jedna dla Ciebie

                  Tak niestarannie napisałem, a załączyłem nie jedną, a aż dwie hiperbole: jedną niebieską a drugą zieloną. Tu jest jedna, za to czerwona:

                  https://jknow.republika.pl/elipsa/hiperbola.gif

                  To, że składa się jakby z dwóch gałęzi, niech Cię nie zmyli, to jest pojedyncza krzywa. Les extrêmes se touchent, więc jak już odejdziesz po gałęzi takiej hiperboli nieskończenie daleko i pójdziesz jeszcze dalej, to wrócisz z przeciwnego kierunku po drugiej gałęzi.

                  - Stefan
                  • arana Re: Hip, hip, hiper! 11.09.13, 22:10
                    Dziękuję, to mój ulubiony kolor.
                    I piękne rozpisanie rzeczywistości
                    A także prawdziwe - właśnie wróciłam po drugiej gałęzi
                    z nieskończenie daleka, czyli z koncertu.
                  • randybvain Re: Hip, hip, hiper! 11.09.13, 23:35
                    Ale to w układzie kartezjańskim? Są jeszcze jakieś inne układy do wykresów, na których hiperbola może inaczej wyglądać?
                    • stefan4 Re: Hip, hip, hiper! 11.09.13, 23:50
                      randybvain:
                      > Ale to w układzie kartezjańskim? Są jeszcze jakieś inne układy do wykresów,
                      > na których hiperbola może inaczej wyglądać?

                      Naturalne jest jej rysowanie na płaszczyźnie rzutowej. Tylko że wtedy nie ma rozróżnienia między hiperbolą, parabolą i elipsą. To jest ta sama krzywa, tylko inaczej przesunięta; tak, że hiperbola ma dwa punkty ,,w nieskończoności'', parabola jeden a elipsa zero.

                      - Stefan
      • dar61 Nic a nic 01.09.13, 21:39
        U Dara61:
        ... nie szukałnym tu większych ...

        Polemizowałbym.
        • arana Re: Nic a nic 02.09.13, 07:03
          dar61 napisał:

          > Polemizowałbym.



          Ja też. Ale regionalna odrębność w zakresie fonetyki międzywyrazowej ciągle jest dla mnie tajemnicą. Gardła mają inne czy co? Albo może w mózgach powstała specjalna do udźwięczniania lub ubezdźwięczniania?

          Wytłumaczy ktoś?
      • kornel-1 Re: nidz nie zrobił, nic nie słyszał 02.09.13, 09:23
        dar61 napisał:

        > Kilka dziesiątek lat temu podobne sensacje [ale tylko fonetycznie] dotknęły wym
        > owę detektywa - w jego starciu z dedektywem. Sylaba poprzedzająca
        > : -de-, naciekała na po niej następną, na -te-.


        Hm, moim zdaniem, zła wymowa wynika(ła) ze skojarzenia z dedukcją, bez której detektyw ani rusz...
        wink

        Nawet to zaczynało wpływać na zapis słowa detektyw, ale zostało to - starannym zapewne ściganiem przez rzesze dbaczy i dbaczek - wykorzenione.


        Ostał się w nazwie programu.

        k.
        • ortolann Re: nidz nie zrobił, nic nie słyszał 07.09.13, 16:12
          Zła wymowa??
          Coś mi się zdaje, że stolyca też jakoś nie w standardzie. Ale, może, ja z prowincji, to się nie znam.
          Od kiedy deskryptywność wydaje recepty?
      • aiwom ń 03.09.13, 22:20
        dar61 napisał:

        > Naprawdę nie słyszy {Zbyfauch} w następnym po 'nic' wyrazie dźwięcznego startu,
        > skażającego/ wzbogacającego fonię wyrazu poprzedzającego dzwięczność?

        "ń" ("ni") jest dzwieczne? Hmm... To jak brzmi "ń" bezdzwieczne?
    • jacklosi Re: 'Jeszcze nidz nie zrobiłem.' 02.09.13, 11:57
      A mnie tam uczyli, że to charakterystyczne dla Małopolaków, i wcale nie traktowane jako błąd, tylko regionalizm właśnie. Nie ma co się denerwować.
      • aiwom Re: 'Jeszcze nidz nie zrobiłem.' 03.09.13, 22:21
        jacklosi napisał:

        > A mnie tam uczyli, że to charakterystyczne dla Małopolaków, i wcale nie traktow
        > ane jako błąd, tylko regionalizm właśnie. Nie ma co się denerwować.

        Tez tak mi sie wydaje.
    • zbyfauch Ojciedzimatka... 24.09.13, 18:07
      ładne smile
    • jacklosi Re: 'Jeszcze nidz nie zrobiłem.' 26.09.13, 14:35
      Mówisz "nicdziwnego"? Bo ja mówię "nidzdziwnego"
      • zbyfauch Re: 'Jeszcze nidz nie zrobiłem.' 26.09.13, 14:39
        jacklosi napisał:
        > Mówisz "nicdziwnego"? Bo ja mówię "nidzdziwnego"

        Oczywiście, jak większość w moim bliższym czy dalszym otoczeniu.
        I nie słyszę w tym nic dziwnego. smile
        • jacklosi Re: 'Jeszcze nidz nie zrobiłem.' 30.09.13, 09:17
          To czemu Cię denerwuje nidzniezrobienie?
          • zbyfauch Re: 'Jeszcze nidz nie zrobiłem.' 30.09.13, 16:41
            jacklosi napisał:
            > To czemu Cię denerwuje nidzniezrobienie?
            Może niekoniecznie aż "denerwuje", co mi zgrzyta w uchu, brzmi fałszywie.
            Nie wyruszałbym raczej na krucjatę przeciwko udźwięczniaczom.
            • jacklosi Re: 'Jeszcze nidz nie zrobiłem.' 01.10.13, 23:01
              zbyfauch napisał:


              > Nie wyruszałbym raczej na krucjatę przeciwko udźwięczniaczom.
              No to kamień z serca, bo przez chwilę myślałem, że może jestem z Krakowa.
    • zbyfauch To chyba też kwestia 26.09.13, 19:37
      pewnego niechlujstwa językowego. Gdyby ten czy ów zadał sobie "trudu" wstawienia ułamka sekundy przerwy między wypowiadanymi słowami, udźwięcznianie nie narzucałoby się tagmocno.
      • hans.schmid zwarcie krtaniowe 27.09.13, 08:40
        Niestety, w języku polskim nie ma "tradycji" Knacklaut, inaczej harter Ansatz, pol. zwarcie krtaniowe, przez co dochodzi do udźwięcznień. Ja staram się taką przerwę wstawiać, ale wynika to pewnie raczej z chęci adaptowania niektórych cech niemczyzny w polskim. Nie wiem, czy to właściwe...
        • zbyfauch Re: zwarcie krtaniowe 29.09.13, 13:30
          Zwarcie krtaniowe kojarzy mi się bardziej z zaciskiem szczęk owczarka niemieckiego na krtani ofiary, niż ze scholastyką wymowy. smile

          Niemniej dziękuję, zajrzałem do wiki.
        • jacklosi Re: zwarcie krtaniowe 30.09.13, 09:19
          hans.schmid napisał:

          > Niestety, w języku polskim nie ma "tradycji" Knacklaut, inaczej harter Ansatz,
          > pol. zwarcie krtaniowe, przez co dochodzi do udźwięcznień. Ja staram się taką p
          > rzerwę wstawiać, ale wynika to pewnie raczej z chęci adaptowania niektórych cec
          > h niemczyzny w polskim. Nie wiem, czy to właściwe...

          Tak, to niepatriotyczne
      • dala.tata Re: To chyba też kwestia 03.10.13, 13:17
        Get a life, man. Get a life!

        zbyfauch napisał:

        > pewnego niechlujstwa językowego. Gdyby ten czy ów zadał sobie "trudu" wstawieni
        > a ułamka sekundy przerwy między wypowiadanymi słowami, udźwięcznianie nie narzu
        > całoby się tagmocno.
        • zbyfauch Re: To chyba też kwestia 03.10.13, 19:47
          dala.tata napisał:
          > Get a life, man. Get a life!

          Tobie również, Wesołych Świąt, i błogosławieństwa w Codziennym Trudzie ku Chwale Pana.
    • zbyfauch Rogwiary 24.11.13, 17:07
      się skończyły.
      Poinformował telewizor.
    • bimota Re: 'Jeszcze nidz nie zrobiłem.' 24.11.13, 19:21
      MOZE TO TEN NOWY RODZAJ SKROTU, KTOREGO WIELKOCZEPIACZE NIE POTRAFIA SKUMAC, I OZNACZA: "NIC DZIS"... wink
    • zbyfauch Jednak żargonalizm. ;P 08.12.13, 13:02
      "Fonetyka międzywyrazowa poszczególnych dialektów polskich różni się w zależności od dialektu. W gwarach południowej i zachodniej części Polski (Małopolska, Śląsk, Wielkopolska, Kujawy, ziemia chełmińsko-dobrzyńska) następuje udźwięcznienie przed samogłoskami i spółgłoskami półotwartymi: [brad Adama, wóz rusza]. Natomiast w gwarach północnej i wschodniej Polski (Pomorze, Warmia, Mazury, Mazowsze, Podlasie, Lubelszczyzna) w tych pozycjach następuje ubezdźwięcznienie: [brat Adama, wós rusza][1]. W standardowym języku polskim obowiązują zasady ubezdźwięczniania typowe dla dialektu mazowieckiego. W dialekcie małopolskim ubezdźwięcznianie jest rzadsze (praktycznie nigdy nie występuje ubezdźwięcznianie przed sonantami, a w dialekcie wielkopolskim ubezdźwięcznieniu nie podlegają ponadto spółgłoski płynne, tzn. trwa, plwa wymawiane po mazowiecku i małopolsku [trfa], [plfa] z bezdźwięcznym "r" i "l", bywają wymawiane [trva], [plva] z dźwięcznym "r" i "l"."
      • zbyfauch Re: Jednak żargonalizm. ;P 08.12.13, 13:03
        pl.wikipedia.org/wiki/Ubezd%C5%BAwi%C4%99cznienie
        Dzięki za linkę, Arana.
        • arana Tylko "dziękuję"? 08.12.13, 13:25
          Czy panowie nie są od gwoździ, eee, ćwieków w głowie? Tych zagadkowych.
          • zbyfauch Re: Tylko "dziękuję"? 08.12.13, 16:11
            arana napisała:
            > Czy panowie nie są od gwoździ, eee, ćwieków w głowie? Tych zagadkowych.

            Są też cieśle, od kołków na głowie ciosania.
            I są pogranicznicy, od zawracania głowy.
            I bandyci, od łamigłówek.
    • zbyfauch "transpordrowerów", 12.09.14, 19:25
      pambuk, jagmożna tagmówić?!
      • ortolann Re: "transpordrowerów", 17.09.14, 13:58
        A "n" jak wymawiane w tym wyrazie?
        Ciekawa jestem ogromnie gdzie mogłeś usłyszeć takie cudo. To mało naturalny sposób upodobnienia dwóch głosek - na moje oko, oczywiście. Mogę się mylić.
    • horatio_valor Re: 'Jeszcze nidz nie zrobiłem.' 16.09.14, 10:11
      Udźwięcznianie finalnych głosek przed dźwięcznymi w toku mowy to dość naturalne zjawisko, ale ciekawsze jeszcze jest udźwięcznianie lub nieudźwięcznianie bezdźwięcznych przed samogłoską.

      Kiedyś, jak jeszcze w Polsce były dialekty, istniała różnica między regionami: ponoć Wielkopolska i Małopolska udźwięczniała, reszta nie. Stąd u starych poznaniaków można usłyszeć wymowę typu brad ojca. O Południowcach nie wiem, u nich nie słyszałem.
    • zbyfauch Lobby sadownicze w Polsce 27.12.15, 19:15
      wymusiło powstanie nowego kanału informacyjnego "Polsad News".
      • kalllka Re: Lobby sadownicze w Polsce 27.12.15, 20:14
        ., dag,polsad dobrze zie brzyjrzy dagim jag den wadgom audorzgim. Spyfa będzie zie miau / zbyszna/
        • zbyfauch Re: Lobby sadownicze w Polsce 27.12.15, 21:29
          kalllka napisała:

          > ., dag,polsad dobrze zie brzyjrzy dagim jag den wadgom audorzgim. Spyfa będzie
          > zie miau / zbyszna/

          "Problem" nie leży w udźwięcznianiu każdej głoski a następującej przez poprzedzającą.
          Telewizor jest poważnie skażony tym defektem. smile
          • kalllka Re: Lobby sadownicze w Polsce 27.12.15, 21:34
            A to w ogóle "problem"?
            / moze zmień rubina na jakiś nowszy model.,.,/
      • daniel_wolny Re: Lobby sadownicze w Polsce 29.12.15, 09:24
        To jest zemsta. Za japko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka