Dodaj do ulubionych

Język na granicy snu i realu

05.03.14, 07:07
Czasem zdarza się, że jakieś słowo czy wyrażenie przedrze się przez granicę snu, że usłyszymy je w realu - i do tego jeszcze zapamiętamy. Macie takie słowa? Może z wielu przykładów dałoby się wyciągnąć jakieś wnioski?

Mój przykład: bluzdeczka na określenie bluzki. I jestem pewna kształtu i znaczenia tego słowa.

A Wasze przykłady?

Obserwuj wątek
    • zbyfauch Snurrealizm, 05.03.14, 09:19
      tak mnie natchłaś, to wymyśliłem nowe słowo, czekające na definicję.
      Niestety, boję się zaguglać, coby się nie okazało, że nie jestem pierwszy.
      Ale
      knurrealizm - realizm samca świni
      sznurrealizm - realizm wisielczy
      durrealizm - realizm twardy
      chyba jeszcze nie funkcjonują w powszechnej świadomości.
      • akimiri Re: Snurrealizm, 05.03.14, 10:18
        zbyfauch napisał:

        > knurrealizm - realizm samca świni
        > sznurrealizm - realizm wisielczy
        > durrealizm - realizm twardy

        Dobre!
        Dodam jeszcze hurrealizm o znaczeniu podwójnym: 1. 'przesadny, głośno wyrażany realizm'; 2. 'realizm prostytutki'.
    • stefan4 Re: Język na granicy snu i realu 05.03.14, 09:23
      arana:
      > Czasem zdarza się, że jakieś słowo czy wyrażenie przedrze się przez granicę snu

      Ja się dzisiaj obudziłem z dojmującym uczuciem, że nie wiem, co to znaczy ,,dojmować''.

      - Stefan
    • akimiri Re: Język na granicy snu i realu 05.03.14, 10:10
      A mnie ostatnio prześladuje senna fraza "poszukaj trzpienia"... Wiem, skąd się wzięła i co mniej więcej oznacza, ale nie wiem, psiamać, czemu mnie prześladuje.
    • stefan4 Re: Język na granicy snu i realu 05.03.14, 11:58
      arana:
      > Język na granicy snu i realu

      Właściwie to takiej granicy chyba wcale nie ma. Zarówno sen jak jawa należą do realu, w przeciwieństwie do wirtualu komputerowego (internetowego).

      Czy słowo real ma jeszcze inne znaczenie, niż przeciwieństwo wirtualu?

      - Stefan
      • akimiri Re: Język na granicy snu i realu 05.03.14, 12:30
        stefan4 napisał:

        > Właściwie to takiej granicy chyba wcale nie ma. Zarówno sen jak jawa należą do
        > realu, w przeciwieństwie do wirtualu komputerowego (internetowego).

        Sancta verba veritatis, Stephane Venerabilis!

        > Czy słowo real ma jeszcze inne znaczenie, niż przeciwieństwo wirtualu?

        Ależ oczywiście - real to przeciwieństwo biedronki. Że nie wspomnę o sklepiku na rogu. A nie wspomnę, bo był już zbankrutował.
      • arana Sen, jawa i granice 05.03.14, 16:44
        Oczywiście macie rację, powinna być jawa. Ale granica jest. A jej przekraczanie przez słowa, które powstały jeszcze we śnie, jest fascynujące.
      • al.1 Re: Język na granicy snu i realu 28.03.14, 22:00
        stefan4 napisał:

        > arana:
        > Czy słowo real ma jeszcze inne znaczenie, niż przeciwieństwo wirtualu?

        Królewski smile
      • rozbiciedzielnicowe Właściwie, chyba czy wcale?... 10.02.17, 14:31
        stefan4 napisał:

        > arana:
        > > Język na granicy snu i realu
        >
        > Właściwie to takiej granicy chyba wcale nie ma.
        ...

        Właściwie, chyba czy wcale?...
      • suender Re: Język na granicy snu i realu 12.02.17, 19:42
        stefan4 05.03.14, 11:5

        > Zarówno sen jak jawa należą do realu, w przeciwieństwie
        > do wirtualu komputerowego (internetowego)
        .

        Myślę, że wszelkie doznania człowieka, cielesne i duchowe,
        w tym nawet z komputerowego wirtualu należą do jego rzeczywistości.

        Pozdr.
    • randybvain Re: Język na granicy snu i realu 05.03.14, 19:26
      siąść byle siąść - cokolwiek to znaczy...
      • robak.rawback Re: Język na granicy snu i realu 28.03.14, 01:21
        a to ciekawe - musze sie poobserwowac pod tym katem.
        heehe @ stefan & dojmowac - tez sie kiedys zastanawialam co to slowo wlasciwie znaczy - dla mnie nalezy do kategorii slow ktore znam i umiem uzyc bardzo dobrze ale rzeczywiscie nie czuje ze rozgryzlam jego glebsze znaczenie.
        • efedra Re: Język na granicy snu i realu 28.03.14, 02:59
          robak.rawback napisała:

          > dojmowac - tez sie kiedys zastanawialam co to slowo wlasciwie znaczy.

          No to ja - prozaiczna, realna aż do bólu zębów - wam to przepiszę ze słownika języka polskiego, choć pewnie nie jesteście tego szczególnie ciekawi.

          Otóż pod hasłem "dojmować" czytamy: p. dojąć.
          Pod hasłem "dojąć" natomiast:
          1. "o przykrych wrażeniach zmysłowych, uczuciach: dać się odczuć w wysokim stopniu; przejąć, przeniknąć": Ból dojmuje. Głód zaczyna dojmować.
          2. przestarz. "zrobić komuś wielką przykrość; dogryżć, dokuczyć"
          fraz. Dojąć do żywego "bardzo dokuczyć"
          • arana Re: Język na granicy snu i realu 28.03.14, 06:44
            efedra napisała:


            > No to ja - prozaiczna, realna aż do bólu zębów...

            Po lekturze starych słowników również?

            > Otóż pod hasłem "dojmować" czytamy: p. dojąć

            A u Doroszewskiego odwrotnie: dojąć p. dojmować. A tam... droga do jąć o najróżniejszym znaczeniu - w wyszukiwarce Poliqarp jest 39 wyników.

            Wręcz poezja! Spójrz np. na użycie jąć w kontekście piększydeł.


            • efedra Re: Język na granicy snu i realu 29.03.14, 01:43
              arana napisała:

              > A u Doroszewskiego odwrotnie: dojąć p. dojmować. A tam... droga do jąć o najróżniejszym znaczeniu - w wyszukiwarce [ur
              > l=http://poliqarp.wbl.klf.uw.edu.pl/pl/slownik-warszawski/query/]Poliqarp[/url]
              > jest 39 wyników.
              >
              > Wręcz poezja! Spójrz np. na użycie jąć w kontekście piększydeł.

              Byłam ciekawa, ale - niestety - na wszystkie podane przez Ciebie linki dostaję odpowiedż:
              "Safari can’t open the file “directory.djvu” because no available application can open it."
              sad(((((
              • arana Re: Język na granicy snu i jawy 29.03.14, 05:52
                A masz zainstalowany djvu?
        • arana Re: Język na granicy snu i jawy 28.03.14, 06:54
          robak.rawback napisała:

          > a to ciekawe - musze sie poobserwowac pod tym katem.


          Moje doświadczenia wskazują, że wyrazy, które we śnie posiadają znaczenie, na jawie brzmią bezsensownie.
    • bimota Re: Język na granicy snu i realu 28.03.14, 22:55
      A MI SIE SNIL FAJNY UTWOERK (MUZYCZNY). JAK BYM WIEDZIAL, ZE SNIE - SZYBKO BYM SIE OBUDZIL I ZAPISAL... smile
    • yasemin Re: Język na granicy snu i realu 09.02.17, 21:21
      Mnie kiedyś się śniło, że jakiś pies śpiewał piosenkę złożoną z ujadania i skowyczenia, która brzmiała tak:

      Łał! Łał!
      Łał, zaskowyter, łał!
      • the-great-inuk Re: Język na granicy snu i realu 10.02.17, 07:52
        Nie jestem pewien czy to na temat...

        Ale zaryzykuję, jak zawsze...

        Młodsi Bracia w Wierze bardzo często mylą:

        A. Ogrody Allaha z 72 dziewicami

        B. Z kąpieliskami komunalnymi Potomków Plemienia Nazistów Hitlerowskich...

        Ot, co...
    • rozbiciedzielnicowe bździuś 10.02.17, 14:33
      arana napisała:

      > Czasem zdarza się, że jakieś słowo czy wyrażenie przedrze się przez granicę snu
      > , że usłyszymy je w realu - i do tego jeszcze zapamiętamy. Macie takie słowa? M
      > oże z wielu przykładów dałoby się wyciągnąć jakieś wnioski?
      >
      > Mój przykład: bluzdeczka na określenie bluzki. I jestem pewna kształtu i
      > znaczenia tego słowa.
      >
      > A Wasze przykłady?

      Dla mnie "bździuś" jest takim słowem, które wzięło mi się nie wiadomo skąd, ze snu czy z realu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka