apersona
11.02.20, 13:32
Mam właśnie pod ręką agenta, który potrafi bez mrugnięcia okiem pić litrami wódkę i bełkotać po rosyjsku tak dobrze jak po kantońsku, kurdyjsku i w innych diabelskich językach. I zastanawia mnie jak Chińczycy piszą te swoje tysiące znaków na klawiaturze mając tylko kilkadziesiąt klawiszy?
Magia?