Diagram Jonesa

10.01.03, 13:42
Do graficznego opisu samoglosek uzywa sie diagramu jonesa i jego pochodnych
(dla polskich wystarczy nieco zredukowany trojkat, dla tureckiego trapezoid
zmienia sie w trojwymiarowa "walizke"). Oczywiscie jest to opis intuicyjny i
nie odzwierciedla istoty dzwieku tak dobrze jak diagramy akustyczne. Zatem:
1. Czy istnieja gdzies wzorce wrtykulacyjne dla d.J. czy robi sie to
tylko "na ucho"?
2. Czy mozna zdobyc jakies nagrania (nie chodzi mi np. o dzwieki angielskie i
francuskie ale o wszystkie pozycje)
3. Poniewaz wypadlem nieco z obiegu, czy sa jakies nowsze zdobycze do
opisywania samoglosek?
    • mac_rys Re: Diagram Jonesa 10.01.03, 23:33
      kicior99 napisał:
      > 1. Czy istnieja gdzies wzorce wrtykulacyjne dla d.J. czy robi sie to
      > tylko "na ucho"?

      Niestety tylko na ucho. Jest na tym oparta brytyjska tradycja fonetyczna--od
      Jonesa kolejnym uczniom, w ten sposob dotarly te wzorce do czasow obecnych. W
      praktyce trzeba byc w Anglii i wziac udzial w szkoleniu. O ile fonetycy
      wychowani w tej tradycji sa ze soba w miare zgodni, inni, ktorzy nie byli
      szkoleni przez uczniow Jonesa (i ich uczniow) nie okreslaja miejsca samoglosek
      w dokladnie ten sam sposob. Jest to wszystko niezle opisane w nastepujacym
      artykule:
      Peter Ladefoged "The Value of Phonetic Statements"
      Language, Vol. 36, No. 3, Part 1. (Jul. - Sep., 1960), pp. 387-396.

      > 2. Czy mozna zdobyc jakies nagrania (nie chodzi mi np. o dzwieki angielskie i
      > francuskie ale o wszystkie pozycje)

      Istnieja nagrania samego Jonesa, tzn. nagrania wszystkich Cardinal Vowels w
      jego wykonaniu. Sa one m.in. tutaj:
      www-uilots.let.uu.nl/~audiufon/data/e_cardinal_vowels.html
      (po lewej stronie sa linki do nagran grup samoglosek)

      > 3. Poniewaz wypadlem nieco z obiegu, czy sa jakies nowsze zdobycze do
      > opisywania samoglosek?

      Zdecydowanie polecam pomiary akustyczne, lepsze z kilku powodow od tradycyjnego
      systemu brytyjskiego. Ostatnio Anglicy powoli, choc jeszcze dosc opornie,
      zaczynaja uzywac pomiarow akustycznych, co w Stanach (i nie tylko) robi sie juz
      od wielu lat.
      • kicior99 Re: Diagram Jonesa 11.01.03, 13:35
        mac_rys napisał:

        > kicior99 napisał:
        > Zdecydowanie polecam pomiary akustyczne, lepsze z kilku powodow od
        tradycyjnego
        >
        > systemu brytyjskiego. Ostatnio Anglicy powoli, choc jeszcze dosc opornie,


        Juz w latach 70. fonolog i fonetyk poznanski Wiktor jassem polecal analize
        diagramu F1F2. Tylko poza ta ksiazka nie dorwalem sie do niczego innego, o
        aparaturze nie marzac...
        BTW chcialbym udowodnic Jazzkowi =))) istnienie e pochylego w polszczyznie. On
        nie slyszy, ja owszem...
        • mac_rys Re: Diagram Jonesa 11.01.03, 20:43
          kicior99 napisał:
          Tylko poza ta ksiazka nie dorwalem sie do niczego innego, o
          > aparaturze nie marzac...

          Chyba nadal najlepszym wstepem jest rozdzial "Acoustic phonetics" z ksiazki
          Ladefogeda "A Course in Phonetics". Mozna tez zajrzec tu:
          depts.washington.edu/phonlab/mystery/howto.htm
          Co do aparatury, to w ciagu ostatnich kilku lat wszystko sie zmienilo, nie
          potrzeba juz drogiego sprzetu, gdyz wiekszosc rzeczy mozna zrobic na zwyklym
          komputerze, tzn. nie za starym oczywiscie. Jest kilka programow, ale chyba
          najbardziej popularny jest PRAAT, dostepny za darmo. Jest on bardzo rozbudowany
          i byc moze na poczatek troche skomplikowany, ale warto do niego zajrzec.
          Szczerze mowiac lepiej mi sie na nim pracuje niz na sprzecie i programach za
          kilka tysiecy dolarowsmile
          Oto adres: www.praat.org
        • _jazzek_ Re: Diagram Jonesa 12.01.03, 12:44
          Nie pamiętam, żebym na temat e pochyłego się wypowiadał smile Jako fonem w
          polszczyźnie takie coś nie istnieje, może w jakiejś realizacji tak i brzmi. Ale
          zgodzę się, że musiałbym ucho bardzo dostroić, żeby je usłyszeć.

          Podobnie trudno byłoby traktować 'm' w słowie tramwaj jako fonem, choć dźwięk
          ten, jako specyficzna realizacja fonemu 'm', jest nader interesujący...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja