Dodaj do ulubionych

Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ...

02.07.07, 22:07
słownik inaczej wink


Pomyślałem sobie, że można by wspólnymi fromumowymi siłami znaleść więcej
takich oto przykładów rosyjsko-polskich "podobieństw"

1. Uroda
po rosyjsku oznacza brzydotę

2. Zarzygać (oczywiście to nie jest "ć" tylko "t" z miękkim znakiem)
po rosyjsku oznacza zapalić

3. Ubirać krawat (podobnie jak w p.2 z dokladnością do nizapisywalnych po
polsku rosyjskich końcówek)
po rosyjsku oznacza... porządkować (ścielić) łóżko.

ma ktoś więcej przykładów ?
Obserwuj wątek
    • kicior99 Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 02.07.07, 22:33
      zażygat' - zapalać
      zażygałka - zapalniczka
      spiczki - zapałki
      łuk - cebula
      sliwki - śmietana
      szczi - kapuśniak itp...
    • kaj.ka Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 02.07.07, 22:49
      Urok- to lekcja,
      bania - łaznia,
      diwan - to kanapa,
      a kawior - dywan,
      zaś kriesło - to fotel,
      a stuł to krzesło.
      Daję szansę innym.
      • tiges_wiz Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 03.07.07, 17:57
        zapamietać - zapomnit'
        godzina - czas (tu zawsze opowiadamy sobie anegdote jak to znajomy
        rosyjskojezyczny we wroclawiu dowiedzial sie ze ma jechac caly czas prosto i w
        lewo wink
    • hajota Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 04.07.07, 00:29
      ros. brak - pol. ślub
      dietina - drab
      żiwot - brzuch
      kit - wieloryb
      puszka - armata
      dawka - tłok
      probka - korek (komunikacyjny)
      roża - morda
      briuki - spodnie

      I mała korekta odnośnie do pierwszego postu. Słowa "uroda" w znaczeniu
      "brzydota" w języku rosyjskim nie ma. Jest "urod", co oznacza potwora, pokrakę,
      brzydala.
      • meduza7 Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 04.07.07, 01:32
        Moja babcia opowiadała anegdotkę, jak to na balu pewien mężczyzna chciał
        pochwalić różę przypiętą do sukni kobiety i powiedział "kakaja u was krasnaja
        roża", po czym dostał w pysk i nie wiedział za co.
        Powiedział "krasnaja roża" czyli czerwona morda, a powinien "krasiwaja roza".
        • pavvka Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 04.07.07, 09:03
          A bułgarsko-polski może być?

          naprawo - prosto
          bułka - panna młoda
          dupka smile - dziura
          • pavvka Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 05.07.07, 09:51
            I jeszcze z bułgarskiego:

            dinia - arbuz
            żiletka - kamizelka
        • ja22ek Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 04.07.07, 09:17
          Ta anegdota jest też w "Przedwiośniu", tyle że słowa te mówi mama Cezarego.
          • brezly Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 04.07.07, 18:20
            ros. "ukrop" = pol. "koper"

            Aha, a wrozka to po ros. "gadałka"
            • kaj.ka Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 04.07.07, 18:36
              A dogadat'sa to domylić się
        • chomskybornagain1 Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 07.07.07, 09:30
          to jest z Zeromskiego, szklane domy o ile pamietam. czyzby i ta lekture tez
          wycowali ostanio ze spisu smile
        • mistrz_ip Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 15.08.07, 13:01
          to babcia zeromskim byla??toz to jest cytat z przedwiosnia.kwestie te wypowiedziala Jadwiga Dąbrowska,matka Cezarego Baryki
        • ewa9717 Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 18.08.07, 10:52
          Babcia była Barykową? A ten pan to Żeromski osobiście?
        • eovin Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 22.08.07, 11:22
          To akurat anegdotka z "Przedwiośnia" Żeromskiego, a zdanie wygłosiła
          niegdyś matka Cezarego Baryki do jakiejś panienki. Kiedyś się
          czytało książki wink
    • stefan4 rosyjsko-polska antymatematyka 05.07.07, 10:31
      negevmc:
      > słownik inaczej wink

      ,,opriedelienije'' == definicja
      ,,szary'' == kule

      ,,spierwa razbieriomsja a potom budiem dokazywać'':
      ,,razobraćsja'' == zorientować się
      ,,dokazywać'' == udowadniać

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
      • krutikow Re: rosyjsko-polska antymatematyka 14.07.07, 10:13
        To sie nazywa "falszywi przyjaciele tlumacza":

        ROS. i podobne do zludzenia POL.
        налог=podatek nałóg
        неделя=tydzien niedziela
        овощи=warzywa owoce
        отдыхать=odpoczywać odpoczywac
        пенсия=emerytura pensja
        плечи=ramiona plecy
        поздравлять=gratulowac pozdrawiac
        пушка=armata puszka
        рано=wczesnie rano
        родина=ojczyzna rodzina
        фамилия=nazwisko familia
        закон=przepis,ustawa zakon
        терпение=cierpliwosc cierpienie
        список=lista,spis spisek
        суша=ląd susza
        жилетка=kamizelka żyletka

        I jescze gorsze:

        ласка=pieszczota łaska=милость
        miłość=любовь

        кончина=zgon kończyna i konieczność

        Podobnych sa jeszcze dziesiatki, jesli nie setki, a mowi sie, ze rosyjski jest
        latwy, bo podobny do polskiego, pozdrawiam OK
        • negevmc Re: rosyjsko-polska antymatematyka 14.07.07, 23:23
          krutikow napisała:


          > Podobnych sa jeszcze dziesiatki, jesli nie setki, a mowi sie, ze rosyjski jest
          > latwy, bo podobny do polskiego, pozdrawiam OK

          Łał.. niezły zestaw. Rosyjeskiego uczyłem się dawno temu w szkole, ostatnio
          jednak coraz częściej go używam i przypominam sobie te wszystkie "podoboieństwa".
          Już kilka razy doszło do śmiesznych sytuacji bo gdy zapominam jakiegos słowa to
          używam polskiego tylko w takiej "zruszczonej" formie.
          Nieporozumienia zdarzają sie dużo rzadziej gdy rozmówca zna oprocz rosyjskiego
          także ukraiński - wtedy podobieństwa z polskim stają się dużo bardziej zrozumiałe.
        • tees1 - Kak wasza фамилия? 17.07.07, 16:35
          - Dziekuje, wszyscy zdrowi.
          • stefan4 Re: - Kak wasza фамиl 14.08.07, 21:27
            tees1:
            > - Dziekuje, wszyscy zdrowi.

            Jedna Polka opowiedziała mi, że na jakiejś imprezie w Moskwie jakis Rosjanin
            zaprosił ja do tańca i w trakcie teg otańca zapytał:
          • freemason A propos "familii"... 20.08.07, 01:08
            ... to widziałem na cmentarzu luterańskim w Warszawie grób
            rosyjskiego kupca Jana Skwarcowa z inskrypcją "skliep familii Jana
            Skwarcowa". Tak więc może jeszcze w XIX wieku "familia" była używana
            i w znaczeniu "siemja", może to nie jest błąd językowy?

            Pzdr.
    • markus.kembi Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 14.07.07, 11:00
      "bladź" (блядьwink - "Ach, jaka pani dzisiaj bladzieńka!";

      "użynać" (ужинатьwink - jeść kolację, "poużynać" = zjeść kolację;

      "karta" (картаwink oznacza mapę, ale to chyba nie powinno dziwić, bo nawet w
      polskim języku funkcjonuje słowo "kartografia";

      "kawior" (кавёрwink to nie kawior tylko dywan, a kawior jest "ikra" (икраwink;

      I jeszcze taka anegdotka - moja babcia opowiadała mi kiedyś jak to podczas wojny
      do jej miejscowości (a konkretnie do Baranowicz) wkroczyć mieli Ruscy. A języka
      ich nie znała w ogóle, więc pyta księdza co teraz będzie, co ma robić, a ksiądz
      na to: "A co się Irka przejmujesz? Napiszesz 'mama' a przeczytasz 'tata' - wot i
      cała filozofia."
      • negevmc Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 14.07.07, 23:16
        markus.kembi napisał:


        > Napiszesz 'mama' a przeczytasz 'tata' - wot i cała filozofia."

        hehe - dobre.

        A co do nieporozumień przypominam sobie sprzed wielu lat tzw "sprawę Oleksego".
        Chyba juz nie mieszkałem w Polsce ale jeszcze śledziłem wydarzenia. Przypominam
        sobie, że gość ten spotykał sie z jakimś dyplomata rosyjskim i to było głównym
        dowodem jego winy. Nie ważne, czy prawdziwym czy nie, nie o to chodzi dość, że
        wg zeznań tegoż dyplomaty Oleksy z nim "biesiadował" - no i zaczeło się .. "no
        tak Oleksy pijackie biesiady urządzał z Ruskim" etc.
        Tymczasem Oleksy z nim tylko biesiadawał tj. rozmawiał.

    • markus.kembi Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 17.07.07, 15:19
      Ach, prawda, dopiero teraz mi się przypomniało najciekawsze:

      Wy uchujeli? (Вы уху ели?) = Czy jedli Państwo zupę rybną?
    • freemason Polsko-łużyckie tautonimy... 17.07.07, 16:42
      Może nie na temat, ale...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12217&w=66047178
    • freemason Garść polsko-rosyjskich tautonimów... 07.08.07, 22:44
      dynia - melon
      kit – wieloryb
      sklep – grobowiec
      grob – trumna
      mogiła – grób
      groza – burza
      familia – nazwisko
      stroić – budować
      zdanije – budynek
      baboczka – motyl
      kawjor – dywan
      diwan – kanapa
      mjeszkat’ – marudzić
      żaba – ropucha
      wannaja – łazienka
      forma – mundur
      magazin – sklep (magazyn – skład)
      banja – łaźnia
      wor – kłamca
      łuk – cebula
      rozkosznyj – luksusowy
      pismo – list
      mjeszat’ – przeszkadzać
      susza - ląd (susza to „zasucha”wink
      żiwot – brzuch
      luna – księżyc
      woron – kruk
      kost’ – pestka, ość
      kosa – warkocz
      wygoda – korzyść
      ukrop – koper
      kamin – kominek (komin to „trubka” albo „dymochod”wink
      trubka – komin
      użyn – kolacja
      kljocki – kluski („klocki” to „kubiki”wink
      boljet’ – kibicować
      żadkij – skąpy
      żilet – kamizelka („żyletka” to „lezwije”wink
      zawod – fabryka
      pitanje – odżywianie
      zakazat’ – zamówić
      wozrast – wiek
      rano – wcześniej
      bjegun – biegacz
      gracz – gawron
      ochota – polowanie

      Pzdr.
    • freemason Trochę ukrainizmów... 07.08.07, 23:09
      kit – kot
      pysk – pisk
      złom – włamanie
      harbuz – dynia ("arbuz" to "kawun")
      dynia - melon
      kyłym - dywan
      czołowik – mąż, mężczyzna
      żinka – kobieta
      drużyna – żona
      lis – las ("lis" to "łysyca")
      masło – olej
      huljaty – spacerować
      pohrib – piwnica
      • markus.kembi Re: Trochę ukrainizmów... 11.08.07, 17:36
        freemason napisał:

        > (...)
        > harbuz – dynia

        To tak jak po staropolsku. Jeszcze Mickiewicz w "panu Tadeuszu" używał słowa
        "harbuz" na nazwanie dyni.
        _____________________________________________

        freemason napisał:

        > (...)
        >crying"arbuz" to "kawun")
        > harbuz – dynia
        > dynia - melon

        Jak w takim razie jest po ukraińsku "melon"?
        • freemason Re: Trochę ukrainizmów... 13.08.07, 22:20
          markus.kembi napisał:

          > To tak jak po staropolsku. Jeszcze Mickiewicz w "panu Tadeuszu"
          używał słowa
          > "harbuz" na nazwanie dyni.

          Tak, stąd zresztą słynne i w rosyjskim powiedzenie "dać komuś
          arbuza" - odmawiając młodemu ręki panny młodej podawano kawałek dyni
          (por. hiszpańskie "dar calabaza a alguien")...

          W ogóle w języku ukraińskim zachowało się wiele wyrazów o znaczeniu
          staropolskim - "celnik" to "mytnik", "kolacja" - "wiecziera",
          a "synowa" - "newistka".

          > Jak w takim razie jest po ukraińsku "melon"?

          Tak jak po rosyjsku - dynja...

          Pzdr.
    • negevmc pukać - anegdota 12.08.07, 10:27
      Pewna znajoma opowiadała mi taką oto historię.
      Swojego czasu mieszkała w kibucu z wieloma imigrantami z Rosji.
      Ponieważ dla nich wszystkich były to pierwsze miesiące pobytu w
      Izraelu prywatne rozmowy prowadzili raczej po rosyjsku niż po
      hebrajsku. Pewnego razu jej sąsiad chciał wejść do własnego pokoju,
      w którym akurat sie znajdowała i wraz z innym kolegą pilnie się
      uczyli. Stosunki tam panowały mniej więcej jak w studenckim
      akademiku ale człowiek był kultralny więc zapukał w przódy.
      Koleżanka nieco zakłopotana tym pukaniem - bo niby co takiego ona by
      tam miała z tym kolegom robić - zwróciła się
      do tego pukającego takim oto czysto rosyjskim tekstem:
      - tiebie nie nada pukat kagda ty wchodisz w komnatu.
      - no jaże nie pukał.
      - kak ty nie pukał jesli ja słyszała, czto ty pukał
      - no czto ty, ja nie pukał !
      Zrobił obrażoną minę i wyszedł. Przez tydzień się do niej nie
      odzywał.

      Po tygodniu przypadkem dowiedziała się, że "pukać" po rosyjsku
      oznacza nie mniej ni więcej tylko ... pierdzieć.

      • pinkink2 Re: pukać - anegdota 14.08.07, 02:01
        • pinkink2 Re: pukać - anegdota 14.08.07, 02:10
          To ja sie podlacze tematycznie, tyle, ze z innego obszaru jezykowego.wink

          Popularne w Polsce powiedzonko 'miec fart, farta' w znaczeniu miec szczescie
          moze byc niezamierzenie zabawne, kiedy sie wie, ze po angielsku "to fart"
          znaczy to samo, co 'pukac' po rosyjsku, czyli... puszczac bakiwink))

          Ilekroc to slysze/czytam mam uzasadnione podejrzenie, ze osoba tak
          mowiaca/piszaca chyba nie zna angielskiegowink)
          • freemason Re: pukać - anegdota 14.08.07, 13:37
            pinkink2 napisała:

            > Popularne w Polsce powiedzonko 'miec fart, farta' w znaczeniu miec
            szczescie
            > moze byc niezamierzenie zabawne, kiedy sie wie, ze po
            angielsku "to fart"
            > znaczy to samo, co 'pukac' po rosyjsku, czyli... puszczac bakiwink))

            Stąd też niemieckie "furzen" i kaszubskie "purtać"...

            Pzdr.!
          • stefan4 Re: pukać - anegdota 14.08.07, 21:42
            pinkink2:
            > Popularne w Polsce powiedzonko 'miec fart, farta' w znaczeniu miec
            > szczescie moze byc niezamierzenie zabawne, kiedy sie wie, ze po
            > angielsku "to fart" znaczy
            [...]
            > Ilekroc to slysze/czytam mam uzasadnione podejrzenie, ze osoba tak
            > mowiaca/piszaca chyba nie zna angielskiegowink)

            A czy osoba nazywająca bób bobem na pewno nie wie, że po angielsku ,,boob'' to
            damska pierś, lub raczej ,,cyc''? Może znać angielski, ale lać na niego, kiedy
            przemawia po polsku.

            ,,Mieć farta'' nie jest z angielskiego, tylko z niemieckiego. To znaczy mieć jazdę.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
            • pinkink2 fartowny gosc;)) 14.08.07, 23:47
              Nigdzie nie napisalam, ze 'miec farta' ma angielskie pochodzenie poniewaz byloby
              to, przyznasz, dosc absurdalne, w kontekscie polskim.

              Z przyjemnoscia za to dowiedzialam sie od Ciebie rodowodu i oryginalnego
              znaczenia.
              Dzieki.

              Podobienstwo w wymowie boob >>bob/z kreska/ juz tak mnie nie przekonuje.
              Raz, ze rzadko wystepuje w liczbie pojedynczej, raczej spotkasz 'boobs', niz
              'boob', jesli nie 'tits, ktorym juz niedaleko tak brzmieniowo jak i znaczeniowo
              do polskich 'cyckow'.))

              Jest to oczywiscie trudne do udowodnienia, ale przypuszczam, ze np. Polacy
              majacy swiadomosc znaczenia angielskiego 'farta', nieczesto uzywaja tego
              powiedzonka.
              Ale widze, ze pod tym wzgledem pozostaniemy kazde przy swoim zdaniu.
              I na zdrowie!
              • ewa9717 Re: fartowny gosc;)) 18.08.07, 10:56
                Chyba czeski "zachod" to wychodek, stąd ironiczne komentarze
                Czechów na widok autokaru z wycieczką zakładową (Instytut Zachodni,
                bodaj z Poznania): Polacy nawet do sr... mają instytuty.
                • negevmc Police 20.08.07, 10:26
                  ewa9717 napisała:

                  > stąd ironiczne komentarze Czechów na widok autokaru z wycieczką
                  > zakładową (Instytut Zachodni, bodaj z Poznania): Polacy nawet do
                  > sr... mają instytuty.

                  A co anglosasi mają powiedzieć widząc w Polsce wielką cysternę
                  z napisem .. POLICE wink
              • yoric Re: fartowny gosc;)) 01.09.07, 15:43
                No dobrze, a brata masz?
      • witekjs Re: pukać - anegdota 27.08.07, 10:40
        Witajcie smile
        Dziękuję Negevac i Wam wszystkim za bardzo ciekawy watek.
        Tak się ucieszyłem, z trafienia do Forum, w którym mogę również napisać o
        słowach, "które po mnie chodzą", że nie przywitałem się z Wami.
        Czytając o "pukaniu", którego nie znałem, pomyślałem, że oczywiście
        powiedziałbym stuczat'.
        W tym momencie przypomniałem sobie o innym znaczeniu tego słowa.
        Niejednoznacznie użyte może również kogoś obrazić.

        "Cтучать" znaczy także, donosić...

        Pozdrawiam. Witek
    • ichi51e2 Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 21.08.07, 22:23
      klasyka... ludzie a gdzie slynne "kruglyje sutki"?
      • lajkonik521 Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 21.08.07, 22:59
        ichi51e2 napisała:

        > klasyka... ludzie a gdzie slynne "kruglyje sutki"?

        Jak to gdzie siostra?
        Weź no i jeszcze raz przyjrzyj się tym piegom, ok?

        Lajkonix
        panta rei - wszusyko w płynie
      • hajota Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 04.09.07, 23:37
        > klasyka... ludzie a gdzie slynne "kruglyje sutki"?

        smile) No właśnie. Przypomniał mi się wierszyk ze szkolnych lekcji rosyjskiego, o
        pewnym panu, który wsiadł do pociągu stojącego na bocznicy i usnął, a jak się
        obudził, to zawołał:

        ...Eto szutki?!
        jedu ja krugłyje sutki
        a prijechał ja nazad,
        a prijechał w Lieningrad
        • pavvka Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 05.09.07, 11:51
          Też pamiętam wierszyk, ale w nim było "jedu ja wtoryje sutki"
          • hajota Re: Rosyjsko-polski (anty) słownik czyli ... 06.09.07, 19:15
            > Też pamiętam wierszyk, ale w nim było "jedu ja wtoryje sutki"

            Masz rację. Też sobie poniewczasie przypomniałam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka