Dodaj do ulubionych

Tym razem chodzi o Malinke

12.10.09, 12:29
Pamietacie jak pisalam, ze Malinka ma robaki? To sa te robaki, ktore
po "wyjsciu" z pupy zamieniaja sie w takie ziarenka. Ktos kiedys to
nazwal ryz.Nie wiem czy to sie nazywa tasiemiec po polsku, ale
mysle, ze wiecie o co chodzi.
Stosujemy kropelki "Advocate" juz od 4 m-cy. Vet powiedzial, ze
wlasnie tymi kropelkami zwalczymy robactwo, i ze potrzeba na to
czasu. Ok, po 4 m-cach jest duza poprawa. Robale mniej "wychodza",
ale ciagle sa te ziarenka. I teraz mam pytanie: czy te ziarenka to
juz martwe robale czy nowe paskudztwo? Odkurzam codziennie wszystkie
miejsca gdzie Malina spi i zmieniam kuwety...A moze jest jakies inne
lekarstwo? Dodam, ze ani Cessna ani Caracas nie maja ich, ale tez
dostaly kropelki ( tyle, ze Malinka dostaje co 1,5 m-ca a reszta
gadziny co 2,5 - 3 m-ce ).
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: Tym razem chodzi o Malinke 12.10.09, 12:35
      Na Twoim miejscu to ja bym natychmiast zmienil lekarza. Chocby tylko z
      tego powodu, ze Wy tez a nie tylko koty powinniscie wziac leki na
      tasiemca. Jesli kot go ma to Ty na 99% tez... A skoro vet nic o tym nie
      powiedzial to znaczy, ze nie ma pojecia o tym co robi. Dodatkowo
      leczenie tasiemca nie trwa 4 miesiace.
      • kromisia Re: Tym razem chodzi o Malinke 12.10.09, 12:36
        Wzielismy lekarstwa.
        • kontik_71 Re: Tym razem chodzi o Malinke 12.10.09, 12:38
          uff.. przynajmniej tyle.. Ale to i tak za dlugo trwa.. Swego czasu jez
          zarazil kota mojej matki tasiemcem.. Cala rodzina dostala tabletki a
          leczenie kota trwalo tyle ile trwa zaaplikowanie jednej tablety.
          • kromisia Re: Tym razem chodzi o Malinke 12.10.09, 12:52
            Wlasnie doczytalam na miau. Ten ryz to jaja tasiemca....surprised
            Zaraz zadzwonie do weta, gdyz i tak musi przyjechac doszczepic kotki
            ( ostatnio po wypadku z nosem Caracasa, tylko jego zaszczepil gdyz
            zapomnial wziac odpowiedniej ilosci szczepionek ).
            Weta mamy nowego ( tamten mieszka po drugiej stronie miasta i to
            wlasnie on nam powiedzial, ze trzeba kropelkami ), ale jego jeszcze
            nie pytalam.
            Podobno trzeba zaaplikowac tabletke "pretel"...ciekawe czy istnieje
            taka w Bxl.
            My dbamy bardzo o higiene i za kazdym razem myjemy rece.
            • annb Re: Tym razem chodzi o Malinke 12.10.09, 13:46
              czy po podaniu odrobaczacza wyrzuciliscie zawartosc kuwet i
              wyszorowaliście je?
              może one to przynosza z zewnątrz?
            • jottka Re: Tym razem chodzi o Malinke 12.10.09, 13:55
              kromisia, przede wszystkim to nie ulegaj panice i wierze we wszystko, co ci na
              forach napisząsmile

              tu masz krótkie info o zakażeniu tasiemcem psim, czyli najpospolitszym tasiemcem
              dręczącym koty:

              www.veterynaria.pl/articles.php?id=64
              do zakażenia człowieka dochodzi bardzo rzadko i głównie to dzieci dotyczy
              (raczej wątpię, że bierzesz do buzi wszystko, co napotkaszsmile, podstawowe zasady
              higieny spokojnie wystarczają. a branie tabletek na ślepo nie jest najlepszym
              pomysłem, to leki obciążające wątrobę i lepiej najpierw zrobić nieskomplikowane
              badanie kału, czy aby na pewno jesteś chora, o ile żadnych niepokojących objawów
              u siebie nie obserwujesz.


              natomiast co do leczenia kota - i to wychodzącego - trzeba by jednak pogadać z
              dobrym wetem, czy nie należałoby najpierw zrobić kotu badań kału, tasiemiec to
              nazwa całej grupy różnych pasożytów i może malina coś nietypowego złapała. a
              może coś jeszcze do tego ją dręczy, uporczywe robaczyce chętniej się plenią przy
              spadku odporności, czyli np. jakichś dodatkowych schorzeniach.

              poza tym nie wolno szczepić zarobaczonych kotów! i to jeszcze w tak wysokim
              stopniu, jak to o malinie piszesz - to wyrzucone pieniądze, a kot de facto
              będzie niezaszczepiony, bo szczepionka dużo gorzej się wchłania. no i ja nie
              wet, ale ogólnie czyni się założenie, że jeden zarobaczony kot w stadzie =
              odrobaczamy wszystkie, bo wzajem się zakażają. a leczenie tasiemca może być
              niestety długotrwałe, jeśli kot osłabiony albo jakaś dożarta forma pasożyta się
              trafiła. ja bym obstawała przy zbadaniu kału całej trójki, postawieniu
              konkretnej diagnozy i leczeniu kierunkowym.

              powodzeniasmile
              • kromisia Re: Tym razem chodzi o Malinke 12.10.09, 19:17
                An, tak wypucowalam kuwete po podaniu srodka na robaki.
                Jottka, dzieki za tak dlugi opis smile Wet do nas przyjedzie w czwartek
                to z nim pogadam. Nie wyglada mi na konowale i dzisiaj mielismy
                ciekawa rozmowe. Sam zaproponowal badanie kalu.
                Wiesz, my dbamy o higiene, ale ja te nasze kociambry caluje po
                uszkach i przymilam sie. No i one czesto spia z nami. Wiec chyba
                branie tabletki jest u nas wskazane smile
                • kontik_71 Re: Tym razem chodzi o Malinke 12.10.09, 20:36
                  Tabletki najpewniej przepisal Ci lekarz, tak? Jest to standartowa
                  procedura.. Gdy kot matki sie zarazil to lekarstwa dostali mieszkajacy
                  z kotem, moja polowica, ja i nasze koty.. Zarazenie sie tasiemcem nie
                  jest latwe gdy sie nie ma ciaglego kontaktu z chorym zwierzakiem, ale
                  gdy sie z nimi zyje to jest to bardzo latwe. I mycie rak niewiele tu
                  pomoze.
                  • br0mba Re: Tym razem chodzi o Malinke 12.10.09, 23:08
                    Moj Gruby mial tasiemca (niewychodzący i niezapchlony nie mający kontaktu z
                    innymi kotami)
                    znalazlam toto biale i ruszajace sie w kuwecie na kupie (do dzis mi zostalo i
                    ogladam uwaznie przed wyrzuceniem)
                    zabralam do weta razem z kupą
                    zrobil najpierw badanie kału a potem Gruby dostawal zastrzyki (zajrzalam do
                    ksiązeczki to byl anipracit - 3 zastrzyki co dwa tygodnie) i potem znow badanie
                    kału i juz jest zdrowy
                    to bylo jakies 6 lat temu i zyjemy oboje smile
                    tez sie balam ze moge sie zarazic i pytalam o to weta powiedzial ze nie ma obawy
                    a jak mi podal jaka mogla byc przyczyna "zatasiemczenia" to zdębialam
                    otoz surowa wieprzowina (nie wiedzialam jeszcze wtedy ze jej sie kotu nie daje)
                    wet powiedzial mi ze w surowym miesie wieprzowym mogą znajdowac sie jaja
                    tasiemca, ktore giną podczas obróbki termicznej i wtedy są dla czlowieka niegroźne
                    o ile czlowiek surowej raczej nie jada to kot owszem jak mu dali to zjadl
                    koniecznie zbadaj jej kupe po skocnczeniu leczenia

    • marzenia11 Re: Tym razem chodzi o Malinke 12.10.09, 23:50
      kromisia napisał:

      >
      > Stosujemy kropelki "Advocate" juz od 4 m-cy. Vet powiedzial, ze
      > wlasnie tymi kropelkami zwalczymy robactwo, i ze potrzeba na to
      > czasu.


      Przepraszam bardzo, ale bzdura!!! Advocate działa na wszystko oprócz tasiemca!!! Gdy ostatnio odrobaczałam Szymusia tego dowiedziałam się od trzech wetów w trzech różnych gabinetach. Tak więc stosowanie advacata na tasiemca mija się z celem.
      • marzenia11 Re: Tym razem chodzi o Malinke 12.10.09, 23:56
        ADVOCATE

        Wytwórca: Bayer AG, Niemcy
        Importer: Bayer Sp. z o.o. Al. Jerozolimskie 158, 02-326 Warszawa


        Zawartość substancji czynnych

        Imidakloprid 10%, moksydektyna 1%

        Postać farmaceutyczna

        Roztwór typu Spot-on do stosowania zewnętrznego.

        Wskazania lecznicze

        Do stosowania u kotów dotkniętych, lub zagrożonych mieszanymi infestacjami pasożytów:
        W celu zwalczania i zapobiegania infestacji pcheł (Ctenocephalides felis), zwalczania inwazji świerzbowca usznego (Otodectes cynotis), zapobieganiu inwazji nicieni wywołujących robaczycę serca (larwy L3 i L4 Dirofilaria immitis), a także zwalczania infestacji nicieni żołądkowo-jelitowych (larwy L4, niedojrzałe i dojrzałe postaci dorosłe Toxocara cati oraz Ancylostoma tubaeforme). Produkt może być stosowany jako element złożonego leczenia alergicznego pchlego zapalenia skóry (FAD).

        Przeciwwskazania

        Nie stosować u kociąt poniżej 9 tygodnia życia.
        Stosowanie u zwierząt o masie ciała nie przekraczającej 1 kg powinno być oparte na ocenie stosunku korzyści do ryzyka. Ocenę taką należy stosować również w przypadku zastosowania tego produktu u osobników chorych i osłabionych z uwagi na fakt ograniczonego doświadczenia w stosowaniu go u takich zwierząt.
        Bezpieczeństwo stosowania tego produktu leczniczego weterynaryjnego podczas ciąży i w trakcie laktacji nie było oceniane. Badania laboratoryjne z zastosowania zarówno imidaklopridu i moksydektyny u szczurów i królików nie dostarczyły dowodów na działanie teratogenne, embriotoksyczne lub szkodliwe dla samic. Produkt należy stosować jedynie w oparciu o ocenę stosunku korzyści do ryzyka.

        Działania niepożądane

        Stosowanie produktu u kotów może powodować przemijające objawy świądu. W rzadkich przypadkach może dochodzić do przetłuszczania się sierści, pojawiania się rumienia i wymiotów. Objawy te ustępują samoistnie, bez dodatkowego leczenia. Jeśli zwierzę wylizuje miejsce podania preparatu, może sporadycznie dochodzić do pojawiania się przejściowych objawów ze strony układu nerwowego, takich jak ataksja, uogólnione drżenie, objawy ze strony oczu (rozszerzenie źrenic, słabo wyrażony odruch źrenicowy, oczopląs), zaburzenia oddychania, nadmierne ślinienie się i wymioty.
        Produkt posiada gorzki smak. W niektórych przypadkach, jeśli zwierzę wylizuje miejsce podania produktu tuż po zabiegu, może dochodzić do nadmiernego ślinienia. Zjawisko to nie jest to objawem zatrucia i ustępuje samoistnie w ciągu kilku minut, bez dodatkowych zabiegów. Prawidłowe naniesienie preparatu minimalizuje możliwość wylizywania miejsca jego podania.
        W razie przypadkowego połknięcia preparatu, należy podjąć leczenie objawowe. Nie istnieje specyficzna odtrutka. Korzystne może okazać się podanie węgla aktywowanego.
        Jeśli zaobserwujesz jakiekolwiek inne efekty uboczne, poinformuj o tym lekarza weterynarii opiekującego się twoim zwierzęciem.

        Dawkowanie i sposób podania

        Zalecana minimalna dawka to 10 mg/kg masy ciała Imidaklopridu i 1.0 mg/kg masy ciała Moksydektyny, co stanowi ekwiwalent 0.1ml/kg m.c. preparatu Advocate dla kotów.
        Wyłącznie do stosowania zewnętrznego.
        Aby zapobiegać zlizywaniu, preparat należy podawać miejscowo na skórę, ograniczając obszar jego nanoszenia do szyi i podstawy czaszki kota.

        Okres karencji
        Nie dotyczy.

        Specjalne ostrzeżenia

        Należy zachować ostrożność i nie dopuścić, aby zawartość pipetki lub preparat z miejsca podania nie zetknęły się z oczami lub pyskiem leczonego zwierzęcia lub zwierząt mających z nim kontakt. Nie należy dopuszczać, aby zwierzęta, którym ostatnio nanoszono preparat wzajemnie się czyściły (wylizywały). Podobnie jak w przypadku wszystkich produktów zawierających makrocykliczne laktony, nie należy dopuszczać do przypadkowego połykania ich (zlizywanie) przez psy takich ras jak owczarki Collie, Owczarek Staroangielski oraz gatunki pokrewne i ich krzyżówki.

        Zaleca się, aby kotom zamieszkującym, lub podróżującym do obszarów, gdzie występuje endemicznie nicień wywołujący robaczycę serca (Dirofilarioza) nanosić preparat co miesiąc, w celu ochrony ich przed inwazją tego pasożyta. Z uwagi na niewielkie możliwości dokładnego diagnozowania infestacji tego nicienia, zaleca się badanie pod kątem jego obecności każdego kota w wieku powyżej 6 miesięcy, przed rozpoczęciem zabiegów profilaktycznych, jako że zastosowania preparatu u kota, u którego bytują dorosłe postaci nicienia sercowego może spowodować pojawienie się poważnych działań niepożądanych, łącznie ze śmiercią kota. W przypadku rozpoznania infestacji dorosłych postaci nicienia wywołującego robaczycę serca, należy ją zwalczyć, zgodnie z aktualnym stanem wiedzy naukowej.
        Krótkotrwały, jedno lub dwukrotny kontakt zwierzęcia z wodą pomiędzy comiesięcznym nanoszeniem preparatu nie powoduje znaczącego spadku skuteczności produktu. Jednakże częste mycie przy pomocy szamponu lub zanurzanie zwierzęcia w wodzie po naniesieniu preparatu może znacznie ograniczyć skuteczność produktu.

        Specjalne środki ostrożności dotyczące stosowania

        Należy unikać kontaktu produktu ze skórą, oczami i ustami.
        W trakcie nakładania preparatu nie należy jeść, pić, ani palić.
        Po podaniu należy dokładnie umyć ręce.
        Nie należy dotykać skóry zwierzęcia w miejscu aplikacji przed jej wyschnięciem.
        W sytuacji przypadkowego rozlania na skórze, należy natychmiast zmyć preparat wodą i mydłem.
        Osoby, o których wiadomo, że cechują się nadwrażliwością na alkohol benzylowy, imidakloprid, czy moksydektynę, powinny podawać ten produkt ze szczególną ostrożnością.
        W bardzo rzadkich przypadkach produkt może powodować uczulenia skórne lub przejściowe reakcje skórne (np. alergia, podrażnienie, mrowienie).
        W sytuacji przypadkowego dostania się preparatu do oczu, należy obficie przepłukać je wodą.
        Jeśli podrażnienie skóry lub oczu utrzymuje się, lub jeśli preparat został przypadkowo połknięty, należy zasięgnąć pomocy medycznej oraz pokazać lekarzowi ulotkę.

        Rozpuszczalnik użyty w Advocate może plamić niektóre materiały, łącznie ze skórą, tkaninami, tworzywami sztucznymi i wykańczanymi powierzchniami. Należy pozwolić, aby miejsce podania preparatu wyschło, zanim dopuści się do jego kontaktu z takimi materiałami.
        • wiesia.and.company Re: Tym razem chodzi o Malinke 15.10.09, 21:45
          Kromisiu, ten lek, o którym pisałaś - to Pratel. Tabletki Pratel tbl.(producent
          ma jakąś bardzo długą nazwę Pharmaceutical.... tratratrata), szukałam nazwy na
          posiadanych przeze mnie tabletkach, ale nie mam. Pratel jest znanym lekiem
          weterynaryjnym i znajdziesz go na pewno wszędzie w Europie. Jest skuteczny
          przede wszystkim na tasiemce i obleńce. Podaje się go na wagę kota. 1 tabletka
          na 10 kilogramów. Ja stosuję Pratel dla moich kotów i dla kotów, które dokarmiam
          (na glisty też). Glisty wymagają powtórnego podania tabletki (po ca 11 dniach).
          Nie wiem, czy na tasiemce wystarczy podać raz, czy potem trzeba drugą dawkę (to
          zależy od cyklu larwalnego). Kliknij w google, na pewno znajdziesz wiele na jego
          temat. U weta 1 tabletka kosztuje chyba 3 złote lub max. 5 zł, żaden to wymyślny
          specyfik. Acha, gorzki on jest okropnie, trzeba tę tabletkę lekko rozkruszyć,
          wtopić w np. maluteńki kleksik serka topionego i to dopiero w jakieś pyszne
          mięsko mielone lub pasztet. Oczywiście sama próbowałam, dlaczego moje koty plują
          i nie chcą do pyska. wink Może Ci się uda przemycić. Powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka