Dodaj do ulubionych

Dziecko i kot

29.01.04, 15:45
Mam w domu 3-letnią kotkę. W ubiegłym roku urodziło się nam dziecko. Teraz
Iza ma 8 miesięcy. Do tej pory nasza kotka ją ignorowała. Ale ostatnio
zaczęła na nią polować a na dodatek podrapała ją i to tak nieszczęśliwie że w
twarz. Zastanawiam się co mam zrobić? Przychodzi mi do głowy tylko jedno:
muszę oddać Drakę bo sytuacja może się powtórzyć. Czy ktoś ma może
doswiadczenia tego typu? A może ktoś byłby chętny przygarnąć naszego kociego
piecucha?
Obserwuj wątek
    • kocianna Re: Dziecko i kot 29.01.04, 17:14
      Paradoksalnie, ja radziłabym... drugiego kota. Wasza kicia będzie szczęśliwsza -
      i będzie miała innego partnera do zabawy. A jeśli to nie wchodzi w rachubę,
      trzeba ją po prostu bardzo zdecydowanie karcić. Myślę, że skoro do tej pory
      było w porządku, to Kicia nie traktuje dziecka jak wroga.
      • brookie Re: Dziecko i kot 30.01.04, 14:00
        Kocianna ma racje- drugi kot to swietne rozwiazanie.
        Widocznie kotka potraktowala coreczke jako kompana do zabawy i stad te
        zadrapania. Ale mozliwe ze czula sie zagrozona pojawieniem sie dziecka i czuje
        sie po prostu zazdrosna? Trzeba ja karcic ale tez poglaskac czy przytulic,
        poswiecic jej troche uwagi. I prosze! Nie oddawaj jej!
    • yanga Re: Dziecko i kot 30.01.04, 18:54
      Pani urodziła sobie kociaka... No dobra, póki jeszcze siedział w pudle, to
      mogła go wylizywać, ale teraz jest większy, więc chyba wolno się z nim bawić?!
      O co jej właściwie chodzi?! Że zaczepiłam go pazurkiem? Na tym polega zabawa, a
      zresztą ja tu byłam pierwsza!
    • yanga Re: Dziecko i kot 30.01.04, 19:02
      A na serio: to przejściowa sytuacja, myśmy też przez to przechodzili. Z czasem
      obie strony nauczyły sie szanować swoje terytoria, tylko po prostu trzeba było
      z początku bardziej dziecka pilnować. Wnuk szybko się nauczył, że w domu
      mieszka czarny potwór, czyli Podśtępny Paśkudnik, któremu trzeba schodzić z
      drogi, a kot po kilku zdecydowanych interwencjach oświadczył, że nie rozumie
      wprawdzie, po co pani tak się cacka z tym nieowłosionym kociakiem, ale widać
      jej zależy, więc niech sobie będzie. Ale dożywocie za jedno drapnięcie? No nie!
      • brookie Re: Dziecko i kot 31.01.04, 07:16
        Kiedy po porodzie wrocilismy do domu z kilkudniowym synkiem, kotka tesciow
        stanela na dwoch lapkach przy lozeczku i zadrapala malego w buzie. Nie bylo to
        mocne zadrapanie, kotka zostala skarcona ale bylo mi jej szkoda bo ona byla w
        domu pierwsza a tu przyniesli malego berbecia i wszyscy do niego cmokaja.
        Przez jakis czas obserwowalismy kotke kiedy podchodzila do lozeczka,
        pozwalalismy jej popatrzec na dziecko i glaskalismy ja zeby czula sie rownie
        wazna. Uspokoila sie po tygodniu.
    • neeki Re: Dziecko i kot 31.01.04, 11:24
      to przykre patrzec jak ludzie decyduja sie na dziecko i zwierzeta fruuu z domu.
      a ze kot czy pies sie przyzwyczail to co to ma za znaczenie. Ludzie jak chcecie
      miec dzieci to sie zastanowcie czy wtedy bedzie w Waszym zyciu miejsce na
      zwierze. i to przed wzieciem zwierzaka
      To jakas juz paranoja chyba, w jednej gazecie przeczytalam wypowiedz lekarza,
      ze psa trzeba koniecznie oddac jak sie dziecko urodzi bo moze sie uczulic :o
      taa najlepiej jeszcze w namiocie tlenowym zamknac...
      • kocianna Re: Dziecko i kot 01.02.04, 11:32
        Nie wiem, skąd się tacy lekarze biorą. Mam znajomego pediatrę, który twierdzi,
        że dzieci, które w maleńkości zetknęły się z futrzakami są MNIEJ narażone na
        alergię, a nie bardziej.
        A położna, która przychodziła do koleżanki nie robiła najmniejszej uwagi na
        temat kota, który paradował po stole między pieluszkami i pił wodę z wanienki.
        • neeki Re: Dziecko i kot 01.02.04, 11:49
          tez uwazam, ze takie dzieci sa bardziej odporne. mojego kumpla matka zawsze
          trzymala pod kloszem, bo niby mial tam jakas alergie jak byl maly. nie dosc ze
          sie ona poglebila to jeszcze pojawily sie inne problemy. moja kolezanka w
          takiej samej sytuacji miala w domu zwierzeta od zawsze i organizm sam sie
          wyleczyl.
          ja pierwsze 5 lat zycia spedzilam na wsi, latajac miedzy roznymi zwierzetami. i
          nikt za mna nie chodzil z tekstami : o rany boskie nie bierz raczek do buzi bo
          glaskalas psa. nigdy nie mialam zadnych alergii i bardzo rzadko choruje.
          pozwolcie swoim dzieciom zyc normalnie, zamiast robic z nich kaleki
    • madziurex Re: Dziecko i kot 01.02.04, 21:09
      Jasne-pierwszym odruchem miłosnika zwierząt jest:nie oddawać!Hoduję koyy od 11
      lat(i różne inne zwierzaki) i niestety co do tych czworonogów nie byłabym taka
      pewna,że "wszystko się ułoży" i kota można jakoś wychować.Znam 2
      przypadki,gdzie ludzie MUSIELI oddać dorosłe zwierzę,bo było naprawde
      niebezpieczne dla dziecka.Jak taki 8-mies.raczkujący maluch wkurzy kota,to nie
      ma siły,żeby go nie podrapał.Można dwójkę na razie izolować ale na dłuższą metę
      to bardzo uciążliwe.Ja z powodu wyskoków moich 2 kotek musiałam oddać
      szczeniaczka.Męczyliśmy się 3 miesiące,ciągle były bitwy,w końcu pies miał
      operację rozdrapanego oka.Pies+niemowlę-tak.Ale nie kot.
      • hanas Re: Dziecko i kot 02.02.04, 01:40
        Wszystko zależy od charakteru kota ,miałam kota który był jak pies gdy dziecko
        raczkowało on chodził za nia i traktował jak partnera ,był łagodny ,kiedy ona
        go traktowała jak jeszcze jedną pluszową zabawkę i kot nie zgadzał sie na takie
        traktowanie ,delikatnie ją karcił łapą (schowane pazury) ,lub zębami ale
        również z wyczuciem , a kiedy ona brała górę i nie chciał być więcej
        maltretowany to prosił o wypuszczenie z domu.
        Taki był dobry kocur ,a kocica od sąsiadów wręcz zaatakowała córkę która nie
        wiedziała że kot może być agresywny i podrapała ją pazurami od brwi po
        policzek ,dobrze że dziecko zdążyło przymknąć powiekę bo skończyło by się to
        źle. Kocica zaatakowała ja z odległości 1 m kiedy sie pochylała bo chciała jak
        to dziecko pogłaskać kota ( a kot wlazł do nas na balkon to dziecko traktowało
        ją jak swoją ) .
        Tyle historia dwóch kotów jakże rożnych w stosunku do ludzi.
        • wyki Re: Dziecko i kot 02.02.04, 09:58
          Dziękuję wszystkim za listy. Na razie czekamy na rozwój wypadków. Draka się
          trochę uspokoiła ale ja niestety już jestem przewrażliwiona. W odpowiedzi na
          jeden z listów: nie wzięlismy sobie kota tylko po to żeby go oddać po urodzeniu
          dziecka. Całe życie miałam jakieś zwierzeta i nie wyobrazam sobie bez nich
          życia. Mieliśmy wziąć psa ale stwierdzilismy że gdy się pracuje 8 godzin to
          psiak by się meczył a kot przespi i bedzie zadowolony. I to się zgadzasmile.
          Niestety jak zauważyliście w swoich listach - koty są różne. Wiem jedno -
          bardzo bym nie chciała oddawać Draki ale Iza jest ważniejsza i jeśli sytuacja
          się powtórzy będę ZMUSZONA to zrobić. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka