Dodaj do ulubionych

ratunku bo utonę w sierści

09.03.10, 04:43
sytuacja jest po prostu dramatyczna, Helmut zawsze zostawiał dużo
sierści ale w tej chwili po prostu zostawia wszędzie tony kłaków, aż
dziwne że do tej pory nie wyłysiał,obecnie zużywam codziennie dwa
wałki do czysczenia mieszkania,na dodatek moja panna powiedziała że
albo coś z tym zrobię albo żebym wybierał albo ona albo koty
Obserwuj wątek
    • wladziac Re: ratunku bo utonę w sierści 09.03.10, 07:21
      współczuję ale mam to samo,młodzieniec porwany w grudniu z podwórka "sypie" się
      okrutnie,wypadajaca sierść to sam puch więc fruwa w powietrzu i lepi się do
      wszystkiego,do kuchni nie wpuszczam bo nie dało by się przygotowywać nie
      zakłaczonych posiłków,musicie przetrwać ten okres wiedząc że nie potrwa długo a
      kociak zmieni sierść na letnią i będzie spokój,możesz spróbować podać olej
      lniany,pozdrawiam
      • annb Re: ratunku bo utonę w sierści 09.03.10, 08:08
        łapię havę i pomimo protestów odchudzam ją filcakiem.A do mieszkania
        polecam odkurzacz z elektroszczotką smile

    • circa.about Re: ratunku bo utonę w sierści 09.03.10, 08:10
      Moja Kinia oprócz gubienia sierści, miała też okropny łupież i własnie na tę
      przypadłość kupiłam dla niej preparat o nazwie FLAWITOL - zawiera między innymi
      tłuszcze omega 6, których niedobór bardzo często powoduje linienie i łupież
      właśnie. Dodam, że poza tym Kinia miała piękne i błyszczące futro. Ale
      wszechobecne kłaki doprowadzały mnie do szału - mogłam ją czesać bez końca a i
      tak grzebień wciąż był pełen sierści.
      Daję jej ten preparat od 4 dni i już widzę poprawę - łupieżu jest znacznie
      mniej, a podczas czesania nie muszę juz co chwila czyścić grzebienia.
      Zastanawia mnie jedno - jeśli nasze koty są niewychodzące, cały czas siedzą w
      ogrzewanych mieszkaniach, to teraz chyba nie powinny jeszcze tracić sierści?
      Dopiero po zakończeniu sezonu grzewczego? Bo np. Helka na razie nie gubi sierści
      wcale - co by potwierdzało tę teorię i oznaczało, że żadnych niedoborów nie ma..
    • mary4 Re: ratunku bo utonę w sierści 09.03.10, 08:19
      jejku znam ten ból, mój rudy ma 3x więcej włosów niż kotka, włosy sa
      wszedzie wychodza z niego te jasne, rude sa mocniejsze, czeszemy
      prawie co dziennie pełna szczotka walczymy juz któryś miesiąc,
      dostaje witaminy na sierść jesl lepiej, błyszczy ale i tak
      wyczesujemy dużo, może rude tak maja? nie wiem...
      macartur pisałes kiedys ze Helmut sika we wszystkie napotkane
      szmatki mój ma to samo... ostatnio spadł mi swetr z szafki nie
      pomyslałam zadzwonił telefon jak wróciłam z suchawka to było
      grabienie... ręce mi opadły uczy nas porzadku regularnie...
      • aaaguniaaa Re: ratunku bo utonę w sierści 09.03.10, 11:47
        rodzice maja 2 koty i zdecydowanie mniej siersci w domu niz zostawia moj rudzielec.
        w zeszlym roku chyba az tak zle nie bylo ale w tym roku wystarczy ze kot
        przespaceruje sie po parapecie zahaczajac o kwiatki i juz na kwiatkach zostaje
        siersc. czesany jest codziennie a siersc ma miekka i blyszczaca.
        juz nawet w wyjsciowych ciuchach starami sie kota nie brac na rece bo pozniej
        ciezko doczyscic ubranie.
        to chyba taka uroda niektorych kotow.... ale i tak nie zamienilabym mojego na
        innegosmile
        • nioma Re: ratunku bo utonę w sierści 09.03.10, 12:55
          jaklubi czesanie to wyczesuj kilka razy dziennie
          a pannie powiedz, ze takich rzeczy sie nie mowi bo mozna sie
          nieprzyjemnie zdziwic.
          • scrivo Re: ratunku bo utonę w sierści 09.03.10, 13:37
            wkłądam codziennie koty do wanny, zamykam łązienkę i wyczesuję dopoki szczotka czysta. potem rolką z klejem z ikei. skutkuje na dzień, potem powtórka. no i czekanie. byle do wiosnysmile
            • macarthur Re: ratunku bo utonę w sierści 09.03.10, 16:23
              ta sierść to może rzeczywiście domena rudych kotów bo Ramzes
              praktycznie wogóle nie zostawia sierści a są prawie na tym samym
              żarciu spróbuję go wyczesywać i podać mu te minerały, w każdym razie
              dziękuję za wszystkie rady, a co do tego sikania to staram się nie
              zostawiać nic miękkiego na podłodze i na razie jest spokój ale on
              też jest dosyć inteligentny wystarczy że raz na niego nakrzyczę i on
              już łapie że tego nie wolno
              • kasiak37 Re: ratunku bo utonę w sierści 09.03.10, 18:52
                "na dodatek moja panna powiedziała że
                albo coś z tym zrobię albo żebym wybierał albo ona albo koty "

                Wybralabym koty.Serio mowie.
            • alicez Re: ratunku bo utonę w sierści 10.03.10, 19:42
              scrivo napisała:

              > wkłądam codziennie koty do wanny, zamykam łązienkę i wyczesuję dopoki szczotka > czysta. potem rolką z klejem z ikei.

              Że tak zapytam, traktujesz kota rolką z klejem?
    • czarna.kotka.psotka Re: ratunku bo utonę w sierści 10.03.10, 08:50
      Popieram Kasię,która radziła wybrać koty.
      Jeżeli komuś przeszkadza sierść tylko dlatego, że jest jej sporo (a
      np. nie dlatego, że wywołuje u tej osoby alergię), a przecież Ty
      systematycznie sprzątasz po kotach, to warto zastanowić się, czy
      taki tekst nie jest rzeczywiście przygrywką do jakiejś ostatecznej
      decyzji i te kocie kłaczki są tylko zasłoną dymną.
      • p.aulinka Re: ratunku bo utonę w sierści 10.03.10, 19:47
        Rude takie sa .
        Moj rudzielec tez mocno klaczy a np. kot Dzidki Cynamon to juz w ogole - chmury
        tej siersci lataja smile
        Nie wiem czemu tak jest , w kwesti co zrobic nie pomoge , moge jedynie polecic
        bardzo dobre (i niedrogie!) rolki z IKEI!
        sa swietne i nie znalazlam lepszych - zawsze jak jestem w ikei to kupuje hurtem
        i potem czyszcze i kota i siebie i meble smile
        • macarthur Re: ratunku bo utonę w sierści 11.03.10, 00:15
          nie wyobrażam sobie sytuacji że będę musiał wybierać między kotami a
          panną i jedno i drugie musi zostać chociaż wiem że przyjaźni między
          nimi nigdy nie będzie wystarczy że będą się nawzajem tolerować,
          i pytanie do annb
          co to jest odkurzacz z elektroszczotką czy on potrafi zebrać sierść,
          mogłabyś coś więcej napisać,
          bo wałki z IKEI są dobre ale jak trzeba zużyć kilka sztuk dziennie
          to wcale tak tanio w skali miesiąca nie wychodzi
          sad
          • vauban Re: ratunku bo utonę w sierści 12.03.10, 00:02
            Hm, dużo głaskać kota? Z głaskanego schodzi sierść w sposób częściowo kontrolowanywink
            Wałki są do ubrań, zbieranie nimi sierści np. z podłogi to makabryczne
            marnotrawstwo. Sił i środków.
            Niewiele poradzę, sam mam futro wszędzie, gdzie nie zajrzałbym. Dziś odkurzałem
            samochód, w którym nie jechał już od pół roku żaden z kotów. Pełno futra. Z
            naszych ubrań tam się wzięło, no bo skąd? Futro po kątach, futro w cukiernicy,
            futro wszędzie. Futro było, jest i będzie wink
            Może taka elektrostatyczna miotełka by pomogła, noszę się z zamiarem nabycia.
          • yoma Re: ratunku bo utonę w sierści 17.03.10, 13:29
            że się wtrącę co do panny

            ukochaną osobę się akceptuje z dobrodziejstwem inwentarza, jak się widziało, co
            brało, to się potem nie każe wybierać.
        • wylinka7 Re: ratunku bo utonę w sierści 11.03.10, 10:07
          Moja ruda też się kłaczy na potęgę. Mówisz, że rude tak ma? Niestety jakiegoś
          specjalnego sposobu na to nie mam. Wyczesywanie, odkurzanie i poczucie humoru wink
          • kena1 Re: ratunku bo utonę w sierści 13.03.10, 11:44
            grrr, to teraz wiem, dlaczego problem kłaków urasta u mnie do
            rozmiarów katastrofalnych, a inni moi znajomi z kotami innej maści
            nie mają takiego dużego z tym problemu. Przefarbowanie pomoże? Serio
            pytam, moze jak na czarno gada zafarbuję, to będzie mniej kłaczył uncertain
            • nioma Re: ratunku bo utonę w sierści 13.03.10, 14:18
              mam dwie czarne i tez klacza
              przestalam zwracac uwage
            • yoma Re: ratunku bo utonę w sierści 17.03.10, 13:30
              Kena

              jak na czarno gada zafarbujesz, to ci będzie zostawiał czarne kłąki na białych
              ciuchach...

              Rude zostawiają na wszystkich ciuchach i dlatego tak widać.
    • kusama tylko się nie śmiać! 13.03.10, 15:02
      trudno, odsłaniam się: ja od kilku lat mam jeden sposób: strzygę koty.
      Zainwestowałam w maszynkę do strzyżenia i "golenie" zaczynam od pierwszych
      wiosennych podmuchów. Koty są strzyżone krótko przy skórze, im to nie
      przeszkadza, a ja mam o niebo mniej sprzątania. Wiem, że niektórym wydaje się to
      niezrozumiałe, albo goopie, ale ja tam swoje wiem. Nie należę do tych osób,
      które histerycznie czyszczą swoje mieszkania, ale za to radykalnie "odkłaczaja"
      koty. Acha! i jeszcze jedno. Ogolony kot jest baaardzo miły w dotyku. Do tego
      mniej połyka własnej sierści przy lizaniu.
      No cóż, nie mówię, że polecam, ale poddaję pod przemyślenie.
      • a.kudla5 Re: tylko się nie śmiać! 13.03.10, 15:28
        To zart prawda?
      • garraretka Re: tylko się nie śmiać! 13.03.10, 15:31
        A tak z ciekawości - możesz wrzucić fotki golców? Najlepiej dla porównania - przed goleniem i po wink
        • kusama Re: tylko się nie śmiać! 13.03.10, 15:48
          Z tymi fotkami to mam największy kłopot, mało wprawnie (tzn. z trudem) wklejam
          na stronę, ale wieczorem popróbuję.
          • barba50 Jeszcze jeden powód 13.03.10, 16:35
            dla którego czasami trzeba ogolić futro - to grzybica. I wtedy nie ma do śmiechu suspicious
            No i kot wygląda tak: w futrze i bez big_grin

            https://wstaw.org/m/2010/03/13/sfinks.JPG
            • barba50 I "sfinks" Maja 13.03.10, 16:42
              https://wstaw.org/m/2010/03/13/maja_640x480.JPG
              • wiesia.and.company Re: I "sfinks" Maja 13.03.10, 19:51
                Na całe szczęście to wzmożone linienie kotów odbywa się okresowo. Moje jeszcze
                tak nie gubią sierści (widocznie zima potrzyma, no i kaloryfery grzeją).
                Ja mam na fotelu (kocim ulubinym) położony ręczniczek. Kiedy przychodzi ktoś do
                domu i ma usiąść na fotelu - zdejmuję ręczniczek.
                Może być przecież odwrotna opcja smile
                Moją poduszkę, kanapę, fotel, obrus na stole (tak, tak, na stole czasem się
                wykłada Filipek lub Kubuś), kocie legowiska czyszczę taśmą klejącą. Zwykłą taśmą
                - szeroka zwykła rolka kosztuje 5 złotych, a jest tych metrów ho ho ho! Przy
                dziewięciu kotach na kupno rolek wydawałam zbyt dużo. Dlatego zwykła szeroka
                taśma jest najlepsza. Można ręką powgniatać ją w różne załamania i
                wklęsłości-wypukłości. Uciąć odpowiednią długość, kilkakrotnie ten sam odcinek
                użyć. Tanie, niezawodne. Czasem tak traktuję jakiegoś kota, który mi wpadnie w
                ręce. To nie jest bolesne dla nich, reagują ze zdziwieniem raczej wink
                Szczotkowanie kotów gumową rękawicą (taką zwykłą, grubą, kuchenną).
                Można podawać biotynę w proszku - posypywać jedzonko. Biotyna jest tania, pyszna
                (sama próbowałam) i daje dobre rezultaty. Kupuje się w sklepach z art. dla
                zwierząt. Są także kocie tabletki z biotyną.
                Mo i czekamy na nadejście wiosny i lato! Kiedy to można zostawić trochę futerka
                na balkonie. A może dać im coś do ocierania się np. ostrą wycieraczkę igłową?
                Moja Wikcia lubi ocierać łebkiem o taką wycieraczkę pod drzwiami sąsiadów. Hm...
            • watersnakes2 Re: Jeszcze jeden powód 17.03.10, 13:35
              najsmutniejszy jest chyba brak wibrysow u takiego kociaka. No, ale mus to mus.
              smile
      • wadera3 Re: tylko się nie śmiać! 20.03.10, 09:20
        Może łatwiej depilatorem w kremie?
        <puka się znacząco w głowę>
        • macarthur Re: tylko się nie śmiać! 20.03.10, 09:50
          tzn. my nie mieszkamy razem, perspektywa że Panna się wprowadzi nie
          wchodzi w grę, natomiast nie można wykluczyć sytuacji w przyszłości
          my się wyprowadzimy do niej ale na razie jest to sytuacja czysto
          hipotetyczna, rozumiem że dyskusja na ten temat to wątek uboczny bo
          jak już wcześniej pisałem w grę nie wchodzi alternatywa albo albo bo
          i Panna i koty muszą zostać
        • kusama Re: tylko się nie śmiać! 22.03.10, 20:17
          E tam, kremem! Trywialne. Mechaniczna robota to jest to! A i fryzurę można kotu
          wykonać. Psy się strzyże od zawsze... i co? Piękne są.
    • kkk Re: I "sfinks" Maja 16.03.10, 10:38
      Mam to samo.... kłeby sierści której już nawet nie zbieram rolką
      tylko mokrymi dłońmi - lepsza efeltywność - i garściami wyrzucam uncertain
      Podaje od tygodnia olejek Laweta super - multiwitaminy firmy Beaphar
      TO COŚ DA??? bosssz, żeby dało!! sad
    • esimona Re: ratunku bo utonę w sierści 16.03.10, 20:50
      Co prawda pytanie o odkurzacz było skierowane do innej osoby, ale mając
      problem sierści kotki ( tricolorka z przewagą białego) kupiłam niedawno
      odkurzacz z elektroszczotką i dzielę się swoim doświadczeniem.

      Odkurzacz ma wbudowane specjalne gniazdko do elektroszczotki.
      Elektroszczotka z zewnątrz przypomina dużą szczotkę odkurzacza, ale jest
      wyposażona w obracający się wałek ze spiralnie umieszczonym na nim włosiem.
      Elektroszczotkę zakłada się tak jak każdą szczotkę do odkurzacza a przewód
      włącza się do gniazdka w odkurzaczu.
      Jest kilka typów odkurzaczy wyposażonych w gniazdka do elektroszczotki.
      Ja kupiłam Syriusa 1900 firmy Zelmer.
      Są też odkurzacze z turboszczotką, ale elektoszczotka lepiej zbiera sierść.
      Dużo szczegółowych informacji na ten temat możesz znaleźć w internecie –
      wypowiadają się użytkownicy różnych typów odkurzaczy, omawiają różne
      parametry techniczne.
      Moja informacja jest wyrażona w sposób prosty – jestem humanistką bardzo
      oddaloną od spraw technicznych. Wybrałam odkurzacz nie skomplikowany i
      jestem z niego zadowolona.
      Czytałam też o zbieraniu sierści z tkanin ręką w gumowej wilgotnej rękawiczce.

      A jeśli chodzi o wybór kto: koty czy panna, to wybór nie należy do Ciebie,
      przecież Ty jesteś w pakiecie i to druga strona musi podjąć decyzję.
    • paperella Re: ratunku bo utonę w sierści 18.03.10, 14:54
      Szare tez "pylą" . Ja ostatnio nawet przy kichaniu wykichuje siwe włosy.
      Ostatnio znajomy przywiozl mi szczotke do zbierania siersci. Doskonale zbiera
      siersc z dywanow i tapicerki. Sprawdzilam jest dostepna na animalia.pl - cena
      8,54 a sie nie zuzywa- no moze po kilku miesiacach.
      • macarthur Re: ratunku bo utonę w sierści 20.03.10, 08:45
        w związku z powyższym byliśmy u lekarza, na razie dostał tabletki z
        kompletem witamin, minerałów i biotyną, zobaczymy czy to coś pomoże
        • maryshaa Re: ratunku bo utonę w sierści 20.03.10, 09:14
          Co do rolek... ja używałam papierowych ale to się równa z bankructwem smile Polecam
          kupić na allegro rolki silikonowe wielokrotnego użytku smile Tzn rolkę jak się
          zaklei wkładamy pod kran i jak spłuczemy kłaki ona dalej jest klejąca. Ja mam w
          domu kilka papierowych ( jedna w pracy) i jeszcze silikonową.
          Preparaty na sierść działają nie od razu, tak więc musisz przeczekać przede
          wszystkim niesprzyjający okres zima-wiosna teraz i dopiero potem oczekiwać
          rezultatów, bo będę na pewno.Ale nie unikniesz szczotkowania, czy odkurzania smile

          Trzeba odkurzać niestety często, wycierać meble na mokro a nie na sucho
          przesuwając sierść zamiast jej usuwać. Ja mam szaruska i też kłaczy jak chole*a.
          Czarna Neska tak nie kłaczy... No niestety takie są uroki posiadania kota i
          trzeba się z tym liczyć.
          Ja niestety nie jestem zwolennikiem robienia z mieszkania muzeum i czasami mam
          sporo sierści w domu i złoszczę sie, ale wiem, że sama jestem winna a nie koty,
          bo to ja za rzadko z odkurzaczem po domu pomykam smile
          A pani jest dochodząca czy mieszkająca z Tobą? Przepraszam, że pytam ale jak
          mieszkająca to też ma dwie rączki i umie włączyć odkurzacz, a jak dochodząca to
          mogłaby kotki chociaż szczotkować w ramach wizyty smile
          A jak dochodząca a juz stawia takie warunki z sufitu to pomyśl co to będzie jak
          sie wprowadzi... dla mnie to na przyszłość zarzewie konfliktów i może warto o
          tym z nią pogadac, że koty = sierść? niby drobiazg, ale to takie drobiazgi po
          latach urastają do wielkości mega kłótni rodzinnych sad
    • zwiatrem Re: ratunku bo utonę w sierści 23.03.10, 10:12
      moja perska tez tak ma, ale dorwalam trymerke ostatnio i wyczesalam kilka razy,
      duzo mniej tego ma na sobie, chcoiaz wciaz jest puszysta
      • miriam_73 Re: ratunku bo utonę w sierści 23.03.10, 10:38
        Ja teraz odkurzam własciwie codziennie, bo ciągle fruwają pozbijane białe
        kłaczki - Kicia linieje na potege. Plus jest taki, że ona uwielbia
        szczotkowanie i jak tylko widzi, że biorę szczotke do ręki to leci z
        podniesionym ogonem i miaukotem, żeby ja czesać. Uwielbia - z włosem i pod włos,
        podstawia się, pręzy, wystawia brzuszek - no miodzio - za każdym razem zbieram
        3-4 potężne kłebki białej "wełny". A i tak wszystkei ciuchy mam w kłakach.
        Dobrze ze Tajki tak nie linieja, Melka w zasadzie w ogole nie obłazi, a czesania
        nienawidzi - na widok szczotki wieje jak diabeł przed kropidłem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka