Dodaj do ulubionych

Posikiwanie :(

05.12.10, 00:53
Słuchajcie,

kilka dni temu zaczęły się problemy w postaci zasikanych elementów wyposażenia mieszkania. A to kołdra dziecka, a to nasza pościel... Podejrzewałam Lolusię, bo jej się zdarzyło to bezpośrednio po przyjeździe do nas. Ale uważniejsza obserwacja wykazała co innego.
Dziś mąż wypatrzył Lucka (kocur ok. 2 lat, znam go od małego, a u nas jest od jakichś 2 miesięcy), jak posikuje malutką ilością moczu na pościel i usiłuje to zakopać. Po chwili kocur powtórzył ten sam numer na kartkę papieru leżącą na podłodze - moczu było naprawdę malutko, nie był zabarwiony krwią (uff).

Jak myślicie - od razu do weta? Kuweta - jedna używana często i czyszczona codziennie, druga używana rzadziej, praktycznie jak nowa, świeża i pachnąca. Z drugiej strony, w mieszkaniu są trzy koty, więc jakaś kwestia układu sił czy hierarchii między nimi też może wchodzić w grę. Lucek lubi kocice, zachęca je do zabawy, ale z drugiej strony jest kotem "ostatnim do miski" - stresuje się jedzeniem przy kotkach, które go odganiają (Neti grubaska skończywszy swoją skromną porcję zawsze próbuje się dobrać do cudzej) suspicious

Podsumowując - iść od razu do weterynarza? I czy w ogóle warto iść ... bez sików? Czy też należy spróbować złapać kocie siki (już widzę tą operację, heh...) i dopiero wtedy się udać do gabinetu? Czy takie posikiwanie małymi ilościami wskazuje na chorobę, infekcję itp., czy raczej na sprawy behawioralne?
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: Posikiwanie :( 05.12.10, 09:32
      Takie posikiwanie to sygnał, że kot ma problem z nerkami, prawdopodobnie się przytyka piaskiem.Szczególnie, że oddaje małą ilość moczu. Do weterynarza musisz szybko, nawet dziś, ale dobrze by było złapać mu ów mocz(kotu, nie wetowi) do badania.
    • katia.seitz Re: Posikiwanie :( 05.12.10, 12:48
      Pójdziemy dziś po południu. Będziemy próbować łapać mocz, zobaczymy co z tego wyjdzie uncertain Biedny ten Lucek, jak nie przetrącona łapa (która doszła już do normy), to co innego się przyplątało...
      • salimis Re: Posikiwanie :( 05.12.10, 12:57
        W ostateczności,może wetowi uda się wycisnąć z niego mocz.
      • kasicaaa Re: Posikiwanie :( 05.12.10, 22:42
        koniecznie wet, nie chcę Cię straszyć, ale mój fagotek tak miał, zatkał się zupełnie, leki nie działały, w końcu wet powiedział, że musi go otworzyć... kotek nie wybudził się z narkozy, miał wadę serca sad parę tygodni temu tak samo zaczął posikiwać motek, brat fagotka, gnałam do weta jak szalona. jego na szczęście udało się z tego wyciągnąć zastrzykami i tabletkami (dzielny kotek grzecznie łykał tabsy trzy razy dziennie, jakby wiedział jakie to ważne). no i musiał przejść na specjalistyczną karmę. teraz już jest dobrze, ale trzeba go mieć na oku
        tak więc nie ma z tym żartów
    • katia.seitz Re: Posikiwanie :( 06.12.10, 11:24
      Byliśmy u weterynarza. Nabyliśmy specjalny żwirek do łapania moczu. Polowanie zakończyło się sukcesem i dziś rano mąż pojechał zawieźć mocz do analizy wink Lucek wczoraj dostał antybiotyk, ale z innym leczeniem lekarz kazał się wstrzymać do uzyskania wyników. Tak poza tym, to Lucek wygląda zdrowo, apetyt ma, temperatura ciała w normie. Mam nadzieję, że wszystko będzie OK, a to posikiwanie okaże się problemem behawioralnym... Zobaczymy.
      • nomya Re: Posikiwanie :( 06.12.10, 15:29
        Mam nadzieję, że wszystko będzie OK, a to posikiwanie okaże
        > się problemem behawioralnym... Zobaczymy.

        Oj, oby nie, wierz mi uncertain Mam taki problem behawioralny z naszym Tenorkiem i naprawdę to nic przyjemnego sad
        • katia.seitz Re: Posikiwanie :( 06.12.10, 18:18
          Współczuję sad Przy trzech kotach, czy jeszcze większej ilości to chyba dość częste - zawsze któremuś tam się coś nie podoba czy chce wyrazić swoje zdanie na jakiś temat...

          Oby doszło wszystko u was do normy...
    • ahnija Re: Posikiwanie :( 06.12.10, 14:51
      No to trzymamy kciuki aby okazał się to raczej problem niemedyczny..
      Głaski dla wszystkich Twoich kotków smile smile
    • katia.seitz Struwity 06.12.10, 18:16
      Dzwoniliśmy, są wyniki moczu - kryształy fosforanowo-magnezowe, czyli struwity. Czyli czeka nas karma weterynaryjna, z tego co rozumiem.
      Czy taka karma jest już wdrażana na stałe, czy też kot bierze przez jakiś czas, a potem już nie?
      Czy polecacie jakąś konkretną karmę (firma) przy kotach z takim problemem?

      Pojechalibyśmy jeszcze dziś do weterynarza, ale nie wiem, czy nam się uda - aktualnie czekamy na wizytę domową dla dziecka, które też nam się pochorowało. Jak się nie uda, to pojedziemy jutro. Ech...
      • kasicaaa Re: Struwity 06.12.10, 19:15
        najlepiej poradź się weterynarza, ale sama karma nie wystarczy, musi się kotek podleczyć, więc koniecznie jedź z nim do lecznicy
      • wadera3 Re: Struwity 06.12.10, 20:26
        Mój Teofil ze dwa czy trzy lata temu maił taki incydent(struwity)+ białko i erytrocyty w moczu.
        Po przeleczeniu antybiotykiem próbowałam wprowadzić specjalistyczna karmę, niestety kot miał w poważaniu moje starania. Wynalazłam domowo robiona karmę dla struwitowców - też nie chciał.
        I mądra (znana na tym forum) dr. Borkowska powiedziała, że jeśli kot miałby się głodzić, to niech lepiej je to, co dotychczas. I tak już pozostało.
        Kot je to co lubi(surowiznę) + suche dla kastratów, i póki co kryształy się nie pojawiają. Tfu, tfu na psa/kota uroksmile
      • katia.seitz Re: Struwity 06.12.10, 23:45
        Udało się, zaliczyliśmy weterynarza o 22.30 (niech żyją całodobowe lecznice).
        W moczu oprócz struwitów jest jeszcze białko, ale poza tym OK - krwinek żadnych nie ma. Lekarka nas uspokajała, że sytuacja nie jest póki co ciężka.

        Lucek dostał drugi zastrzyk antybiotyku, mamy się pojawiać w klinice jeszcze przez kilka dni na zastrzyki, a potem powtórka z badania moczu. Zakupiliśmy też Urinary RC wraz z miarką. I okazało się przy okazji że Lucek waży 5,6 kilo - więc w sumie już wszystkie moje koty są na granicy nadwagi albo ją dawno przekroczyły suspicious

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka