Munia Dziubek wpisała mi się na stałe w domowe koty. Jest świetna, mądra i ładna. Jużbym jej nie oddała, chociaż to szaleństwo. Nigdy nie bylam praktyczna ani przezorna. Trudno, już tak zostanie. Dziubek jest taka zabawna i serdeczna. Bawi się sama. Ja myślę, że któryś kot narobił w zakazanym miejscu, bo szura, pędzę interweniować - a tam Dziubek bawi się swoją myszką. Korzysta już ze wspólnych kuwet, ale jeszcze pyta wzrokiem: tam się sika? Jest świetna i już jej nie oddam...
Za chwilę przyjdzie Tolek na wakacje, będzie pięć...