Dodaj do ulubionych

co dwa koty to nie jeden ;)

12.11.11, 20:00
W sąsiednim wątku Wiesia mimochodem rzuciła mądrą uwagę - im więcej będzie na forum zdjęć kocio-kociej przyjaźni, tym więcej właściciele jedynaków będą mieli argumentów za dokoceniem i dowodów, że dwa futra w domu to niekoniecznie wojna.

Pozwoliłam sobie wykorzystać jej pomysł i zakładam wątek o duetach, tercetach, kwartetach.... aż do Wielkich Orkiestr Symfonicznych.

Na początek zdjęcia kotów moich Przyjaciół (debiut kotów na tym forum!!!)
Ten łaciaty to Zorro, buraska to Inka.

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/0dRY7GbO2wA2Oj9bwB.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/GjKFUUBkAockrkB48B.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/5dDYyU2cbHkO6VwPBB.jpg
Obserwuj wątek
    • wiesia.and.company Re: co dwa koty to nie jeden ;) 12.11.11, 22:29
      O rany! Jaką Inka ma rozanieloną minę na drugim zdjęciu! Świetna dwójeczka. Ale naprawdę ta minka jest doskonałą ilustracją dla twierdzenia, że koty czują, myślą, mają poczucie humoru!
      Widzieliście, żeby ktoś bez poczucia humoru potrafił się uśmiechać? A tu, proszę! Bez komputerowej ingerencji! Kot uśmiechnięty, wniebowzięty, w objęciach! smile
      • animus_anima Re: co dwa koty to nie jeden ;) 12.11.11, 22:39
        Rewelacja!
        Pytanie tylko w jakim wieku uda się tak pomyślnie dokocić?
        U mnie tylko rodzeństwo się tak traktuje. Znajdek jest olany na maksa, a dorosła kotka notorycznie atakowana przez rezydentów.

        Może zawsze skończy się sukcesem konstelacja - rezydent plus mały kotek..?
        • kamena1 Re: co dwa koty to nie jeden ;) 12.11.11, 23:52
          Oj daj Boże żeby to była prawda big_grin
          U mnie to póki co nie działa, ale z drugiej strony to dopiero tydzień. Tak więc, może jeśli do czasu podrośnięcia młodej mój rezydent jej nie zje, to może jest szansa, że jednak się pokochają smile
        • macarthur Re: co dwa koty to nie jeden ;) 12.11.11, 23:53
          piękna para tylko jest jedno ale takie dokocenie zdarza się raz na sto - ja mam czwórkę i wszyscy walczą ze wszystkimi a najbardziej kotka przeciwko trzem kocurom
          • pi.asia Re: co dwa koty to nie jeden ;) 13.11.11, 08:40
            Tak, takie dokocenie z przytulaniem to rzadkość, ale nie musi być przytulania wink
            Ważne żeby dzielić się jedną miską:
            [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/AMkJIx3umWk6G4cayB.jpg[/

            jedną platformą obserwacyjno-rekreacyjną:
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/UUS3FWQkzNaDQSrzsB.jpg

            jednym paninym kożuszkiem:
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/B5u2lb7ojvyEGLHo8B.jpg

            i jedną paniną kołderką:
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/TvvjI8rPvlB7lmzRPB.jpg
            • verdana Re: co dwa koty to nie jeden ;) 13.11.11, 11:57
              A u mojego syna dokocenie przebiegło bezproblemowo, moze dlatego, że nie wiedzieliśmy, ze mogą być problemy? Kota przyjęła kociaka bez problemu, więcej nawet - jako, ze kotek czasem nas odwiedzał, mój kocur witał go z takim entuzjazmem, ze się zatruł jego futerkiem - stale go lizał, a kotki burmańskie mają inne futro niż "zwykłe"smile
              Polecam też parę kot-mops. Mopsy uwielbiają koty i to z wzajemnością.
    • garraretka Re: co dwa koty to nie jeden ;) 13.11.11, 12:09
      Oj, a moje kociarstwo mimo, że jest rodzeństwem od początku wychowywanym razem - kompletnie się nie lubi. O spaniu razem nie ma mowy. Ba! Nawet leżenie na tej samej kanapie / kocu jest niedposzczalne!
      Jedyne miejsce i czas gdzie trwa lekki rozejm - to poranne głaski w łóżku. Poza tym - nie ma szans żeby siedzieć na tym samym parapecie (łapoczyny idą w ruch), miski muszą stać możliwie daleko od siebie, a zabawa z myszką /papierkiem / patyczkiem / czymkolwiek jest możliwa tylko wtedy, gdy drugiego kota nie ma w pobliżu i nie patrzy.
      A rzadkie momenty wspólnej 'zabawy' kończą się tak samo - warczeniem, syczeniem, łapoczynami i latającymi kłakami.

      Ale i tak są fajne smile I krzywdy sobie nie robią tylko się po prostu nie bardzo kochają wink
    • lauralay To pokażę moich całuśników :) 13.11.11, 14:19
      https://marnaw.w.interii.pl/iwa_rudi.jpg
      https://marnaw.w.interii.pl/lara_iwa.jpg
      https://marnaw.w.interii.pl/lara_kuzco.jpg
      https://marnaw.w.interii.pl/maniek_kuzco.jpg
      https://marnaw.w.interii.pl/rudi_kuzco.jpg
      https://marnaw.w.interii.pl/rudi_maniek.jpg
      • olinka20 Re: To pokażę moich całuśników :) 14.11.11, 10:04
        Ale piekne!!!
        I tak słodko sie myją, chyba musze chłopa poprosic, zeby fotnął mi koty jak sie myją.
        U nas jak u Verdany, dokocenie bez problemu, bo nie wiedzielismy, ze moga byc problemy.
        Fakt, tłuką sie, ale tez lezą razem przytulone.
        Puk nawet psa sie nie boi ( głupi, albo szalony big_grin )
        fotoforum.gazeta.pl/5,2,olinka20.html
    • invisible7 Re: co dwa koty to nie jeden ;) 14.11.11, 11:52
      Towarzystwo przyjaźni międzykociej smile

      Tak wyglądało 2 lata temu:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cf/wh/bfiv/ne2s4cpWGGcePrbnBB.jpg

      A tak wyglądało całkiem niedawno:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/cf/wh/bfiv/bQz64rcqZvKaDNkTWB.jpg
    • annb Re: co dwa koty to nie jeden ;) 14.11.11, 12:54
      Moje obecne tymczasy-rodzeństwo
      do wydania-tylko razem
      Bo tak się kochają
      https://lh6.googleusercontent.com/-uTq3LCUhBTk/TrbwPa92J6I/AAAAAAAAKUE/Hnr_qDPZOzM/s640/Obraz%252520116.jpg
      • lauralay Re: co dwa koty to nie jeden ;) 14.11.11, 14:59
        Jakie splątane łapeczki smile
        Nie wiadomo, która czyja smile
        • marysia191 Re: co dwa koty to nie jeden ;) 14.11.11, 15:12
          Ale piękne! Fantastyczne!
          Gdybym nie miała własnego inwentarza, wzięłabym od razu smile
          • jan.kran Re: co dwa koty to nie jeden ;) 14.11.11, 15:25
            U mnie koty w planie dalszym , oceniam ze najpozniej za rok bede miala dwa koty.
            Nie wiem czy wplyw na to ze koty sie akceptuja ma fakt ze beda zaadoptowane razem ?
            I co trzeba zwrocic uwage przy adopcjii , wiek , plec , rasa ?

            Wiem ze pytam sie wczesnie ale ogladam juz strony schroniska w Oslo zeby zobaczyc jakie sa koty , warunki adopcji.
            Pociesza mnei ze koty raczej w schronisku dlugo nie sa i nie jest ich duzo czyli jest troche dobrych ludzismile))
            Ja chce miec dwa koty niewychodzace, raczej starsze i chetnie trudne do adopcji z jakimis problemami czy kalectwem.
            Ale maja byc dwa i juz ...
            Choc u mojego Brata sa dwa i nie przyjaznia sie ale przynajmniej przestaly urzadzac dzikie walki i wrzaski...
            Pozdrawiam .
            Ula
            • annb Re: co dwa koty to nie jeden ;) 14.11.11, 15:33
              To jest rodzeństwo.Dlatego chcęje wydac razem.spią ze sobą, bawią się razem.Miałam kiedys 4, jedno umarlo, trojka poszła pojedynczo do roznych domów.ale tutaj mam wyrazny dwukot.One sa bardzo ze sobą zzyte
              za bardzo aby je rozdzielac
            • dfae325 Re: co dwa koty to nie jeden ;) 19.11.11, 21:23
              Ja w tym przypadku radziłabym adoptować właśnie taką parę przywiązanych do siebie kotów.. Sądzę, że dla 2 kotów, których nie chce się rozdzielać, dość trudno znaleźć dom, a często się spotykam z tego typu ogłoszeniami, więc to byłoby najlepsze rozwiązanie jeśli ktoś jest zdecydowany na 2 dorosłe kotysmile
            • babcia47 Re: co dwa koty to nie jeden ;) 21.11.11, 13:59
              nie mam czasu na zeskanowanie i wklejenie zdjęć, wiec musisz uwierzyć mi "na słowo"..miałam kota rezydenta i "tymczasa" przez kola tygodni i ich współżycie oraz zazyłośc była wręcz wzruszająca. Teraz, od wielu lat maja mnie trzy kociaki, w czym dwa 10-letnie kocury, kastraty i 8-mio letnia kocica, która dołączyła na stałe ok.5 lat temu (kocianna syna była poczatkowo) całe towarzystwo niewychodzące, żyje w pełnej symbiozie, choc kocica pełni rolę "kierowniczki podwórka", równiez wobec dwóch psów (wilczycy i kundla)..nie sądzę, by konieczne było jakiekolwiek pokrewieństwo czy wczesniejsza zażyłość wśród kotów..istnieje pewna hierarchia (i zazdrość o dostęp do "pańci") ale nie ma krwiożerczych walk..często jest wspólna zabawa i pomoc np. w razie choroby (wylizywanie, ogrzewanie) itp. Miałam równie dobre doswiadczenie, gdy chodzi o współzycie pojedynczego psa i kota, zawsze było to "braterstwo", z tym, ze to mały pies dołączał do starszego kota a potem "adoptował" kolejne..czasem dosłownie, co mozna sprawdzić w mojej galerii zdjęć
        • czarna.kotka.psotka Re: co dwa koty to nie jeden ;) 15.11.11, 14:37
          Grunt, że bilans łapeczek (RÓŻOWYCH!) się zgadza. Najchętniej wymiętosiłabym każdą z osobna i wszystkie 8 naraz smile.
      • niutaki Re: co dwa koty to nie jeden ;) 14.11.11, 15:45
        mnogosc rozowych paluszkowwink sliczne sasmile
        • marysia191 Re: co dwa koty to nie jeden ;) 14.11.11, 17:20
          Ja też jestem za tym, aby absolutnie ich nie rozdzielać !
          Mordeczki cudne smile
          • pi.asia Re: co dwa koty to nie jeden ;) 14.11.11, 18:17
            No jakbyś je rozdzieliła, to mogłoby się zdarzyć, że kot dostałby nie swoje łapki wink
            • annb Re: co dwa koty to nie jeden ;) 14.11.11, 22:00
              no własnie własnie
              nie mozna do tego dopuscic
              • mitta Re: co dwa koty to nie jeden ;) 15.11.11, 19:23
                Co dwa koty to nie jeden, a co trzy, to nie dwa wink Obudziłam je do fotki, oczywiście spały na MOIM fotelu.

                [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/gg/wb/qpz8/ahE3968lR9jRExFI2B.jpg[/img]
                • pi.asia Re: co dwa koty to nie jeden ;) 15.11.11, 19:44
                  Jakim TWOIM??? Weź no się ogarnij kobieto, bo coś Ci się najwyraźniej pomyliły prawa własności wink
                  • mitta Re: co dwa koty to nie jeden ;) 15.11.11, 19:59
                    Nie ustąpię, cały dom ich, to chociaż fotel mój - przynajmniej z nazwy. Bo używam rzadko, bo ciągle zajęty.
                    • lauralay Re: co dwa koty to nie jeden ;) 15.11.11, 20:09
                      Nie chcę Cię martwić, ale fotel już również ICH. Przez zasiedzenie wink
                      • czarna.kotka.psotka Re: co dwa koty to nie jeden ;) 16.11.11, 07:58
                        Zasiedzenie?! Chyba raczej ZAKOCENIE! smile
                        • mitta Re: co dwa koty to nie jeden ;) 16.11.11, 09:51
                          Nie ma mowy. Przez zasiedzenie to dopiero po 20 latach, a wejście w posiadanie w złej wierze dopiero po 30 latach - o to je posądzam, bo muszę z nimi robić wyścigi do fotela.
                          No, chyba,że zakocenie trwa krócej.

                          • kr_ka_11 Re: co dwa koty to nie jeden ;) 16.11.11, 10:21
                            to ja też pokaże moje sierściuchy smile
                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/jc/kj/eocn/7thxkWBaCl1M5UST3B.jpg
                            • pi.asia Re: co dwa koty to nie jeden ;) 16.11.11, 17:44
                              O jeżu kolczasty jakie pięęęękne.... !
                              • mitta Re: co dwa koty to nie jeden ;) 16.11.11, 20:02
                                Kr_ka, ale się wpasowały kolortstycznie do wnętrza. Cudne. Przez monitor czuję miękkość i jedwabistość ich futerek.
                                • kr_ka_11 Re: co dwa koty to nie jeden ;) 17.11.11, 07:41
                                  mitta napisała:

                                  > Kr_ka, ale się wpasowały kolortstycznie do wnętrza. Cudne. Przez monitor czuję
                                  > miękkość i jedwabistość ich futerek.

                                  hehe, to prawda, choć to nie było zamierzone smile

                                  Niutaki, futerko jest faktycznie milusie, zwlaszcza tej jasniejszej, ale z ciemnymi ubraniami praktycznie musielismy się pożegnać wink

                                  dziewczyny bardzo dziękują za miłe słowa smile

                                  • kr_ka_11 Re: co dwa koty to nie jeden ;) 20.11.11, 08:42
                                    > Niutaki, futerko jest faktycznie milusie, zwlaszcza tej jasniejszej, ale z ciem
                                    > nymi ubraniami praktycznie musielismy się pożegnać wink
                                    >

                                    kurcze, o tym futrze nie powinnam pisać do mitty, zakręcona jestem, przepraszam.
                                    • kr_ka_11 Re: co dwa koty to nie jeden ;) 20.11.11, 11:35
                                      *powinnam pisać
                                      szkoda, że nie ma opcji edycji, czasem szybciej piszę niż myślę i takie są efekty uncertain
                            • funghettino Re: co dwa koty to nie jeden ;) 16.11.11, 17:44
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/ng/df/kxdm/010LS53pcOvQ5lbzxB.jpg
                            • niutaki kr_ka_11 16.11.11, 20:10
                              ale piekne! jakie duze, uwielbiamkiss
                          • czarna.kotka.psotka Re: co dwa koty to nie jeden ;) 21.11.11, 09:45
                            Oczywiście, że objęcie własności rzeczy przez ZAKOCENIE trwa krócej. Po prostu - w momencie objęcia przez kota rzeczy w posiadanie (np. ułożenie futra na fotelu) następuje natychmiastowe ustalenie prawa własności fotela.
                            Śliczne te Twoje futrzaki.
    • martmarta Re: co dwa koty to nie jeden ;) 17.11.11, 20:45
      zgadzam się w całej rozciągłości, ja i moje dwa ogony smile
      prezentuję Lufę i Grubą - przyszywane siostry, kochają się tak mocno jak piorą po ryjkach codziennie rano smile
      https://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash2/164864_146455668746079_103615146363465_275562_4181255_n.jpg
      ostatnie jesienne słońce

      https://images38.fotosik.pl/1205/1e7e0490c8b2fc16gen.jpg
      koleżanki od śniadania...
      • czarna.kotka.psotka Re: co dwa koty to nie jeden ;) 18.11.11, 10:20
        Kto się lubi, ten się czubi. Najwyraźniej dotyczy to też kotów. Śliczniutkie buraski.
      • czarna.kotka.psotka Re: co dwa koty to nie jeden ;) 18.11.11, 13:34
        Gapa, totalna gapa ze mnie! Nie zauważyłam, że Kicia "opracowuje" serek homogenizowany, który ja też uwielbiam. Smacznego!
        • martmarta Re: co dwa koty to nie jeden ;) 18.11.11, 18:19
          no taka jest umowa między nami, że ja zjadam spokojnie śniadanie, ale w zamian za to zostawiam jej na brzegach co nieco smile
          • olinka20 Re: co dwa koty to nie jeden ;) 18.11.11, 19:56
            JA tez mam z Pinką taka umowesmile
            • futrzaczek11 Re: co dwa koty to nie jeden ;) 18.11.11, 21:22
              Oto moja dwójka. Dokocenie ekspresowe. Malutka jest znajdką i już piewrszego dnia została zaakceptowana przez Melę, która jej matkuje i wychowuje, bo mała powtarza każde zachowanie starszej kotki. Zrobienie zdjęcia jest możliwe tylko wtedy, kiedy śpią. Ale za to jaki widok. Mnie powala nieustannie smile

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/hh/je/urth/xfF9k013oHM43Ni8fA.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/hh/je/urth/aRjALvoUm20ObOS7BA.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/hh/je/urth/PpJu3aHnmYPuISTt5A.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/hh/je/urth/15sDHGGDdfJWqYRKZA.jpg

              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/hh/je/urth/aaIBBigIUHOgu82CZA.jpg

              Reasumując, nie wyobrażam sobie życia bez tej dwójeczki zwłaszcza, że dostarczają mi i sobie takiej rozrywki, że Hollywood to przy nich Pikuś smile
              • wiesia.and.company Re: co dwa koty to nie jeden ;) 19.11.11, 01:31
                Och, jakie piękne zdjęcia w tym wątku, i jakie wzruszenia, i w ogóle... I ja sama też nie wiem, ale z taką ochotą cykam zdjęcia moim kotom, bo one mi się wydają takie wdzięczne, śliczne, jedyne.... i tyle tych zdjęć mam... a tu wkleję tylko jedno z uśmiechniętą i wniebowziętą Frygą-niewolnicą, na której raczył położyć łapki Kubutek, bo mu tak było wygodnie smile

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ih/if/coof/3R3M2HmU9btrzZZDxX.jpg
      • kr_ka_11 Re: co dwa koty to nie jeden ;) 20.11.11, 08:44
        > prezentuję Lufę i Grubą - przyszywane siostry, kochają się tak mocno jak piorą
        > po ryjkach codziennie rano smile
        śliczne buraski smile
        moje też się tłuką regularnie, taka siostrzana miłość to przecież norma wink
    • dfae325 Re: co dwa koty to nie jeden ;) 20.11.11, 16:48
      http://img823.imageshack.us/img823/5048/img20111120164243.jpg

      Uploaded with ImageShack.us
      • dfae325 Re: co dwa koty to nie jeden ;) 20.11.11, 16:48
        Oj ucięło..
        http://img823.imageshack.us/img823/5048/img20111120164243.th.jpg

        Uploaded with ImageShack.us
        • wiesia.and.company Re: co dwa koty to nie jeden ;) 23.11.11, 23:34
          Tu Miluś z Wikcią, i co ciekawsze, oni się zanadto nie lubią

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ih/if/coof/aPzoeZ8s599PNspKmX.jpg

          Wikcia i Grosia - bardzo się lubią

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ih/if/coof/7bEk2oXbhWvDz7fEtX.jpg

          Tu trzy bure panienki - strzelająca oczami Wikcia szefowa, Fryga jednooczka i Grosia grubasia.
          Tyle mają miejsca na łóżku, ale wolą razem smile

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ih/if/coof/cpcwM0QYoROvQA84QX.jpg
          • agnes-05 Re: co dwa koty to nie jeden ;) 24.11.11, 00:07
            A to moje dwa zadowolone z siebie leniwce...smile
            https://x.garnek.pl/ga6190/9fd67cdc5cec2a18392924a3/18392924.jpg
            • pi.asia Re: co dwa koty to nie jeden ;) 24.11.11, 20:20
              podziwiam jak ten rudy jest poplątany wink wiadomo gdzie głowa i gdzie ogon, a reszta - zagadka...
              • agnes-05 Re: co dwa koty to nie jeden ;) 25.11.11, 09:41
                Tak, rudy to istna plastelinkasmile
                Natomiast Omarek nazywany jest "sarnią łapą" ze względu na sztywność kończyn.smile
                No cóż...nobody's perfect...
                • wiesia.and.company Re: co dwa koty to nie jeden ;) 28.11.11, 00:56
                  Ależ to piękności. I tak zgodnie w fotelu. Wypełniają sobą cały fotel, fotel (przynajmniej poręcze) kolorystycznie dobrane do umaszczenia. Ale te oczy, co za kolory! smile
                  • agnes-05 Re: co dwa koty to nie jeden ;) 28.11.11, 08:13
                    Wiesiu, od kiedy dowiedziałam się, że w moim aparacie istnieje opcja "fotografie zwierząt" ( jakoś do tej pory żyłam bez tej świadomości), to ich zdjęcia nabrały niesamowitej wyrazistości. smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka