Dodaj do ulubionych

Stalo sie - chyba mamy rujke :(

07.06.04, 10:07
Moja siedmomiesieczna kicia chyba ma rujke... Pisze chyba, bo objawy nie sa
takie oczywiste. Jest troche bardziej rozmialkana, stoi przy drzwiach
balkonowych i krzyczy, zeby ja wypuscic. Ociera sie glowka o wystajace meble -
przewraca sie na boczek oraz "czterema do gory" jakby czesciej niz zwykle.

Wlasciwie nawet o ta rujke bym ja nie podejrzewala, gdyby nie to, ze...
wczoraj znalazlam 3 siuski poza kuweta, co absolutnie nigdy wczesniej jej sie
nie zdazylo sad Nasiusiala na kanape, na moja bluze oraz pod suszarka z
praniem.

Dzisiaj po nocy znalazlam siku pod stolikiem w salonie i na parapecie. Ale
szczyt szczytow nastapil gdy rano robilam jajecznice - kicia stanela metr ode
mnie i ostentacyjnie nasiusiala na blat kuchenny...

W domu nie bylo ostatnio zadnych zmian, ktore moglby kicie zniechecic do
kuwety. Dlatego mysle, ze to rujka.

Pytanie, ile dni powinnam poczekac zanim pojde z kicia na sterylizacje? Czy
jest mozliwe, aby miala ta rujke juz wczesniej, tylko ja nie zauwazylam?
Pytam, bo kicia jest wychodzaca, wiec wiadomo czym to grozi...
Obserwuj wątek
    • fritzek Re: Stalo sie - chyba mamy rujke :( 07.06.04, 10:19
      oj jak najbardziej to ruja!
      wcześniej raczej nie miała rui.gdyby tak było miałabyś pewnie już przychówek
      albo kocię w ciąży (jest przecież wychodząca,kawalera znalazłaby sobie w
      mgnieniu oka).
      ruja u kotki trwa przeciętnie od 5 do 10 dni.okres płodny wynosi przeciętnie
      ok.4dni ale jeżeli nie chcesz zostać 'kocią babcią' nie wypuszczaj jej do
      całkowitego wygaśnięcia wszystkich objawów.
      do weta możesz pójść już teraz i umówić się na zabieg.niektórzy lekarze
      wykonuja zabieg tuż po rui inni radzą odczekać ok. tygodnia.
      najważniejsze,żeby zabieg wykonać.nie będziesz męczyła się ty,twoja kicia i
      ominie was problem niechcianej ciąży albo trwałej rui.
      powodzenia i cierpliwości przez parę najbliższych dni!
      • kasikk Re: Stalo sie - chyba mamy rujke :( 07.06.04, 11:23
        oj, gratujacje - dorosła kocia kobietka w domu wink)
        a na poważnie - nie czekaj ze sterylizacją,
        ja po pierwszej rujce przeciągnęłam ponad tydzień ciutkę i... zaczęła się
        kolejna rujka i z zabiegiem trzeba było czekać sad(
    • brenya Re: Stalo sie - chyba mamy rujke :( 07.06.04, 11:33
      Ach, czyli jednak rujka smile

      Ale pytanie mam nastepujace. Kicia jest wychodzaca i nawet wczoraj rano byla na
      dworze (dopiero jak po poludniu wrocilam do domu i znalazlam siusiu dotarlo do
      mnie, ze to rujka, ale... ona juz pare dni wczesniej zaczela sie ocierac o
      wystajace przedmioty sad). Jaka jest szansa, ze w tym okresie juz miala ruje?
      Wtedy caly czas wychodzila na dwor...!

      Boje sie, ze znalazla sobie jakiegos adoratora sad A ja naprawde dopiero po tym
      siku wpadlam na to, ze ma rujke, kicia zawsze byla przylepa, rozgadana i zawsze
      rano mialczala pod balkonem, zeby ja wypuscic - boje sie, ze przegapilam rujke
      i teraz beda male sad

      Czy jezeli kicia znalazla sobie (nie daj Boze) adoratora to czy nie powinna
      przestac miec ruje? Czy sa jakies oznaki wskazujace na to, ze jakis kocur ja
      dopadl?
      • fritzek Re: Stalo sie - chyba mamy rujke :( 07.06.04, 12:04
        no niestety widocznych objawów uprawiania amorów u kotki nie ma.trzeba odczekać
        do końca rui i popędzić do weta.jeżeli 'zaciążyła' to zawsze można jeszcze
        przeprowadzić kastrację.może dla niektórych być straszne ale za jednym zamachem
        w ten sposób wykonuje sie kastrację i aborcję.
        • brenya Re: Stalo sie - chyba mamy rujke :( 07.06.04, 12:12
          Dzwonilam do weta. Pytal czy jestem pewna czy to ruja - czy kicia podnosi
          tyleczek itp. A ona tylko dwa razy nieznacznie go uniosla, a mialczala zawsze,
          teraz nie zawodzi jakos specjalnie. Taka spokojna ta rujka - gdyby nie
          siusianie pewnie nic bym nie zauwazyla nawet. I wet mi kaze przyjsc -
          "wysterylizujemy". Na moje pytanie, czy tak w ruje mozna ja wysterylizowac,
          czy jednak troszke poczekac odpowiedzial mi - no przeciez nie wie Pani czy to
          jest ruja sad

          Jakis dziwny ten lekarz. A moze znacie jakas godna polecenia klinike w wawie w
          centrum, albo w okolicach brodna?

          Ale panikuje smile
          • fritzek Re: Stalo sie - chyba mamy rujke :( 07.06.04, 13:09
            no w tym ci niestety nie pomogę-jestem z innego rejonu polski.
            jedno co mogę ci doradzić:zdecyduj się na kastrację.tzn.usunięcie
            jajników,jajowodów i macicy.kicia będzie miała ogoloną część ciała,szwy i kilka
            dni rekonwalescencji przed sobą ale korzyści z tego wiele.po zabiegach
            oszczędzających może wystąpić ropomacicze,ciąża urojona itp.pozostawione orgaby
            wydzielają nadal hormony i stąd możliwe kłopoty.
            wejdź może na forum zwierzęta i rzuć hasło dobry wet dla kici w wa-wie.tam
            siedzi zdecydowanie więcej ludzi niż na kotach.
            jeszcze raz powodzenia!
    • brenya Re: Stalo sie - chyba mamy rujke :( 07.06.04, 23:05
      Nie wiem co jest grane, ale to chyba jednak nie ruja. Poczytalam, ze w rui
      kotka mialczy bez przerwy (wlasciwie tylko z przerwami na jedzenie), ze sie
      ciagle wypina i tarza. Moja kicia tarza sie owszem, ale leciuchno, tyleczek
      wypiela przedwczoraj raz. Mialczy bardzo malo, w zasadzie nie wiecej niz zwykle
      kiedy chce wyjsc na dwor.

      A teraz siedzi spokojnie na parapecie i podglada sasiada. Niemal bez ruchu.
      Kotki w rui na pewno nie przypomina. Pod moja nieobecnosc zrobila tylko raz
      siku pod stolem, za to jak przyszlam poleciala na kanape i na moich oczach
      zsiusiala sie na cerate (ktora przezornie przed wyjsciem z domu tam polozylam).
      Tak po prostu. Wlazla, kucnela i sie zsiusiala. Sama nie wiem - moze to jakies
      przeziebienia pecherza? Wiecie, ze w moich dwoch ksiegach o kotach nie ma slowa
      o takim siusianiu, ani nawet o rui! W internecie tez nic nie ma o chorobach
      pecherza.

      Czy mozliwe, zeby sie przeziebila? A moze to dlatego, ze dwa dni temu obcielam
      jej pazurki i teraz sie "msci" bestyja jedna? smile Biedactwo - jutro ide do weta.
      • fritzek Re: Stalo sie - chyba mamy rujke :( 07.06.04, 23:23
        eee...ja myślę,że to jednak to.tym bardziej,że wiek odpowiedni.nie każda kotka
        odstawi pełny cyrk w czasie rui.moja obecna kocica w trakcie rui robi jeden
        jedyny raz głębokie 'miau'.żadnych ryków,tarzań itp. o sikaniu nie mówiąc.nie
        sika.
        wcześniej miałam inne kotki i nigdy nie spotkałam sie z sytuacją,którą
        cytujesz,że kotka miauczy bez przerwy,wygina sie i tarza.
        inna sprawa,że każda kocia przechodzi to inaczej jak to kobitka wink
    • sloggi Brenya 08.06.04, 08:52
      Postaram się zdobyć dla Ciebie namiar na weta z okolic Bródna.
      sąsiad.
      • joko5 Re: Brenya 08.06.04, 09:15
        Wcale kotka nie musi miauczeć w czasie ruji. Ostatnio byłam na odrobaczaniu z 9
        miesięczną persiczką i dowiedziałam się, że moja kicia jest w szczycie ruji.
        Koteczka nie miała żadnych objawów, nie miauczała, nie ocierała się, nie była
        bardziej przymilna. Normalnie jadła i piła, załatwiała się do kuwety tak jak
        zawsze. Zastanawiam się w takim razie czy sterylizacja jest w takim przypadku
        potrzebne. Czy w przyszłości nie będzie problemów z ropomaciczem. Pozdrawiam.
        • kasikk Re: Brenya 08.06.04, 09:44
          podpisuję sie pod zdaniem joko5 - moja kocica wariowała, a znajomych tylko
          troszke tyłeczek wypina i nic więcej, nawet nie jęknie, nic.
        • fritzek Re: do joko 08.06.04, 11:27
          joko5 napisała:

          > Zastanawiam się w takim razie czy sterylizacja jest w takim przypadku
          > potrzebne. Czy w przyszłości nie będzie problemów z ropomaciczem. Pozdrawiam.

          nie sterylizacja a kastracja.nie będzie macicy nie będzie problemów z
          ropomaciczem.jeżeli nie chcesz aby twoja kicia miała maluchy wykastruj ją.kotki
          niekastrowane i niekryte też zapadają na ropomacicze.
          pozdrawiam!
      • brenya Re: Brenya 08.06.04, 09:39
        Dzieki Sloggi smile Jak sie pewnie domyslasz to Ciebie wczoraj kicia podgladala...
        Nie chce nic sugerowac, ale ona sie mogla zakochac - w koncu miala rujke smile

        Z namiarow na dobrego weta chetnie skorzystam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka