Dodaj do ulubionych

mój kot zaginął

23.01.13, 14:03
w poniedziałek minął tydzień, jak wyszedł z domu i nie wrócił
ponoć w środę widziała go sąsiadka (7 dni temu)

powiedzcie, czy jest szansa, że wróci jeszcze do nas?
ja wciąż nie tracę nadziei ..
Obserwuj wątek
    • mitta Re: mój kot zaginął 23.01.13, 14:25
      Jest szansa, ale dopomóż losowi, szukaj, wywieszaj ogłoszenia, pytaj ludzi. Kocur mojej siostry niedawno wybył na dwa tygodnie i szczęśliwie powrócił. Czy kot jest wykastrowany, jeśli nie to po powrocie zróbcie to, bo niewykastrowany ma skłonność do włóczenia się.
      Trzymam mocno kciuki, bo sama strasznie boję się o swoje wychodzące kotki i wiem, co teraz czujesz.
    • elzbieta.24 Re: mój kot zaginął 23.01.13, 17:10
      Nigdy nie trzeba tracić nadziei ale trzeba zrobić wszystko co można,mam nadzieję że go szukacie.
      • livia1111 Re: mój kot zaginął 23.01.13, 17:45
        Jest możliwe, że wróci. Mój kocurek kiedyś też wyszedł i nie było go miesiąc. Już pomału traciliśmy nadzieję, że go zobaczymy, aż pewnego dnia patrze sobie przez okno a tu mój Lenor siedzi pod ulubionym przez niego krzaczkiem, jak gdyby nigdy nic. Otworzyłam drzwi zawołałam, Pan Kot wszedł, pojadł, wygłaskałam, zrobił przegląd terenu i poszedł spać. Do dziś nie wiem gdzie był. Niestety w późniejszym czasie zaginął mi też czarny maluch i on już nie wrócił niestety. Mimo to mam nadzieję, że Twój też szczęśliwie powróci do domu.
        • hanka20074 Re: mój kot zaginął 23.01.13, 19:57
          no współczuję
          też to przerabiałam
          moja lafirynda wróciła po 2 dniach ale co przeżyłam to szkoda pisać
          trzymam kciuki
          • lashqueen Re: mój kot zaginął 23.01.13, 21:23
            Dlatego moje nigdy nie wyjdą z domu, choćby nie wiem co. Oczywiście zawsze jest mi przykro, gdy czytam o takich przypadkach, ale z drugiej strony uważam poniekąd, że właściciele kotów są trochę sami sobie winni.
            • roozyczzka Re: mój kot zaginął 25.01.13, 10:31
              ja nie mogłam go więzić w domu!!
              przecież nie wygoniłam go, on sam chciał wychodzić. gdy miałczał pod drzwiami, a nie chciałam go wypuścić, robił kupę złośliwie obok kuwety. lub uciekał przez okno.
              uważam, że trzymanie kota zamkniętego, gdy on potrzebuje wolności to krzywdzi go.

    • super-kinia Re: mój kot zaginął 23.01.13, 21:23
      Szukać,szukać,sprawdzać okoliczne piwnice,wieczorami nawoływać,jeżeli mieszkasz w mieście,dotrzeć do karmicieli kotów,ogłosić w internecie,porozwieszać ogłoszenia,i powiadomić najbliższe schronisko.Z ostatnio znanego mi przypadku,kobieta na osiedlu znalazła kota,dorosły był domowy,garnął się do ludzi,po kilku dniach pokazała kotkę na faceboku,chciała się pochwalić jakiego ma kiciusia,i okazało się,że sąsiad z bloku odezwał się,że to jego kicia,i takim cudem kiciuś wrócił do swojego domu,a ponieważ rodzina zdążyła się zakochać w kici,podjęto decyzję o adopcji innego kociaka,i takim cudem jeden z moich tymczasów znalazł domek.Kicia była czysto biała,niespotykana,ja miałam wówczas białego kocurka, i takim trafem dwie rodziny są szczęśliwe.
      • iza.74 Re: mój kot zaginął 24.01.13, 09:12
        moja kotka po miesiącu znalazła się na osiedlu kilometr od domu. Omal jej nie rozjechałam, bo akurat przebiegała przez drogę tuż przed moim samochdem.
        • roozyczzka Re: mój kot zaginął 25.01.13, 10:33
          ogłoszenia gotowe
          sasiedzi powiadomieni, znajomi też
          mojej sąsiadce też zaginęła kiedyś kotka, po 2 mies wróciła, ktoś najprawdopodobniej ją zabrał do domu, bo była zadbana, nakarmiona.

          ja wciąż wierzę, że nic mu się nie stało. a że jest pięknym rudzielcem, może ktoś go ukradł? zabrał? może wróci do mnie... man nadzieję
          • salimis Re: mój kot zaginął 25.01.13, 11:23
            Może byc tak, że ktoś pomyślał iż kot został np. wyrzucony i go po prostu zgarnął.
            W zeszłym roku dwa razy ręce mnie świerzbiły aby zgarnąc kota. Jednego widziałam w parku na mosteczku . Miziasty z obróżką na szyi. Drugiego na mojej ulicy, rudy długowłosy. Założę się że w obu przypadkach były to koty wychodzące. Bardzo dobrze odżywione, zadbane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka