miriam_73 24.02.13, 19:18 Doczekaliśmy się Pi.asiowej Fraszki, czyli kota złapanego na teleportacji ))) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lisek.chytrusek Re: Kosmitka :) 24.02.13, 19:59 Kosmitka, niekosmitka, piękna jest. Tri są cudne, trzy koty w jednym. Odpowiedz Link
hanka20074 Re: Kosmitka :) 24.02.13, 21:15 no jest nasza gwiazdeczka i jej słynny ogonek całuski od hanki Odpowiedz Link
pi.asia Re: Kosmitka :) 24.02.13, 21:41 Łał! Jest mój mięciaczek! Najmiększa z moich wszystkich kotów, i równocześnie największa. No to Was teraz zasypię jej zdjęciami A na początek - historia Fraszki, osobiście przez nią napisana: Był piękny wrześniowy dzień, jakieś sześć lat temu. Szłam sobie trawnikiem i zobaczyłam Drzewo. Zauroczyło mnie tak, że na nie wlazłam. Po co? Nieważne po co, to moja sprawa. Byłam jeszcze bardzo młoda, miałam jakieś cztery miesiące, i było to moje pierwsze drzewo, Bardzo Mądre Drzewo do Wchodzenia. Trochę na nim posiedziałam, aż postanowiłam zejść, i wtedy się okazało, że Drzewo jest Bardzo Głupie. Chwilę czekałam czy nie zmądrzeje, ale nie zmądrzało. No to zaczęłam wzywać odpowiednie służby, żeby się mną zajęły. Podobno są takie. Ale służby mnie zignorowały, może były zajęte gdzie indziej, choć nie rozumiem, co może być ważniejszego niż kot potrzebujący pomocy. No to zaczęłam wołać ludzi. Ludzie byli głusi. Wszyscy. No to wlazłam wyżej, bo pomyślałam, że wśród liści nie widać mojego pięknego białego futerka w rude i czarne łaty. Ludzie byli ślepi.Wszyscy. No to zaczęłam ćwiczyć głos - prośba, groźba, rozpacz, strach, wściekłość.... i tak w nieskończoność, aż pod drzewem pojawili się Oni. Długa kobita i przysadzisty facet. (potem się okazało, że Długa to Pani, a facet to gość,który remontował jej mieszkanie, i że Pani wróciła z pracy i ten facet powiedział jej, że kot miauczy na drzewie już dość długo, i Pani zdecydowała "Wychodzimy"i ci "Oni" to byli właśnie Oni. No więc On zaczął włazić na Drzewo. O kocia morda, co to był za widok! Lazł jak łamaga, hałasował jak stado koni, ale jakimś cudem znalazł się koło mnie. Złapał mnie i zaczął ze mną schodzić. Zachowywał się jak kompletny matoł, bo robił to w ten sposób, że stawiał mnie na najniższej gałęzi jakiej mógł dosięgnąć, potem zsuwał się kawałek w dół, łapał mnie, stawiał na najniższej gałęzi, znów się zsuwał.... Nie pomyślał, idiota jeden, że gdybym chciała, to bym w mgnieniu oka wlazła z powrotem na górę. Miał szczęście, że nie chciałam. Wprawdzie na samym dole kusiło mnie, żeby to zrobić, ale w tym momencie złapał mnie znowu i podał Pani. Pani przyjrzała mi się, i mruknęła coś takiego, że najbardziej podobają się jej buraski, a dostała kota w łaty. No cholera mną zatrzęsła! Wpadła jej w ręce zupełnie za darmo młoda, zdrowa, zgrabna trikolorka, prawie całkiem czysta i niemal bez pcheł, a ona wydziwia!!! Zaniosła mnie do domu - w którym już był kot! Znaczy się Duszka. Na mój widok uciekła do kuchni. W ciągu dwóch dni podbiłam całe mieszkanie, a ona przede mną wiała gdzie pieprz rośnie. Potem twierdziła, że mi po prostu ustępowała pola, żebym nie stresowała się zanadto nowym miejscem, chciała, żebym poczuła się u siebie, mile widziana i w ogóle! No dobra, dobra, niech jej będzie. Ja i tak swoje wiem. W każdym razie miałam już gdzie mieszkać, i co jeść. Pani zresztą zrobiła wielkie oczy, kiedy dała mi jeść, i orzekła że jem jak pies, całą mordą. A NIBY CZYM MAM JEŚĆ??? Ja nie wydziwiam nad miską tylko zjadam co dają i robię to szybko, bo mam mnóstwo innych zajęć. No. Po trzech dniach namysłu Pani nazwała mnie Fraszka. Myślała o imieniu Confetti, ale mi się to nie podobało. "Fraszka" też jest taka sobie, ale niech już będzie. No. I tak wiem, że czasem mówi o mnie "torba bazarowa"..... Odpowiedz Link
szila_tekila Re: Kosmitka :) 24.02.13, 22:56 Ojej..... skądś znam tę kolorową Panią... Fraszeczka doczekała się publikacji na głównej.. przekazuję głaski dla miękkiego futerka... Odpowiedz Link
uleczka_k Re: Kosmitka :) 24.02.13, 23:36 Super historia I Fraszka - fantastyczna, a ogonek być może dlatego znika, że za małą dostał porcję głasków? W każdym razie - głaskać, miziać, drapkać - i czego sobie tylko Kociapanna zażyczy. Widać po tej mordce że ma charakterek i talent do figli Odpowiedz Link
loola_kr Re: Kosmitka :) 25.02.13, 11:25 piękna historia pięknej koteczki. a ta "torba bazarowa" zupełnie mnie rozbroiła Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Kosmitka :) 24.02.13, 22:11 Stanowczo, koty są dla mnie źródłem nieustannego zdziwienia. Cholera, jakież te stworzenia potrafią być ładne! A jedno ciekawsze od drugiego. Odpowiedz Link
karple Re: Kosmitka :) 25.02.13, 08:38 Ojej- wreszcie futro Asi!!! Sliczna Fraszka i piękna historia widziana okiem koteczki! Ale zaraz, zaraz.... Asiu a gdzie te obiecane zdjęcia???? Odpowiedz Link
aankaa Re: Kosmitka :) 25.02.13, 12:13 kita cudo, a jej opowieść... Pi, prosimy o dalszą część historii ustami (?) Fraszki Odpowiedz Link
aniak68 Re: Kosmitka :) 25.02.13, 13:42 Asieńko jak zwykle fantastycznie opisałaś historię Fraszki ,sama kicia jest niezwykłej urody,ale Artystka musi mieć takie artystyczne kociambry Odpowiedz Link
mitta Re: Kosmitka :) 25.02.13, 15:08 O, jaka zgrabna panienka! Mocno podobna do mojej Migotki, tyle, że moja zbambaryniała na zimę. Odpowiedz Link
wladziac Re: Kosmitka :) 25.02.13, 15:13 cuuuudna niunia,widać puchatość futerka,moja Cwaniusia mimo że kolorystycznie bardzo podobna futro ma bardzo sztywne a Fraszka wygląda jak maskotka - przytulanka Odpowiedz Link
elzbieta.24 Re: Kosmitka :) 25.02.13, 16:07 Fraszko jak będziesz się teleportować moje chłopaki zapraszają,jest w czym wybierać.Najstarszy aż się oblizał na twój widok. Odpowiedz Link
pi.asia Re: Kosmitka :) 25.02.13, 19:23 Oto obiecane zdjęcia: takie ma getry na tylnych łapkach: a na przednich łapkach ma takie kropki tu w umywalce nosek Fraszki to cała symfonia napisana przez Naturę. Jest różowo-rudy, i ma maleńką czarną kropeczkę zamyślona Fraszka wygląda romantycznie a Fraszka jedząca to proza życia natomiast Fraszka śpiąca to w ogóle nie wiadomo co Naprawdę Kosmitka, może to jest jej właściwe imię Odpowiedz Link
elle-joan Re: Kosmitka :) 25.02.13, 22:46 Pierwsze zdjęcie na tej półeczce jest fajne, jak sobie fajnie leży. Odpowiedz Link
andy3458 Re: Kosmitka :) 25.02.13, 19:20 Jak to dobrze się stało że wtedy Długa Kobita, wysłała na głupie drzewo przysadzistego faceta po płaczącego kotecka. Dzięki temu możemy teraz podziwiać piękną Fraszkę, jej cudowne futerko oraz czytać opowieści o różnych przygodach. A Fraszki futerko jest na prawdę po prostu piękne. Przyłączam się do próśb o więcej fotek. Będę głaskał i miętosił monitor. Odpowiedz Link
rapuntzel Re: Kosmitka :) 25.02.13, 20:23 Fraszunia! Jaka śliczna i mięciutka, i jak ciekawie pisze. Kiedyś ją ukradnę Odpowiedz Link
jarka63 Re: Kosmitka :) 25.02.13, 21:13 Prześliczna, wygląda jak nimfa leśna Uwielbiam tri. Odpowiedz Link
minerwamcg Re: Kosmitka :) 25.02.13, 21:48 Dobrze napisała moja Przedmówczyni, trikolor to trzy koty w jednym. Przecież Fraszka na "zamyślonym" zdjęciu jest prawie biała! No i ten oooogon. Zdjęcie na lodówce niesamowite, ileż ona ma tej liny, chyba z metr? Odpowiedz Link
agnes-05 Re: Kosmitka :) 25.02.13, 21:49 W realu Fraszka jest jeszcze bardziej puszysta i mięciutka. To naprawdę prześliczny kot! ) Taki słodki, kochany, przymilny. )))) Odpowiedz Link
babcia47 Re: Kosmitka :) 26.02.13, 16:07 mmmmm..podobaja mi sie trikolorki niemożebnie..a mam przewaznie krówki w różnych wydaniach(biało-czarne, czarno-białe, biało-bure)..ale widać takim byłam dotąd najbardziej potrzebna..cudna Fraszka budzi moja wielka zazdroć i nadzieje, ze i w moje progi kiedys zawita taaaka piekność... Odpowiedz Link
miriam_73 Re: Kosmitka :) 26.02.13, 16:14 Asiu, a tak z ciekawości (bo sama mam trikolorkę): czy rudość Fraszki jest jednolita czy zróżnicowana? Bo u mojej Miśki są jakby dwa warianty rudości - delikatny rudy z prążkiem biszkoptowo-piaskowym (na udzie oraz plamka na mordce) oraz rudy-marchewkowy: na grzbiecie, łepku i ogonie. Twoja też taka pomieszana? Odpowiedz Link
pi.asia Re: Kosmitka :) 26.02.13, 17:26 Fraszka ma trzy kolory - biały, czarny i ciemnorudy, właściwie to toffi. Miejscami wyraźnie odgraniczone łaty, miejscami szylkret. A taki rudo-biszkoptowy w prążki podoba mi się niemożebnie. Mama Amurki jest właśnie taka wielokolorowa - i bura w prążki, i złocista,i rudo-pręgowana... jak będę kiedyś miała okazję, to ją sfotografuję. Klasyczny patchwork, ześcibolony z kawałeczków. Odpowiedz Link
karple Re: Kosmitka :) 26.02.13, 18:19 Śliczne zdjęcia!!! Fraszka jest urodzona modelką Asiu a co to tam na ścianie za fraszką jest??? Bo kształt kota widzę, ale co z resztą??? To zegar jest może?? Odpowiedz Link
pi.asia Re: Kosmitka :) 26.02.13, 19:01 Tak, to zegar z kotem, prezent urodzinowy od Szili-tekili i jej męża, zrobię zdjęcie i wrzucę w osobny wątek. Odpowiedz Link
barba50 Re: Kosmitka :) 27.02.13, 08:33 Szylkretki są do siebie mniej lub bardziej podobne. Ale trikolorki to dzieło każde w swoim rodzaju. Kosmitka, znaczy Fraszka doskonała! Oryginalna i piękna! Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Kosmitka :) 27.02.13, 16:33 O rany! Jakie powłóczyste spojrzenia rzuca! Minkę ma niewinną, oczka czyste - intencje pewnie też czyste Wygląd takiej piękności nie sugeruje rozrabiaki i nader samodzielnej i kapryśnej panienki To drzewo, które raz sobie sprawdziła jako legowisko, to musiał być jakiś życiowy przymus - nie chciała tak, a musiała, no i przecież nie uciekała potem przed trochę nieudolnym ratownikiem, dała się ratować, wziąć w ramiona. Dobra dziewczynka A ciało ma takie, że przyjmuje jakby każdy kształt podłoża, siedzi we wnęce, nazwijmy ją okienną, i tyłeczek formuje w kształt kąta prostego, ten tyłeczek rozklapuje się podczas jedzenia, a gdy śpi wisząc na pięterku drapaka, to tyłeczek również wisi. Robi wrażenie, jakby była niekłopotliwą koteczką, która czasem próbuje się wtopić w otoczenie, bo te kolorki to i tak zdradzają jej obecność. Więc coraz to próbuje teleportować jakieś części ciała (na pierwszym zdjęciu trochę niewidzialny staje się ogonek). Na mnie sprawia wrażenie cichej, nieśmiałej, zgodnej koteczki, która przyjmuje głaski o ochy+achy z zawstydzeniem i rumieńcem zażenowania. A to puchate ciałko aż się chce miziać i zatapiać paluchy, ugniatać, a nosek całuśny, oj! Odpowiedz Link
pi.asia Re: Kosmitka :) 27.02.13, 20:13 Częściowo się zgadza Fraszka jest kotem nieprawdopodobnie niekłopotliwym. Zjada wszystko bez marudzenia i kaprysów, ma najspokojniejszy charakter i najodporniejszy system nerwowy z całej mojej trójki, do gości pcha się pierwsza, pazury obcina się jej bezstresowo, nie obraża się o przesuwanie jej z zajmowanego miejsca, uporczywie wraca tam, skąd chce się ją usunąć, jest pogodna i życzliwa ludziom. Jeden jedyny raz dostałam od niej zębem i pazurem, gdy przy czesaniu drucianą szczotką zbyt mocno przejechałam jej po ogonie. Poza tym Olinka, Szila-tekila i Agnes wystawiły jej już laurkę - miziak i tyle. Co ciekawe, nie sypia ze mną, tylko na legowisku przy łóżku. Sporadycznie odwiedza mnie w nocy (raz na miesiąc) i wtedy pcha się na twarz, albo - jak ostatnio - wtula mi w dłoń swoją mordeczkę i mruczy aż zaśnie. Odpowiedz Link
mysiulek08 Re: Kosmitka :) 02.03.13, 21:38 Fraszka jak nic jest kotem dwu swiatow co to dla niej przeskakiwac z kolan Pi na kolana Pi z rownoleglego swiata ps. wlasnie ogladamy serial "Fringe' Odpowiedz Link