mysiulek08
27.07.13, 19:22
Wiadomo jak to jest po operacji. Chcielismy Lei troche podogadzac, a ze je niechetnie (pogardzila zmielona poledwica z zoltkiem) to cos odzywczego i na apetyt by sie przydalo.
Znalazlam cos takiego, dostepne zreszta w jednej! weterynarii:
www.centralvetchile.cl/tienda/catalog/product_info.php?products_id=1929
produkcja brazylijska, calkiem dobrze sie prezentujaca:
www.vetnil.com.br/index.php/produtos/organew/?linha=gatos
wyglada na lepsze od Convalescente RC, ktorego zreszta u nas nie ma.
Weterynaria na drugim koncu miasta, kilometrow sporo do przejechania, no to za telefon. Tym bardziej, ze jest zapis, ze to tylko na recepte(sic!) ale to akurat pisza przy prawie kazdym produkcie z katalogu aptecznego.
I faktycznie, preparat odzywczy, praktycznie zarcie WYLACZNIE na recepte od weta prowadzacego, bo on wie w jakiej kondycji jest kot. Nie pomogly tlumaczenia, ze kotka po operacji ortopedycznej, troche oslabiona, ze je niewiele. Nie i juz!
Oczywiscie wet, jak mu wczoraj powiedzielismy, ze Leia je niechetnie i czy by nie trzeba bylo jakis witamin, wapnia, czy wlasnie odzywki stwierdzil, ze nie widzi takiej potrzeby. Nawet sie nie zapytal co je. Recepty wiec miec nie bedziemy.
Brzmi to naprawde kuriozalnie w zestawieniu z ludzkimi aptekami, gdzie bez recepty sprzedaja niemal wszystko (pigulki anty, przeciwirusowe, antybiotyki) a szczegolnie wszelkiej masci witaminy, suplementy, odzywki. Czyli ludzie moga, a koty niech sie mecza.