lysy-jack 28.12.13, 23:12 W Święta Bożego Narodzenia minęła rocznica od kiedy przytargałem z działki Dzidzię. To było jej pierwsze wejście do domu na działce. Kotka Dzidzia pierwszy dzień w domu Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pi.asia Re: Pierwsza rocznica 29.12.13, 09:52 "Przytargałeś", tak? Myślałby kto, że ważyła ze dwieście kilo i zapierała się wszystkimi osiemnastoma łapami Cudny słodziaczek, te wielkie, lekko wystraszone ślepka chwytają za serce. Ale widać, że elegancka dziewczynka - ledwie weszła w nowe progi, a zaczęła myć łapeczki. W dupinkę jej ciepło, więc zajęła się toaletą. Wszak na święta wysprzątane, to i kot musi być czysty. Odpowiedz Link
rapuntzel Re: Pierwsza rocznica 29.12.13, 10:18 Taka mała Dzidzia, a tak duże szczęście Odpowiedz Link
esimona Re: Pierwsza rocznica 29.12.13, 18:53 Życzę Dzidziu dużo radości i utrzymania doskonałych kontaktów z wybawicielem. Niech służy ci dobrze i wiernie razem z żoną. O wzajemności nie wspominam - to przecież jest oczywiste. Wszystkiego dobrego! Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Pierwsza rocznica 29.12.13, 20:21 Fajny ma zydelek pod dupeczką. Wygodnie jej, taka jest nieporadna jeszcze, dziecko z niej malutkie. Najpierw chciała ogrzać się, wyczyścić futereczko, wypełnić brzuszek. I tak z wdziękiem uwiodła gospodynię i gospodarza, a my mamy niesłychaną przyjemność oglądać zdjęcia modelki, czytać o innowacjach poczynionych w gospodarstwie (a to buda, a to rozstawione zmyślnie miseczki), ma wpływ na podniesienie świadomości ludzi, i takie tam). Co ja tu będę mówić. Dzięki Dzidzi i my mamy Jacka na Zakątku Odpowiedz Link
lysy-jack Re: Pierwsza rocznica 29.12.13, 20:29 Wiesiu, wystarczy, bo się czerwienię Właśnie siedzę nad projektem zimowej stołówki dla moich pięciu dzikusów. Kiedy skończę, poproszę o cenne uwagi przed realizacją. Odpowiedz Link